Szkoła

Jak wzniecić na nowo ogień w związku? 10 kroków, które warto zrobić – podpowiada psycholog

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
15 września 2020
fot. iStock
 

Związki romantyczne można by porównać do ogniska. Początki są niepewne, ogień zaczyna się powoli tlić i zanim się obejrzymy uczucia, wybuchają niczym wielki płomień. Po jakimś czasie, ognisko bez dokładania kolejnych kawałków drewna zaczyna przygasać. Jeżeli nie chcemy, aby to samo spotkało nasz związek, powinniśmy regularnie podsycać ogień uczuć. Sylwia Rusinowicz, psycholog, seksuolog, psychoterapeuta specjalista portalu Avigon.pl do videokonsultacji on-line podpowiada w 10 krokach jak zapobiec rutynie w związku i cieszyć się gorącym płomieniem uczuć na długo.

Uczucia pod lupą

Początkowa faza relacji zwykle objawia się bardzo silnymi emocjami, takimi jak namiętność czy intymność. Na tym etapie znajomości chcemy spędzać każdą wolną chwilę z partnerem. Brak tu sprzeczek czy nieporozumień, a nawet jeśli takowe się pojawią – szybko uznajemy je za pociągające i intrygujące. Jednak tzw. faza „miesiąca miodowego” bardzo szybko mija, a wraz z nią emocjonalne zaangażowanie w związek. Jeśli nie zadbamy o utrzymanie odpowiedniej w nim temperatury, rutyna i sprawy dnia codziennego mogą wpłynąć negatywnie na jakość naszej relacji.

Dzień za dniem

Monotonia dnia codziennego sprawia, że dni niczym się od siebie nie różnią, brak w nich spontaniczności i świeżości. Pary w kilkuletnich związkach mogą odczuwać w takiej sytuacji zmęczenie i nudę, które będą objawiać się kłótniami i pretensjami. Problemem może być brak nowych tematów do rozmów, wspólnych zainteresowań czy pasji. Namiętność, niegdyś bardzo silna, teraz powoli zanika, a wraz z nią pożądanie. To niestety sprawia, że coraz rzadziej mamy ochotę na seks, co może wprawiać nas w zaniepokojenie o przyszłość relacji. Takie wypalenie w związku jeż dosyć częstym zjawiskiem, nawet jeśli partnerzy wciąż się kochają. Zachęcamy, by nie zrezygnować z udanej relacji, a zamiast tego zawalczyć i postarać się przywrócić te silne emocje, które towarzyszyły nam na samym początku.

Bezcenne chwile

Kiedy zawalczyć o relację i przywrócić namiętność, intymność, bliskość i pożądanie jak nie teraz? Postarajmy się wyjść z inicjatywą i znaleźć motywację do odświeżenia związku.

Od czego zacząć i jakie kroki podjąć, by czuć się tak wspaniale, jak na początku relacji? Jak obudzić uśpione w nas pożądanie i przypomnieć sobie o emocjach, od których wszystko się zaczęło?

10 sposobów jak przywrócić bliskość w związku?

  1. Zmiana Myślenia

Zapomnijmy o przekonaniu jakoby każdy długoletni związek, był skazany na nudę i rutynę. Nigdy nie jest za późno, aby zadbać o swoją relację. Pamiętajmy, że mimo upływu czasu powinniśmy zabiegać o partnera tak samo, jak na początku.

  1. Randka

Wprowadźmy do związku nowy zwyczaj, polegający na spędzaniu jednego dnia w tygodniu tylko we dwoje. Możemy ten czas poświęcić na wspólną kolację na mieście, na romantyczny spacer, a gdy mamy trochę więcej czasu-zorganizujmy wycieczkę rowerową albo zwiedzanie. Latem co prawda mamy o wiele więcej możliwości i energii na spędzanie czasu poza domem, ale i jesienią, czy zimą jest ich całkiem sporo: spacer po lesie, tzw. staycation czyli zwiedzanie we własnym mieście, wyprawa poza miasto etc.. Czas spędzony z dala od codziennych obowiązków przypomni nam pierwsze spotkania, podczas których z ciekawością pochłanialiśmy każdą wspólnie spędzoną chwilę.

  1. Wspólny wyjazd

Tylko dla nas, tylko we dwoje, z dala od zmartwień. Pozwólmy sobie na chwilę zapomnienia i pozwólmy sobie na czas bez dzieci, rodziny, znajomych. Warto wrócić do miejsca, które kojarzy nam się z wczesnymi latami związku, np. podróżą poślubną. Jeśli dotychczas nie mieliśmy możliwości wyjechać sami, tym bardziej weźmy kilka dni wolnego, by zainwestować w pielęgnację naszej relacji. Taki wyjazd może z powrotem ożywić emocje płynące z dawania sobie wzajemnie poczucia szczęścia i spełnienia. Cel podróży nie ma znaczenia – najważniejsze, żeby to było miejsce, które oboje lubimy i które dobrze nam się kojarzy.

  1. Czułe gesty i słowa

W nowych związkach nie ma dnia bez przytulenia, trzymania się za ręce, czy ukradkowych pocałunków. Słowa „Kocham Cię” występowały w naszym języku niemal tak często, jak „Dzień dobry”. Takie gesty wywoływały uczucie motyli w brzuchu i zapewniały o wzajemnym uczuciu i pożądaniu. To naturalne, że chcemy czuć się przez kogoś kochani, a ta potrzeba wcale nie znika w trakcie trwania związku. Wystarczy „Kocham Cię” rzucone niby mimochodem do partnera – te magiczne słowa powtarzane codziennie mogą zdziałać cuda i rozpalić na nowo ogień w naszej relacji.

  1. Gry i zabawy

Naszą relację mogą podsycić także różnego rodzaju gry. Wspólne oddawanie się rozrywce przypomni nam o beztroskich chwilach początków relacji. Gry i zabawy mogą być przy okazji dobrym sposobem na lepsze poznanie partnera. Na rynku możemy znaleźć wiele ciekawych gier dla par, zarówno psychologicznych, jak i erotycznych. Gry typu „jak dobrze mnie znasz” nie tylko dostarczą nam dużą dawkę rozrywki, ale również zbliżą nas do siebie. Wybór gier warto wcześniej uzgodnić z partnerem, tak aby obydwie strony czerpały z nich, jak najwięcej radości. Zwykłe popołudnie przed telewizorem zamieńmy na czas aktywnej rozrywki, a temperatura w związku wzrośnie.

  1. Atrakcyjność

Codzienność życia z partnerem pod jednym dachem sprawia, że z czasem przyzwyczajamy się do swojego wyglądu i zapominamy o tym, co niegdyś było dla nas atrakcyjne u drugiej osoby. Nie przykładamy już tak dużej wagi do swojego wyglądu, jak przed wyjściem na pierwszą randkę i to jest naturalne – w końcu żyjemy razem i na co dzień nie poświęcamy tyle czasu na wyeksponowanie urody. Jednak warto, od czasu do czasu przypomnieć partnerowi jak wyglądamy w odświętnej wersji ubioru, ułożonych włosach i wypielęgnowanych dłoniach. Pamiętajmy, że czujemy się zwykle lepiej, gdy jesteśmy zadbani, więc dajmy też tę satysfakcję naszej drugiej połówce i nawet bez okazji pokażmy się w domu w odświętnej wersji.

  1. Fantazja erotyczna

Po wielu latach wspólnego pożycia możemy odczuwać monotonię w sypialni. Dobrym sposobem na rozbudzenie pożądania jest wprowadzenie do łóżka odrobiny finezji. Wszystko zaczyna się od rozmowy. Nie bójmy się mówić partnerowi o swoich fantazjach erotycznych, a także bądźmy otwarci na jego propozycje i pragnienia. Zawsze jest dobry czas na próbowanie nowych rzeczy. Może wypad pod namiot, albo wieczór w klimacie orientalnym czy też wynajęcie pokoju w hotelu na jedną noc? To, co teraz wprowadzimy do naszego pożycia, może stać się inspiracją na kolejne lata, która ponownie rozpali ogień naszej namiętności.

  1. Komunikacja

Związek nie może zdrowo funkcjonować bez szczerej komunikacji między partnerami. Rozmowa o emocjach, a także dzielenie się przemyśleniami, obawami czy problemami jest kluczem do pełnej swobody i wzajemnego zrozumienia. Jak rozpocząć taką rozmowę, jeśli wcześniej brakowało nam w związku szczerości? Dobrym sposobem jest zacząć od zabawy, w której udajemy, że spotkaliśmy się po raz pierwszy i rozmawiamy przez 30 minut tak, jakbyśmy nic o sobie nawzajem nie wiedzieli. Spróbujmy poznać siebie w tym czasie jak najlepiej, a nóż dowiemy się o sobie nawzajem czegoś nowego?

  1. Niespodzianki

Aby wzbudzić ponowne zainteresowanie w związku, zacznijmy robić sobie nawzajem niespodzianki. Kolacja przy świecach, prezent bez okazji, wypad na weekend czy wyjście do teatru-to tylko małe gesty, które mogą zaskoczyć partnera i sprawić, że wieczór będzie wyjątkowy. Regularne podsycanie zainteresowania partnera nie pozwoli naszemu uczuciu zgasnąć.

  1. Poczucie humoru

Wspólny śmiech wyzwala w nas tyle endorfin, że nie sposób się ponownie w sobie nie zakochać! Dystans do siebie, a także dzielenie się rzeczami, które nas śmieszą to niezbędne elementy do utrzymywania bliskości między ludźmi w każdej relacji. Zobaczmy czy są rzeczy, które bawią nas w równym stopniu i skupmy się na nich. Wprowadźmy dobry humor do naszego życia, nie tylko podczas urlopu.

Zawsze jest dobry czas na zadbanie o nasz związek i włożenie wysiłku w odszukanie w sobie tych emocji, które towarzyszyły nam podczas pierwszych randek. Jeżeli podejmiemy się pracy nad relacją z ciekawością, a nie z poczucia obowiązku, mamy szansę na ożywienie dawnego pożądania. Wykorzystując nowe możliwości, możemy zyskać nowe pokłady energii, ale i wiele innych profitów w relacji związanych z odbudową uczuć.


Więcej informacji: www.avigon.pl


Szkoła

Jak pandemia zmieniła życie kobiet – zyski i straty z pandemii

Redakcja
Redakcja
15 września 2020
Fot. iStock

Pandemia COVID-19 miała wpływ praktycznie na wszystkie obszary naszego życia – zdrowie, pracę, wypoczynek czy dostęp do usług. W najnowszym raporcie „Szczęście i kobiecość w czasie zmian”[i] przygotowanym na zlecenie Gedeon Richter Polska Sp. z o.o. kobiety wskazały zarówno najbardziej dokuczliwe ich zdaniem zmiany wynikające z pandemii, ale również to, co ich zdaniem czas z COVID-19 zmienił w ich życiu na lepsze. Za największe plusy obecnej sytuacji Polki uznały spokój dzięki przebywaniu z bliskimi i wolniejsze tempo życia, zaś do największych wad – mniej stabilny nastrój.

Sytuacja związana z pandemia zaskoczyła bez wyjątku każdego. Postawiła na porządku dziennym tematy, z którymi musieliśmy się zmierzyć. Nikt z nas nie był przygotowany na tak dużą zmianę, a tym bardziej tak nagłą i wprowadzającą wiele ograniczeń. Jako firma, której priorytetem jest ochrona zdrowia kobiet, postanowiliśmy zapytać Polki jak się odnajdują w zupełnie innej niż dotąd rzeczywistości – czy widzą poza oczywistymi wadami w niej również jakieś plusy, jak sytuacja wpłynęła na ich zdrowie, stabilizację i rozwój zawodowy. Raport przygotowany na zlecenie Gedeon Richter Polska został opatrzony komentarzem Marty Majchrzak z firmy Herstories, psycholożki i badaczki społecznej, autorki badań i raportów o polskich kobietach – powiedziała Karolina Wojtczak, Kierownik Działu Public Relations w Gedeon Richter Polska.

Wolniej żyć

48% Polek zauważa, że ich życie podczas pandemii zwolniło. To jedna z najważniejszych korzyści związanych z epidemią, jakie odczuły Polki. Wiele z nas odzyskało swój czas, a co za tym idzie umiejętność smakowania życia bez ciągłej zadyszki w kołowrocie codzienności. Paradoksalnie dla wielu Polek pandemia to czas, w którym pojawiła się przestrzeń na cieszenie się życiem, większą uważność, docenienie tego, co mamy. Takie doświadczenia są dla wielu z nas dostępne wyłącznie w wakacje, a i to w ograniczonym zakresie. Uważam, że kombinacja: więcej czasu, większa uważność, ale też większa niż na co dzień świadomość śmiertelności sprawiły, że wielu z nas łatwiej było poczuć wdzięczność, za to co mamy, podkreśla Marta Majchrzak. Polki przekonały się, że wolniejsze tempo życia to luksus, odpoczynek od presji wiecznego pośpiechu. Często chciałybyśmy, żeby ten wolniejszy rytm już z nami został, chciałybyśmy nieco wolniej żyć. Jak widać pandemia dla wielu Polek okazała się być skuteczną nauczycielką work-life balance.

Deficytowy czas

Dla 27%  Polek efekt pandemii jest odwrotny – mają mniej czasu i są bardziej zajęte niż przed nią. W wielu domach konieczność zamknięcia zadziałała jak papierek lakmusowy, pokazała jak na dłoni nierówności podziału obowiązków domowych, z których większość przypada kobietom. W danych odzwierciedla się obraz polskich gospodarstw domowych, w których kobiety mają prawie dwa razy więcej obowiązków domowych niż ich partnerzy. Warto je wyliczyć, proponuje Marta Majchrzak, rozmawiać o nich częściej, bo na co dzień wiele z nas mniej wyraźnie odczuwa niesprawiedliwość związaną z ich podziałem. W pierwszej piątce obowiązków, w których Polki czują się osamotnione i zajmują się nimi głównie same są: pranie (75%), prasowanie (71%), gotowanie (67%), zmywanie (64%), sprzątanie (63%), na dalszym miejscu plasuje się prowadzenie budżetu domowego (55%) czy organizacja życia rodzinnego (52%). Szczególnie matki młodszych, niesamodzielnych dzieci poczuły, że na ich barkach spoczywa zbyt wiele. Dodatkowo muszą bowiem, znacznie częściej niż ich partnerzy, pomagać dzieciom w nauce (56%). Warto też dodać, że wiele z nas cierpi na syndrom superwomen, żonglujemy rolami, które pełnimy w życiu i staramy się być w nich jak najlepsze. Narzucamy sobie zadanie nieomal niemożliwe, bo przecież już samo bycie fantastyczną mamą i rewelacyjną pracownicą jednocześnie jest bardzo trudne, a my chcemy jeszcze być wspaniałymi partnerkami, córkami, przyjaciółkami. Mówiąc krótko: wiele z nas to wykańcza. 26% Polek mówi, że nadmiar obowiązków je przytłacza. Jeśli w czasie pandemii zyskałyśmy tego świadomość, można uznać to za zysk, nie stratę – komentuje Marta Majchrzak. Umiejętność stawiania granic i dogadywania z partnerem zmiany niekorzystnego dla nas status quo nie bierze się znikąd, najpierw trzeba zauważyć problem. Tu wielu z nas przymus pozostania w domach nie pomógł.

Schronić się w domu

Dom i rodzina też są źródłem ważnych korzyści jakie osiągnęłyście w czasie pandemii. Ponad połowa Polek (52%) odnajduje spokój w przebywaniu z bliskimi w ciągu ostatnich miesięcy, a troska o dom pozwala im odzyskać poczucie kontroli. Dla Polek relacje z bliskimi są fundamentem poczucia szczęścia. Nadają życiu sens, porządkują rzeczywistość i są celem egzystencji. To właśnie poprzez relacje kobiety w Polsce najczęściej budują swoją tożsamość, to dzięki nim osiągają harmonię. Są bezpośrednim źródłem spełnienia częściej niż sukces zawodowy czy samorozwój. Po stronie pozytywnych aspektów pandemii można więc zapisać pogłębienie, zacieśnienie relacji z domownikami. Z kolei w trosce o dom kobiety odnajdują poczucie sprawstwa, namiastkę kontroli, która w pandemicznym świecie jest towarem deficytowym. Dom to obszar kulturowo przynależny kobietom, zadbany dom podnosi samoocenę, bo jest namacalnym dowodem sukcesu w postaci wypełniania społecznego wzorca kobiecości. Kobiety zawsze chętnie deklarują, że spełniają się w dbaniu o relacje i dom. Tak jesteśmy wychowane, proces socjalizacji większości z nas skutecznie wpoił, że rodzina jest najważniejsza, a nasz dom świadczy o nas. Ważne tylko, żeby nie wypalić się w tej trosce i pamiętać o sobie, nie pozwolić na to, aby obok dumy jednocześnie rosła w nas frustracja związana z przeciążeniem obowiązkami płynącym z niesprawiedliwego podziału, komentuje Marta Majchrzak.

Chwiejne emocje

Dla więcej niż 1/3 Polek poważna strata związana z pandemią to zwiększona labilność emocjonalna. Wiele kobiet skarży się na mniej stabilny niż przed pandemią nastrój. Doskwiera nam częściej irytacja, podenerwowanie, zły humor. To skutki przeciążenia i stresu, który w naturalny sposób przekłada się na stan emocjonalny. Nieprzewidywalność życia i nagle wykształcona świadomość ograniczonego wpływu na to, co ono niesie są dla wielu trudne do zniesienia, mówi Marta Majchrzak. Już sama niemożność zaplanowania czegokolwiek, od wakacji do pierwszego dnia szkoły wytrąca z równowagi i sprawia, że Polki czują duże napięcie. Uczucie utraty porządku świata wywołuje negatywne emocje, potęgowane często poprzez brak ruchu. Wysiłek fizyczny, nawet lekki, który w innych okolicznościach byłby katalizatorem napięć i mógłby pomóc utrzymać się w dobrej kondycji psychicznej stał się trudniej dostępny. Zamknięcie w domach pozbawiło nas możliwości korzystania nawet ze spacerów i wysiłku na świeżym powietrzu, co dodatkowo utrudniło Polkom zadbanie o swój dobrostan.

Ja i moje pasje

31% kobiet w Polsce znalazło jednak czas i przestrzeń dla siebie – na realizowanie swoich pasji (np. szycie, malarstwo, fitness itd.). Chciałabym podkreślić, że kobiety w Polsce bardzo często myślą przede wszystkim o innych, a nie o sobie samych, mówi Marta Majchrzak. Bycie dobrym człowiekiem, z którym będzie się dobrze żyło innym to cenna dla Polek wartość. Stawianie na siebie postrzegane jest jako egoizm, znajdowanie czasu dla siebie często jest postrzegane jako zabieranie dla siebie czasu przynależnego bliskim. Oskarżenie o egoizm jest jednym z najgorszych możliwych oskarżeń dla bardzo wielu kobiet, tuż obok nieszczerości. Postawienie na siebie, realizacja pasji często wymagają od kobiet odwagi. 1/3 z nas postawiła na siebie, na zdrowy egoizm i zaczęła właśnie teraz dążyć do spełnienia. Odnalazłyśmy czas, którego wcześniej nie udało się wygospodarować. Wspaniale, że tyle kobiet dało sobie taki prezent, komentuje Marta Majchrzak.

Rachunki pandemiczne

Bilans zysków i strat dla każdej z nas może być inny, ale jedno jest pewne. Warto zrobić podsumowanie i sprawdzić co nam dał, a co zabrał ten czas. Wnioski koniecznie zapisać. To mogą być ważne drogowskazy na następne miesiące, a może i na całe życie – podsumowuje Marta Majchrzak.


Zobacz także

Przygotuj dziecko na zieloną szkołę

Co najlepszego zrobiliście naszym dzieciom? Oskarżam was

Jaki plecak dla ucznia? Ściągawka dla rodziców