Boże Narodzenie Lifestyle Święta

Nigdy nie traćcie wiary w to, że zasługujecie na najlepsze, co może dać wam życie i wy sami

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
24 grudnia 2019
Fot. iStock
 

Kochani, zastanawiam się, ilu z was dzisiaj myśli: “o rety, już minął rok”. Tak, minął kolejny. Dla jednych pewnie przemknął bez większych zawirowań, dla innych był to rok kilku, a może nawet kluczowych zmian. Być może są też tacy, którzy zadręczają się, że są w tym samym punkcie, co dokładnie 12 miesięcy temu i nie mieli siły, dość odwagi by to zmienić. Każdy z nas znajduje się w innym punkcie swojego życia, ale to nie przeszkadza życzyć mi i wam tego samego. 

Życzę wam na te święta:

  • by nigdy nie zabrakło przy was dobrych ludzi, bo bez nich nasze życie byłoby nie do zniesienia; pamiętajcie o tych, którzy was wspierają, którzy są pomimo wszystko; o tych, na których zawsze możecie liczyć
  • byście zawsze mieli do kogo zadzwonić w środku nocy, by podzielić się swoim smutkiem, ale też największą radością
  • by nigdy nie zabrakło wam powodów do tej radości
  • byście nie zapomnieli, że o radość też trzeba powalczyć, ona sama do nas nie przyjdzie, my musimy wychodzić nieustannie jej naprzeciw
  • byście błądzili w swojej drodze, ale zawsze znajdowali drogowskaz, który skieruje was na dobre tory
  • by starczało wam zawsze siły na szukanie pozytywnych rozwiązań, na odnajdywaniu nawet w najtrudniejszych momentach waszego życia, to co jest dla was dobre
  • byście z każdej lekcji, jaką daje wam życie, wyciągali słuszne wnioski, by trudności was wzmacniały, a “łatwości” dodawały skrzydeł do dalszego działania
  • byście pamiętali, że życie jest w waszych rękach i to, jak będzie wyglądać przez następny rok NAPRAWDĘ jest zależne tylko i wyłącznie od was
  • by nigdy wam nie zabrakło odwagi do zmian, które często wydają cholernie trudne do zrealizowania, czasami niemożliwe, ale to one są siłą napędową dla nas samych, to dzięki nim przekraczamy swoje granice i rozumiemy na jak wiele nas stać
  • by nigdy nie zabrakło wam nadziei, nadzieja jest najważniejszą emocją, która pozwala nam nie oszaleć w najgorszym kryzysie
  • byście zawsze wierzyli, że wszystko co lepsze nadal przed wami, tylko podobnie jak z radością, i temu trzeba wyjść naprzeciw, a nie czekać, aż samo do nas przyjdzie, bo to nigdy się nie wydarzy
  • by zjedzone w święta kalorie poszły jednak w cycki (a panom w mięśnie)
  • byście każdego dnia odnajdywali powód do wdzięczności, jak i do uśmiechu
  • byście przytulali siebie, byli dla siebie dobrze, a nie ostrzy i nieustannie krytyczni
  • byście przytulali waszych najbliższych, bo nie wiecie, kiedy może ich zabraknąć
  • byście wybaczyli sobie wszystko to, co wybaczyć powinniście
  • by nigdy nie zabrakło wam marzeń do zrealizowania.

Ściskamy was redakcyjnie najmocniej jak potrafimy. Niech to Boże Narodzenie każdemu z was przyniesie choćby odrobinę szczęścia, bo z niej już można ulepić wielką kulę. Nigdy nie traćcie wiary w to, że zasługujecie na najlepsze, co może dać wam życie i wy sami. 


Boże Narodzenie Lifestyle Święta

Jesteś wyjątkowy i serdecznie Ci dziękuję, że o mnie nie zapominasz. Akcja List do Mikołaja

Listy do redakcji
Listy do redakcji
24 grudnia 2019
iStock
 

Kochany Święty Mikołaju!

Postanowiłam do Ciebie napisać, gdyż nie udaje mi się tego zrobić osobiście.

Na początku chciałabym co bardzo serdecznie podziękować, za wspaniałe prezenty z zeszłego roku.

W tym roku bardzo ciężko nad sobą pracowałam, by móc osiągnąć nowe cele w życiu.

Myślę, że możesz być ze mnie dumny gdyż nauczyła się wytrwałości, pokory i pogłębiłam w sobie dobroć pomimo wrażliwości którą posiadam .

W tym roku proszę Cię o miękki piękny sweter w którym będę mogła oczarować świat jak i ludzi którzy mnie otaczają.

Wnętrze mam już wypełnione czas bym mogła i zewnętrznie pokazać swoje piękno.

Bardzo Ci dziękuję że spełniasz moje życzenia. ❤😍.

Jesteś wyjątkowy i serdecznie Ci dziękuję, że o mnie nie zapominasz.

Proszę wybacz mi jeżeli w swoich wyborach uczyniłam komuś jakąkolwiek nie przyjemność.

I jeszcze raz proszę byś mi przyniósł pod choinkę sweter miękki i ciepły taki dopasowany do mnie, jak szyty na miarę.

Pozdrawiam Cię kochany i przytulam do ❤

Twoja

Joasia Ś.

AKCJA LIST DO MIKOŁAJA

Napisz swój „List do Mikołaja” i wyślij go do nas. Nadesłane listy będziemy publikować na łamach Ohme.pl, a wybrane z nich nagrodzimy.

Prace przesyłajcie na adres [email protected] z dopiskiem „List do Mikołaja” oraz informacją, jak chcecie zostać podpisane (w przypadku braku informacji, list podpiszemy pierwszą literą imienia lub nicku).

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsorów konkursu, swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

Więcej o akcji przeczytasz tutaj:

3 x  jeden dowolny kurs online 

www.przedsiebiorczoscjestkobieta.pl

www.trappa.pl

/piaseckadanuta

/danuta.piasecka/

Celem Projektu jest pomoc kobietom w odnalezieniu pomysłu na siebie i własny biznes, podniesieniu samooceny oraz odkryciu własnej definicji szczęścia.  To również miejsce wsparcia kobiet w procesie zmian, pomocy przy budowaniu biznesu od podstaw (lub rozwoju firmy) oraz motywowania w dążeniu do wyznaczonych celów.
Biorąc udział w Projekcie otrzymujesz:
– 4 szkolenia z zakresu rozwoju kompetencji osobistych,
– 16 webinarów,
– 4 kursy on-line,
– szkolenie stacjonarne „Jak założyć i rozwijać bloga?”,
– szkolenie stacjonarne „Zawód trener”,
– wsparcie doradcze,
– udział w uroczystej gali kończącej Projekt.

 

1 x Żółty golf z wełną Warmest Sounds*

Fot. Materiały prasowe

Tyle słońca w całym mieście! I to nie tylko ze względu na kolor. Niezależnie od tego, czy wybierzesz musztardowy, słoneczny żółty, czy beżowy lub szary – przyjemne ciepło wełny i kaszmiru Cię otuli. Z tym swetrem nie będziesz chciała się rozstać!

1 x Błękitna szmizjerka oversize Memories*

Fot. Materiały prasowe

Szmizjerka oversize Memories ma kołnierzyk koszulowy, kieszonki ozdobne z przodu i tradycyjne po bokach, a w talii pasek. Ale możesz też zakładać ją bez niego. Długi rękaw zakończyliśmy mankietami. Choć ten model wywodzi się z męskiej garderoby, to postanowiliśmy zmodyfikować jej krój na subtelnie kobiecy. Pasuje do wielu stylizacji!

1 x Beżowa szmizjerka oversize Memories*

Fot. Materiały prasowe

Punkt obowiązkowy szafy kapsułowej! Sukienkę typu szmizjerka Memories możesz nosić na nieskończenie wiele sposobów. Brzmi jak ideał? Wszystkie nasze produkty projektujemy i szyjemy w Polsce!

1 x Dwustronna spódnica Coconut*

Fot. Materiały prasowe

Dwustronna spódnica Coconut może być noszona z guzikami z przodu lub z tyłu. Mięsisty, dość gruby materiał sprawdzi się idealnie podczas jesiennej słoty. Nazwa tego modelu pochodzi od guzików, które są eko, wykonane z kokosa!

1 x Sweter z kaszmirem i wełną Calm Day*

Fot. Materiały prasowe

Luźny, oversize’owy krój pasuje zarówno do wąskiej spódnicy z guzikami, jak i tej rozkloszowanej, uszytej z koła. Subtelnie opadające ramiona dodają całości odrobinę sensualnego charakteru. Sweter Calm Day to idealny wybór dla fanek klasyki w nowoczesnej odsłonie!

www.veva.com.pl

/vevacompl

/vevapl

Veva towarzyszy Ci na co dzień i w najważniejszych momentach życia. Nie kreujemy mody do której to Ty się musisz dostosować. Tworzymy ubrania, dopasowujące się do Ciebie. W myśl idei szafy kapsułowej nasze kolekcje możesz dowolnie ze sobą łączyć, budując własny styl.

Moda według marki Veva wynika z podejścia in-between – bycia między trendami, a klasyką, codziennością i okazją, prostotą formy i ekskluzywnością tkaniny. Kluczowe jest ujęcie jej w kontekście całości – komponowania kompletnych stylizacji, a jednocześnie cieszenia się pojedynczymi, ulubionymi elementami. Nosisz to, co lubisz. A ona jest dla Ciebie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu!

Wszystkie produkty projektujemy i szyjemy w Polsce.


5 x bezprzewodowe słuchawki w stylu retro – Panasonic HTX90, kolor granatowy

Bezprzewodowe słuchawki nauszne w stylu retro, z funkcją aktywnej redukcji szumów, 40-milimetrowymi przetwornikami i filtrem Acoustic Bass Control.

  • Kultowy design w stylu retro nawiązuje do ponadczasowego, uniwersalnego wyglądu słuchawek studyjnych.
  • Połączenie stylu retro i nowoczesności – elegancki wygląd podkreślający ponadczasowy charakter.
  • Odetnij się od hałasu – redukcja szumów, która sprawdzi się każdego dnia. Dzięki funkcji redukcji szumów (Active Noise Cancellation) słuchawki dokładnie izolują dźwięki z zewnątrz, co pozwala cieszyć się wyrazistym dźwiękiem nawet w głośnym otoczeniu.
  • Potężny, wzmocniony bas – podbicie basów. Użyj przycisku podbicia basów, aby dodatkowo wzmocnić niskie tony – tak jak za pomocą korektora, lecz znacznie wygodniej.
  • Szybkie ładowanie. Dzięki dołączonemu do zestawu kablowi USB pełne ładowanie słuchawek trwa tylko 4 godziny. Już kilkanaście minut wystarczy, by naładować baterię do poziomu wystarczającego na kilka godzin bezprzewodowego słuchania muzyki.
  • Czas pracy do 24h. Wydajny akumulator pozwala słuchać muzyki bez kabla nawet przez 24 godziny. A gdy bateria się rozładuje, możesz podłączyć słuchawki za pomocą dołączonego przewodu audio.
  • Przetworniki HD. Słuchawki zostały wyposażone w potężne, 40-milimetrowe przetworniki, które zapewniają zrównoważony dźwięk o mocnych basach i krystalicznie czystych wysokich tonach. Filtr Acoustic Bass Control dodatkowo optymalizuje przepływ powietrza wokół przetworników.

www.panasonic.com

/PanasonicPolska

/panasonicpolska


 

3 x koktajl Formuła 1 Herbalife Nutrition o smaku mięty z czekoladą

Formuła 1 zapewnia wygodę, odżywianie i przyjemność smaku – wszystko w formie jednego koktajlu.

Idealna kompozycja białka wysokiej jakości, błonnika, witamin i składników mineralnych – nie musisz już dłużej wybierać między zdrowym posiłkiem a wygodą, ponieważ koktajl Formuła 1  przyrządzisz łatwo i szybko!

•  Dostarcz swojemu organizmowi potrzebnych składników odżywczych, nie rezygnując ze swoich preferencji lub wymogów diety. Składniki F1 o smaku mięty z czekoladą pochodzą ze źródeł odpowiednich dla wegan.  Koktajl nie zawiera glutenu ani sztucznych aromatów.
•  Formuła 1 to zamiennik posiłku zawierający kluczowe makro- i mikroskładniki odżywcze, w tym dużo białka przyczyniającego się do wzrostu masy mięśniowej, oraz dodatek składników roślinnych i ziołowych.
•  Delektuj się koktajlem Formuła 1 jako pożywnym śniadaniem, obiadem lub kolacją, by wspierać swój aktywny styl życia i realizację celów związanych z zarządzaniem masą ciała*.
•  Zawiera 25 witamin i składników mineralnych, m.in. witaminę D, która pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego, oraz witaminę C przyczyniającą się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia.

www.herbalife.pl

HerbalifePolska/

herbalife_polska/

Akcja trwa od 1 do 24.12.2019 roku. Wyniki zostaną opublikowane do 4.01.2020 roku. Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


* w wybranym przez Laureata rozmiarze

 

 


Boże Narodzenie Lifestyle Święta

To „nasze”czwarte święta. Nie chcę już czekać na to, że spędzimy je wspólnie. List kochanki

Listy do redakcji
Listy do redakcji
24 grudnia 2019
Fot. iStock/lechatnoir

Nie powinnam już na ciebie czekać. Nie dzisiaj. Czekałam przez ostatnie trzy lata. Myślałam, że to przeżyję, że to nic takiego. Święta to tylko święta, a że osobno. Ja u mojej mamy, ty ze swoją żoną i rodziną. Przecież to nic takiego. 

Pierwszy rok

Znaliśmy się 10 miesięcy. Nawet nie wiem, jak ten romans się zaczął. Pojawiłeś się w pracy, zaczęliśmy rozmawiać przy ekspresie do kawy. Pytałeś jak tu jest, byłeś zabawny. I ten uśmiech… Nie mógł mi wyjść z głowy. Spytałam w HR-ach kim właściwie jesteś, skąd się wziąłeś. “Żonaty” – usłyszałam i to mi wystarczyło, by szybko się otrząsnąć. Żonatych nie ruszam, nie zrobię tego drugiej kobiecie – tę zasadę wyznawałam i się jej trzymałam. Sama byłam po kilkuletnim związku, który się rozpadł, bo on mnie zdradził.

Pewnego dnia nie zdążyłam na autobus. Padał deszcz, klęłam już w windzie wiedząc, że będę musiała w tej paskudnej pogodzie poczekać. Jakiś miałam fatalny dzień. Zaproponowałeś, że mnie podrzucisz, a gdy winda zatrzymała się na parterze, wcisnąłeś -1. Pomyślałam, że tak, że dziś chcę, żeby ktoś choć przez chwilę się mną zaopiekował, a podrzucenie do domu było jak gwiazdka z nieba. Włączyłeś muzykę, okazało się, że słuchamy tego samego na dodatek, że mieszkamy całkiem niedaleko siebie. Zaproponowałeś, że możesz mnie zabierać do pracy i odwozić, że masz po drodze i dla ciebie to żaden problem. Podziękowałam w duchu myśląc, że nigdy w życiu. Za bardzo mi się podobałeś.

Zadzwoniłeś rano, że wyjeżdżasz z domu i będziesz za 15 minut pod moim domem. Później była kawa w ramach rewanżu, przegadane długie minuty w aucie, choć już staliśmy u mnie pod blokiem. Napisałeś SMS-a, czy możesz wpaść. Było po 21. Spytałam, czy coś się stało, a ty, że chciałbyś pogadać. Wiedziałam, że przepadłam, ale nie miałam siły już się przed tym bronić. Chemia między nami była tak wyczuwalna, że doprowadzała mnie do szału. Ile razy walczyłam ze sobą, żeby się na ciebie po prostu nie rzucić i zapomnieć o swoich zasadach. Przeklinałam dzień, w którym poznałeś swoją żonę. Przyszedłeś. Nic nie powiedziałeś, zaczęliśmy się całować, jak tylko zamknęłam drzwi.

Rano, wstając do pracy zastanawiałam się, co zrobiłam… Obiecałam sobie, że to tylko jeden raz, chwila słabości… Nie udało się tej obietnicy dotrzymać.

Pierwsze święta. Od początku wiedziałam, jaki jest układ. Nie oczekiwałam, że ją zostawisz. Chyba cały czas łudziłam się, że to nie przetrwa, że rozejdzie się po kościach. Ale kochałam cię już wtedy i tak bardzo chciałam, żebyś zadzwonił i powiedział, że do mnie jedziesz…

Drugi rok

Powiedziałam ci, że to koniec, że ja tak nie umiem, dzielić się tobą, dzielić się czasem z tobą, że albo ja, albo ona. Mówiłeś o dzieciach. Zawsze o nich mówiłeś, gdy ja wpadałam w szał. Że to dla nich za wcześnie, że są za małe, że z żoną nic cię nie łączy poza kredytem i wychowaniem syna i córki. Nie chciałeś dzieciom zniszczyć dzieciństwa, nie chciałeś tego zrobić przed świętami, mówiłeś, że to najgorszy czas, a ja czułam się jak ostatnia szmata prosząc cię o to. Miałam wyrzuty sumienia. Tłumaczyłeś: “poczekaj jeszcze chwilę, przecież wiesz, że cię kocham, że jesteś dla mnie najważniejsza”. Wtedy całe święta, powiedziałam ci, że pojechałam do mamy, ale tak naprawdę byłam sama. Wierzyłam, że jednak zadzwonisz, że przyjedziesz, że poprosisz, żebym wróciła. Nie wiesz, że wtedy stałam pod twoim domem… Stałam i zastanawiałam się, co ja robię. Chciałam wejść i powiedzieć, że twoje rodzinne życie jest iluzją, że ja jestem prawdziwa, że twoje uczucia do mnie są jedynymi szczerymi, że nie można żyć w takim zakłamaniu nawet w święta. Ale pomyślałam o twoich dzieciach, że im tego nie mogę zrobić… Zabrakło mi odwagi, a tobie nigdy się do tego nie przyznałam.

Rok trzeci

Byłam na skraju emocjonalnego wyczerpania. Nie chciałam cię słuchać, twoich wymówek, usprawiedliwień. Kilka razy w ciągu roku kończyłam nasz romans. Mówiłam, żebyś nie dzwonił, nie przyjeżdżał, ale gdy wysyłałeś kwiaty, pisałeś, stałeś pod drzwiami mówiąc, żebym dała ci szansę, odpuszczałam. Moja miłość do ciebie, choć toksyczna, brała górę.

Poszłam na terapię, żeby móc się od ciebie uwolnić, ale nie umiałam. Po jednej z awantur już we wrześniu wykupiłam wycieczkę na święta. Stwierdziłam, że nie będę czekać na ciebie. Że nie pozwolę, by moje święta wyglądały tak, jak rok temu. Wierzyłam, że do tego czasu zdołam od ciebie odejść na zawsze, definitywnie.

Nie chciałam, żebyś odwoził mnie na lotnisko, pytałeś po co ten cały cyrk, że przecież wiedziałam, w co się pakuję, że on ma dzieci, że nie może, że jeszcze nie teraz, że musisz poczekać, aż one będa większe. Płakałam w samolocie. W hotelu poznałam towarzystwo ludzi w moim wieku, którzy podobnie jak ja uciekli przed świętami, każdy z innego powodu.

Po zakrapianym wieczorze przespałam się z jednym z tych chłopaków. Też był sam, wpadliśmy sobie w oko. Myślałam, że może to mi pomoże, że zrobię ci na złość, że w końcu ty i tak masz mnie gdzieś, jestem non stop na marginesie twojego życia. Obudziłam się z moralnym kacem, chciałam natychmiast wracać, być blisko ciebie, nawet jeśli dzieli nas kilka ulic. Przestraszyłam się, że mogę cię stracić. Temu chłopakowi powiedziałam, że to błąd, że jestem z kimś… Był w szoku. Odzywał się do mnie jeszcze po powrocie, pytał, czy wszystko u mnie okej. W końcu przestał się pisać…

Rok czwarty

Kupiłam już prezenty. Dla mojej mamy, siostry, brata, ich dzieci. Dla ciebie też. Ubrałam nawet choinkę u siebie w mieszkaniu. Wiem, że nie mogę na ciebie czekać, nie mogę liczyć, że w tym roku będzie inaczej niż w poprzednich. Tydzień temu spędziliśmy cudowny weekend, cały. Żonie powiedziałeś, że masz służbowy wyjazd. Oglądaliśmy filmy w łóżku, zamawialiśmy jedzenie, było mi tak dobrze… Śmialiśmy się, żadne z nas nie wspominało o świętach. To był dobry czas. Myślałam, patrząc na ciebie w nocy, że mogę udawać, że to właśnie Boże Narodzenie, że olaliśmy wszystkich i całą tą tradycję. Postanowiliśmy nie robić “całej tej szopki świątecznej”, tylko zachowywać się jakby to był normalny weekend… Nasz pierwszy wspólny świąteczny.

Jestem twoją kochanką. Tak, muszę w końcu to nazwać. Tylko i aż kochanką. Przy mnie jesteś szczęśliwy, dzięki mnie masz dobre życie rodzinne. To naiwne, ale chcę tak myśleć. Nie chcę na ciebie czekać. Trwając w tym romansie muszę pogodzić się ze swoją rolą albo odejść. Na to nie jestem jeszcze przygotowana. Zbieram siły, nie wiem, czy mi się uda. Wiem, że za rok nie chcę już takich świąt i że nie mogę liczyć na to, że spędzę je z tobą… W ostatni weekend zrozumiałam, że nie odejdziesz od żony, nie wiem, czy kiedykolwiek to zrobisz, a ja nie chcę żyć w iluzji, że tak się stanie.


Zobacz także

Spiesz się powoli. Dlaczego pośpiech w codziennym życiu jest niewskazany?

Bez smartfona w tle

„Nie bójmy się, kochajmy – do granic!”. Akcja #ListdoNiego