Psychologia

Teoria rozbitego okna. Kiedy prawo i zasady moralne nie obowiązują

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 lipca 2018
Fot. iStock/Daisy-Daisy
 

Wyobraź sobie, że jesteś na ulicy. Idziesz i jesz mandarynki, a kiedy już skończysz, w dłoni zostają ci skórki, które chcesz gdzieś wyrzucić. Uświadamiasz sobie, że kosz na śmieci jest bardzo daleko, po chwili patrzysz na ziemię. Jeśli zauważysz, że leżą tam już jakieś śmieci, prawdopodobieństwo, że rzucisz skórkę. Ale jeśli zauważysz, że na ziemi nic nie leży, pomyślisz dwa razy, zanim rzucisz je byle gdzie. To zjawisko wyjaśnia to teoria rozbitej szyby.

Teoria rozbitej szyby, przewiduje, że niedoskonałości w otoczeniu będą generować w nas wrażenie, że prawo nie istnieje. A w sytuacji, w której nie ma standardów, jest bardzo prawdopodobne, że pojawią się zachowania przejawiające cechy wandalizmu.

Doświadczenie z wybitą szybą  

Profesor Phillip Zimbardo, znany ze swojego doświadczenia z więzienia w Stanford przeprowadził pewien eksperyment. Zostawił dwa samochody, jeden w sąsiedztwie w ubogiej i konfliktowej okolicy, a drugi w bogatej i spokojnej.

Wynik nie jest trudny do przewidzenia. Samochód, który znajdował się w „biednej” strefie, po kilku godzinach został splądrowany, podczas gdy drugi pozostał w nienaruszonym stanie. Z tym wynikiem łatwo wyciągnąć następujący wniosek: ubóstwo i marginalizacja są „winne” przestępstwa.

Po tygodniu samochód w biednej dzielnicy był już w opłakanym stanie, podczas gdy samochód z dzielnicy bogatej, nadal jak nowy. Naukowcy postanowili zmienić coś w sytuacji i wybili okno samochodu, który był w doskonałym stanie. Wówczas i ten samochód został doszczętnie splądrowany

Końcowy wniosek jest taki, że przyczyną nie jest ubóstwo, ale fakt, że rozbite szkło w porzuconym samochodzie tworzy wrażenie braku zainteresowania i niedbalstwa, które z kolei kreują poczucie braku prawa, norm i zasad. Potłuczone szkło stwarza wrażenie, że wszystko jest możliwe.

Metro w Nowym Jorku, w latach 80-tych, było najbardziej niebezpiecznym miejscem w mieście. Korzystając z teorii rozbitego okna jako punktu odniesienia, zaczęto naprawiać wszelkie zniszczenia dokonane przez wandali metra. Zanieczyszczenia zniknęły, graffiti również, naprawiono kasowniki i wreszcie możliwa była kontrola biletów. W rezultacie metro stało się bezpiecznym miejscem.


Na podstawie: nospensees.fr


Psychologia

Problem nadmiernej potliwości. 6 rzeczy, które zagwarantują suche ciało latem

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
20 lipca 2018
Fot. iStock/fotojog
 

Choć żar lejący się z wakacyjnego nieba bywa bardzo dokuczliwy, większość z nas chętnie korzysta ze słońca. Niestety wiele osób narzeka na kłopoty z potliwością, obserwując u siebie mokre dłonie i stopy, klejące się do ciała ubrania i błyszczące czoło, które mogą powodować dyskomfort i zniechęcać do wyjść podczas gorących dni.

Nadmierne pocenie traktujemy z wielką niechęcią, robiąc wszystko, aby zapobiec zjawisku. A trzeba pamiętać, że przez pocenie się oddajemy nadmiar ciepła, odparowując wodę z powierzchni skóry, pozbywamy się w ten sposób toksyn. Umiarkowane pocenie się jest  zwykłą reakcją fizjologiczną organizmu, ale jego zaburzenia mogą być sygnałem, że coś dzieje się nie tak.

Kiedy potu jest zbyt dużo

Nadmierne pocenie, które jest bardzo uciążliwe, może wynikać z problemów z funkcjonowaniem nerek, tarczycy, wystąpieniem hipoglikemii, zapalenia wsierdzia, problemami hormonalnymi. Najczęściej powody bywają bardziej błahe – np. zdenerwowanie, wysiłek fizyczny, upał, różne infekcje, ciąża lub okres menopauzy. Nadmierna potliwość dotyczy 1-3% populacji i zazwyczaj jest problemem estetycznym, który wpływa na samopoczucie. Na szczęście jest wiele rozwiązań, po które można sięgnąć, by okiełznać kłopot z mokrą skórą.

6 sposobów na zahamowanie nadmiernej potliwości latem

1. Preparaty apteczne

Zwykłe dezodoranty przede wszystkim maskują nieprzyjemny zapach, ale nie hamują blokowania wydzielania potu. Wyjściem mogą być specjalne antyperspiranty i blokery, które dzięki obecności chlorku glinu lub cyrkonu mogą pomóc w przypadku miejscowej nadpotliwości.

2. Botoks

Toksyna botulinowa ma szerokie zastosowanie w medycynie estetycznej, sprawdzając się także w hamowaniu problemu miejscowej nadmiernej potliwości. Specjalista wstrzykuje botoks w miejscach o wzmożonej potliwości, porażając zakończenia nerwowe dochodzące do gruczołów potowych. To powoduje to blokowanie wydzielania potu, a efekt utrzymuje się od 6 miesięcy do nawet 1 roku.

3. Szczególna higiena

Należy pamiętać, że pot nie ma nieprzyjemnego zapachu — nadają mu go bakterie, które rozkładają go na skórze. Zachowanie higieny jest tu niezwykle istotne, czyli prysznic wtedy, gdy zachodzi taka potrzeba, zmiana ubrań na świeże, stosowanie odpowiednich kosmetyków. Depilacja ciała, także u mężczyzn spowoduje, że problem z przykrym zapachem będzie mniejszy.

4. Zakładanie ubrań z naturalnych tkanin

Syntetyczne tkaniny utrudniają skórze oddychanie i zatrzymują pot pogłębiając problem. Ponieważ nadmierna potliwość predysponuje do zachorowania na grzybicę, należy wybierać materiały przyjazne skórze, niezatrzymujące wilgoci. Obuwie latem najlepiej zakładać odkryte, wykonane z lekkich materiałów, by nie trzymać stóp w skarpetach, pozwalając skórze oddychać.

5. Zmiana diety

Unikanie produktów bardzo ostrych, przypraw, czosnku, kawy, a także alkoholu może pozytywnie wpłynąć na  zredukowanie  potliwości. Powyższe produkty przyspieszają krążenie krwi oraz zwiększają temperaturę ciała, więc pobudzają gruczoły potowe do wzmożonej pracy.

6. Chłodzenie organizmu

Przegrzewanie skutkuje wzmożoną produkcją potu, ponieważ organizm próbuje pozbyć się nadmiaru ciepła. Warto pić dużo wody, przebywać w cieniu, aby odczuć ulgę.


 

źródło: kobieta.wp.plwylecz.to


Psychologia

5 etapów związku. Sprawdź, gdzie teraz jesteście

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
20 lipca 2018
Fot. iStock/bernardbodo

Na początku związku zawsze jest pięknie. Osoba, w której się zakochujemy, jawi się nam jako ktoś naprawdę wyjątkowy, stworzony tylko dla nas. Niezależnie od tego, czy związek rozwija się troszkę dłużej ewoluując z przyjaźni, czy miłość pojawia się nagle, jak za uderzeniem pioruna, odczuwane emocje są tak samo intensywne.

Nowo rozkwitający związek wywołuje radość, szczęście, pojawia się pragnienie wspólnej przyszłości. Jednak upływający czas sprawia, że wielkie zauroczenie kiedyś mija i nadchodzą kolejne etapy miłości.

5 etapów związku, których doświadczy każda para

1. Wielkie zauroczenie

Naukowcy twierdzą, że pierwsze uderzenie miłości —  etap spoglądania na drugą osobę przez różowe okulary, może trwać mniej więcej 18 miesięcy. To daje niespełna 2 lata, podczas których zakochani nie widzą świata poza sobą, nie dostrzegają wad, odczuwają tzw. motyle w brzuchu. Wówczas świat wydaje się piękny, a wszystkie przeszkody możliwe do pokonania.

2. Zdejmujemy różowe okulary

Po pewnym czasie każde zauroczenie musi ustąpić miejsca rzeczywistości i chłodnemu spojrzeniu na nią. Pojawiają się pierwsze wątpliwości, rysy, zgrzyty. Zauważamy wady drugiej osoby i zadajemy sobie pytania o to, czy aby na pewno relacja jest taka, o której marzyliśmy. Rozbieżności powodują kłótnie i trudności w porozumieniu się, co odbija się na związku.

3. Zmagania z codziennością

Ten etap można określić czasem walki charakterów, ponieważ partnerzy wpływają na siebie, codzienność bywa intensywna, szczególnie gdy partnerzy mieszkają już ze sobą. Para oswaja różne przyzwyczajenia, ustala pewne reguły i normy, wypracowuje kompromis.

4. Podsumowanie

Potrzeba podsumowania całokształtu relacji często wiąże się z osławionym „kryzysem 7 roku”, czyli etapem, który silnie wstrząsa wieloma parami. Narastają liczne wątpliwości, pojawia się niezgoda na pewne rzeczy, brak umiejętności porozumienia. To swoisty test dla uczucia, z którego nie każdy związek wychodzi zwycięsko. Pojawia się potrzeba podsumowania tego, co do tej pory się zdarzyło i oszacowania szans na to, co jeszcze może mieć miejsce.

5. Stabilizacja

Po czasie pytań i wątpliwości, kryzysowych sytuacji, pary, które go przetrwały wchodzą w etap zaufania. Stabilizacja, która ich dotyczy daje mocną podstawę do spokojnego planowania przyszłości. Gruntuje się prawdziwe zaufanie, bliskość, świadomość tego, że druga osoba jest, tą, która będzie towarzyszyć nam w dalszej drodze przez życie.

źródło:  www.ofeminin.pl


Zobacz także

„Bo babom zawsze coś nie pasuje”… Jak być naprawdę szczęśliwą w związku?

Czy jesteś pewna, że nie gubisz swoich wartości w pośpiechu? Znajdź i nazwij, to co jest dla ciebie ważne w życiu

Jesteś ze szkła, z plastiku, czy ze stali? Jak reagujesz na stres? [Test]