Psychologia

Pozytywnego myślenia można się nauczyć. Przekonaj się, w jaki sposób ono działa

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
13 września 2016
Fot. iStock / gpointstudio
 

Chyba każda z nas chciałaby umieć myśleć tylko pozytywnie. Szczególnie że życie nie składa się jedynie z biegu z górki, ale i mozolnego wspinania się na nią. Raz słońce, a raz deszcz — do tego każdy przywyka. Tyle że czasem po prostu nie chce się ruszyć ani ręką, ani nogą, gdy coś sprzysięga się przeciw nam. Przytrafia się także passa mało fajnych dni czy zdarzeń, które zamiast wiarą w przyszłość, napawają lękiem i niechęcią do działania. I skąd wziąć w takiej sytuacji pozytywne nastawienie to tego, co nas dotyka?

Pozytywne myślenie opiera się przede wszystkim na przekonaniu, że mimo złego, jesteśmy w stanie podjąć potrzebne działania i przejść przez trudną sytuację. Bo jak pamięcią sięgnąć, cały czas jesteśmy stawiani przed takimi próbami. Począwszy od sprawdzianów z nielubianych przedmiotów, stresu maturalnego czy sytuacji mniej zależnych od nas, np. choroby w rodzinie. Za każdym razem, zamiast brać nogi za pas, stajemy w szranki z wyzwaniem i radzimy sobie. Nawet jeśli nie za pierwszym razem, to przy kolejnej próbie odnosimy sukces. Po prostu wierzymy w niego i pragniemy go osiągnąć.

Damy radę!

To hasło, które nawet nie tyle trzeba sobie powtarzać, ile po prostu w nie uwierzyć. Tak, dasz sobie radę. Ale żeby było ci z tym łatwiej, pozbądź się ze swojej głowy nawet cienia negatywnego podejścia. Zapomnij, że jest coś takiego jak wątpliwość, co będzie, gdy się nie uda. Jeśli masz obawy, np. przed rozmową kwalifikacyjną, wyobraź sobie jej możliwy przebieg. Nieznane wygląda straszniej, więc warto oswajać różne sytuacje. Nawet gdy coś idzie nie po myśli, zmień to z porażki w szansę. Bo jeśli rozmowa kwalifikacyjna nie wypali, to będziesz wiedziała, co poszło nie tak i na drugi raz nie popełnisz tego samego błędu. Być może trafi ci się lepsza oferta, która da ci większą satysfakcję, lepsze zarobki. Co więcej, jeśli okaże się, że masz jakieś braki np. w zakresie obsługi komputera, zapiszesz się na kurs, zdobywając nowe kompetencje, co otworzy ci więcej drzwi do sukcesu. Gdy w ten sposób rozpatrzysz to, co się wydarzyło, łatwiej i z większą szansą na sukces postawisz kolejny krok naprzód.

Pozytywne myślenie, to także reakcja na to, co jest tu i teraz

Nie chodzi jedynie o to, by nastawić się psychicznie na dobry tor, względem jakiejś przewidywanej sytuacji. To również reakcja w jednej krótkiej chwili, która może wiele zmienić. Np. potknięcie na chodniku może wyprowadzić cię z równowagi i popsuć humor na długi czas. Albo może przypomnieć, że warto spojrzeć pod nogi, potknięcia i upadki się przecież zdarzają. A poza tym, to było tylko potknięcie (uffff!) lub tylko upadek z ewentualnie pękniętym paznokciem, a mogłaś upaść tak, żeby połamać nogę. Teraz możesz odetchnąć i iść dalej. Przecież nic się tak naprawdę nie stało. Panuj nad sobą, myśl o sobie i o możliwościach jakie otrzymujesz.

Fot. iStock / ASIFE

Fot. iStock / ASIFE

Pozytywne myślenie możesz wyćwiczyć

Szczególnym poligonem doświadczalnym mogą być właśnie sytuacje mało dla ciebie pomyślne. To idealny moment, by zmierzyć się z nadchodzącym wyzwaniem. Te wskazówki pomogą ci myśleć pozytywnie:

Śmiej się ze swoich błędów – zamiast zacinać się w sobie, gdy podejmiesz złą decyzję, popełnisz błąd, podejdź do tego z dystansem. Nie przeżywaj wpadek do upadłego, nie krytykuj się za bardzo, wyciągnij wnioski i wykorzystaj je dla siebie. Dzięki temu nie wejdziesz dwa razy do tej samej rzeki i oszczędzisz sobie ponownych rozczarowań. Nawet gdy dzieje się coś niefajnego, co znasz z autopsji, nie zaciskaj zębów, tylko sama przed sobą przyznaj, że wiesz co się święci. Ta świadomość pozwoli ci spokojniej i bardziej konstruktywnie podejść do tematu.

Nie oglądaj się wstecz nie rozpamiętuj błędów i niepowodzeń z przeszłości, zapomnij o tłumaczeniach „nie potrafię, już raz mi nie wyszło, są lepsi ode mnie”. Nie czekaj na przypadek, działaj od razu.

Myśl o sobie dobrze –  jeśli wraca do ciebie jak bumerang, że nic ci nie wychodzi, wypisz na kartce wszystkie pozytywne cechy, które uważasz, że posiadasz. Nie zapomnij także o dokonanych osiągnięciach. Taki „pozytywnik” miej pod ręką albo zawieś na lodówce i zerkaj na nie. Wkrótce dobre myśli staną się naturalne.

Zmień słownictwo i towarzystwo – zapomnij o haśle „nie mogę/umiem/dam rady”. Wyrzuć to ze swojego słownika, a przy okazji otaczaj się i rozmawiaj z ludźmi pozytywnymi, bo takie podejście się udziela i łatwiej jest zmienić swą mentalność, czerpiąc ze wzorca.

Pozytywne myślenie nie opiera się jedynie na wizualizacjach, które mają przyciągnąć sukces, czy wchodzenie w garnitur osoby pewnej siebie. To może pomóc, ale nie chodzi o stwarzanie pozorów i działanie na siłę. Myśląc pozytywnie nie musisz być non stop uśmiechnięta i zarażająca energią. Możesz spokojnie i w skupieniu realizować kolejne zadania. Możesz przewidywać, że wydarzy się coś niepomyślnego, ale wtedy pomyśl pozytywnie o tym, jak dasz sobie wtedy radę.


źródło: www.hellozdrowie.plwww.taskbeat.pl


Psychologia

Najbardziej kobiecy, koronkowy samochód świata…

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
13 września 2016
Qashqai Black Edition
Fot. Materiały prasowe
 

W powiedzeniu, że to była „koronkowa robota” nie będzie grama przesady. Przez 800 godzin zespół artystów stworzył największą na świecie rzeźbę za pomocą pióra 3D. Z 13,8 km nitki plastiku powstał jeszcze bardziej wyjątkowy Nissan Qashqai Black Edition.

Nissan Qashqai to dobrze znany i lubiany przez nas model samochodu crossover, który ma to „coś” – teraz jednak zyskał jeszcze więcej elegancji. Właśnie na rynek trafił model z jego limitowanej edycji Nissan Qashqai Black Edition, a żeby doskonale oddać jego charakter i jeszcze bardziej pobudzić wyobraźnię kierowców, Nissan zrobił coś wyjątkowego. We współpracy z gronem utalentowanych artystów, powstała największa na świecie rzeźba 3D – odzwierciedlająca model samochodu w skali 1:1.

Pikanterii dodaje fakt, że cała praca nad rzeźbą nie ma nic wspólnego z przychodzącymi na myśl drukarkami 3D. Całość została ręcznie „namalowana” za pomocą pióra 3Doodler. Tak, ręcznie, nitka po nitce, każdy detal, szczegół, każdy jeden plastikowy „ogonek” łączą się w większe przestrzenne elementy.

Zobaczcie koniecznie, jak rysuje się naturalnej wielkości samochód :).

Ciekawostka

Nissan Qashqai jest najpopularniejszym crossoverem w Europie. W brytyjskiej fabryce Nissana w Sunderland w ciągu godziny powstaje 58 sztuk modelu Qashqai, ale narysowanie tego specjalnego egzemplarza pochłonęło aż 800 roboczogodzin i trwało ponad trzy tygodnie. Niezwykła rzeźba ma 4,4 metra długości i 1,6 metra wysokości — dokładnie tyle, ile Nissan Qashqai Black Edition.

Jest w tej rzeźbie wiele „niezwykłego” – podobnie jak prawdziwym samochodzie.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Pióro 3Doodler Create 3D pozwala na rysowanie w powietrzu unikatowych wzorów, a jego zaletą jest to, że efekt otrzymujemy i widzimy natychmiast. W rękach utalentowanego artysty, to drogocenne narzędzie. Zespół, który odtwarzał kształty Nissana Qashqai Black Edition, był kierowany przez Grace Du Prez, która od lat pracuje z tą technologią. Z plastikowych wkładów i ogromu talentu oraz precyzji powstało prawie 14 kilometrów „koronki”.

Grace Du Prez  
„Piórami 3Doodler rysuję od kilku lat, ale to było moje zdecydowanie najambitniejsze zlecenie. Na jego przykładzie można się przekonać, jak daleko zaszła technologia druku 3D oraz że jest ona dostępna dla wszystkich”.

Czy było warto?

Zapewne zastanawiacie się, czy tego rodzaju, przyznacie, że dość niecodzienna inicjatywa, miała większy sens? Oczywiście, tak. Po pierwsze sztuka wcale nie musi się z niczego tłumaczyć, a rzeźba zapiera dech w piersiach. Nie da się ukryć, że tu liczy się nie tylko efekt końcowy, ale każda z tych 800 godzin włożonych w powstanie dzieła. To idealne odzwierciedlenie tego, co tak naprawdę zawsze sprawdza się w życiu (a może i ukryta dewiza marki?) – że małe, drobne rzeczy, potrafią stworzyć coś wielkiego. Bo zarówno w przypadku rzeźby, jak i prawdziwego samochodu, to właśnie te wszystkie detale stanowią o jego jakości i pięknie.

Koji Nagano, wiceprezes Nissan Design Europe
„W firmie Nissan zawsze wspieramy inicjatywy, dzięki którym styliści i projektanci mogą wyrazić swoje pomysły za pomocą nowej i innowacyjnej technologii. Zespół artystów niewątpliwie przesunął granice techniki pracy piórem 3D, tworząc imponującą rzeźbę modelu Qashqai w prestiżowej wersji Black Edition”.

 

Oprócz tego nie sposób zaprzeczyć, że o Nissanie będziemy długo mówić. Firma potrafiła zrobić coś innego – a efekt ich pomysłów śmiało możemy opatrzyć mianem tzw. „efektu WOW”.

Dlaczego taki wyjątkowy?

Nic dziwnego, że model Qashqai Black Edition doczekał się swojej statuetki – samochód bowiem jest swego rodzaju perełką marki. Dopracowany w najmniejszym szczególe. Edycja limitowana bez wątpienia przykuwa oko, a oprócz tego ma do zaoferowania wyjątkowe wyposażenie:

19-calowe czarne felgi ze stopów metali lekkich „Ibiscus”,
Charakterystyczne listwy progowe Black Edition,
Srebrne nakładki stylizujące z przodu i z tyłu,
Opcjonalnie dostępny z panoramicznym szklanym dachem.

Klasyczny model tego samochodu jest zdecydowanym faworytem swojej klasy w Europie.

Robi wrażenie, prawda?

Qashqai Black Edition

Fot. Screen z YouTube Nissan Europe

PS: Prawdziwy Nissan Qashqai Black Edition będzie dostępny w Europie zaledwie w 3360 egzemplarzach. Więc jeśli was uwiódł swoją stylistyką i zaletami, nie zwlekajcie zbyt długo ;).


Psychologia

6 bardzo dziwnych nawyków, które wspierają twoje zdrowie

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
13 września 2016
Fot. iStock / Martin Dimitrov

Aby zachować zdrowie i sprawność, decydujemy się na prowadzenie aktywnego stylu życia. Zwracamy uwagę na dietę, eliminujemy ze swoich nawyków te, które źle wpływają na samopoczucie i działanie organizmu. Przestajemy palić, stronimy od alkoholu, zwracamy uwagę na potrzebę regeneracji ciała i umysłu.

Jednak nawet do najlepiej przemyślanego sposobu życia, może się wkraść coś, co ze zdrowiem na pierwszy rzut oka nie ma nic wspólnego. Wiele osób ma przecież specyficzne upodobania, które ciężko jest wyplenić z codzienności. Być może odbiegają one od normy, ale nawet w najdziwniejszych nawykach, może tkwić głęboko ukryty sens, o którym nikt nie miał bladego pojęcia.

Dziwne nawyki, które chronią zdrowie

1. Kawa na tłusto

Nie, nie jest to żart. W powszechnie obowiązującej tendencji do odchudzania i odtłuszczania każdego napoju czy pokarmu, opcja „kawy na bogato”, czyli okraszonej tłuszczem, pewnie niewielu pociąga. A jednak znajdują się i tacy, którzy zamiast niskoprocentowej śmietanki, dorzucają tłuszcz do porannej kawy. Co do smaku, to kwestia upodobań, ale pomysł takiego łączenia napoju z tłuszczem ma ukryty sens. Ulubiona kawa z dodatkiem tłuszczu o znośnym smaku (masła, śmietany, oleju kokosowego) dostarczy potężny zastrzyk energii. Znakomicie wesprze pracę mózgu, a zawartość kwasów tłuszczowych opóźni powstanie uczucia głodu i chętki na małe co nieco tuż po śniadaniu.

2. Cukier po myciu zębów

Wspomnijcie o tym dzieciom, a będą zachwycone. Nie musicie już dodawać, że nie chodzi o zaspokojenie łakomstwa na słodycze bogate w rafinowany cukier, ale spożywanie ksylitolu przed snem. Wiadomo, że ksylitol jest zdrowym i bardziej łaskawym dla sylwetki sposobem na słodzenie potraw i napojów, w dodatku jest bezpieczny dla cukrzyków i ma niski indeks glikemiczny. Wykazuje także właściwości zapobiegające próchnicy, a nawet remineralizujące szkliwo. Zjadanie ksylitolu sprawia, że pH w ustach wraca do normy, a to z kolei zapobiega erozji szkliwa i sprzyja remineralizacji zębów dotkniętych próchnicą. Tak więc drobny wieczorny grzeszek  podjadania, w tym przypadku zostaje odpuszczony.

3. Kawa przed szybką drzemką

Popołudniowy reset w postaci choćby półgodzinnej drzemki bywa wybawieniem dla wielu osób, które w tym czasie cierpią na totalny spadek energii i wydajności pracy. Jeśli jest taka możliwość, zamiast trzymać oczy na zapałkach, warto uciąć sobie choćby 20-minutową drzemkę (tylko bez przesady!). Przed tym nie zapomnijcie wypić małej czarnej. To bardzo ważne i sensowne działanie, Jeśli zależy wam na ekspresowym wskoczeniu na wysokie obroty. Wbrew logice, kawa przed drzemką ma pożyteczną rolę do spełnienia. Zmęczenie i konieczność regeneracji wynika z obecności adenozyny oddziałującej na pewne receptory w mózgu. Krótka drzemka oczyszcza organizm z tego związku. Kawa działa na te same receptory co adenozyna, więc jeśli wypijemy ją przed drzemką, zacznie ona działać po ok. 20 minutach. W tym czasie z organizmu zniknie adenozyna, a kofeina nakręci organizm do pełni działania.

4. Przeciwbólowy krzyk

Jak się okazuje, w sytuacji wymagającej intensywnego wysiłku, czy dręczącego nas bólu, nie ma co zaciskać zębów. Lepiej wziąć przykład z mistrzów kortów tenisowych i pokrzyczeć sobie. Krzyki, a nawet przekleństwa posyłane głośno i dobitnie w eter, mają znaczenie większe niż jedynie określenie poziomu naszej kultury osobistej. Sens głośnego wyrzutu emocji wynika z przeciwbólowego działania krzyku i przekleństw, co udowodniły badania przeprowadzone na Keele University w Anglii. Jeden z eksperymentów przeprowadzonych podczas nich, polegał na kilkakrotnym wkładaniu ręki przez uczestników do lodowatej wody – badani odczuwali mniejszy ból i wytrzymywali średnio 40 sekund dłużej, gdy mogli przeklinać.

5. Nie kłam, a będziesz zdrowa

Tak krótko można podsumować kolejny zdrowotny fakt. Osoby, które mają w nawyku kłamstwa, częściej cierpią z powodu różnych bólów. Wynika to z faktu, że kłamstwo popycha mózg do produkcji hormonu stresu, kortyzolu. Ma on negatywny wpływ nie tylko na samopoczucie ale i zdrowie. Szczególnie większe kłamstwa powodują potężne wyrzuty adrenaliny która rzutuje na zdrowie. W tedy może pojawiać się długo utrzymujący się niepokój, ból głowy, problemy ze snem oraz zaburzenia w układzie immunologicznym. Efekt jest łatwy do przewidzenia – wzrasta podatność na infekcje.

6. Zgól sobie wąsy na urlop

No dobrze, może to hasło nie powinno być adresowane do nas, kobiet, ale przekażcie to swoim partnerom. Zarost, mimo że modny i seksowny, nie każdemu mężczyźnie będzie służył, szczególnie podczas ciepłych miesięcy. Zgolenie wąsów odczują na plus alergicy, ponieważ na włosach osadzają się pyłki, które wzmacniają niepożądane reakcje alergiczne. Jeśli mężczyzna jest przyzwyczajony do zarostu, wystarczy by dwa razy dziennie mył go mydłem, co osłabi reakcje alergiczne.


źródło: www.hellozdrowie.pl


Zobacz także

To kim dzisiaj jesteś i jakie masz życie, jest sumą twoich doświadczeń z dzieciństwa. Nie daj się unieszczęśliwić narcystycznym rodzicom

Dlaczego ludzie tkwią latami w niszczących związkach? Przeczytaj, zanim ocenisz

Dlaczego ludzie tkwią latami w niszczących związkach? Przeczytaj, zanim ocenisz

Nawyki, które powoli szkodzą naszej mózgownicy – lepiej je zmień, zanim będzie za późno!