Psychologia

7 kroków do wyleczenia ran przemocy domowej

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
22 listopada 2017
Fot. istock/Jasmina81
 

Na początku jesteś zawstydzona. Ciągle jeszcze uważasz, że zasługujesz na to, co cię spotkało, na to, jak byłaś traktowana. Potem obwiniasz się, że do tego dopuściłaś. Zajęło ci trochę czasu, zanim odeszłaś. Ale udało się, teraz próbujesz odbudować samą siebie na nowo. Tylko jak?

Krok po kroku, powoli musisz przejść przez te siedem etapów:

1. Bezpieczeństwo przede wszystkim 

Proces uzdrawiania rozpoczyna się, gdy ofiara jest ostatecznie daleko od sprawcy. To może potrwać miesiące lub nawet lata planowania i przygotowania, zanim stanie się rzeczywistością. Bezpieczeństwo oznacza, że ​​budzisz się i zasypiasz bez strachu.

2. Stabilizacja środowiska

Zanim podejmiesz terapię – odpocznij.  Dostosuj się do nowej sytuacji.  Może minąć nawet kilka miesięcy zanim będziesz gotowa na rozmowę.

3. Wsparcie bezwarunkowe

I pamiętaj, że dobry przyjaciel jest czasem większym skarbem niż rodzina.

4. Dzielenie się doświadczeniami

Jednym z najskuteczniejszych sposobów na odzyskanie sił jest znalezienie grupy wsparcia. Szukaj osób o podobnych doświadczeniach. To pozwali ci uświadomić sobie, że nie jesteś sama ani osamotniona w swoich przeżyciach.

5. Porządkowanie zdarzeń

Jest to często najtrudniejszy krok z punktu widzenia naszej świadomości.  Większość ofiar nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo zostały skrzywdzone.

6. Leczenie ran

Musisz podjąć ze sobą wewnętrzny dialog na temat tego, co się stało. Realny, mądry, szczery – przeanalizować wszystko, co się stało. W miarę upływu czasu zaczniesz być dumna ze swoich blizn jako dowodu jej siły, determinacji, męstwa i wytrwałości.

7. Ustalanie standardów

Opracuj dla siebie samej granice tego, co można w związku akceptować. Jeśli zostaną przekroczone – reaguj. Żądaj szacunku. 


Na podstawie: psychcentral.com

 


Psychologia

10 faktów na temat tarczycy, o których musisz wiedzieć

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
22 listopada 2017
10 faktów na temat tarczycy, o których musisz wiedzieć
Fot. iStock/ChesiireCat
 

Niby starasz się trzymać zdrową dietę, a jednak tyjesz. Masz suchą skórę i zwykłe balsamy dają tylko chwilową ulgę. Cierpisz na zmiany nastroju, coraz częściej jesteś zdołowana. A może od jakiegoś czasu próbujesz zajść w ciążę i się nie udaje? Twój organizm ewidentnie nie pracuje tak, jak powinien. Zamiast się zamartwiać, zbadaj tarczycę. Gdy jej praca zaczyna szwankować, z organizmem dzieją się różne, dziwne rzeczy. Objawy mogą być nieswoiste, co znacznie utrudnia postawienie właściwej diagnozy. Właśnie dlatego wiele kobiet zmaga się z chorobą tarczycy i nawet o tym nie wie. Oto kilka podstawowych faktów, z którymi powinnaś się zapoznać.

10 faktów na temat tarczycy, o których musisz wiedzieć

Tarczyca wpływa na pracę całego organizmu

Ten niewielki, motylkowaty gruczoł umiejscowiony jest w przednio-dolnym odcinku szyi, między krtanią i tchawicą. Wytwarza on trzy główne hormony: tyroksynę (T4), trójjodotyroninę (T3) oraz kalcytoninę. Każdy z nich ma ogromny wpływ na organizm człowieka. Jeżeli produkcja i uwalnianie hormonów są zaburzone, pojawiają się różne, niepokojące objawy – od problemów z termoregulacją organizmu, przez spadek nastroju, aż po trudności z zajściem w ciążę.

Problemy z tarczycą są powszechne u kobiet

Panie zdecydowanie częściej zmagają się z niewłaściwą lub niewystarczającą produkcją hormonów tarczycy niż mężczyźni. Co więcej, ryzyko wystąpienia choroby wzrasta wraz z wiekiem. Nie oznacza to jednak, że nastolatki i młode kobiety mogą spać spokojnie.

Na początku objawy bywają subtelne

Kiedy tarczyca zwalnia, ty też zwalniasz. Twój metabolizm traci parę, spada energia, jest ci zimno i czujesz się słabsza, a w głowie coraz częściej pojawia się pustka, zamglenie. Niedoczynność tarczycy wiąże się również ze zwiększonym ryzykiem cukrzycy typu 2 i niepłodności. Odwrotnie dzieje się w przypadku nadczynności tarczycy, kiedy to następuje przyspieszenie wszystkich funkcji, jednak choroba to diagnozowana jest rzadziej.

Menopauza może uśpić czujność

Problemy z tarczycą często przypominają początki menopauzy – pojawia się nieregularny okres, przyrost masy ciała, spadek energii i obniżony nastrój. Jeżeli masz około 40 lat, prędzej pomyślisz o przekwitaniu niż o poziomie hormonów tarczycy. Zamiast bagatelizować objawy, idź do lekarza. Spróbuj sobie przypomnieć, czy ktoś w twojej rodziny miał problemy z tarczycą.

Do dyspozycji są różne badania

Niektórzy lekarze ograniczają się do badania tyreotropiny (TSH), hormonu przysadki mózgowej, który reguluje pracę tarczycy. Przy niedoczynności, wynik TSH wzrasta powyżej normy. Czasem jednak mimo niepokojące objawy występują, choć wynik mieści się w granicy normy. Lekarz może zlecić badania hormonów T3 i T4 i wdrożyć leczenie na podstawie objawów i wywiadu. Można zastosować także USG tarczycy czy scyntygrafię, pozwalającą ocenić morfologię tego gruczołu i budowę jego tkanek.

Leczenie jest skuteczne

Regularne zażywanie przepisanych leków, w połączeniu ze zmianą diety i stylu życia, przynosi konkretne efekty. Z chorobą można się zaprzyjaźnić i zapanować nad nieprzyjemnymi objawami, jednak musi zostać spełniony jeden warunek. Konieczna jest właściwa diagnoza i odpowiedni dobór leków.

Łatwo zwalić na tarczycę

Ponieważ coraz więcej mówi się o chorobach tarczycy (a w szczególności o Hashimoto), bardzo łatwo obwinić ją za wszystkie problemy zdrowotne. Tymczasem chroniczne zmęczenie może być wynikiem niedoboru witamin, przyrost masy ciała może być spowodowany przyjmowaniem pigułek antykoncepcyjnych, a stany depresyjne wynikać ze zbliżającej się menopauzy. Gdy coś nas martwi, warto wybrać się najpierw do internisty lub lekarza pierwszego kontaktu, który zbierze szczegółowy wywiad i zleci wstępne badania, pozwalające ocenić pracę całego organizmu.

Dieta ma znaczenie

Nie tylko dlatego, że pozwala zapanować nad wagą w przypadku niedoczynności tarczycy. Zdrowa, zbilansowana dieta pomaga w walce z niemal każdą chorobą. Chcąc usprawnić pracę tarczycy, warto sięgać po produkty bogate w jod, selen i magnez. Jedzenie mniejszych, częstszych posiłków w ciągu dnia może mieć pozytywny wpływ na poziom T3. Dzieje się tak najprawdopodobniej poprzez zwiększenie poziomu insuliny, co pomaga organizmowi przekształcić T4 w T3 – tak wynika z badań, przeprowadzonych w Rush University Medical Center w Chicago.

Zbadaj się przed ciążą

Niedoczynność tarczycy może mieć zły wpływ na rozwijający się płód, spowodować odklejenie się łożyska i poronienie. Dlatego też planując ciążę, warto wykonać badania laboratoryjne, określające poziom hormonów. Diagnoza często jednak pojawia się przypadkiem, gdy pacjentki bardzo długo nie mogą zajść w ciążę.


 

Źródło: Woman’s Day/Hello Zdrowie


Psychologia

Kiedy Pan Idealny zmienia się w Pana Niewłaściwego, a ty masz go serdecznie dość. Poczekaj, jest szansa zakochać się w nim na nowo!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
22 listopada 2017
Fot. iStock/Jasmina007

Myślisz sobie: „Gdzie się podział ten facet, w którym się zakochałam?”. Być może on zastanawia się, co stało się z tą dziewczyną, której postanowił się oświadczyć?

Co takiego się dzieje, że z czasem rozczarowujemy siebie nawzajem. Wkurzają nas rzeczy, których wcześniej nie dostrzegaliśmy. Lekkomyślność, zbytnia potrzeba kontroli, bałaganiarstwo lub przesadny pedantyzm, pracoholizm – czy wcześniej tego nie widzieliśmy? Przecież kiedyś on nie mówił non stop o swojej pracy, lubił sport, a teraz rośnie mu brzuch i nie chce mu się nawet wyjść na rower. A ona? Czy faktycznie nad wszystkim chciała mieć kontrolę? Nie wydzwaniała z pretensjami, że spóźniasz się na obiad, nie strzelała fochów i nie obrażała się nie wiedzieć za bardzo z jakiego powodu.

Być może do tego dochodzi wiele drobnych spraw, które cię irytują. On zostawia ręcznik w łazience na podłodze, a ona waciki po zmyciu makijażu na pralce. On nigdy nie może wynieść śmieci od razu, tylko stawia je przy drzwiach, jakby miały nabrać mocy sprawczej, a ona zawsze rozrzuca swoje buty w przedpokoju, nie odstawia ich na półkę. Jak to się stało, że Pan Idealny stał się Panem Niewłaściwym, z którym naprawdę trudno wytrzymać, a narastająca w tobie frustracja zmusza cię do myślenia, że może do siebie nie pasujecie, może czas się rozstać?

Ale poczekaj, nie tak szybko.

Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że to co widzimy i na co patrzymy ulega wyolbrzymieniu. Nasz mózg ma ograniczoną zdolność uwagi, co oznacza, że może się skupić naraz tylko na pewnej liczbie rzeczy, nie na wszystkim. Kiedy twój mózg jest czymś zajęty, to zaczynasz tracić świadomość tego, co dzieje się dookoła. Współcześnie badania w zakresie psychologi poznawczej potwierdzają, że to co czujemy i co myślimy, zależne jest od tego, na co zwracamy uwagę.

Co to ma wspólnego z Panem Niewłaściwym? Przypomnij sobie czas, kiedy byłaś w nim szaleńczo zakochana i bez problemu wymieniałaś wszystkiego jego zalety. Dlaczego? Bo skupiałaś się na jego dobrych cechach, na tym, co było w nim wspaniałego, więc nie zauważałaś zupełnie tych rzeczy, które dzisiaj doprowadzają cię do szału.

Tymczasem teraz wstajesz rano i już zastanawiasz się, czym Pan Irytujący znowu cię wkurzy. Koncentrujesz się na tym, co w nim negatywnego, tym samym hamując zdolność do widzenia w nim pozytywnych rzeczy. Warto jednak zdać sobie sprawę, że im więcej uwagi zaczniesz poświęcać na to, co lubisz w swoim partnerze, tym bardziej zaczniesz widzieć w nim faceta, którego pokochałaś. I to się dzieje naprawdę, możesz spróbować. Możesz też zachęcić swojego męża lub partnera do małego eksperymentu. Jest on banalnie prosty:

weź czystą kartkę, długopis i usiądź sobie w spokojnym i wygodnym miejscu, o takiej porze dnia, kiedy nic cię nie goni, nikt nie zawraca ci głowy swoimi sprawami. Zamknij oczy i sprawdź, czy potrafisz przypomnieć sobie swojego faceta takim, jakim był na samym początku waszego związku, kiedy go naprawdę i szczerze polubiłaś. Zapisz na kartce wszystkie szczegóły dotyczące tego, jak się wtedy czułaś. Czy byłaś podekscytowana, szczęśliwa, radosna, zaintrygowana, ciekawa? Wszystko, co przyjdzie ci do głowy.

Kiedy już to zrobisz, stwórz listę wszystkich tych dobrych cech, które polubiłaś w swoim partnerze, kiedy się poznaliście. Czym cię ujął, zafascynował? Zapisz jak najwięcej szczegółów.

Gotowe?

I teraz, nim pójdziesz spać, dopisz do tej listy niej trzy rzeczy, które dzisiaj spodobały ci się w nim. Rano, nim wstaniesz, przeczytaj listę.

Każdego wieczoru dodawaj do niej trzy nowe rzeczy, które lubisz w swoim partnerze. Rób tak przez 30 dni. Długo? Wcale nie – to nie muszą być jakieś wielkie rzeczy, na przykład – to, że otworzył ci drzwi do mieszkania, podał płaszcz, przytrzymał parasol, zrobił kawę, przykrył kocem, nie stracił panowania nad sobą. Ważne, żebyś zaczęła dostrzegać takie drobne szczegóły, które będą budować pozytywny obraz twojego faceta.

Jakim cudem to ćwiczenie poprawi wasz związek? Otóż, im więcej czasu poświęcasz na myślenie o czymś, tym bardziej aktywne staje się to w twojej mentalnej przestrzeni – i tym łatwiejszy jest do tego dostęp. Kiedy pomyślisz o swoim partnerze, pierwszą rzeczą, która przyjdzie ci do głowy, nie będzie jego irytujący nawyk, ponieważ świadomie decydujesz się skupić swoją uwagę na jego pozytywnych cechach, więc one są bardziej aktywne w twoim umyśle. Twoja uwaga jest bezpośrednio związana z tym, co czujesz. Kiedy podejmujesz świadomy wysiłek zwracania uwagi na dobre cechy partnera, twoje uczucia do niego mogą zmienić się na pozytywne, przywracając te z początku waszego związku.

Możecie przez 30 dni włożyć trochę pracy w swój związek. Możecie spróbować, bo przecież nikomu to nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie, może naprawić wasze relacje, jeśli tylko tego chcecie. Może oboje zdecydujecie się wykonać takie zadanie?


Zobacz także

Co sprawia, że źle o sobie myślimy?

Co sprawia, że źle o sobie myślimy?

Jak radzić sobie w relacjach z toksycznymi ludźmi?

Bunt żon - strzeżcie się nas panowie, tego zbagatelizować nie możBunt żon - strzeżcie się nas panowie, tego zbagatelizować nie moż

Bunt żon – strzeżcie się nas panowie, tego zbagatelizować nie można!