Psychologia

11 kłamstw o nas samych, jakie podsuwa nam strach. Nie dajcie się nabrać

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
2 października 2018
Fot. iStock / lekcej
 

Czytał ktoś z was „Błękitny zamek”? To stamtąd pochodzi cytat, który noszę w sobie od wielu wielu lat: „Strach to grzech pierworodny, niemal wszystko zło na świecie ma źródło w tym, że ktoś się czegoś boi”. 

A my? My boimy się wielu rzeczy, boimy się, jak inni na nas patrzą, jak nas ocenią. Boimy się, że nikt nas nie pokocha, boimy się zmian, podejmowania decyzji, dokonywania wyborów. Gdyby się przyjrzeć, okaże się, że strach kieruje naszym życiem, owija się wokół nas jak ten zimny, oślizgły wąż i nie pozwala żyć pełnią życia. A do tego wszystkiego okłamuje nas. Tak – podsuwa nam wszystkie te fałszywe myśli na nasz temat ograniczając wiarę w nasze własne możliwości.

11 kłamstw o nas samych, jakie podsuwa nam strach. Nie dajcie się nabrać. Lęk mówi:

Że umierasz

Lęk może ci podpowiadać, że umierasz. Możesz leżeć na podłodze w łazience, patrzeć w biały sufit i zastanawiać się, po co do diabła żyjesz. Wyświadcz sobie przysługę. Wstań, rozejrzyj się i zdaj sobie sprawę, że żyjesz i że życie jest w twoich rękach.

Że zasługujesz na to

Ale nie zasługujesz. Nikt nie zasługuje, by być więźniem we własnym ciele. Nie zasługujesz na poczucie bycia ofiarą w potrzasku. Nie zasługujesz na poczucie winy. Nie ty.

Że twoje cierpienie jest usprawiedliwione 

Tylko dlatego, że trudno ci pokonać swój strach, dasz sobie wmówić, że to jest w porządku? Że w porządku jest fakt, że lęk traktuje twoje ciało jak przyjęcie, na które nie został zaproszony?

Że musisz się poddać

Nieprawda. To ty, nie strach masz kontrolę nad swoim życiem. Powtarzaj, dopóki w to nie uwierzysz: mam kontrolę, mam kontrolę, mam kontrolę.

Że nigdy nie będziesz szczęśliwa

Nawet jeśli teraz się boisz, nie wiesz, co zrobić, albo wiesz, ale i tak jesteś przerażona, uwierz – za jakiś czas ten stan odbierzesz jako część swojego życia, jako pewien etap, który przezwyciężyłaś i dzięki czemu jesteś szczęśliwa.

Że jesteś bezwartościowa

Nie jesteś i nigdy nie byłaś bezwartościowa. Założę się, że na świecie jest choć jedna osoba, która się budzi i dziękuję za to, że jesteś w jej życiu.

Że każda chwila słabości to twoja wina

Ból, który teraz czujesz, zimno w klatce piersiowej, pętla na żołądku – za chwilę wszystko zniknie, a ty zdasz sobie sprawę, że to co się wydarzyło, nie było twoją winą.

Że nie jesteś silna

Nie, nie jesteś. „Silna” nie jest dobrym słowem, aby cię opisać.  Jesteś odważna, wyjątkowa, cudowna.

Że nigdy nie przestaniesz czuć się w ten sposób

Zamknij oczy, weź najgłębszy możliwy oddech i zrozum, że twoje życie nie jest tak złe, jak twój niepokój. Będzie dobrze.

Że niepokój jest wszystkim, czym jesteś i tym, czym kiedykolwiek będziesz

Niepokój jest dla ciebie za mały. Ty jesteś o wiele większa. Nie wierzysz? Weź kartkę papieru i zapisz wszystko to, co składa się na to, kim jesteś. Założę się, że lęk nie znajdzie się na tej liście.

Że nigdy nie będziesz żoną,matką lub najlepszym przyjacielem, którym musisz być

Już jesteś. Zostawiałaś swój ślad w czyimś życiu. Już jesteś dokładnie tym, kim musisz być.


źródło: Thoughtcatalogy


Psychologia

Zbadaj płuca, bo smog szkodzi. 2. edycja „Wiem, czym oddycham”

Redakcja
Redakcja
2 października 2018
Fot. Materiały prasowe
 

Smog to wciąż jeden z największych problemów ekologicznych i zdrowotnych w Polsce.  Z danych WHO wynika, że 36 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w UE znajduje się w naszym kraju. Koszty leczenia schorzeń wywoływanych przez smog mogą wynosić nawet 30 mld euro[1] rocznie. Dlatego Aviva przygotowała drugą odsłonę kampanii społeczno-edukacyjnej „Wiem, czym oddycham” i została partnerem strategicznym Dni Spirometrii 2018.

Celem tegorocznej kampanii, która startuje 1 października, jest promocja profilaktyki, zarówno w zakresie monitorowania jakości powietrza, jak i badań płuc. Dzięki konkursowi Fundacji Aviva ogólnopolska sieć zewnętrznych czujników smogu firmy Airly powiększy się o kolejnych 100 urządzeń. Ubezpieczyciel wspiera także darmowe badania płuc prowadzone w 236 placówkach medycznych w całej Polsce w dniach 1-6 października.

 Każdy oddech ma znaczenie

Polacy oddychają smogiem. Dopuszczalne limity stężenia w powietrzu szkodliwych pyłów zawieszonych PM2,5 i PM10 oraz rakotwórczego benzo(a)pirenu, wyznaczone przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), w naszym kraju są przekraczane nawet dziesięciokrotnie. 

Ze względu na liczne zagrożenia dla zdrowia oddechowego, Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Choroby Alergiczne i POChP organizuje od 2010 roku Dni Spirometrii.

Spirometria to badanie polegające na pomiarze objętości i pojemności płuc oraz przepływu powietrza przez płuca i oskrzela. To najprostszy sposób na sprawdzenie układu oddechowego. Badanie trwa kilka minut, nie wymaga przygotowania, jest bezbolesne, a wynik dostępny jest od razu.

W dotychczasowych ośmiu edycjach Dni Spirometrii przebadano 50 tys. osób. U ponad 10 tys. wykryto obturację oskrzeli, co jest wskazówką do dalszej diagnostyki.

W tym roku Dniu Spirometrii trwają od 1 do 6 października. W akcji bezpłatnych badań płuc uczestniczy 236 placówek zdrowotnych – ich lista jest dostępna na stronie www.astma-alergia-pochp.pl.

– Do wykonania spirometrii zachęcamy każdego, bo wszyscy oddychamy powietrzem zanieczyszczonym przez smog, spaliny, dym tytoniowy. W Polsce na astmę i przewlekłą obturacyjną chorobę płuc cierpi ponad 6 milionów pacjentów, a tylko połowa wie o swojej chorobie. Badanie spirometryczne pomaga postawić odpowiednie rozpoznanie, zanim wystąpią nieodwracalne powikłania. W przypadku wykrycia zaburzeń przepływu powietrza przez układ oddechowy pacjent otrzyma list do swojego lekarza z prośbą o pogłębienie diagnostyki. Tegoroczne Dni Spirometrii poświęcamy szczególnie wpływowi zanieczyszczeń powietrza na zdrowie. Stąd nasza współpraca z Avivą, która prowadzi ciekawą kampanię edukacyjną na temat szkodliwości smogu „Wiem, czym oddycham” – mówi dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, lider akcji Dni Spirometrii.

100 kolejnych czujników jakości powietrza od Avivy 

W drugiej edycji kampanii „Wiem, czym oddycham” Fundacja Aviva zwiększy o kolejne 100 liczbę zewnętrznych czujników monitorujących jakość powietrza w sieci firmy Airly. Urządzenia te „na żywo” przesyłają dane dotyczące stężenia zanieczyszczeń w atmosferze, m.in. pyłów zawieszonych PM2,5 i PM10, które można śledzić na komputerze lub smartfonie.

Pierwsza edycja naszej kampanii to 300 dodatkowych czujników jakości powietrza. W północnej i środkowej Polsce te czujniki stworzyły realną sieć monitoringu, bo wcześniej to były tylko odosobnione punkty. Milion siedemset tysięcy użytkowników odwiedza średnio miesięcznie stronę Airly, żeby sprawdzać jakość powietrza, a sto tysięcy osób pobrało specjalną aplikację. Tak duży wzrost świadomości na temat smogu, jego źródeł i szkodliwości wpłynął na to, że walka z nim stała się sprawą ogólnospołeczną, mobilizując do działania władze i społeczności. Kontynuujemy naszą inicjatywę, bo widzimy jeszcze potrzebę uzupełnienia białych plam na mapie czujników, stawiamy też na badania płuc, edukację w szkołach i konkretne rozwiązania w walce ze smogiem – mówi Monika Kulińska, prezes Fundacji Aviva.

Od 1 do 27 października na stronie www.wiemczymoddycham.pl każdy może zgłosić miejsce, w którym ma zostać umieszczony czujnik. Fundacja zaprasza do udziału w akcji szczególnie szkoły, przedszkola, świetlice, gminy, organizacje pozarządowe, wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe. Następnie rozpocznie się głosowanie internetowe, które potrwa do 5 grudnia. Czujniki otrzyma 100 lokalizacji z największą liczbą głosów – laureatów poznamy 6 grudnia.

Dodatkowo, 50 szkół podstawowych z największą liczba głosów otrzyma wewnętrzne sensory jakości powietrza.

Edukacja i prewencja

W centrum Warszawy, obok skrzyżowania Alei Jerozolimskich i al. Jana Pawła II, stanął właśnie pierwszy w Polsce billboard będący zarazem filtrem powietrza. Dzięki technologii trzech warstw siatki oczyszczającej The Breath, opracowanej przez włoskich naukowców, instalacja jest w stanie pochłonąć zanieczyszczenia emitowane przez 91 350 samochodów rocznie. Od dziś billboard oczyszcza powietrze i zachęca do udziału w akcji „Wiem, czym oddycham”.

Z kolei w Krakowie, 27 października br. Aviva organizuje AirRun, czyli bieg w maskach antysmogowych na dystansie 5 i 10 km, dla tysiąca uczestników. Wydarzenie jest otwarte i bezpłatne, a zapisy ruszają dziś na stronie www.wiemczymoddycham.pl. Ambasadorką AirRun została lekkoatletka Joanna Jóźwik. W biegu wezmą też udział inne znane biegaczki – Sofia Ennaoui oraz Angelika Cichocka.

– Bieg w maskach pokaże, że możemy w prosty sposób chronić nasze zdrowie przed smogiem, nie rezygnując z aktywnego stylu życia – mówi Monika Kulińska.

We współpracy z wydawnictwem edukacyjnym Nowa Era, Aviva przygotowała także scenariusze lekcji na temat smogu i propozycje konkursów. Materiały są dostępne na www.wiemczymoddycham.pl.

Na stronie i w mediach społecznościowych Avivy pojawią się kolejne atrakcyjne materiały na temat smogu i jego wpływu na życie, przygotowane we współpracy z influencerami.


[1] Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii „Zewnętrzne koszty zdrowotne emisji zanieczyszczeń powietrza z sektora bytowo-komunalnego

Artykuł powstał we współpracy z Aviva


Psychologia

5 znaków, że tyjesz przez… swój związek (i jak to naprawić)

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
1 października 2018
Fot. iStock

Kiedy wchodzisz w związek wiele w twoim życiu się zmienia i pojawia się zupełnie nowa dynamika codzienności.  W większości przypadków badania sugerują, że bycie w związku ma pozytywny wpływ na samopoczucie. Ale jest też inne zjawisko, które zaobserwowali naukowcy. Wielka miłość tuczy…

„Jesteśmy istotami społecznymi, więc wpływ na nas mają zachowania i przekonania ludzi wokół nas. Jeśli nasz partner ma tendencję do bycia bardziej zrelaksowanym przy jedzeniu, nieuchronnie to wybierzemy. „- mówi Jennifer Sygo. Ważne jest, aby zauważyć kilka znaków i przycisnąć temat, zanim będzie za późno (a może za ciężko?). Oto kilka znaków, że twój partner sprawia, że ​​przytyjesz – i jak to naprawić.

5 znaków, że tyjesz przez… swój związek (i jak to naprawić)

1. Pijesz więcej alkoholu

Kiedy zaczynasz się z kimś spotykać, najprawdopodobniej czeka cię sporo randek i sporo alkoholu.  Najpopularniejsze i najczęstsze rodzaje randek to spotkania w restauracji, knajpce, kawiarni… i zazwyczaj alkohol. A to wyskakujecie na drinka, a to czeka na ciebie romantyczne wino…

Podczas gdy możesz próbować zdrowo się odżywiać przy różnych okazjach, napoje alkoholowe często prześlizgują się w dużej ilości. Ponadto badania wykazały, że ten wpływ mają nawet osoby, które pozostają w związkach od dawna. W rzeczywistości, kobiety zamężne piją około trzy drinki więcej niż samotne kobiety.

Jeśli nie potrafisz sobie odmówić tej lampki wina i drinka… unikaj pokusy. Na randkę można pójść w wiele innych miejsc.

2. Odpuszczasz salę gimnastyczną na rzecz randki

Jeśli jesteś kimś, kto regularnie ćwiczy: chodzisz na siłownię, fit zajęcia czy chociaż regularne spacery, nie rzucaj tego, gdy znajdziesz miłość.

Czasami związek może spowodować pominięcie zwykłych aktywności na rzecz spędzania czasu ze swoim partnerem. Niestety ta zmiana w rutynie często wiąże się z przejściem od czegoś aktywnego i zdrowego, do czegoś, co prawdopodobnie wymaga dużo odpoczynku lub… więcej odpoczynku. Ach i nie wmawiaj sobie, że nadrobisz seksem…

Nie ma nic złego w tym, że odpoczywamy od czasu do czasu, ale uczmy się znaleźć kompromis. Jeśli twój partner chce spędzić z tobą więcej czasu, zaproś go, aby poszedł z tobą na siłownię, na zajęcia fitness lub na spacer. W ten sposób możecie być razem, robiąc coś zdrowego i aktywnego. Nie tylko utrzymasz swoją własną kondycję w ryzach, ale możesz po prostu pomóc swojemu partnerowi wprowadzić nowy nawyk do życia.

3. Wokół ciebie jest więcej jedzenia

Jeśli jesteś kimś, kto przywiązuje wagę do tego, co je, będzie ci łatwiej utrzymać żywieniową niepodległość. Ale przyznajmy szczerze, że panowie rzadziej odmawiają sobie żywieniowych grzeszków. Nagle w twoim życiu pojawi się pizza, chipsy do filmu i Fast food na mieście…  Nie ma co tu kryć, we dwoje jakoś grzech mniej razi, przynajmniej do czasu wejścia na wagę. Powodzenia w utrzymaniu silnej woli!

4. Twój partner ma inne nawyki żywieniowe

Czy twój partner zawsze coś przekąsza podczas oglądania telewizji? Czy zjada zdecydowanie większe posiłki od ciebie, częściej je, czy też mają zwyczaj spożywania przekąsek? Możliwe, że możesz powoli podążać za tym schematem i nawet tego nie zauważyć.

Nawet partner jedzący szybciej niż ty, może sprawić, że nieświadomie odzwierciedlisz jego zachowanie, robimy takie rzeczy nieświadomie, a to może prowadzić do większego rozmiaru…

Aby rozwiązać ten problem, musisz być świadomy siebie.

Bądź świadomy, jakie nawyki wykonuje twój partner, na co się natknąłeś. Oczywiście nie masz zamiaru zmieniać nawyków swojego partnera. Zamiast tego znajdź alternatywy, z których możesz skorzystać. Zjedz kawałek owocu podczas oglądania telewizji ze swoim partnerem, celowo zwalniaj podczas jedzenia lub serwuj sobie mniejsze porcje i upewnij się, że masz w domu zdrowe przekąski.

5. Czujesz się atrakcyjna bez względu na wszystko

Zgadnij co to oznacza? Coś wspaniałego. Miłość sprawia, że dużo lepiej postrzegamy siebie. Kiedy ktoś okazuje nam swój zachwyt, przestajemy się wreszcie siebie czepiać. Bo oto mamy najlepszy dowód na świecie, że jesteśmy boginiami. Czujesz się na tyle bezpieczny, że nawet jeśli przytyjesz, partner nadal będzie cię kochał – i bardzo dobrze!

Uwaga, jest też ciemna strona tej mocy. Ten typ pozytywnego myślenia jest niesamowity, jest tylko jeden problem – oznacza to, że możesz stracić część swojej motywacji do ćwiczeń. Możesz już nie zawracać sobie głowy uprawianiem jogi, jeśli myślisz, że to już nie ma żadnego znaczenia lub pozwolić sobie na bardziej grzeszną dietę niż zwykle. Pamiętaj, żeby nie popaść w skrajności.

Oczywiście nie chodzi o to by katować się dietą w obawie przed utratą ukochanego – to pierwszy sygnał, że z naszym związkiem coś jest nie tak. Ale nie zapominaj o sobie. To ty masz się dobrze czuć w swoim ciele!

źródło: powerofpositivity.com


Zobacz także

Wiara w te pięć kłamstw sprawia, że trudno ci znaleźć miłość. Odrzuć je!

Mówią mi, że trzeba się poświęcać dla drugiej osoby. A ja pytam co, gdy całe ciało i dusza czują, że będę przez to nieszczęśliwa?

Kiedy zbyt trudno czuć to, co czujesz – napisz to