Psychologia

Każdy człowiek jest historią. Wypożycz go jak książkę, lecz przestań sądzić po okładce

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
13 października 2016
Fot. Screen/Facebook/Human Library Organization
 

Wyobraź sobie, że wchodzisz do biblioteki, w której na półkach, zamiast książek stoją ludzie. Dzięki swojej karcie bibliotecznej, możesz teraz wybrać sobie jednego z nich i wysłuchać jego historii. Twoja książka jest interaktywna, możesz również zadać jej pytania, na które odpowie.

Możesz więc „wypożyczyć”:

  1. Osobę z autyzmem
  2. Kogoś, kto zmienił płeć
  3. Uchodźcę
  4. Bezdomnego
  5. Osobę z mnóstwem tatuaży i kolczyków na całym ciele
  6. Osobę niewidomą
  7. Osobę otyłą

Którą „książkę” chciałbyś przeczytać? Czyja historia zainspiruje cię najmocniej, a może nawet wpłynie na twoje życie i poglądy? Masz na to około 30 minut, potem odłóż „książkę” na miejsce, by i inni mogli się z nią zapoznać.

To nie scenariusz filmu science fiction. Pomysł stworzenia „żywej biblioteki” narodził się w Danii. Młodzi wolontariusze organizacji „Stop przemocy” zorganizowali wypożyczalnię ludzi, których najczęściej postrzegamy stereotypowo. „Czytelnicy” byli zachęcani do zadawania „książkom” pytań, nawet tych najtrudniejszych, a w zamian otrzymywali szczere odpowiedzi. Efekt był niezwykły. Dlaczego? Bo tak osobiste spotkanie z drugim człowiekiem, bez względu na to kim jest, jaką wyznaje wiarę, bądź jaki ma kolor skóry, taka podróż w głąb jego duszy może zakończyć się tylko w jeden sposób. Prędzej czy później zdasz sobie sprawę z tego, że choć różnimy się, inaczej postrzegamy pewne sprawy i żyjemy także inaczej, ciągle więcej jest tych rzeczy, które nas łączą, a nie oddalają od siebie.

Obecnie  zasięg organizacji Human Library obejmuje już praktycznie cały świat. Nadszedł czas, aby stawić czoła naszym lękom i skonfrontować stereotypy, które w sobie nosimy z żywym człowiekiem po drugiej stronie stołu.

Przestańmy oceniać książki po okładce…

 


W Polsce, „Żywe biblioteki” organizowano już w między innymi w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Bydgoszczy, Opolu czy Rudzie Śląskiej. 


Stronę organizacji  – matki tej inicjatywy znajdziesz tu.

 


Psychologia

Perfekcyjną dziewczynę i jej idealne życie śledzi na Instagramie 75 tyś. osób. Nikt nie zauważył jej tajemnicy… A ty ją widzisz?

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
13 października 2016
Screen Instagram/ louise.delage
 

Instagram – idealne miejsce w sieci, by pokazywać swoje idealne życie, a raczej jego złudzenie. Wszyscy dobrze wiemy, że wybieramy tylko te najpiękniejsze momenty, których inni mogą nam pozazdrościć.

Na Instagramie codziennie powstają tysiące kont. Wśród nich na pewno znajdzie się kilka, które zdobędą dziesiątki tysięcy fanów, a przy okazji zaczną na siebie zarabiać. Wydawać by się mogło, że jednym z takich kont będzie @louise.delage.

#latergram Bretagne

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Louise Delage (@louise.delage)

Na pierwszy rzut oka – piękna dziewczyna, pokazująca obrazki ze swojego idealnego życia. Przez ponad dwa miesiące, żaden z jej 75 tysięcy obserwatorów nie zauważył jednego faktu, jednej skrywanej i przemycanej na zdjęciach tajemnicy… Louise jest uzależniona od alkoholu. Na każdym jej zdjęciu pojawiał się kieliszek lub butelka, które mogły sugerować jej chorobę.

Chilling with friends Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Louise Delage (@louise.delage)

To jednak nie wszystko. Louise tak naprawdę nie istnieje. Jest tworem stworzonym przez agencję BETC na zlecenie Addict Aide, organizacji walczącej z uzależnieniem od alkoholu. Cała kampania miała polegać na zwróceniu uwagi młodych ludzi na problem alkoholizmu. Konto @louise.delage pozornie niczym nie różniło się od innych, a alkohol był sprytnie przemycony w taki sposób, że trudno było go czasem zauważyć. To wszystko można związać jednym zdaniem – łatwo nam przeoczyć czyjś problem, kiedy pozornie wszystko jest idealne.

  Campagne   Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Louise Delage (@louise.delage)

Szef agencji BETC tak skomentował kampanię: Mam nadzieję, że kampania otworzy ludziom oczy i wiele osób skontaktuje się z Addict Aide, żeby pomóc tym, którzy mają problem z nałogiem. Mam wrażenie, że w mediach społecznościowych próbujemy udowodnić, jak bardzo jesteśmy idealni, a w rzeczywistości jest zupełnie inaczej”*.

 

Thinking Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Louise Delage (@louise.delage)


Źródło: *kobieta.gazeta


Psychologia

Co każda kobieta (w pewnym wieku) powinna mieć w głębokim poważaniu?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
13 października 2016
Co każda kobieta (w pewnym wieku) powinna mieć w głębokim poważaniu?
Fot. iStock/coloroftime

O tak, być kobietą dojrzałą. Dojrzałość to takie piękne słowo, bo to nie to samo co nudna i odpowiedzialna dorosłość, ale też nie strasząca wiekiem starość. Dojrzałość to taki dla kobiety idealny etap. Kiedy wie czego chce, kocha siebie i ma w głębokim poważaniu już wiele rzeczy, bo wie, że właśnie tam je mieć może. Tym jest właśnie dojrzałość – zaprzestaniem zawracania sobie głowy pewnymi sprawami, sytuacjami, czy ludźmi. Po prostu – odpuszczasz i idziesz dalej.

Czujesz ten powiew dojrzałości, ten głęboki oddech, który w końcu możesz złapać, bo już nie gonisz w piętkę? Prawda, że cudownie? A kto nie wie, o czym mowa, niech sprawdzi i zastosuje.

Czym w pewnym wieku powinniśmy przestać się przejmować?

Opiniami innych

Bo właściwie co cię obchodzi, co uważają inni na twój temat, zwłaszcza gdy oceniają cię pobieżnie nie chcąc poznać bliżej. Teraz, kiedy ktoś krytykuje twoje wybory, czy decyzje – wysłuchasz, bo w końcu jesteś dobrze wychowana, ale i tak zrobisz swoje, bo nie pozwalasz już nikomu kierować swoim życiem. Ten czas już dawno minął. Teraz ty wiesz, czego chcesz i co uczyni cię szczęśliwą.

Dietami

Bo przestajesz się łudzić, że istnieje dieta cud, która cię odchudzi, zabierze zbędne kilogramy i co więcej, nigdy nie pozwoli im wrócić. Patrzysz w lustro i lubisz to, co widzisz. To taki etap, kiedy chcesz, by twoje ciało wyglądało zdrowo, ale już niekoniecznie szczupło. Nagle okazuje się, że aktywność fizyczna może być przyjemnością. Fitness, joga, spacery z kijkami, a nawet bieganie. Kogo najczęściej widać na wszelakich sportowych zajęciach – uśmiechnięte kobiety, które widać, że akceptują i kochają siebie.

Ludźmi, których już nie ma

Dziś już wiesz, że każdy człowiek w twoim życiu pojawił się po coś. Żeby cię czegoś nauczyć, coś pokazać. Wiesz też, że naturalną rzeczą jest, że ludzie odchodzą, że wasze ścieżki się rozłączają i każdy idzie swoją drogą. Już nad tym nie rozpaczasz, już nie chcesz utrzymywać relacji za wszelką cenę. Po prostu – jesteś uważana na to, co ktoś wnosi do twojego życia i nikogo przy sobie nie zatrzymujesz na siłę.

Byciem nie dość dobrą

Czas, kiedy chciałaś wszystkim dogodzić, każdego zadowolić minął bezpowrotnie… na szczęście. Bo kiedy dziś zerkasz wstecz, zastanawiasz się, jak mogłaś wierzyć, że to się może udać, że sprawisz, by każdy był zadowolony. Przestałaś się oszukiwać, a tym samym wywierać na sobie presję bycia idealną i akuratną dla wszystkich, najczęściej oczywiście kosztem samej siebie. Dość. Albo ktoś przyjmuje cię taką jaką jesteś z twoimi deficytami, albo nie. Każdy ma wybór. Ty też – bo w końcu jesteś dla siebie ważna.

Rzeczami, które jej nie wyszły

Nie płaczesz już nad porażkami, nie wstydzisz się, nie uciekasz. I nie mówię tu tylko o zawodowych kwestiach, ale też życiowych wyborach. Nie udało się. Trudno. Dzisiaj już rozumiesz, że ważna była podjęta próba, że choć bolało, choć trudno było się z porażką pogodzić to jednak dziś widzisz, że to ona pchały cię do przodu, kazały szukać nowych rozwiązań, rozwijać się. Śmiejesz się, bo paradoksalnie, to, co w życiu ci nie wyszło stało się twoją trampoliną, okazją do zmiany, do zrobienia dużego kroku do przodu.

Przeszłością

To, co minęło już nie wróci. Jak bardzo byśmy tego nie chciały, jak bardzo byśmy nie dłubały w naszej przeszłości, to jest coś, co już się stało, na co kompletnie nie mamy wpływu. Więc po co tracić czas na to, czego zmienić już nie możemy. Kiedyś pewna psycholog mi powiedziała: „Jeśli żyjesz przeszłością, stoisz plecami do życia”. A ty chcesz żyć, chcesz cieszyć się tym co tu i teraz. I dobrze ci z tym.

Kontrolowaniem i planowaniem

Kiedyś musiałaś mieć wszystko pod linijkę, zgodnie z harmonogramem – plan dnia, wyznaczone zadania. Dziś wiele rzeczy potrafisz odpuścić, nie spinać się już, dawać sobie pozwolenie na luz, na bycie sobą i robienie tego, na co masz ochotę. Mówisz: „nie chce mi się”, kiedy jesteś zmęczona, kładziesz się, nawet gdy naczynia do umycia piętrzą się w kuchni.

Tym, co powinniśmy

Zadajesz sobie pytanie: „powinnaś, czy chcesz?” i kierujesz się tym, co jest w tobie, co zgodne z tobą, z twoimi przekonaniami i pragnieniami. Nie chcesz udawać kogoś kim nie jesteś, tylko dlatego, że powinnaś się w danym momencie odpowiednio zachować. Jeśli tego nie chcesz, nie robisz. Jeśli chcesz powiedzieć to, co naprawdę myślisz – mówisz to. I tyle. Jakie to dziś proste, prawda?

Szczęściem, które nie nadchodzi

Bo wiesz, że ono nie nadejdzie, nie spadnie jak kasza manna z nieba, nie pojawi się nieoczekiwanie tylko dlatego, że na nie czekasz. Przestałaś jęczeć, że ty to masz pecha, że szczęście omija cię szerokim łukiem. Dlaczego? Bo to, czy jesteśmy szczęśliwe zależy tylko i wyłącznie od nas. Dziś bierzesz szczęście w swoje ręce, czynisz siebie szczęśliwą, bo nikt inny nie zrobi tego za ciebie.

Dojrzałość jest fajna. Prawda?


Zobacz także

Oddam ci wszystko albo nie dam niczego. Niech twoje życie nie będzie opowieścią o straconych szansach

Oddam ci wszystko albo nie dam niczego. Niech twoje życie nie będzie opowieścią o straconych szansach

26 zdań, które pomogą ci uspokoić twoje dziecko, kiedy jest złe

Niektórzy ludzie się nie zmieniają

Niektórzy ludzie się nie zmieniają… A właściwie, dlaczego?