Patronaty

Kosmetyczny powiew wiosny – prezentacja marki Nova Kosmetyki

Redakcja
Redakcja
24 kwietnia 2016
Fot. Materiały prasowe
 

Nie da się ukryć, że produkty Nova Kosmetyki powstały z wielkiej życiowej pasji  jej twórców i przynoszą autentyczne zadowolenie kobiet z ich stosowania, co przy licznych świadkach  potwierdziły znane z ekranów tv i lubiane Panie, licznie przybyłe na śniadanie prasowe do jednego z warszawskich showroomów: Anna Powierza, Anna Kerth, Anna Samusionek, Małgorzata Pieczyńska, Aleksandra Mikołajczyk, Dorota Czaja, Agata Załęcka, Małgorzata Ohme, Katarzyna Krzeszowska, Miss Polski 2012 – ambasadorka marki. 

Mimo, iż kosmetyków tej marki nie używa, prowadzący Conrado Moreno był znakomicie przygotowany z wiedzy o zasobach produktowych i zadawał fachowe pytania, na które zaproszeni redaktorzy i dziennikarze portali i pism urodowych otrzymali krótkie, ale bardzo fachowe odpowiedzi. Była też okazja do zapoznania się z nowymi produktami, które marka Nova Kosmetyki wprowadziła do znanych i nagradzanych już serii Go Argan i Go Cranberry.

Prawdziwym zaskoczeniem dla gości była premierowa prezentacja nowej linii dla dzieci Mikkolo, której powstanie zostało zainspirowane ( i opracowane graficznie) przez synków właścicieli.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Testowaniu nie było końca, zachwytom także. I dobrze, bo jak mówi przysłowie: „cudze chwalicie, swego nie znacie”, warto pochylić się na rodzimą produkcją, powstałą  wiedzy, doświadczenia i miłości do piękna i zadowolenia kobiet i od wczoraj dzieci. Mężczyźni muszą poczekać na swoją kolej do września, bowiem wtedy marka wprowadzi na rynek serię dla Panów.

www.novakosmetyki.pl

www.facebook.com/novakosmetyki

GALERIA ZDJĘĆ

ANT_6634

Fot. Materiały prasowe

ANT_6657

Fot. Materiały prasowe

ANT_6788

Fot. Materiały prasowe

ANT_6833

Fot. Materiały prasowe

ANT_6864

Fot. Materiały prasowe

ANT_6892

Fot. Materiały prasowe

ANT_6913

Fot. Materiały prasowe

ANT_6918

Fot. Materiały prasowe

ANT_6981

Fot. Materiały prasowe

ANT_7140

Fot. Materiały prasowe

ANT_7155

Fot. Materiały prasowe

ANT_7176

Fot. Materiały prasowe

ANT_7204

Fot. Materiały prasowe

ANT_7403

Fot. Materiały prasowe

ANT_7439

Fot. Materiały prasowe

ANT_7458

Fot. Materiały prasowe

 

 

 


Patronaty

Więc człowiek stworzył instytucję, gdzie mężczyźni zwłaszcza zajęli pozycje i wymyślili różne bzdury

Agata Sliwowski
Agata Sliwowski
24 kwietnia 2016
Fot. Unsplash/Ago Ngalonkulu / CCO
 

Taka sytuacja: spotkały się kobiety w piątek wieczorem. Znają się doskonale, wszak przyjaźń je łączy. Spotkały się by wina się napić, pogadać o facetach i o życiu ogólnie. Każda bez wyjątku, ma życie przeciekawe. Każda jest na swój sposób genialna. No jak to baby, po prostu. Jedna Hiszpanka i cztery Polki, na gruncie amerykańskim. Takie kobiety pomiędzy. Pomiędzy ojczyzną tam i ojczyzną tu. Tam już nie przynależą, tu nie będą przynależały nigdy. Więc są „in between”, pomiędzy, po prostu.

Czy to źle? Trudno powiedzieć. Czasami takie życie w przestrzeni dzielącej różne mentalności może być najzwyczajniej nie do zniesienia. Częściej jednak bywa zaskakujące, ciekawe i co ważne, dziko odkrywcze. Tego piątkowego wieczoru, klub pięciu kobiet, od tematu pożądania, który wokół zapachu najwyraźniej się kręcił, nagle wypuścił się szalonym galopem na rozległe stepy kościoła, religii, wychowania i poczucia winy. Zamarłam. Tak niezwykły to temat do dyskusji.

Karolina

Wychowana w katolickiej Hiszpanii, przez wieki całe nie odważyła się spojrzeć w oczy swojej waginy. Bo wagina to szatańska, grzeszna sprawa, powiedzieli jej księża. Co piątek chodziła do spowiedzi. Młodą panienką była i w głowę zachodziła, jakie tu grzechy księdzu zarecytować. Bo choć młodą panienką  była, to przecież NIE grzesznicą, która do spowiedzi winna co tydzień zaglądać! W oczy waginie nie spoglądała, lustro służyło jej do innych oglądów, a zatem…. skąd te grzechy wielebny ojcze? Skąd? Kiedy wreszcie po lustereczko sięgnęła, jako kobieta już całkiem dorodna, wagina nie tylko szatańską jej się wydała, ale do tego nad wyraz nieurokliwą. Karolina została fotografem. Kwiaty są jej pasją, orchidee przy tym zwłaszcza. Orchidee ladies and gentelman!… Kwiaty najzwyczajniej sromowe! …. Bo taka, niestety, jest ironia losu.

Małgosia

Której klasa i elegancja zawsze nas inspirowały, mówi że egzamin z religii oblała. Ona. Która wie wszystko. Z religii pałę dostała. Bo dzieckiem będąc, ze strachu umierała przed księdzem surowym, pełnym boskich pytań niezrozumiałych. – Pod jaką postacią Chrystusa przyjmujesz? Zapytywał ksiądz na egzaminach. A ona, uczennica piątkowa, uczennica doskonała, tej religijnej abstrakcji, nijak nie pojmowała. – Nooooo…. – mówił ksiądz, chcąc pomocnym być zapewne. – Co takiego zajadasz codziennie Małgosiu? – …. hmmmm… errrrr…myślała na głos Małgosia… Ziemniaki?! – sama w odpowiedzi zapytywała, bo jakoś pod postacią chleba Boga nie widziała.

Wreszcie Agata

W twarz od siostry dostała. Z otwartej ręki. Bo się nie nauczyła. Cze-goś-tam. Więc strzał. I policzek, który piecze do dziś. Tyle, że Agata, się nie dała. W poczucie winy nie dała się wpędzić. Młoda była. Głupia pewnie też. Ale pomyślała, ta siostra to nie Bóg. Bo Bóg wie, co w jej sercu jest. I Bóg rozumie, że nie o zadanie domowe tu chodzi! Skąd Agata wiedziała? Nie pytajcie mnie, wiedziała i już. I postanowiła, że nikt, ale to nikt, nigdy nie wyśle jej w tą podróż do krainy, która poczuciem winy się rządzi.

Karolina, Małgosia i Agata, wylądowały potem w owym kontekście „pomiędzy”. Karolina i Małgosia, klasycznie niemalże, przytargały poczucie winy we wszystkich walizkach, w które upchały życie zza oceanu. Agata, wręcz przeciwnie. Zostawiła winę, jak to mówią Amerykanie: behind. W ojczyźnie: TAM. I dawaj! Nowe życie TU zaczęła eksplorować. Życie bezwinne. Takie życie bez poczucia, że jakąś odpowiedzialność ponieść musi. Że wina jest częścią jej istnienia. Że to ludzkie niby jest, tak  się obarczać do obrzydzenia.

Bo Bóg stworzył człowieka na obraz i podobieństwo swoje. I Bóg, który miłością przecież jest nieograniczoną, dał człowiekowi wolną wolę. Więc człowiek stworzył Kościół. Stworzył instytucję. A w tej instytucji, ludzie, mężczyźni zwłaszcza (bo świat jest patriarchalnie zorganizowany)  zajęli pozycje i wymyślili różne bzdury. Karolina, w oparciu o nie, odrzuciła najbardziej kobiecą część siebie. Uznała waginę za obrzydliwość i zabiła w sobie wszystko to, co w niej jest kobietą. Małgosia spłaszczyła Boga. Sprowadziła wszystko co boskie do patatas bravas. Bo strach, w który wpędził ją ksiądz, był poza ROZUMEM.

A potem na scenę wkroczyła Agata. I nie zdziwiłabym się wcale, gdyby Bóg uznał ją za swoją faworytę. Nie jestem, broń Boże, ekspertem w sprawach boskich, ale  wierzę, wierzę, że Bóg kocha tych wszystkich zwariowanych ludzi, których stać na autentyczność. Takich, którzy nie dadzą się okładać siostrom z otwartej ręki. Takich, dla których Bóg, objawia się pod postacią patatas bravas. Takich, którzy kochają siebie dokładnie takimi, jakim Bóg ich stworzył. Z waginą tysiąca kolorów.

Post scriptum

Ta sama Agata, Agata z płonącym policzkiem, Agata bezwinna, dorzuciła mimochodem: Kościół w Polsce, jakim go znamy, zahamował rozwój spirytualny Polaków……

O.K. To było po winie. … W klubie pięciu kobiet…. Ale może pomimo wszystko, warto się nad tym zastanowić….


Patronaty

Być jak Julia Roberts. 15 rzeczy, których o aktorce nie wiecie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 kwietnia 2016
Być jak Julia Roberts. 15 rzeczy, których o aktorce nie wiecie
Fot. Screen z Youtube / Mr.Kittychow101

Uśmiech Mona Lisy, niezwykły, intensywny kolor włosów, a przede wszystkim ogromny talent – Julia Roberts jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek naszych czasów. Na pewno kochacie ją za takie role Viviane w Preety Woman, Erin Brockowich, czy Anna Scott w Notting Hill. Ale założę się, że jest kilka (a dokładnie 15) faktów w życiu Julii, których nie znacie. Zaczynamy odliczanie.

15. Julia poważnie interesowała się muzyką

W szkole miała nawet zespół, w którym grała na klarnecie. I była w tym naprawdę dobra.

14. Kariera aktorska nie była jej marzeniem z dzieciństwa

Poza karierą muzyczną, marzeniem Julii była praca weterynarza. Dziś aktorka znana jest ze swojej miłości do zwierząt i częstego udziału w akcjach charytatywnych na ich rzecz.

13. To ona miała zagrać w komedii romantycznej „Bezsenność w Seattle”

Tuż obok Toma Hanksa. To ona miała być Anną i stanąć u jego boku w niezapomnianej scenie w Empire State building. Ale odrzuciła tę rolę na rzecz Meg Ryan i … wyszła za mąż za muzyka Lyle’a Lovetta. Dwa lata później rozwiodła się.

Fot. Screen z Youtube / Mr.Kittychow101

Fot. Screen z Youtube / Mr.Kittychow101

 

12. Jako dziecko miała dziwny nawyk

Obgryzała paznokcie u … nóg. Zapytana o ten proceder przez nauczyciel w szkole, powiedziała po prostu, że jest „giętka” 🙂 .

11. Udany make-up to sztuka relaksu

Julia Roberts jest przygotowywana do „wyjść publicznych” przez swoje makijażystki zawsze w ten sam sposób: kładzie się na plecach, żeby mieć jak najbardziej zrelaksowany wyraz twarzy. Efekt – zachwycający.

10. Julia kocha dziergać na drutach

Kiedy aktualnie nie pracuje nad żadnym filmem, szydełkuje. To jej relaksujące hobby. Swoimi dziełami obdziela zazwyczaj członków rodziny, a zdarza się, że i członków ekip filmowych.

9. Jej pierwsza ciąża była zagrożona

Zanim na świat przyszły jej bliźnięta, Julia była wielokrotnie hospitalizowana. Dzieci, Phinneaus Walter i Hazel Patricia przyszły na świat w 2004 roku.

8. Julia pobiła pewien rekord

Za rolę Erin Brockovich, Julia Roberts zarobiła 15 lat temu 20 milionów dolarów. Była wówczas pierwszą aktorką, która otrzymała tak wysoką gażę.

7. Pewien szkielet nosi jej imię 🙂

 


Kiedy bułgarscy archeolodzy znaleźli prawie 10 000-letni szkielet, nazwali go na cześć aktorki jej imieniem i nazwiskiem.  Głównym powodem były fantastycznie zachowane, piękne zęby znaleziska… Równie piękne jak zęby Julii.

6. Jej firma producencka nazywa się Red Om

To nazwisko jej męża czytane od tyłu.

5. Julia jest znana z tego, że przeklina…

Przekonali się o tym wszyscy, którzy mieli okazję z nią pracować. Na szczęście Julia ma również czarujący uśmiech.

4. … i świetnie gotuje

A jej specjalnością jest kuchnia marokańska.

3. Julia jest leworęczna

Ale kiedy grała Erin Brockovich nauczyła się pisać prawą ręką, co było dla niej bardzo trudne.

2. Film ‘Pretty Woman’ wcale nie miał być komedią romantyczną…


A oryginalny scenariusz zakładał, że Viviane była uzależniona od narkotyków. W końcowej scenie Edward miał zostawić ją na ulicy dokładnie tam, gdzie ją spotkał. Jak to dobrze, że reżyser zmienił zdanie!

1. Pierwsza scena miłosna w filmie „Pretty Woman” była dla niej trudna. Bardzo trudna.

Julia tak bardzo się nią denerwowała, że dostała reakcji alergicznej na całej skórze, co wymagało aplikacji specjalnych leków.

Źródło: ppcorn.com


Zobacz także

Wielka moda i życie po życiu, czyli Kristin Stewart jako medium w mrocznej „Stylistce”

Ostatnie dwa tygodnie na zgłoszenie Położnej na medal

Która książka jest dobra dla naszego dziecka? Inauguracja projektu „Wybierz stronę”