Psychologia Zdrowie

Co się dzieje z twoim ciałem kiedy nienawidzisz swojej pracy

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
22 stycznia 2019
Fot. iStock/millann
 

Każdy ma złe dni w pracy, ale bywa i tak, że jeden dzień zamienia się w tydzień, miesiąc, a nawet lata niekończącego się, wyniszczającego stresu, który rujnuje twoje zdrowie. Twoje ciało wie, że to twoje życie zawodowe jest odpowiedzialne za te nerwy, zanim jeszcze ty sam na to wpadniesz. Wysyła ci powiadomienia, że coś jest nie tak.

Nie możesz zasnąć

Lub budzisz się w środku nocy myśląc o tym, co musisz zrobić, gdy tylko wejdziesz do biura. Kilka niespokojnych nocy to nie jest wielka sprawa, ale jeśli staje się to rutyną, może to oznaczać, że stres w pracy stał się toksyczny.

Masz bóle głowy

Twoje mięśnie napinają się, aby ochronić twoje ciało przed obrażeniami. Kiedy widzisz, że miejsce pracy jest strefą niebezpieczną, zgodnie twoje mięśnie są ciasno zaciśnięte. Przewlekłe napięcie w szyi, ramionach i głowie może wiązać się z migrenami i napięciowymi bólami głowy.

Bóle mięśni

Kiedy twoja praca jest toksyczna, może czuć się, jakbyś walczył z dzikim tygrysem choć siedzisz tylko przy biurku. Odbierając sytuację jako zagrożenie, twój mózg zalewa organizm adrenaliną i innymi hormonami stresu.

Twoje zdrowie psychiczne się pogarsza

Psychologowie zauważyli, że zwiększony stres może zaostrzyć istniejące już problemy ze zdrowiem psychicznym. Bulimia, anoreksja, depresja… To tylko kilka stanów chorobowych, które pogłębią się, jeśli twoje środowisko pracy jest nieodpowiednie.

Niesprawiedliwość doznana w miejscu pracy jest szczególnie toksycznym czynnikiem stresogennym, ponieważ uderza w sedno tego, kim jesteśmy – twierdzą badacze.

Częściej chorujesz

Spada ci odporność, bo jesteś zestresowany, ale częste przeziębienia to również objaw sprzężony, psychosomatyczny. Chorujesz, żeby iść na zwolnienie, instynktownie obronić się przed pójściem do pracy, przed środowiskiem, które jest dla ciebie z jakiegoś powodu wysoce szkodliwe.

Tracisz zainteresowanie seksem

Kiedy zabierasz ze sobą pracę do domu, twoje relacje mogą cierpieć. Zdaniem naukowców szczególnie narażone są kobiety, które dosłownie żonglują zawodowym stresem w związku z ich osobistymi i finansowymi zobowiązaniami, co może to zmniejszyć pożądanie seksualne. U mężczyzn ten przewlekły stres może prowadzić do obniżenia produkcji testosteronu, co z kolei prowadzi do obniżenia libido.

Jesteś cały czas zmęczony

Jest to zmęczenie stałe, głębokie znużenie, któremu nie zaradzisz drzemką lub weekendowym lenistwem.

Jeśli ten tekst pozwoli wam uświadomić sobie, że źródłem waszych problemów zdrowotnych jest praca, pamiętajcie – nigdy nie jest za późno, by ją zmienić. Dużo trudniej odzyskać zdrowie…


Na podstawie: sg.news.yahoo.com


Psychologia Zdrowie

6 lekcji, które możesz wyciągnąć z niespełnionej miłości

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
22 stycznia 2019
Fot. iStock/PeopleImages
 

Trudno sobie wyobrazić, by nieudany związek mógł stać się powodem do radości. Nie wspominając oczywiście o relacjach, które były złe, niesatysfakcjonujące, a nawet toksyczne. Jeśli wszystko układało się w porządku, ale finalnie coś poszło nie tak, rozstanie zawsze boli. Potrzeba wtedy czasu na uspokojenie emocji, odnalezienie równowagi i próbę ułożenia codzienności na nowo.

Trudno jest krótko po rozstaniu w to uwierzyć, ale każdy związek może nauczyć nas kilku bardzo ważnych rzeczy. Być może tego dotychczas o sobie nie wiedzieliśmy lub po prostu nie pamiętamy o tym na co dzień.

6 rzeczy, których może nauczyć cię niespełniony związek

1. Nie musisz się dostosować

Na początku każdego związku zazwyczaj chcemy się dopasować i uzyskać aprobatę u kogoś, na kim nam zależy. Tymczasem tracimy poczucie prawdziwego „ja”, poświęcamy się dla uczucia rezygnując z siebie. Zakończony związek uczy, że warto być sobą, bo właściwi ludzie przychodzą w odpowiednim czasie i po prostu zostają w twoim życiu. I nikt nie musi się dopasowywać na siłę.

2. Odróżniasz prawdę od ułudy

Niektórzy ludzie są w stanie zaślepić nas do takiego stopnia, że trudno zrozumieć to, co się wokół dzieje. W tym zaślepieniu marnujemy czas i uczucia na kogoś, kto na to nie zasługuje. Choć to bolesna nauka, niespełniona miłość pozwala zrozumieć, czym się różni prawda od ułudy.

3. Dojrzała miłość to dyscyplina

Miłość kojarzy się z szaleństwem i oglądaniem świata przez różowe okulary. Jednak bardzo często mylimy prawdziwe uczucia od namiętności, a prawdziwa miłość wymaga czegoś więcej, niż  instynktownego działania. Dojrzała miłość uczy dyscypliny, która pomaga obojgu partnerom we wzajemnym rozwoju.

4. Niespełniona miłość to trudna lekcja na przyszłość

Miłość to trudna lekcja, przede wszystkim dawania, a nie przyjmowania uczuć i wszystkiego, co jest z nimi związane. Niesie również ze sobą ryzyko, że druga osoba nie odwzajemni tych starań. Jednak nauka zaufania, podjęcie ryzyka, odczuwanie bólu pozwala na bardziej świadome przeżywanie miłości w kolejnym związku.

5. To ty jesteś źródłem miłości

Choć może się wydawać, że to partner generuje w tobie dobre uczucia, ty sama jesteś źródłem miłości. Bez względu na wszystko możesz dawać  innym radość, spokój i szczęście. Dziel się pozytywną energią z każdym, kto się z tobą zetknie.

6. Ustalasz swoje priorytety

Każdy nieudany związek powoduje, że rozmyślasz nad tym, co było dobre, a co poszło nie tak. Masz możliwość zastanowienia się nad swoimi potrzebami, na tym, co jest dla ciebie ważne w życiu, jakie masz priorytety. Po takiej analizie dobrze wiesz na co chcesz poświęcać swój czas i energię, nie popełniając znów tych samych błędów.

źródło: themindsjournal.com 


Psychologia Zdrowie

O tych rzeczach w związku nie rozmawiamy. Powinniśmy to zmienić, jeśli chcemy zbudować dobrą i zdrową relację z partnerem

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
22 stycznia 2019
Fot. iStock/AleksandarNakic

Nie lubimy rozmawiać, zwłaszcza o trudnych rzeczach. W związku bardzo często ulegamy pokusie zamiatania niektórych spraw pod dywan, bo chcemy uniknąć konfliktu, napięcia, dyskomfortu.

Tyle tylko, że dopiero rozmowa o drażliwych dla nas tematach tworzy bliskość, umożliwia rozwiązanie problemów. Tylko tak jesteśmy w stanie stworzyć dobry związek.

Jeśli czujesz, że wasz związek idzie w złym kierunku, że się rozmijacie, zatracacie każde w swoich sprawach, ale też skrywanych pretensjach – usiądźcie, porozmawiajcie, co z pewnością będzie niezwykle trudne, ale dla waszego związku potrzebne.

O czym powinniśmy rozmawiać?

O stawianiu granic

To nie jest łatwe, ale bardzo wiele ułatwi w waszej relacji. Granice mogą być emocjonalne, fizyczne, finansowe. Komunikujcie je. Powiedz mu, czego nie chcesz, na co się nie zgadzasz, jakie masz zasady. Najlepiej widać to na przykładzie zdrady. Mówiąc: „Jeśli mnie zdradzisz, nie wybaczę ci, to jest moja granica, którą, jeśli przekroczysz, złamiesz wszystko to, co budowaliśmy”. Jasne postawienie sprawy. Podobnie jeśli chodzi o kwestie finansowe – może jedno z was potrzebuje mieć wspólne konto, może chce mieć także swoje osobne, na które odkłada pieniądze na realizację swoich marzeń. Granice można stawiać w odniesieniu do tego, jak partner nas traktuje. „Nie chcę, żebyś tak do mnie mówił”, „Nie podoba mi się, jak mnie traktujesz”.

O niespełnionych potrzebach emocjonalnych

Na pewnym etapie związku wiemy, że sama miłość nie wystarczy, by szczęśliwie ze sobą żyć. Każdy z nas ma inne potrzeby. Jedni potrzebują poczucia bezpieczeństwa w związku, inni stabilizacji, spokoju, bezpieczeństwa finansowego, poczucia całkowitego zaufania, jeszcze inni wolności i niezależności.

O tym, czego brakuje nam związku w kontekście emocji – musimy mówić, nikt się nie domyśli, dlaczego bywamy nieszczęśliwi.

O naruszeniu zaufania

Czasami wpadamy w pułapkę domniemań. Zastanawiamy się, dlaczego on wrócił do domu później, z kim rozmawia przez telefon, do kogo pisze. Analizujemy różne sytuacje pod kątem jego drobnych kłamstw, które być może nic nie znaczą, być może nas chronią, ale jednak się pojawiają, tym samym naruszają nasze zaufanie. Jeśli jest coś, co cię niepokoi, co budzi twoje wątpliwości i lęk – powiedz o tym. Wytłumacz, dlaczego tak się czujesz, nie zarzucaj go podejrzeniami, tylko mów, jakie emocje budzą w tobie konkretne sytuacje.

O planowaniu przyszłości

Wiele osób czuje się niekomfortowo, gdy rozmawia o przyszłości ze swoim partnerem. A jednak, jeśli chcesz, aby twój związek zmierzał we właściwym kierunku, takie rozmowy są dla was kluczowe.

Nasze potrzeby się zmieniają, plany także, to naturalny stan rzeczy. Ale musimy o tym mówić, komunikować, czego chcemy, o czym marzymy, co byśmy chcieli zmienić.

O kłopotach finansowych

Często w związku pomijamy kwestie finansowe, ponieważ mogą one łatwo doprowadzić do napięcia i kłótni. Nie umiemy rozmawiać o pieniądzach. Tymczasem ukrywanie ważnych dla ciebie spraw, nie wpływa korzystnie na waszą relację. Chociaż to bardzo trudne, warto zebrać się na szczerość, powiedzieć, co jest dla was problemem i dlaczego. Być może wiedza o stanie waszych finansów, daje ci poczucie bezpieczeństwa i komfortu, o czym partner może w ogóle nie wiedzieć, bo nigdy wcześniej o tym nie rozmawialiście.

O waszym życiu seksualnym

Tkwi w nas przekonanie, że o seksie się nie rozmawia, tylko się go uprawia. To nieprawda. Jeśli czujemy się źle zrozumiani, rozczarowani, zaniepokojeni, musimy o tym mówić. Seks i seksualność są niezwykle ważne dla naszego związku, choćby dlatego, że budują naszą intymność. Nie da się tej kwestii pominąć, przemilczeć, zwłaszcza, gdy nie czujemy się z tym dobrze.


Zobacz także

Koniec to zawsze nowy początek… Cele, plany i zmiany w Nowym Roku z Mapą Marzeń!

6 prostych trików na szybki zastrzyk szczęścia

6 prostych trików na szybki zastrzyk szczęścia

16 kroków do rozstania. Jak to się dzieje, że nie jesteście już „razem”