Macierzyństwo

Rejestr ciąż – Młynarska i Rusin komentują informacje o nowym rządowym rozporządzeniu

Redakcja
Redakcja
25 listopada 2021
fot. iStock
 

Senator Krzysztof Brejza opublikował na Twitterze informację o rządowym planie stworzenia rejestru ciąż. I chyba nikogo nie zdziwił fakt, że wywołał tym lawinę komentarzy. Wśród nich pojawiły się głosy Kingi Rusin i Pauliny Młynarskiej. Młynarska zaapelowała na Facebooku o przemyślenie, czy chcemy być matkami, Rusin natomiast ostrzega, że „grozi nam połączenie permanentnej inwigilacji ze świętą inkwizycją”.

Projekt nowelizacji rozporządzenia Ministra Zdrowia zakłada m.in. rejestrowanie w Systemie Informacji Medycznej danych, dotyczących ciąż pacjentek. Senator Brejza zapewnił, że zwrócił się już do ministra z interwencją senatorską, żądając wyjaśnień. Nagłośniony przez niego projekt od razu spotkał się z powszechną krytyką – zarówno komentujących sprawę w sieci internautów, jak i aktywistów organizacji pozarządowych.

„Znając dotychczasową praktykę, proponowane zmiany służą ściganiu i karaniu kobiet, które poronią oraz jeszcze większemu ograniczeniu prawa do aborcji, w tym w przypadkach, gdy ciąża jest wynikiem przestępstwa, zagraża życiu matki lub mamy do czynienia z nieodwracalnym uszkodzeniem płodu” – napisali na Instagramie działacze Akcji Demokracja.

To są źli ludzie. Nie dość im zła które spotyka kobiety przez wyrok pseudoTK. Teraz zaczynają gnębienie i zastraszanie – napisała na Twitterze Barbara Nowacka.

Po co rejestracja ciąż?

Na portalu e-zdrowie czytamy, że konieczność raportowania i pozyskania informacji o ciąży jest podyktowana względami medycznymi, m.in. związanymi z ordynowaniem leków – pozwoli w przyszłości na uniknięcie przepisania leków niewskazanych przy ciąży oraz w sytuacji udzielania świadczeń ratujących życie w przypadku niemożności pozyskania informacji od pacjenta. Ponadto wykorzystanie informacji o ciąży jest niezbędne do weryfikacji uprawnień dodatkowych, jak np. uprawnień ciężarnych do otrzymania bezpłatnych leków lub prawa dostępu do świadczeń poza kolejnością.

Dane kobiet, które trafią do Systemu Informacji Medycznej (SIM) to

  • dane służące identyfikacji podmiotu medycznego,
  • informacje o wyrobach medycznych,
  • informacje o alergiach,
  • informacje o implantach,
  • informacje o grupie krwi,
  • informacja o rozpoczęciu i zakończeniu hospitalizacji,
  • kod ICF w zakresie rehabilitacji leczniczej,
  • informacja o ciąży

Tę informację skomentował od razu senator Brejza:

Paulina Młynarska obszernym poście na Facebooku pisze wprost, że będzie to narzędzie ograniczania praw i wolności kobiet w Polsce. „Polski rząd planuje od nowego roku wprowadzić rejestr ciąż. O tym, że to się kiedyś stanie, krzyczałyśmy na manifach jeszcze na długo przed 2015 rokiem. Każda osoba, która ma odrobinę oleju w głowie i zna choć podstawowe fakty z historii prześladowań kobiet przez katolickich fanatyków, wiedziała, że to do tego zmierza. Najpierw jest stopniowe ograniczanie wolności kobiety do decydowania o sobie, potem zaczyna się zawężanie jej pola manewru, aż do całkowitego przejęcia kontroli. W między czasie pierze się jej mózg” – napisała.

Młynarska zaapelowała też do kobiet, by dobrze przemyślały, czy chcą mieć dzieci. „Nie wierzę, że to piszę, a zarazem wiedziałam, że to napiszę: dziewczyno, kobieto, zastanów się najbardziej serio jak to możliwe, czy w ogóle chcesz być matką w Polsce. To już nie jest kraj, w którym kobieta może liczyć na cywilizowane, europejskie standardy opieki zdrowotnej. To się pewnie za jakiś czas odmieni, ale dla Ciebie może wtedy być o wiele za późno. Dbaj o siebie. Masz tylko jedno życie”.

Również Kinga Rusin nie przebiera w słowach. W poście na Instagramie, opatrzonym zdjęciem ciężarnej na celowniku napisała: „Kobiety mają zostać inkubatorami pod kontrolą! Grozi nam połączenie permanentnej inwigilacji ze „świętą inkwizycją”! „Podmioty lecznicze” (również prywatne!) mają wprowadzać do Systemu Informacji Medycznej info o ciążach swoich pacjentek. Chyba oczywiste, że dostęp do systemu będą mieli prokuratorzy!”

Dziennikarka pisze też o tym, jakie konsekwencje będzie miał ten zapis:

„Powstanie w ten sposób dokumentacja idealnie uzasadniająca wniosek do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa, jeśli kobieta nie urodzi. Jeśli kobieta poroni (u 20 % kobiet w pierwszym trymestrze), a ciąża była zarejestrowana – prokurator może żądać wyjaśnień. Kobiety w ciąży będą ze strachu rzadziej chodzić do lekarza – nie będą więc zdrowsze i bezpieczniejsze. Ciąża przestaje być sprawą intymną między kobietą, jej partnerem i lekarzem. Kobiety w pierwszych miesiącach ciąży będą bały się zaznaczać ciąży w wywiadzie medycznym – a lekarze bez tej wiedzy będą popełniać błędy medyczne! Zwiększona presja na lekarzy – wiadomo będzie, gdzie kobieta się leczy i który lekarz wiedział o ciąży. Mniejsza dzietność – chyba nie sądzicie, że to wszystko zachęci kobiety, by starały się o dziecko!?”


Macierzyństwo

Św. Mikołaj ma chłopaka! Pierwsza świąteczna reklama, pierwsze wzruszenia i… kontrowersje

Redakcja
Redakcja
25 listopada 2021
 

Coraz bliżej święta, chciałoby się zanucić. Koniec listopada to początek festiwalu świątecznych reklam.  Co roku czekamy na wzruszające filmiki firm, które z takich właśnie słyną. I chyba nikt nie spodziewał się, że w tym roku pierwszym „wzruszem” będzie reklama, którą wyemitowała… norweska poczta. Ale wzruszenia to nie jedyne, co wywołała. Pojawiły się też kontrowersje.

Dwa lata temu Posten — norweska poczta — po raz pierwszy nagrała reklamę świąteczną. Tak spodobała się Norwegom, że już stała się stałym punktem przedświątecznego czasu.

Tegoroczna reklama wzruszyła wielu, ale też wielu zszokowała. Dlaczego? Posten postanowiła uczcić 50. rocznicę dekryminalizacji homoseksualizmu w Norwegii opowieścią o mężczyźnie zakochanym w Mikołaju. Film ma tytuł „Kiedy Harry spotkał Świętego Mikołaja”.

Mężczyzna nakrywa św. Mikołaja, odwiedzającego jego dom, a mężczyźni wymieniają spojrzenia. W kolejnych latach mężczyzna nadal wypatruje Świętego Mikołaja, ale jego wizyty są zbyt krótkie. Podczas jednej z nich św. Mikołaj mówi: „Chrapiesz. Wrócę w przyszłym roku”. Rok później św. Mikołaj mówi: „Mam wiele prezentów do dostarczenia. Wrócę w przyszłym roku. Czy ładnie wyglądam?”

Kulminacją jest to, że Mikołaj zostaje trochę dłużej, mówiąc, że otrzymał pomoc od Posten i mogą spędzić więcej czasu razem. Następnie zaczynają się całować.

Podpis na końcu mówi: „W 2022 roku minie 50 lat odkąd w Norwegii można legalnie kochać kogokolwiek zechcesz”.

 


Macierzyństwo

#RachunekPrzemocy – rusza kampania przeciwko przemocy ekonomicznej

Redakcja
Redakcja
25 listopada 2021

Co 7. Polak akceptuje wydzielanie pieniędzy i kontrolowanie wszystkich wydatków przez partnera, a co 4., który doświadcza przemocy ekonomicznej, przyznaje, że jest to zjawisko powtarzające się w jego życiu1. Czy to normalne? Wbrew powszechnej opinii – NIE! O przemocy ekonomicznej i jej przejawach opowiada najnowsza kampania Avon Kontra Przemoc „Rachunek przemocy”, organizowana we współpracy z fundacją Feminoteka. Akcję wspiera także BNP Paribas Bank Polska S.A.

1 Raport „Ogólnopolska diagnoza przemocy w rodzinie”, przeprowadzony przez Kantar Polska dla Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, 2019.

 Przemoc ekonomiczna to poważny problem

Przemoc domowa nie zawsze pozostawia widoczne ślady na ciele, ale zawsze dotyka i obniża poczucie własnej wartości osób, które jej doświadczają. Raport „Ogólnopolska diagnoza zjawiska przemocy w rodzinie” z 2019 roku pokazał, że przemoc ekonomiczna pozostaje obszarem najmniej zrozumianym oraz trudnym do scharakteryzowania i rozpoznania. 14% respondentów zgodziło się ze stwierdzeniem, że „wydzielanie pieniędzy i kontrolowanie wszystkich wydatków, to przejaw gospodarności współmałżonka”. Co więcej, badacze wskazują, że występowanie przemocy w rodzinie nie zależy od statusu społeczno-ekonomicznego osób, które jej doznają, bo występuje ona zarówno w rodzinach w trudnej sytuacji materialnej, jak i dobrze sytuowanych.

Dlatego tegoroczna edycja kampanii Avon Kontra Przemoc – realizowana w ramach międzynarodowej akcji 16 Dni Przeciw Przemocy ze względu na Płeć – ma na celu edukowanie kobiet i mężczyzn na temat tego, czym jest przemoc ekonomiczna oraz w jaki sposób może się ona przejawiać. Marka wystawia opresyjnym partnerom „Rachunek przemocy”, a osobom, które jej doświadczają, oferuje pomoc poprzez aplikację Avon Alert. Pozwala ona sięgnąć po bezpłatną i profesjonalną pomoc poprzez kontakt z telefonem wsparcia Feminoteki lub całodobowy chat.

Celowe uzależnienie finansowe, wydzielanie, kontrolowanie, nadmierne krytykowanie wydatków, to przejaw przemocy. Niestety wciąż wiele osób, które doświadczają agresywnych, upokarzających zachowań w tym obszarze, nie wie, że ma prawo i może zwrócić się o pomoc. Poprzez naszą kampanię i działania edukacyjne chcemy to zmienić mówi Joanna Piotrowska, prezeska fundacji Feminoteka.

Przemoc ekonomiczna to zachowania mające na celu kontrolę zdolności partnerki lub partnera do nabywania, utrzymywania i korzystania z zasobów ekonomicznych. O jej istnieniu w danej rodzinie może świadczyć: zakazywanie lub utrudnianie podjęcia czy wykonywania pracy, wydzielanie pieniędzy, domaganie się przedstawiania paragonów za codzienne zakupy, dysponowanie wspólnymi pieniędzmi bez konsultacji, branie kredytów i pożyczek bez zgody i wiedzy drugiej strony, zmuszanie do składania fałszywych zeznań podatkowych lub do upokarzającego proszenia o pieniądze oraz niepłacenie alimentów. Tego typu przemoc może prowadzić do niezaspokojenia czyichś podstawowych potrzeb życiowych, a w ostateczności znalezienia się bez środków do życia.

Zwracamy uwagę na problem przemocy ekonomicznej ze względu na to, jak mało się o niej mówi i jak nieświadome jej istnienia jest społeczeństwo. To kolejny krok w ramach naszych regularnych działań na rzecz pomocy osobom dotkniętym przemocą. W ich kontekście i z okazji naszych 135. urodzin, przewidujemy także przekazanie w ciągu najbliższego roku 1,35 mln dolarów (globalnie) na wsparcie organizacji pożytku publicznego, pomagającym kobietom w walce z tym niesprawiedliwym zjawiskiem. Nie zapominamy także o naszych pracownikach. W ubiegłym roku wprowadziliśmy procedurę postępowania w przypadku przemocy zwaną Protokołem GBV, dzięki której osoby w trudnej sytuacji mogą skorzystać ze wsparcia Ambasadora ds. Przemocy lub otrzymać dodatkowy urlop – mówi Agnieszka Isa, Dyrektor Generalna w Avon Cosmetics Polska.

Uzyskaj pomoc w bezpieczny sposób – Avon Alert

W 2019 roku Avon razem z fundacją Feminoteka uruchomili pierwszą przeciwprzemocową aplikację dla osób doświadczających przemocy – Avon Alert. Od początku jej istnienia skorzystało z niej 50 tys. osób. Dostosowując się do ich potrzeb, Avon rozszerzył również platformę edukacyjną dostępną w aplikacji, dzięki temu użytkownicy uzyskali dostęp do większej ilości materiałów. W Avon Alert można także znaleźć specjalną mapę stworzoną w ramach współpracy fundacji Feminoteka, Antyprzemocowej Sieci Kobiet oraz osób indywidualnych. Znajdują się w niej miejsca z całej Polski oferujące wsparcie kobietom dotkniętym zjawiskiem przemocy.

Więcej informacji można znaleźć na stronie: avonalert.pl oraz avonkontraprzemoc.pl. Kampanię wspiera BNP Paribas Bank Polska S.A., wyświetlając na bankomatach i ekranach TV w 400 placówkach w całym kraju specjalne plansze edukujące na temat przemocy ekonomicznej i tego, gdzie można zwrócić się po pomoc. Co więcej, komunikacja o kampanii pojawi się w mediach własnych i social mediach banku.


Zobacz także

Kiedy brzuszek maluszka jest jeszcze niedojrzały…

Problem narasta – w Polsce coraz więcej kobiet cierpi z powodu depresji poporodowej

Czy rycerze i księżniczki zawsze muszą być symbolem dobra, a smoki symbolem zła?