Pierwszy katar przychodzi zwykle razem z pierwszymi kolorowymi liśćmi. Wystarczy kilka tygodni w przedszkolu albo szkole i w domu pojawia się kaszel, katar i gorączka. Infekcji nie da się uniknąć, ale wybierając produkty naturalnie wspierające odporność możemy sprawić, że organizm dziecka wejdzie w sezon dobrze przygotowany.
Choroba to też lekcja
Dziecięcy układ odpornościowy dopiero się uczy. Każdy kontakt z nowym wirusem to dla niego trening: poznaje przeciwnika, zapamiętuje go i za kolejnym razem reaguje sprawniej. To dlatego maluchy, zwłaszcza w pierwszych latach przedszkola, chorują częściej niż dorośli. To naturalny etap rozwoju, a nie powód do niepokoju. To oznacza także tyle, że nie da się, i nie trzeba, całkowicie uchronić dziecka przed infekcjami. Można natomiast zadbać o to, by jego organizm miał z czego czerpać siłę, kiedy przyjdzie mu się z nimi zmierzyć.
Najpierw fundamenty
Zanim sięgniemy po cokolwiek z półki, warto przyjrzeć się codzienności. Odporność budują przede wszystkim dobre nawyki takie jak: regularny sen, ruch na świeżym powietrzu także wtedy, gdy jest chłodno i szaro, zróżnicowany talerz, na którym powinno znaleźć się miejsce na warzywa, owoce, kasze, dobre tłuszcze, produkty fermentowane, picie wody, bo dzieci jesienią piją wyraźnie mniej, a nawodnienie ma znaczenie, a także spokój, bo przemęczenie i stres osłabiają organizm tak samo u małych, jak u dużych.
Dopiero na takiej bazie naturalne uzupełnienia diety mają sens. Naturalne suplementy nie zastąpią zdrowych nawyków, ale mogą być ich dobrym dopełnieniem. Szczególnie warto zwrócić uwagę na takie produkty, które z łatwością uda się wpleść w jesienną rutynę.
Olej z czarnuszki: kilka kropel o wyrazistym charakterze
Czarnuszka siewna od stuleci obecna jest w kuchniach Bliskiego Wschodu i basenu Morza Śródziemnego. Olej z jej nasion ma głęboki, lekko pieprzny, korzenny smak, którego nie da się pomylić z niczym innym. Olej ten najlepiej sprawdza się na zimno, więc nie podgrzewamy go ani nie dodajemy do gorących dań. Większość dzieci chętniej przyjmie go „w przebraniu”: wmieszany w przestudzoną owsiankę, kaszkę, owocowy mus, koktajl, pastę do kanapek albo letnią zupę.
Przy wyborze oleju z czarnuszki warto patrzeć nie tylko na hasło „naturalny” lub „zimnotłoczony”, ale także na zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych Omega 6 i 9, a także tymochinonu – związku charakterystycznego właśnie dla tej rośliny. Olej z czarnuszki Miodziś z Manufaktury Rodziny Sadowskich zawiera aż 11 mg/g tymochinonu, a jego codzienne picie to naturalny rytuał i moc cennych składników odżywczych wspierających organizm.

Łagodny oxymel: tradycyjna receptura w dziecięcej wersji
Oxymel to połączenie naturalnego octu i miodu, w którym macerują się warzywa i przyprawy. Takie mikstury znano od lat, a dziś wracają do łask jako naturalny element jesiennego menu.
Oxymel łagodny dla dzieci Miodziś powstał na bazie żywych, niepasteryzowanych octów: jabłkowego, gruszkowego i z kwiatów czarnego bzu. Do tego dodano 20% miodu. Piękny, rubinowy kolor zawdzięcza hibiskusowi. Wersje dla dorosłych bywają naprawdę ogniste, dlatego ta receptura została wyraźnie złagodzona z myślą o najmłodszych podniebieniach. Picie Oxymelu najlepiej zacząć od małych porcji, aby przyzwyczaić dziecko do jego smaku. Pół łyżeczki na początek wystarczy, aby następnie zwiększać ilość podawanego produktu do nawet 1-2 łyżeczek.

Polifenole KIDS: roślinna moc w szklance napoju
Polifenole to naturalne związki roślinne, występujące w owocach. To także antocyjany, czyli barwniki odpowiadające za fioletowe i granatowe kolory owoców m.in. czarnego bzu i aronii. Na ich bazie powstał suplement diety POLIFENOLE Kids, który łączy moc polifenoli i antocyjanów z witaminą C i cynkiem. Formułę uzupełniają m.in. beta-glukany PostBione™-β, naturalna astaksantyna z mikroalg (AstaFit®) oraz ekstrakt z dzikiej róży. Jedna saszetka dostarcza aż 25 mg witaminy C i 3 mg cynku. Oba te składniki pomagają w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego.
Z każdej saszetki powstaje napój o smaku czarnej porzeczki, po który chętnie sięgną nawet niejadki i przeciwnicy oleistych konsystencji.

Jak to wszystko poukładać?
Dobrze mieć na jesień przemyślany plan, bo nie chodzi o to, by każdego ranka przygotowywać kilka mikstur. Najlepiej sprawdza się prosta rutyna, dopasowana do wieku dziecka, na przykład do wypicia rano szklanka napoju z Polifenolami KIDS, do śniadania ½ lub łyżeczka oleju z czarnuszki wmieszana w owsiankę albo kaszkę, a do picia w ciągu dnia łyżeczka oxymelu rozcieńczona w soku. Nie trzeba też stosować wszystkiego naraz. Czasem jeden dobrze dobrany produkt, podawany regularnie, da więcej niż trzy stosowane zrywami. Jeśli dziecko choruje przewlekle, ma alergie albo przyjmuje leki, warto wcześniej porozmawiać z pediatrą.
Artykuł Partnera