Zdrowie

7 skutecznych metod na odstawienie słodyczy. W końcu musi się udać…

Redakcja
Redakcja
17 marca 2017
Fot. iStock/wundervisuals
 

Kochamy słodycze. To żadna nowość, że są one trudną do odsunięcia pokusą. Bo jak zapomnieć o czekoladzie, żelkach, piankach, ciastach i ciasteczkach, gdy słońca brak, humor nie dopisuje, a barek aż pęka od schowanych w nim pokus? Nic lepiej nie poprawia samopoczucia niż dawka cukru zaczarowana w apetycznych kształtach i barwach słodyczy. Działa szybko i skutecznie, choć nie zawsze zdrowo.

Jeśli nie cierpimy z powodu chorób, otyłości, czy nie próbujemy zrzucić nadprogramowych kilogramów po ciąży, to nikt nie zabroni sięgać po to uzależniające wręcz „zło”. Ale gdy sytuacja wymaga od nas poświęcenia przy odstawieniu słodyczy, zaczynają się prawdziwe schody.

7 sposobów na skuteczne odmawianie sobie słodyczy

Jak powiedzieć sobie „dość”, gdy myśli i ręce wędrują w kierunku zakazanych słodyczy? Istnieją metody, które rzeczywiście mogą pomóc okiełznać chęć na małe słodkie co nieco.

1.Odrzuć terapię szokową

Jeśli wydaje ci się, że wystarczy silna wola i sprawa załatwiona, plus dla ciebie za wiarę we własne możliwości. Doświadczenie kobiet, które przechodziły przez proces odstawiania słodkości pokazują, że terapia wstrząsowa, czyli zupełne wyeliminowanie cukru z diety, nie zdaje egzaminu. Efekt po kilku dniach bywa marny, ponieważ organizm, który zdążył się uzależnić od cukru, po prostu się go dopomina. Myśli coraz uporczywiej wędrują w stronę zakazanego owocu i najczęściej złe na siebie, sięgamy po znienawidzony batonik, zjadając go z lubością. A po tym jednym, skoro świat się nie zawalił, sięgamy po kolejny, i kolejny, i nici z postanowienia. Bezpieczniej jest wprowadzać zmiany stopniowo, zmieniając skutecznie i długofalowo, przyzwyczajenia.

2. Oczyść otoczenie z potencjalnego zagrożenia 

Nie kupuj zapasu słodyczy, nie upychaj ich w barku na wypadek najazdu nieprzewidzianych gości. Ci, którzy się nie zapowiadają, i tak przynoszą małe co nieco ze sobą. Nie rób zapasów słodkiego, jako plan rozłożenia konsumpcji tego na dłuższy czas. Gdy dopadnie cię kryzys, zjesz nie jeden baton, ale tyle, ile wejdzie, bo akurat na nieszczęście znajdziesz słodycze w swojej nocnej szafce. Pustki w barku nie będą kusiły, by specjalnie ubierać się i biec dwie ulice dalej do sklepu po czekoladę. Najczęściej jesteśmy zbyt wygodni i leniwi na takie „poświęcenie” i najczęściej sięgamy po coś innego, zdrowszego.

3. Miej pod ręką alternatywę

Mogą dopadać cię chwile zwątpienia i przemożna chęć zjedzenia czegoś słodkiego, co natychmiast poprawi ci humor, czy doda energii. Zamiast sięgać po zakazaną, miej pod ręką inną „słodycz”, znacznie zdrowszą — suszone lub świeże owoce. One również zawierają cukier, ale w jego towarzystwie występują witaminy i inne, cenne substancje, których nie uświadczysz w cukierkach. Będziesz również mniej narażona na skoki poziomu cukru we krwi i oszczędzisz sobie niezdrowego podjadania. Jeśli musisz słodzić napoje, wypróbuj o wiele zdrowszy od białego cukru miód.  A gdy koniecznie chcesz zjeść prawdziwe słodycze, wybierz gorzką 70% czekoladę zamiast mlecznej, ciastek.

4. Znajdź sobie zajęcie

A dokładniej coś, co lubisz i co pochłania cię zupełnie. Dzięki zajęciu rąk i głowy nie będziesz wracała myślami w stronę szafki ze słodyczami. Ukierunkowanie uwagi na ciekawe zajęcie sprawi, że, nawet gdy dopadać cię będą niechciane myśli o słodyczach, łatwiej je od siebie odsuniesz.

5. Umyj zęby, żuj miętową gumę

Miętowy smak to twój sprzymierzeniec w walce z chęcią na słodkie. Myjąc w chwili słabości zęby miętową pastą, załagodzisz pragnienie słodkiego, blokując kubki smakowe. Poza tym, komu będzie się chciało myć zęby raz jeszcze, w razie, gdyby nie udało się powstrzymać przed słodkim grzeszkiem?

6. Jedz regularnie 

Jedząc regularnie i utrzymując dzięki temu stabilny poziom cukru we krwi, nie będziesz musiała szukać szybkiej dostawy energii ze słodyczy, gdy dopadnie cię zmęczenie. Sięgaj po płatki owsiane i warzywa będące dobrym źródłem błonnika, przez co poczujesz się najedzona przez dłuższy okres czasu.

7. Bądź rozsądną realistką

Nie zakładaj opcji „zawsze” lub „nigdy” i nie zadręczaj się, gdy zdarzy ci się mniej lub bardziej zgrzeszyć, łamiąc twarde postanowienie. Potknięcia się zdarzają i nie ma sensu się na nich skupiać. Było, minęło, to nie powód, by robić sobie milion wyrzutów i popadać w gorszy humor. Być może chcąc poprawić zły nastrój, przeświadczona o porażce, sięgniesz chętniej po kolejne słodkości, tracąc zupełnie zapał i motywację do wprowadzania zdrowszej diety.


 

źródło: www.motywacjanonstop.plkobieta.gazeta.pl


Zdrowie

Tylko ludzie wysoce kreatywni potrafią zrozumieć te 14 rzeczy. Należysz do nich?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
17 marca 2017
Fot. iStock/filadendron
 

Kreatywność to ogromna zaleta, bo przecież, gdyby nie kreatywni ludzie nasz świat byłby nudny i szary. Ale kreatywność bywa też przekleństwem, bo każdy kreatywny człowiek niewiele ma wspólnego z przeciętnością, on ma swój świat i czasami brak mu łączności z rzeczywistością.

Czasami nie wiemy, czemu świat nas nie rozumie. Przecież mamy tyle pomysłów, tyle planów – nic tylko je realizować, a inni patrzą na nas trochę jak na czubka.

Nie ma co się tym przejmować. Następnym razem, gdy wpadniesz na twórczy pomysł, którego nikt nie będzie chciał zrozumieć, powiedz, że jesteś wysoce kreatywną osobą. A tylko takie są w stanie zrobić coś naprawdę świetnego, ciekawego i inspirującego!

Jeśli jesteś osobą wysoce kreatywną (albo żyjesz z kimś takim), to z pewnością bez problemu zrozumiesz te 14 rzeczy charakterystycznych dla ludzi kreatywnych

Głowa, która nigdy nie zwalnia

Twórczy umysł jest non stop napędzany intensywną ciekawością. Nie ma przycisku pauzy, ani sposób, by zwolnił. To może być męczące dla innych, ale prawda jest taka, że bywa źródłem zwariowanych rozmów i szalonych pomysłów.

Wyzwanie to status quo

Pytania: co jeśli?, czemu nie? To norma. Każda rzecz rozkładana jest na czynniki pierwsze, by jej sprostać.

Są autentyczni

Zdecydowanie autentyczność jest dla nich ważniejsze niż popularność. Pozostają wiernymi sobie bez jakichkolwiek kompromisów.

Nie kończą zadań

Jako, że są w ciągłym twórczym biegu zdarza im się, że gdy jedno zadanie się przedłuża, a na horyzoncie pojawia się nowe, więc bardziej ekscytujące – rzucają wszystko i nowemu poświęcają uwagę i energię.

Potrzebują samotności

Bo ta daje im czas na nakarmienie swojej duszy. W samotności szukają inspiracji, swojej siły napędu, by wrócić ze zdwojoną siłą do działania.

Koncentrują się maksymalnie

Potrzebują pełnej koncentracji, chociażby na 20 minut, by skupić się na swoim pomyśle, na zadaniu. Nie warto im wtedy przeszkadzać.

Czują głęboko

Są bardzo wrażliwi, bo tylko tak są w stanie wyrazić wszystko to, co w sobie noszą. Nie sprzedadzą pomysłu, którego nie czują, nie osiągną sukcesu, gdy rzecz, którą robią nie wypływa z ich środka.

Żyją na skraju radości i depresji

Ponieważ są niezwykle wrażliwi szybko potrafi zmienić się ich nastrój. Przechodzą błyskawicznie od radości do smutku. Ich wrażliwość bywa nierzadko źródłem wewnętrznego cierpienia.

Trudno znoszą krytykę

Ich praca jest wyrazem ich samych. Trudno im rozdzielić jedno od drugiego, więc każde słowo krytyki odbierane jest jako umniejszenie ich własnej wartości.

Trudno im uwierzyć w siebie

Chociaż z pozoru pewni siebie, zastanawiają się, czy są wystarczająco dobrzy. Ciągle porównują swoją pracę z innymi nie widząc własnej kreatywności, błyskotliwości, które dla nich często jest po prostu oczywista.

Są głęboko intuicyjni

Nadal naukowcy nie potrafią tego wytłumaczyć, ale kreatywność jest ściśle związana z intuicją, ludzie kreatywni wiedzą jak się nią posługiwać, często mówią, że nie potrafią czegoś wytłumaczyć, bo trzeba tego doświadczyć na własnej skórze.

Wiecznie coś kręcą

Trudno im działać pod presją innych ludzi. Muszą mieć czas i przestrzeń dla swojej kreatywności, dlatego też często opóźniają pracę, wykonują zadania na ostatnią chwilę, żeby poczuć adrenalinę wyzwania.

Łączą kropki

O co chodzi? Steve Jobs powiedział kiedyś, że prawdziwa kreatywność to niewiele więcej niż łączenie kropek. To nadanie im wzoru, zanim stanie się oczywistym dla innych.

Zawsze będą dziećmi

Wieczna ciekawość świata sprawia, że zawsze będą widzieć świat oczami dziecka, zawsze będą się zdumiewać zachwycać. Dla ludzi kreatywnych życie to tajemnica, to przygoda.


źródło: lifehack.org

 


Zdrowie

Nic nie „powinnaś”, jeśli nie chcesz. Jak przestać rezygnować z siebie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 marca 2017
Fot. iStock/oatawa

Czasem to dziwne, bardzo mocne i obdarzone niezwykłą siłą oddziaływania słowo stoi samo, czasem w towarzystwie kompana – słowa “nie”. Większość ludzi reaguje na nie „alergicznie”, choć w jakiś magiczny sposób się mu podporządkowuje. Bo jeśli od bliskiej osoby usłyszysz „powinnaś” wypowiedziane z wyrzutem i bardzo serio, natychmiast pojawi się poczucie winy, choć może w głębi serca, nierzadko także bunt.

Ludzie lubią kontrolować innych, pouczać ich, dawać dobre rady. Przyznaj, ile razy usłyszałaś:

„Powinnaś pracować tyle godzin, by mieć więcej czasu dla domu”.

„Nie powinnaś odchodzić z pracy, jeśli nie masz na oku niczego nowego”.

„Powinnaś przede wszystkim starać się zachowywać tak, by inni byli zadowoleni”.

”Nie powinnaś tak mocno wyrażać swojego zdania. Co inni pomyślą?”.

Zachowawczość. Ku niej właśnie popychają nas nawet ci, którzy teoretycznie chcą dla nas jak najlepiej. To ona ma być dla nas gwarancją bezpiecznego, szczęśliwego życia. Nie wychylaj się, nie sięgaj „po więcej”. Spełniaj oczekiwania innych, żyj sztampowo.

„Powninnaś” może nam naprawdę dobrze w życiu namieszać, odsuwając nas od tego, co autentyczne i prawdziwe, zgodne z naszym wewnętrznym „ja”. I nie chodzi tu o sytuację, w której zdrowy rozsądek zapala nam w głowie lampkę alarmową, bo zamierzamy popełnić życiową głupotę, która zaważy na szczęściu naszym i naszych bliskich. Chodzi o zgodę na tłamszenie naszych marzeń i chęci życia w zgodzie z samym sobą, kiedy wierzymy w co innego, kiedy ufamy.

Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy „powinnam” to twój wewnętrzny głos blokujący cię w podejmowaniu ważnych decyzji, zwłaszcza tych o zmianach, które mogłyby zmienić twoje życie na lepsze.

„Powinnam zostać w tej pracy, chociaż jej nienawidzę”.

„Powinnam z nim zostać, dla dobra dzieci, chociaż jestem bardzo nieszczęśliwa i cierpię”.

„Nie powinnam tego się na to decydować, choć o tym marzę, bo ludzie pomyślą, że to głupie”.

„Nie powinnam wyjeżdżać w tę podróż, moi rodzice się zdenerwują”.

„Powinnam powiedzieć „tak”, chociaż czuję zupełnie inaczej”.

„Powinnam zgodzić się na kolejną porcję tej potrawy, żeby nie urazić cioci, babci, koleżanki, teściowej”.

Widzicie już jak jedno, małe słowo może oddziaływać na nasze życie w wielu sytuacjach – od tych najbardziej błahych po trudne i ważne?

Jeśli macie problem ze słowem “(nie) powinnam” skorzystajcie z tych kilku wskazówek:

1. Zwróć uwagę, kiedy słowo „(nie)powinnaś/am” pogarsza twoje samopoczucie

Jeśli odczuwasz smutek, lęk, albo poczucie winy, zdecydowanie pojawił się jakiś głębszy problem, który należy zidentyfikować i przeanalizować. Czego/kogo się obawiasz? Co zmieniłby twój brak „podporządkowania się”

2. Zmień swój sposób myślenia

Jeśli nabierasz świadomości, że to ty sama narzucasz sobie, że „powinnaś” coś zrobić, mimo, że byłoby to działanie przeciw tobie, przeciw twoim uczuciom, nadszedł czas, aby… zmienić swoje myśli. Prawdopodobnie nie stawiasz swojego szczęścia i dobra na pierwszym miejscu. Pytaj siebie, co jest dla ciebie naprawdę dobre.

3. Zignoruj twoje wewnętrzne ​​”powinnaś”.

Naprawdę nie musisz wierzyć w każdą myśl, która przychodzi do twojej głowy, zwłaszcza jeśli sprawia ona, że jesteś nieszczęśliwa i zniechęca cię do realizowania twoich pasji i marzeń.

Następnym razem, gdy TA myśl, przyjdzie ci do głowy, spróbuj ją tylko   puścić dalej, bez wpływu na twoje działanie. Tak, jak to robią buddyści.

4. Miej świadomość, komu tak naprawdę chcesz zaimponować lub kogo uszczęśliwić

Najprawdopodobniej chcesz pozostać w granicach, które twoja rodzina, twoje wyznanie , społeczność lub społeczeństwo w ogóle, uznały za dopuszczalne. Świadomość twojej motywacji, tej prawdziwej, to pierwszy krok do wolności.

5. Uważaj, by samemu nie stać się kontrolerem marzeń bliskich ci osób

Teraz, gdy jesteś świadoma własnych działań i tego, co tobą kieruje, zastanów się, czy twoje oczekiwania względem innych, bliskich ci osób, nie wpływają na nie negatywnie.

Trudno uwolnić się od dobrze znanych schematów, trudno przestać nagle przejmować się oczkekiwaniami innych wobec siebie. Ale jeszcze trudniej zacząć stawiać swoje szczęście i samopoczucie na pierwszym miejscu. Nie rezygnujcie z siebie!


Na podstawie: tinybuddha.com

 


Zobacz także

O czym zapomnieć nie można wychodząc biegać

Niezbędnik biegacza, czyli o czym zapomnieć nie można wychodząc biegać

czekolada

Czekolada, najsmaczniejsze lekarstwo dla serca i mózgu. Sięgaj po nią codziennie

Ile kalorii mają wigilijne potrawy? Sprawdź!

Ile kalorii mają wigilijne potrawy? Sprawdź!