Macierzyństwo

Pierwsze dziecko, czyli świat do góry nogami

Połozna na medal
Połozna na medal
30 kwietnia 2018
Fot. iStock / nenov
 

– radzi położna Monika Wójcik, ambasadorka kampanii i konkursu „Położna na medal”

Stało się! Na świecie jesteście już we troje. Wasze dziecko leży bezpiecznie w objęciach mamy, ssąc pierś lub głośno afiszując światu swoją obecność płaczem niosącym się przez korytarz. Dwie godziny po porodzie spędziliście razem w sali porodowej, nadal nie wierząc, że już jest po. Wszystko cudownie, ale co teraz? Teraz czeka Was rodzicielstwo. 

Bardzo dobrze, że uczęszczaliście do szkoły rodzenia, czytaliście książki i przeróżne wpisy na blogach dotyczących rodzicielstwa. Jednak przychodzi taki moment, że całą zgromadzoną wiedzę musicie zacząć wykorzystywać w opiece nad dzieckiem. Wbrew pozorom, wcale nie jest to takie łatwe. Dobrze, jeśli macie do dyspozycji kogoś doświadczonego w tej dziedzinie, kto może Wam służyć dobrą radą. Musicie być jednak świadomi, że każdy z nas jest inny i to, co sprawdziło się u jednego, wcale nie musi się sprawdzić u kogoś innego.

Mam dla Was dobrą wiadomość. Każdy rodzić przez to przechodził przy pierwszym dziecku. A skoro oni dali radę, to i wy dacie! O tym, jak radzić sobie z noworodkiem w pierwszych dniach po porodzie, radzi położna Monika Wójcik, ambasadorka kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na medal”.

Nie od razu wszystko się udaje

Nadeszła ta chwila, kiedy musisz po raz pierwszy przebrać pieluszkę dziecku. Ćwiczyliście  to setki razy na lalkach w szkole rodzenia lub oglądaliście filmiki szkoleniowe i wydawało Wam się to takie proste. Jednak te lalki lub modele z filmów nie płakały, nie ruszały się i  nie robiły się od tego aż purpurowe, zwracając na siebie uwagę całego oddziału. Jak zrobić to „na luzie”? Weź głęboki wdech i zacznij przewijać malca tak, jak się tego nauczyliście. Dziecko w pierwszych dniach po porodzie ma tak zwaną przeczulicę na dotyk. Więc nawet jeśli będziecie zmieniać pieluszkę w bardzo delikatny sposób w pewnym momencie malec się rozzłości. To normalne i musicie postarać się nie reagować paniką na ten płacz. Przecież im sprawniej zmienicie pieluszkę, tym szybciej maluszek uspokoi się w waszych objęciach.

Dziecko wyczuwa emocje rodziców

Nie zdziwcie się, jak przyjdzie do Was z pomocą (lub sami o nią poprosicie) położna i przy niej dziecko nawet nie zakwili podczas przebierania. Czary? Magia? Nie! Dzieci mają wrodzoną umiejętność wyczuwania emocji osób, które nimi się zajmują.

Noworodki dużo śpią

To prawda, że większość czasu dzieci śpią. Wtedy dojrzewa ich układ nerwowy i zachodzi wiele innych, ważnych procesów w ich organizmie. Nie należy tego zaburzać, ciągle poprawiając kocyk czy czapeczkę. Większość rodziców głaszcze swoje dzieci po policzkach, co powoduje u nich pobudzenie odruchu szukania piersi, otwierania buzi; czyli takim drażnieniem nie pozwalamy im usnąć. Najczęściej analizując sposób w jaki dziecko jest karmione widzimy, że podczas tego aktu mama ciągle go stymuluje w obrębie głowy, głaszcząc je, dotykając uszu czy podbródka, nawet potrząsając piersią. I tu nasuwa się pytanie: Jak w takich warunkach dziecko ma spokojnie jeść? Najlepiej karmić i tulić maluszka w pozycji” brzuchem do brzucha”. Wtedy dziecko wyczuwa nasz równy oddech, słyszy spokojne bicie serca, co pozwala mu się wyciszyć i spokojnie zjeść, a potem usnąć. Nasz spokój i opanowanie udzieli się naszemu dziecku. Choć każdy wyjątek może potwierdzić regułę.

Trudności komunikacyjne

Dla niektórych jest to dużym problemem, żeby zrozumieć, co się do nich mówi. Tak, wiem, że to brzmi śmiesznie i kolokwialnie, ale naprawdę tak się dzieje i dla mnie to nie jest „głupi” problem. Dlaczego tak się dzieje, że kobieta która zazwyczaj była osobą bardzo rzeczową i konkretną przed porodem, rodząc pierwsze dziecko ma problemy, żeby nazwać rzeczy czy określić z czym sobie konkretnie nie radzi? Często czują się wtedy bardzo przygnębione, martwią się, że coś robią źle i czują się, jakby oblewały najważniejszy test z macierzyństwa. Przyczyna, tak na prawdę, tkwi w głowie. Przed porodem, u kobiet praworęcznych większą aktywnością wykazuje się lewa półkula mózgu, która jest odpowiedzialna za zdolności językowe i myślenie logiczne. Po porodzie dochodzi do większej aktywizacji prawej półkuli odpowiadającej za kreatywność i zdolności artystyczne. Mówiąc w skrócie, rozwija się instynkt macierzyński! Czyli coś całkowicie nowego dla naszego mózgu. Z każdym kolejnym dzieckiem proces ten będzie przebiegał bardziej płynnie i nie będzie wywoływał takiego stresu. Ta aktywizacja prawej półkuli mózgu może być bardzo przydatna. Można ją wykorzystać właśnie przy karmieniu piersią. Nie wiesz, jak co zrobić? Nie skupiaj się wyłącznie na tym, jak dziecko ma otworzone usta, ile minut ssie, za ile godzin powinnam karmić itd. Odstawcie chociaż na chwilę „matematyzację” karmienia i skupcie się na tej niesamowitej więzi emocjonalnej, która zaczyna się właśnie budować między Wami.

Złote rady

Zapewniam Was, że będzie ich całe mnóstwo. Oczywiście jedne bardzo przydatne, drugie trochę mniej. Jednak w całym tym poradnictwie pamiętajcie, że ostateczna decyzja należy do Was. Wysłuchajcie rad, zastanówcie się czy chcecie z nich skorzystać i czy na pewno posłużą dobrze Waszemu maluszkowi i Wam. Cały sekret polega na tym, że nie ma „złotego środka” na wszystko. Trzeba nauczyć się odczytywać język swojego dziecka, żeby zrozumieć jego potrzeby, na co potrzeba czasu, cierpliwości i miłości, czego wszystkim świeżo upieczonym rodzicom z całego serca życzę.

Trzecia edycja kampanii Położna na medal_Partnerzy merytoryczniPołożna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, piątej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2018 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2018 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2018.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.


Macierzyństwo

Zawód wykonują nie z przypadku, a z powołania. Mężczyźni – położni. W Polsce jest ich tylko 71 pośród 37 tysięcy położnych

Połozna na medal
Połozna na medal
30 kwietnia 2018
Fot. Materiały prasowe
 

Są wyjątkiem. Zawód wykonują nie z przypadku, a z powołania. Mężczyźni – położni. W Polsce jest ich tylko 71 pośród 37 tysięcy położnych. Grzegorz Chajdaś, pierwszy zarejestrowany położny w Polsce, od 25 lat pracuje w szpitalu im. Stefana Żeromskiego w Krakowie na oddziale patologii ciąży. Podczas śniadania prasowego podsumowującego kampanię i konkurs “Położna na medal” opowiedział dziennikarzom o wyzwaniach, z jakimi spotyka się na co dzień położny.

Kiedy narodziła się u ciebie decyzja o wybraniu zawodu położnego?

Grzegorz Chajdaś: Gdybym powiedział, że było to moje powołanie życiowe lub od dziecka chciałem być położnym, to nikt by mi nie uwierzył – i miałby rację. Kiedy kończyłem szkołę, dowiedziałem się o istnieniu szkoły dla położnych i pomyślałem – dlaczego nie …? A że życie pisze różne scenariusze – postanowiłem to zrobić.

Jak się czułeś jako jeden z nielicznych mężczyzn na studiach?

Na początku było bardzo ciężko, ponieważ nie kończyłem szkoły średniej, a technikum mechaniczne. Przez 5 lat w ogóle nie miałem styczności z takimi przedmiotami jak biologia, anatomia czy fizjologia. Kiedy zdecydowałem się rozpocząć naukę na kierunku położniczym, musiałem bardzo dużo czasu poświęcić na przygotowanie się do egzaminów.

Bardzo ciężko było również zaaklimatyzować się, ponieważ nikt nie spodziewał się, że mężczyźni mogą wybrać taki kierunek. I raczej nikt ich tam nie chciał.

Mało kto wierzył, że będziemy w stanie skończyć studium i uzyskać dyplom położnego. Jak to w życiu bywa, z biegiem czasu sensacja mija i nasza obecność na tym kierunku zaczęła być rzeczą naturalną. Choć zdarzały się sytuacje, że niektórzy traktowali nas z uśmiechem niedowierzania.

Czy miałeś na studiach innych kolegów?

Mój kierunek liczył 37 osób w tym 3 mężczyzn (łącznie ze mną).

W trakcie nauki jeden z kolegów zrezygnował. Finalnie tylko ja i drugi kolega skończyliśmy studium i uzyskaliśmy dyplom położnego. Podczas śniadania prasowego kampanii Położna na medal  dowiedziałem się,  że otrzymałem ten tytuł jako pierwszy mężczyzna w Polsce!

Czy tak jak ty Twoi koledzy nadal pracują w zawodzie?

Przez kilka lat kolega Jacek pracował w zawodzie w szpitalu powiatowym w Wadowicach, jednak po kilku latach zdecydował się na zmianę zawodu i został ratownikiem medycznym. Obecnie pracuje w zespole wyjazdowym pogotowia ratunkowego.

Pracujesz w tym zawodzie 25 lat. Co się w tym czasie zmieniło?

Przede wszystkim postęp cywilizacyjny. Technika poszła szalenie do przodu, a co za tym idzie sposoby leczenia i diagnozowania. Zaczynając moją pracę pracowałem na sprzęcie wielorazowego użytku (strzykawki, igły, rękawiczki itp.). Aparaty monitorujące stan płodu (KTG) czy diagnostyka USG nie była na porządku dziennym, jak obecnie. Zabiegi takie, jak np. cięcie cesarskie nie były tak powszechne jak dziś, a co za tym idzie było o wiele więcej urazów okołoporodowych, niezdiagnozowanych wad u dzieci, a nawet zgonów okołoporodowych czy w połogu.

Diametralnie zmienił się również model pacjentki. Obecnie, dzięki powszechnemu dostępowi do informacji, pacjentka posiada wysoką wiedzę na temat swoich schorzeń i dolegliwości. Fakt ten wymusza na nas nieustanne podnoszenie naszych kwalifikacji i bycie po prostu na bieżąco.

Jeśli chodzi o pracę położnej, to w dzisiejszych czasach jest ona znacznie łatwiejsza, choćby ze względu na powszechną obecność specjalistycznego sprzętu medycznego, który znacznie upraszcza wdrażanie procedur medycznych.

Co było dla Ciebie najtrudniejsze na początku pracy zawodowej?

Nie lada wyzwaniem było przełamanie bariery intymności. Ważnym aspektem mojej pracy było nawiązanie takich relacji z pacjentką, aby nie czuła ona dyskomfortu, że po drugiej stronie stoi położny, a nie położna. Stresujące były również myśli, że pozostając z pacjentką na dyżurze, odpowiadam za nią.

Bardzo często spotykam się z tym, że pacjentki nazywają mnie lekarzem. I choć za każdym razem powtarzam, że jestem położnym, pacjentki i tak mówią do mnie „panie doktorze”.

Od samego początku pracy w tym zawodzie najtrudniejszą sytuacją jest śmierć noworodka, do której nigdy nie można przywyknąć, nie ma na to klucza, jak zachować się w takiej sytuacji.

Czy mężczyzna pracujący jako położny spotyka się z wieloma problemami w swoim zawodzie?

Na pewno. Pamiętam, kiedy po otrzymaniu prawa wykonywania zawodu poszukiwałem pracy, usłyszałem od oddziałowej pewnego szpitala, że dopóki ona będzie oddziałową, mężczyzna położny nie ma tam miejsca.

Ponadto czasami daje się we znaki sfeminizowane środowisko i typowe tematy o dzieciach, gotowaniu, sprzątaniu i przepisach na sałatki. Zresztą – który mężczyzna zna przepis na sernik na zimno czy łazanki? Ja znam!

A pacjentki? Jak one reagują na Twoją obecność na oddziale?

Pracuję na oddziale patologii ciąży. Pacjentki tego oddziału bardziej skupiają się na swojej jednostce chorobowej niż na osobie, która wykonuje daną procedurę medyczną. W momencie, kiedy kobieta widzi mój profesjonalizm i pewność w działaniu, nie jest dla niej problemem moja płeć.

Zdarzyło się, że pacjentka odmówiła współpracy z Tobą?

W mojej karierze zawodowej nie było takiej sytuacji, lecz niejednokrotnie spotykałem się z prośbą pacjentki, iż czułaby się bardziej komfortowo, gdyby dany zabieg intymny wykonywała kobieta. W takim wypadku zawszę proszę o pomoc koleżankę, która jest razem ze mną na dyżurze.

Czy nie czujesz, że nawiązanie współpracy z pacjentką jest dla ciebie trudniejsze niż dla położnej?

Z opinii koleżanek z pracy, jak również moich przełożonych wnioskuję, iż nie mam najmniejszych problemów z nawiązaniem współpracy z pacjentkami.

Jak wspomniałem wyżej, współpraca z niektórymi pacjentkami, biorąc pod uwagę moją płeć, jest utrudniona. W takim wypadku zawsze z pomocą przychodzą moje koleżanki.

Masz jakieś rady dla mężczyzn, którzy chcieliby zostać położnymi?

Panowie, do dzieła!  Przetarłem Wam szlaki!

Jest to piękny zawód, dający wiele satysfakcji, ale czasami dużo bólu. Niezmiernie dynamiczny i niezależnie od przepracowanych lat zaskakujący na każdym kroku i uczący dużo pokory.

Ruszyła właśnie piąta, jubileuszowa edycja kampanii „Położna na medal”. Co chciałbyś przekazać położnym, które będą brały udział w konkursie na najlepszą położną w Polsce? Czy zastanawiasz się nad tym, aby również wziąć w nim udział? 

Drogie koleżanki, trzymam za Was kciuki! Czasami warto udowodnić sobie i innym, że jest się dobrym w tym co się robi! Sam jeszcze nie wiem, czy będę brał udział w konkursie. Czas pokaże.

Dziękuje bardzo,

Grzegorz Chajdaś

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


 

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, piątej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2018 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2018 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2018.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.


Macierzyństwo

Ruszyła 5. edycja kampanii społeczno-edukacyjnej i konkursu „Położna na medal”

Połozna na medal
Połozna na medal
6 kwietnia 2018
Fot. iStock / Saso Novoselic

Ciepła, oddana, troskliwa, wyrozumiała, która służy swoim doświadczeniem, radą i pomocą. To najważniejsze cechy dobrej położnej. To ona wspiera w trudnych chwilach, motywuje do działania i otacza troskliwą opieką kobietę nie tylko podczas porodu, ale także w trakcie ciąży, połogu oraz na etapie przygotowań do porodu. Już dziś każda mama może podziękować swojej położnej za cud narodzin i zgłosić swoją położną do 5. edycji konkursu „Położna na medal”. Zgłoszenia do konkursu przyjmowane są na stronie poloznanamedal2018.pl. Pomysłodawcą i organizatorem kampanii jest Akademia Malucha Alantan, Mecenasem – marka Alantan.

Start kampanii „Położna na medal”

1 kwietnia ruszyła 5. jubileuszowa edycja kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na medal”, której inicjatorem jest Akademia Malucha Alantan. Celem akcji jest podnoszenie w społeczeństwie świadomości dotyczącej roli położnej w okresie okołoporodowym, pokazanie, że położna to wsparcie, źródło rzetelnej wiedzy, a także osoba, do której należy mieć zaufanie. Zgłoszenia do konkursu odbywają się od 1 kwietnia do 31 lipca. Głosy można oddawać przez cały czas trwania kampanii do 31 grudnia. Nominacje i głosy przyjmowane są na stronie www.poloznanamedal2018.pl

„Na przestrzeni ostatnich lat nastąpiło bardzo wiele zmian w zakresie położnictwa i opieki okołoporodowej. Dziś kobieta rodząca jest bardziej wyedukowana, zna swoje prawa, nie podchodzi się do niej instrumentalnie. Startując 4 lata temu z kampanią Położna na medal założyliśmy sobie cel, który z każdym rokiem realizowany jest na 100%. W trakcie trwania kampanii edukujemy kobiety na temat roli położnej, ciąży, porodu i połogu. Zwróciliśmy uwagę kobiet na rolę położnej, która nie ogranicza się tylko do sali porodowej. Dziś jest ona przygotowana do tego, aby sprawować opiekę nad kobietą przez całe życie: od narodzin aż do śmierci. Integralną częścią kampanii jest konkurs na „Położną na medal”. Cieszymy się, że to właśnie dzięki Akademii Malucha Alantan możemy co roku nagrodzić położne, które wykazały się empatią, zaangażowaniem i indywidualnym podejściem do rodzącej.” – powiedziała Iwona Barańska pomysłodawczyni i organizatorka kampanii „Położna na medal”.

kampania_Polozna_na_medal2018

Ambasadorki kampanii

Podczas trwania 5. edycji kampanii i konkursu „Położna na medal”, laureatki 4. edycji kampanii Monika Wójcik, Elżbieta Wójtowicz, Marzena Langner – Pawliczek zostaną ambasadorkami i przez 12 miesięcy będą dzielić się swoją wiedzą i poradami na temat opieki okołoporodowej. Profil kampanii i konkursu „Położna na medal” na Facebook’u ma już ponad 10 tysięcy sympatyków i z miesiąca na miesiąc staje się coraz bardziej popularną platformą, na której mamy i przyszłe mamy mogą nie tylko dowiedzieć się wielu praktycznych porad związanych z opieką nad dzieckiem, ale mogą również zapytać bezpośrednio o fachową opinię ambasadorek kampanii „Położnej na medal”.

Patronat nad wydarzeniem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku, Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni.

W kampanię zaangażowało się wielu partnerów medialnych lista mediów znajduje się na stronie poloznanamedal2018.pl.

5lat_Polozna_na_medal

 

 

 

 

 

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, piątej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2018r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2018 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2018.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.