Na weekend Podróże

Aktywna majówka – długi weekend za granicą

Redakcja travelduck.pl
Redakcja travelduck.pl
22 lutego 2020
Fot. Materiały prasowe
 

Majówka to doskonała okazja na aktywny wypoczynek za granicą. Tylko kilka godzin lotu, a atrakcji dużo więcej niż w kraju. Nurkowanie, rafting, a może trekking? Za granicą znajdziesz wiele wspaniałych miejsc, aby spędzić aktywnie długi weekend majowy.

Trekking górski – polecane miejsca na majówkę

Trekking po “zagranicznych górach” to dobry pomysł na majówkę, szczególnie, że w tym czasie polskie góry mogą być wyjątkowo zatłoczone. Na długi weekend majowy najlepiej wybrać się gdzieś niedaleko:

  • Najlepszą alternatywą na trekking górski podczas majówki jest wyprawa w Alpy. Doskonałym kierunkiem dla miłośników górskich wędrówek będą Włochy, a dokładnie Alpy Bergamskie, gdzie znajduje się Pizzo di Coca (3052 m n.p.m.).
  • Podczas majówki warto też wybrać się do Glasgow. Znajdziesz tam długie szlaki, doliny polodowcowe i Ben Nevis – najwyższy szczyt górski Szkocji.
  • Miłośnikom dłuższych trekkingowych tras polecamy wyprawę na Korsykę, francuską wyspę, na której znajduje się szlak GR20, czyli Fra Li Monti, liczący ok. 200 km długości i położony na terenie Parku Narodowego.

Fot. Materiały prasowe

Jazda na rowerze – aktywna majówka

Podczas majówki możesz eksplorować zagraniczne miasta i atrakcje, jeżdżąc na rowerze. Rower możesz zabrać ze sobą nawet samolotem! Ponadto, będąc już na miejscu, znajdziesz wiele wypożyczalni, gdzie za niewielkie pieniądze wynajmiesz jednoślad na cały dzień. Gdzie zatem wybrać się na weekend majowy?

Nie ważne czy jesteś amatorem kolarstwa, czy osobą z doskonałą kondycją. Włochy, a dokładniej Dolomity to miejsce idealne dla miłośników jazdy na rowerze. Tutaj odnajdą się osoby chcące pojeździć w wysokich górach. We Włoszech warto przejechać trasą (ok. 150 km) wokół jeziora Garda.

Na rower podczas majówki można wybrać się też do Hiszpanii. Alicante to miejsce, do którego chętnie przyjeżdżają zawodowi kolarze. Znajdziesz tu doskonałe warunki do jazdy oraz dobrze oznakowane szlaki.

Zjazdy tyrolką – majówka z dawką adrenaliny

Jeżeli marzysz o jeździe na tyrolce, koniecznie wybierz się do San Vigilio di Marebbe, pięknej, włoskiej, górskiej miejscowości. Podziwianie widoków podczas pobytu 100 m nad ziemią to wyjątkowe doświadczenie!

Miłośnikom szybkiej jazdy polecamy kolejkę tyrolską „Limitezero”. Przejażdżka rozpoczyna się w Hiszpanii, a kończy w… Portugalii.

Fot. Materiały prasowe

Rafting na majówce za granicą

Rafting, czyli spływy pontonowe, to modna forma aktywnego wypoczynku. Podczas majówki możesz spróbować swoich sił w raftingu, wybierając się na Słowację. Znajduje się tam rzeka Bela, po której można pływać i pontonami, i kajakami. Spływy na rzece Bela rozpoczyna się w miejscowości Podbanske, a kończy w Liptowskim Hradoku (ok. 20 km).

Osobom początkującym polecamy spływ pontonem na rzece Salza w Austrii, która płynie przez wyjątkowo malownicze w tym rejonie Alpy.

Kajakarstwo – majówka za granicą

Na weekend majowy warto wybrać spływy kajakowe, np. rzekami Ukrainy i Białorusi. Są to państwa leżące bardzo blisko Polski, więc koszty podróży i noclegu nie będą zbyt duże. Tego typu wyjazdy pozwalają na wypoczynek z dala od cywilizacji i podziwianie niesamowitej przyrody. Na majówkę polecamy spływ kajakiem na takich rzekach, jak Dniestr (Ukraina), Soca (Słowenia) czy Gauja (Łotwa).

Surfing, kitesurfing, windsurfing – sporty wodne za granicą

Jeżeli marzysz, aby majówkę spędzić, uprawiając sporty wodne, tj. surfing, kitesurfing, windsurfing, konieczne wybierz się do Portugalii. Maj to idealny moment, aby osoby początkujące nauczyły się pływać na desce. Idealne fale znajdziesz w Porto, Lizbonie, Peniche oraz Algarve.

Fot. Materiały prasowe

Dobre warunki podczas majówki do pływania na desce spełniają też Francja, Irlandia, a nawet Anglia. Rodzinom z dziećmi polecamy majową wycieczkę na Wyspy Kanaryjskie. Fuerteventura czy Lanzarote to wyspy idealne na wyprawy surfingowe.

Nurkowanie w czasie majówki

Na majówkę polecamy wycieczkę na Chorwację. Istria leży na Morzu Adriatyckim, gdzie pod wodą znajdziesz zatopione wraki, podwodne kompleksy jaskiń, niesamowite florę i faunę. Jeśli planujesz odkrywanie dna Adriatyku, pamiętaj o wyrobieniu pozwolenia w Chorwackim Związku Nurkowym!

Gastroturystyka – majówka ze smakiem za granicą

Gastroturystyka to coraz popularniejsza forma spędzania wolnego czasu. Na majówkę możesz wybrać się dosłownie wszędzie, aby na miejscu spróbować nowych smaków i potraw. Nieważne, czy to wioska, czy duże miasto – wszędzie znajdziesz coś pysznego.

Smakoszom serów i win polecamy kilkudniową wycieczkę do Francji, makaronów – do Włoch, a owoców morza – do Chorwacji. Na majówkę wybierz się do Bristolu w Anglii, gdzie odbywać będzie się festiwal kulinarny Bristol Food Connections.

Fot. Materiały prasowe

Choć majówka to tylko kilka wolnych dni będziesz mieć szansę na zagraniczną wycieczkę. Podczas weekendu majowego odpoczniesz od codziennych spraw, podszkolisz swoje umiejętności np. w sportach wodnych, a także nauczysz się czegoś noweg


Na weekend Podróże

To nie jest Jurku pożegnalny list. Nie chcę się z Tobą żegnać, nie chcę opłakiwać naszej przyjaźni… Akcja #Niewysłany List

Listy do redakcji
Listy do redakcji
22 lutego 2020
Akcja #Niewysłany List
 

Mój drogi Przyjacielu!

Dobrze, że jesteś. Taki daleki a jednak tak bliski. Przez pierwsze dwa lata naszej znajomości nawet nie wiedziałam jak wyglądasz. Nie było to dla mnie istotne. Przecież było oczywiste, że jesteśmy tylko znajomymi, że nigdy nie będziemy razem. Dzieli nas wszystko – tysiące kilometrów, sposób spędzania wolnego czasu, zainteresowania. A łączy? Internet i „Znajomi” – portal gdzie się poznaliśmy. To ja pierwsza się do Ciebie odezwałam, Zapytałam – naprawdę mieszkasz w Hiszpanii? Odpowiedziałeś krótko – Tak, mieszkam tu i pracuję.

Później już było łatwo, co kilka dni list. Opisywałeś swoje życie, zainteresowania, co robisz i jak to się stało, że jesteś tam, gdzie jesteś. Ja pisałam o sobie, o swojej samotności po śmierci męża, o problemach, z którymi się zmagam. Pisaliśmy do siebie o wszystkim, o tym co cieszy i co boli. Bardzo wspierałeś mnie w walce z naprawdę  poważnymi problemami. Wypłakiwałam się na Twoim ramieniu a  Ty wciąż powtarzałeś: pisz o wszystkim, nie ucieknę, nie będę cię oceniał ani krytykował. Miałam tylko Ciebie. Jak Ty to wszystko znosiłeś?! Pocieszałeś, namawiałeś do zadbania o siebie, pójścia do fryzjera, wyjścia między ludzi i najważniejsze – do biegania.  Wciąż powtarzałeś, że ruch jest najlepszym sposobem na stres. Posłuchałam, robiłam to, do czego mnie zachęcałeś. Pomogło, ale samotność nadal bardzo bolała.  Ty zawsze byłeś optymistą, choć Ciebie też życie mocno przygniotło do ziemi.

Mijały lata, a my wciąż byliśmy razem choć oddaleni o tysiące kilometrów. Dwoje życiowych rozbitków mocno poranionych przez los.  Były rozmowy przez telefon i przez Internet i wciąż dużo listów. I stało się, dopadła nas „choroba” . Codziennie wieczorem pisałam do Ciebie list, a rano przed wyjściem do pracy włączałam komputer i sprawdzałam pocztę – zawsze była odpowiedź. Czasami nawet pisałam rano kilka słów, a po popołudniu miałam wiadomość od Ciebie. To były piękne dni, myśleliśmy o sobie nieustannie. Byliśmy jak para naiwnych nastolatków, którzy wierzą, że tak będzie zawsze.

Nasze wzajemne zauroczenie z czasem przekształciło się w przyjaźń. Cudowną, szczerą i prawdziwą. Przekonywałeś mnie, że powinnam szukać mężczyzny tam gdzie mieszkam, Ty też z kimś się spotykałeś.

Twoje słowa – proste, płynące z serca, bez udawania i bez kłamstw wciąż mam w pamięci. Potrafiłeś mówić prawdę prosto w oczy i prosiłeś mnie tylko o jedno –  o szczerość. Byłeś lusterkiem, w którym widziałam siebie prawdziwą, bez maski. Byłam jak ślimak zamknięty w skorupce, a Ty zapukałeś delikatnie i zachęciłeś do wyjścia na zewnątrz. Dziękuję Ci za to.

Pamiętasz nasze listowne dyskusje na różne tematy? Czasami ja przyznawałam Tobie rację, czasami  Ty mi albo negocjowaliśmy wspólne stanowisko. To było ważne doświadczenie, które miało odbicie w realnym życiu każdego z nas.

W  tym czasie poznałam mężczyznę, którego pokochałam z wzajemnością. Dziś jest moim mężem. Pamiętasz? To Tobie po raz pierwszy o nim opowiedziałam, to Ty cieszyłeś się moim szczęściem. Czytałam mu fragmenty Twoich listów, wspólnie pisaliśmy do Ciebie. Nie był zazdrosny, wręcz przekonywał mnie, że taka przyjaźń powinna trwać  zawsze.

A później było to najstraszniejsze – diagnoza: chłoniak.

Udawałeś, ze jest dobrze. Mnóstwo listów o wszystkim i o niczym. Nie chciałeś tylko pisać jak bardzo cierpisz. Optymistyczne sms-y ze szpitala. Kolejne 5 lat i w tym czasie przerzuty, radioterapia, chemioterapia, powroty do zdrowia, nasze niekończące się dyskusje. W tej walce byłeś zdecydowanym zwycięzcą. Nie poddałeś się choć problemy zdrowotne dawały o sobie znać. Żyłeś według własnego scenariusza i nikt ani nic nie mogło Ci przeszkodzić.

Pewnego dnia nie otrzymałam odpowiedzi na mój list…

To, co wtedy czułam, Halina Poświatowska pięknie ujęła w słowa: „Są takie noce, przyjacielu, kiedy świat się kończy. Świat odchodzi i zostawia nas z rozszerzonymi źrenicami i bezradnie opuszczonymi rękoma.

Nasz ból, nasza miłość, wszystkie nasze pragnienia odejdą razem z nami i nie zostanie po nich nawet puste miejsce. Na ziemi nie ma pustych miejsc.”

Czy to już koniec Jurku? Nie! Po naszej przyjaźni nie zostanie pustka. Wciąż jesteś w mojej pamięci, a ja w Twojej, we wspomnieniach, w tysiącach naszych listów zapisanych w przepastnych przestrzeniach Internetu.

Nie żałuję, że  nigdy się nie spotkaliśmy. Tak miało być. Nasze losy splotły się na chwilę  w wirtualnej rzeczywistości, ale my pozostaniemy realni i bogatsi o wspomnienia i doświadczenia wspólnie przeżytych chwil.

To nie jest Jurku pożegnalny list. Nie chcę się z Tobą żegnać, nie chcę opłakiwać naszej przyjaźni. Ona przetrwała ponad 12 lat i będzie trwać zawsze, na ziemi i poza nią. Taka przyjaźń się nie zdarza, to przytrafiło się tylko nam.

Zosia

O akcji „Niewysłany list”

Każdy ma swój niewysłany list. Czasem zapisany tylko w sercu. Czekający w szufladzie niezałatwionych spraw. Na wysłanie niektórych jest już za późno, na inne brak odwagi, brak aktualnego adresu…  A może wszystko byłoby inne, gdyby się tylko od nich uwolnić?

Piszcie do nas, anonimowo jeśli chcecie. Wyślijcie wreszcie swoje listy i poczujcie ulgę. Wybrane listy opublikujemy, a kilka z nich nagrodzimy.

Prace przesyłajcie na adres [email protected] wpisując w temacie wiadomości „Niewysłany list” oraz z informacją, jak chcecie zostać podpisane (w przypadku braku informacji, list podpiszemy pierwszą literą imienia lub nicku).

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsorów konkursu, swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

NAGRODY:

10 x zestaw nagród, składający się z:

  • 2 części zbiory opowiadań Opowiem ci o zbrodni

  • ekologiczna torba na zakupy

  • zawieszka na torebkę z grafiką Porysunki

www.lifetimetv.pl

LifetimePolska

lifetimepolska



5 x zestaw nagród, składający się z:

1 x zestaw nagród, składający się z:

www.floradix.pl

www.naszazielarnia.pl

Floradixpolska

naszazielarnia


 

5 x komplet bielizny Alles (biustonosz i majtki, do wyboru na stronie www.alles.pl – w dostępnych rozmiarach i modelach))

Rozważna czy romantyczna? Spokojna czy energiczna? Niezależnie od tego, jaka jesteś, zakochaj się w bieliźnie Alles! Weź udział w walentynkowym konkursie Oh!Me i wygraj dowolny komplet niezwykle kobiecej bielizny, która doskonale podkreśli twój styl i temperament!

www.alles.pl

BieliznaAlles

alles.bielizna


1 x  EMILIA KIPPER – Bransoletka z serduszkiem

1 x EMILIA KIPPER – Sztywna bransoletka z turkusową emalią

1 x MIŁOŚĆ TO OGIEŃ – Łańcuszek z sercem

1 x ANNE HULTQUIST – Krótki pozłacany wisiorek z napisem

1 x MYA BAY – Sztywna bransoletka z napisem

 

www.kateandkate.pl

kateandkate.bizuteria

kate_and_kate

Wszystkie „Niewysłane listy” możecie przeczytać tutaj.

Akcja trwa 03.02.2020 od 29.02.2020 do roku. Wyniki zostaną opublikowane do 15.03.2020 roku. Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Na weekend Podróże

Jeśli dajesz z siebie zbyt wiele, twój związek może stać się toksyczny

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 lutego 2020
Fot. iStock / kieferpix

Toksyczne związki sprawiają, ze podważasz swoją wartość, a nawet zastanawiasz się, czy w ogóle zasługujesz na miłość. Starasz się przystosować i żyć „normalnie”, jednocześnie poddając się dynamice relacji, która może mieć dla Ciebie katastrofalne skutki.

Czasem, bywa że nieświadomie, tak mocno poświęcamy się dla związku, dla partnera, że ta sytuacja zaczyna być dla nas niebezpieczna. Oczywiście, naturalne jest to, że chcesz się czasem wypłakać na ramieniu ukochanej osoby, lub że potrzebujesz wsparcia emocjonalnego czy nawet finansowego. Równie naturalne jest, kiedy to ty swój czas i wysiłek koncentrujesz na osobie, którą kochasz, kiedy to ona desperacko potrzebuje twojej pomocy. Jednak sytuacja staje się toksyczna, gdy jedno z partnerów daje z siebie wszystko, a drugie…  nie daje nic w zamian.

Na początku twoja pomoc jest doceniana, ale z czasem twój partner może zacząć traktować ją jako coś oczywistego. Będziesz cierpieć widząc, jak cię wykorzystuje. Co jeszcze może się wydarzyć?

Ciągłe martwienie się o czyjeś potrzeby jest wyczerpujące, szczególnie gdy nie dostajesz tego samego w zamian. Zastanów się, czy czasem nie spędzasz zbyt dużo czasu rozwiązując problemy ukochanej osoby i czy nie odkładasz na bok swoich problemów i obowiązków. Jeśli tak właśnie się dzieje, nie widzisz nawet ile tracisz.

Dbanie o bliską osobę powstrzymuje cię od dbania o siebie i twoje potrzeby oraz zabiera ci czas, który powinnaś poświęcić samej sobie. A kiedy nie dbasz o siebie odbija się to na twojej samoocenie, sposobie, w jaki postrzegasz siebie i swoje zdrowie psychiczne w ogóle. W pewnym momencie może ci być nawet trudno postrzegać siebie jako kogoś odrębnego od partnera. Nie wyobrażasz sobie, że mogłabyś żyć bez niego, egzystować jako singielka. To jest jak emocjonalne uzależnienie.

Może nawet nie zdajesz sobie sprawy, że jesteś w związku, w którym jesteś dawcą, a twój partner jest biorcą. I nie rozumiesz, skąd bierze się to wyczerpanie i skąd pochodzą twoje negatywne uczucia. Nie do końca potrafisz określić, co jest nie tak.

Dlatego najważniejsze, jeśli chcesz dowiedzieć się, jak poradzić sobie z tą sytuacją, jest potwierdzenie i przyznanie przed samą sobą, że się w niej znalazłaś. Następnie powinnaś zadać sobie pytanie, dlaczego zawsze odczuwasz potrzebę dawania i trzymania buzi na kłódkę, kiedy nic nie dostajesz w zamian.

Jeśli jesteś w nowym związku, od razu wyznacz  granice. Nie inwestuj swoich uczuć i energii zbyt wcześnie, to znaczy zanim poznasz swojego partnera lepiej i zanim będziesz pewna, że będzie cię wspierać tak samo, jak ty jesteś gotowa to robić.


Na podstawie: brightside.me


Zobacz także

To nie Malediwy, tylko Polska… Będziecie zaskoczeni tym, gdzie znajduje się ten piękny hotel

Aktywna majówka. Top 5 najlepszych kierunków na długi weekend w Polsce

Dlaczego warto pojechać na urlop na Wyspy Kanaryjskie?