Lifestyle Podróże Psychologia

Kobieto! Zafunduj sobie metamorfozę!

Aleksandra Gelo-Piesta
Aleksandra Gelo-Piesta
27 czerwca 2017
 

woman-1822437_1920

 

Czas na metamorfozę!

Kochana Kobieto!

Być może, podobnie jak ja, jesteś matką i właśnie udało Ci się „sprzedać” dzieciaki na wyjazd do babci lub kolonie. Cieszysz się jak dzieciak, bo wiesz, że to oznacza wolność i czas wyłącznie dla siebie.

Być może jesteś kobietą-korpo, która jedzie na ostatnich oparach sił, wymęczona dziesiątkami zadań do wykonania na wczoraj, ciągłym pędem, staniem w korkach i gonieniem za wynikami.

Być może prowadzisz własną firmę i nadmiar obowiązków sprawił, że już dawno nie byłaś na wakacjach i zapomniałaś jak to jest mieć chwilę dla siebie…

Być może własnie szukasz jakiegoś krótkiego wyjazdu dla siebie aby coś zmienić w swoim życiu, ale podobnie jak ja kiedyś, jesteś mistrzynią w generowaniu kolejnych wymówek, aby tylko nie jechać…

ALE!

Jeśli chcesz przejść metamorfozę i odmienić swoje ciało i umysł – gwarantuję , że zadzieją się zmiany!

Jeśli chcesz odpocząć, a otoczenie ma dla Ciebie znaczenie – miejsce, do którego Cię zapraszam jest pełne kojącej zieleni, natury, śpiewu ptaków. Sielsko, cicho i z dala od zgiełku miasta.

Jeśli chcesz oderwać się od swoich codziennych obowiązków – obiecuję, że przez 3 dni zapomnisz o całym świecie.

Jeśli cenisz sobie zdrowie i chcesz dowiedzieć się jak  mieć zdrowe ciało, zdrowy kręgosłup oraz zdrowy umysł – gwarantuję, że otrzymasz wartościową wiedzę oraz praktyczne, wyjątkowe i skuteczne sposoby, które będziesz mogła stosować po powrocie.

Jeśli chcesz zacząć realizować swoje marzenia – otrzymasz narzędzia, dzięki którym zaczniesz to robić.

Ale jeśli nadal tylko chcesz – to bądź świadoma, że już to realizujesz – cały czas chcesz , tylko nie dziw się, że nic się nie zmienia!

 

W jaki sposób mogę przejść metamorfozę? 

Wystarczy, że pojedziesz na weekendowy wyjazd tylko dla kobiet w dniach 7-9 lipca.

 

Proste?

Wejdź na stronę http://www.crazywomengohealthy.pl/wydarzenia poznaj szczegółowy program wyjazdu!

Podejmij  decyzję i zrób pierwszy krok w stronę zdrowego ciała, umysłu i duszy! Namów jeszcze przyjaciółkę i jedźcie w niższej cenie!

 

 

Uwaga! To już ostatnie dni aby z nami jechać – zamykamy listę w najbliższy piątek (30 czerwca)! 

 

19424077_10156352814594535_543544334138011880_n (1)

 


Lifestyle Podróże Psychologia

50 sposobów na szczęśliwe życie. Sposób 4 – Serducho prawdę ci powie, czyli rozwijaj intuicję

Aleksandra Gelo-Piesta
Aleksandra Gelo-Piesta
28 czerwca 2017
Fot. iStock
 

Przypominasz sobie takie momenty, kiedy „czułaś” że nie powinnaś TEGO robić, nie powinnaś spotykać się z TYM facetem, nie powinnaś podejmować TEJ decyzji, tej osoby unikaj?

Przypominasz sobie takie momenty, kiedy „coś” podpowiadało Ci: Teraz! Zrób to! To będzie świetny wybór! To TEN facet.

A teraz przypomnij sobie te momenty, w których postąpiłaś dokładnie tak, jak nagle poczułaś, że powinnaś. Mogę się założyć, że zawsze była to trafna decyzja…

Wszelkie decyzje życiowe podejmujemy z poziomu serca lub rozumu. W moim odczuciu i z mojego doświadczenia wynika, że te podjęte z poziomu serca , są najbardziej trafne. To są te decyzję, których nie żałuję ani sekundy i które mnie uszczęśliwiają. Tak było w przypadku wyboru męża, ścieżki zawodowej, doboru przyjaciół, osób z którymi współpracuję, czy wejściu do właściwego pociągu. Nie mówię tu oczywiście o wyborze nowej pary butów, bo tu włączają się zupełnie inne mechanizmy 😉 Serce czy intuicja działa w poważniejszych, życiowych wyborach.

Podpowiedzi z serca lub inaczej te intuicyjne pochodzą z głębi naszej podświadomości. To taki spontaniczny podszept, przebłysk, który jest zupełnie poza logiką. To COŚ czego nie potrafimy nazwać, wyjaśnić i chyba do końca zrozumieć, ale czujemy całkowitą pewność, że postępujemy dobrze. Czujemy taką wewnętrzną MOC.

W swoim życiu, zapewne podobnie jak ja, wokół siebie masz wielu doradców. Ilu doradców, tyle opinii. Często bardzo skrajnych, często zupełnie nieodpowiednich dla Ciebie. Bo ludzie doradzają przez swój pryzmat. Z poziomu swoich schematów, nawyków myślowych i subiektywnej percepcji świata. Ich rada najczęściej będzie niewłaściwa. Właściwa tylko dla nich, gdyby znaleźli się na Twoim miejscu.

Dlaczego więc pytamy innych o ich opinię, zdanie?

Powodem ku temu jest lęk, strach. Przed podjęciem własnej decyzji i przed jej konsekwencjami. Boimy się odpowiedzialności. Boimy się, że wybierzemy źle. Boimy się ponieść porażkę.

A prawda jest taka, że w Twoim sercu leżą wszystkie odpowiedzi. Wystarczy abyś zaczęła się w nie mocno wsłuchiwać. Brzmi głupio? Możliwe! Ale serce głupie nie jest. To w nim ukryte są nasze najgłębsze potrzeby, pragnienia i wszelkie odpowiedzi. Ono wie co jest dla nas najlepsze. Wystarczy dać mu szansę i dopuścić je do głosu.

Rozwijaj intuicję

Spróbuj wyłączyć rozum. Choć przez chwilę wyłącz logiczne myślenie. Przestań analizować i rozkładać wszystko na czynniki pierwsze. Przestań zastanawiać się co przyniesie lepsze korzyści.

Zapytaj swojego serca – a co ty mi mówisz? Co mi radzisz? Czego tak naprawdę pragnę/ potrzebuję? I słuchaj siebie!

Poziom serca (intuicja) lubi stan „tu i teraz”, lubi koncentrację i pełne skupienie.

Aby rozwijać umiejętność wyłapywania odpowiedzi z serca można zastosować techniki medytacji lub mindfulness – skupienie na danej czynności, obserwacja ciała, taka stop klatka w danej chwili.

Kolejnym sposobem, być może łatwiejszym i możliwym do przeprowadzenia w każdym momencie (nie musisz mieć specjalnego miejsca ani zupełnej ciszy) jest przeprowadzenie małego sprawdzianu kiedy poczujesz, że posłuchałaś się intuicji.

Wyłap ten moment.

Poczuj dokładnie jakie emocje Ci towarzyszą.

Gdzie dokładnie w ciele je odczuwasz.

Jak reaguje Twoje ciało.

A teraz zastanów się jakbyś się czuła, gdybyś nie posłuchała intuicji. Jak zareagowałoby Twoje ciało.

Umiejętność słuchania serca i rozwijanie intuicji wymagają wprawy, ale gwarantuję Ci, że decyzje podjęte właśnie z tego poziom będą zawsze najbardziej trafne.  A dodatkowo intuicja chroni nas przed tym czego mamy unikać.

A czyż nie warto cieszyć się z podjętych życiowych decyzji i korzystać zupełnie za darmo ze swojego prywatnego, najlepszego (wewnętrznego) doradcy,  aby być szczęśliwszym człowiekiem?

Oczywiście, na to pytanie musisz odpowiedzieć sobie sama.

Z miłością.

 Poznaj holistyczny projekt dla kobiet i dołącz do nas www.crazywomengohealthy.pl


Lifestyle Podróże Psychologia

50 sposbów na szczęśliwe życie. Sposób #3: Znajdź swój wielki, zuchwały, wypasiony cel!

Aleksandra Gelo-Piesta
Aleksandra Gelo-Piesta
22 czerwca 2017
Fot. iStock/myshkovsky

Masz czasem tak, że nie możesz zasnąć? Przewracasz się z boku na bok, myśli kłębią się niczym oszalałe w Twojej głowie? A głównym sprawcą takiego stanu rzeczy jest Twój cel? Oj, przepraszam! Jeśli tak masz, to Twój cel nie jest zwykłem celem, a już na pewno nie małym celikiem, który możesz sobie ot tak odhaczyć na kartce.

Zdaje się, że to WIELKI ZUCHWAŁY WYPASIONY CEL!

Który jest tak wielki, że jego ogrom z jednej strony Cię nakręca, z drugiej trochę przeraża… Który jest długoterminowy. Oddalony w czasie, a na jego realizację składa się wiele mniejszych celów, celików i zadań na tzw. Liście „To do”…

To jest jeden z tych celów, który wyrywa Cię z butów na samą myśl o nim.

To jeden z tych, o którym myślisz nieustannie. Dzień i noc. W domu, w kuchni, w pracy, na sedesie, stojąc w korku i leżąc na trawie, kiedy próbujesz odpocząć. Ale nie tylko myślisz o nim. Sumiennie i systematycznie realizujesz go. Krok po kroku.

To jeden z tych celów, który uczy Cię cierpliwości i pokory. I wszystkich innych cech, których nie posiadałaś wcześniej.

To jeden z tych, do którego dojrzewa się latami i który przychodzi z czasem, kiedy masz już bagaż doświadczeń i kufer pełen porażek/lekcji, które miały Cię wzbogacić o mądrość, abyś nie popełniła tych samych błędów, wtedy kiedy będziesz realizowała właśnie TEN CEL.

To jeden z tych celów, którego nie potrafiłaś nazwać, nadać mu ram, ani doprecyzować przez długi okres swojego życia, ale tlił się już gdzieś na dnie Twojego serducha na długo przed tym, nim się uformował.

A’propos serducha – to jest jeden z tych celów, którego pragniesz z całego serca i to właśnie ono podpowiada Ci – ZRÓB TO i na samą myśl o nim, serce wali Ci jak młot. I włosy dęba Ci stają. A w brzuchu motyle fruwają, podobnie jak wtedy, kiedy jako nastolatka szykowałaś się przed pierwszą randką z tym przystojniakiem z 4 klasy.

To jeden z tych, do którego prowadzi długa, kręta i niełatwa droga, pełna wybojów i niedogodności. A sam w sobie przeora Cię i przeczołga po żwirze i przez którego zedrzesz kolana i dostaniesz w pierdziel nie raz, nie dwa. I przez którego uronisz nie jedną łzę niemocy. Ale to jeden z tych, dla którego wstaniesz i otrzepiesz się i wytrzesz łzy i staniesz na mocne nogi silniejsza i jeszcze bardziej zdeterminowana.

Bo to jeden z tych celów, na drodze do którego nic i nikt i żadna siła Cię nie zatrzyma! Niczyja namowa. Żadna odmowa. Żadna, choćby najbardziej gorzka porażka.

To jeden z tych, który daje poczucie sensu w Twoim życiu i nadaje mu wartościowy kierunek. Bo rodzi czyste dobro. Stopniowo i powoli wnosi wartość do życia innych ludzi. A tym samym do Twojego. I to Cię nakręca jeszcze bardziej!

Napędza Cię do działania. Sprawia, że idziesz dalej i dalej, wykorzystując wszystkie swoje talenty, dary od Boga i wszechświata, umiejętności, dobre nawyki oraz całą swoją wiedzę zdobywaną latami.

To cel, który wymaga ogromu poświęceń i wyrzeczeń ale cena, którą płacisz ma się nijak do nagrody, która przyjdzie w swoim czasie. I Ty już tym wiesz.

To właśnie cel, przez który nie możesz spać po nocach, bo nieustannie myślisz, wymyślasz, tworzysz i kreujesz. I zrywasz się w środku nocy z łóżka aby zapisać złotą myśl w notatniku, aby tylko Ci nie umknęła. Bo tu każda myśl się liczy. Każda jest na wagę złota…

Posiadanie takiego celu uskrzydla i uszczęśliwia. I sprawia, że wykorzystasz każda wolną chwilę aby posunąć się o kolejny krok.

Być może, czytając to, myślisz sobie – zazdroszczę Ci. Fajnie mieć taki cel. Ja go nie mam.

Spokojnie! Znajdziesz go we właściwym czasie. Kiedy będziesz w pełni gotowa, będziesz potrafiła go nazwać.

Tylko otwórz szeroko oczy, uszy i SERCE. Bo to właśnie w nim jest on zapisany. Tylko wsłuchaj się uważnie, w to co ono Ci podpowiada.

Życzę Ci ogromnej uważności i otwartości na odnalezienie swojego WIELKIEGO ZUCHWAŁEGO WYPASIONEGO CELU.

A o znajdywaniu i realizowaniu celów będziemy mówić już podczas najbliższego wyjazdu dla kobiet do magicznej i sielskiej Lipowej Doliny. Sprawdź szczegóły i jedź z nami!

https://www.crazywomengohealthy.pl/wydarzenia