Macierzyństwo Małe dziecko

To, co dobre dla maluszka – pełne wartościowych i przebadanych zbóż kaszki BoboVita!

Redakcja
Redakcja
3 lipca 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Odkryj powody, dla których warto podawać dziecku kaszki BoboVita PORCJA ZBÓŻ

Mama dba o swoje dziecko i zwraca uwagę na to, co spożywa maluszek, ponieważ wie, że żywienie ma istotny wpływ na jego prawidłowy rozwój. Kaszki zbożowe to ważny element codziennej diety najmłodszych, a wybór tych bez dodatku cukru i – zgodnie z przepisami prawa – bez konserwantów, barwników oraz wzmacniaczy smaku to prawdziwe wsparcie we właściwym komponowaniu jadłospisu. Kaszki BoboVita PORCJA ZBÓŻ są tym, co dobre dla maluszka – zawierają wartościowe i różnorodne zboża, które stanowią idealne źródło energii w codziennym jadłospisie malucha, a ich pyszny owocowy smak zachęca do rozpoczęcia przygody z nowymi smakami! Mamo, dowiedz się, dlaczego warto je wypróbować z maluchem.

Okres wczesnego dzieciństwa to kluczowy etap w życiu dziecka. W tym czasie jego organizm intensywnie się rozwija, dlatego potrzebuje produktów, które każdego dnia będą wspierały jego prawidłowy rozwój. Wśród nich ważne miejsce zajmują kaszki, jedne z pierwszych pokarmów uzupełniających. Te przeznaczone specjalnie dla najmłodszych odpowiadają na szczególne potrzeby żywieniowe niemowląt i małych dzieci. Zawarte w nich zboża są uprawiane z troską o odpowiednią jakość, wyłącznie na kontrolowanych polach, które są wybierane ze względu na optymalne warunki do uprawy, w tym klimat, temperaturę, nasłonecznienie czy wiatr. Każda partia zbóż i owoców, jeszcze zanim trafi do fabryki, przechodzi nawet ponad 600 testów jakości i bezpieczeństwa.

To, co dobre dla maluszka

Kaszki BoboVita PORCJA ZBÓŻ to delikatne zbożowe posiłki, które zostały skomponowane dla potrzeb młodego, intensywnie rozwijającego się organizmu dziecka. Co je wyróżnia?

  • 0% dodanego cukru[1],
  • 0% konserwantów[2],
  • 0% barwników[3],
  • 0% wzmacniaczy smaku[4].

To bogactwo starannie wyselekcjonowanych różnorodnych, bo aż 7 rodzajów zbóż: pszenicy, owsa, ryżu, proso, kukurydzy, jęczmienia i żyta. Delikatnie słodki smak kaszek PORCJA ZBÓŻ, pochodzący wyłącznie ze zbóż, owoców i mleka modyfikowanego, jest chętnie akceptowany przez najmłodszych, dzięki czemu ich kulinarna przygoda staje się coraz bardziej urozmaicona!

„W BoboVita wiemy, że rodzicom zależy, aby podawać swoim dzieciom to, co najlepsze – wartościowe, dopasowane do potrzeb najmłodszych, a jednocześnie pyszne produkty. Żywienie niemowląt nie może być kwestią przypadku i powinno być dostosowane do wymagań wrażliwego organizmu. Właśnie dlatego chcemy wspierać rodziców w komponowaniu diety maluszków, oferując produkty dopasowane do ich wyjątkowych potrzeb. Kaszki PORCJA ZBÓŻ to najszersza na polskim rynku linia 15 kaszek bez dodatku cukru, które zgodnie z przepisami prawa nie zawierają również konserwantów, barwników i wzmacniaczy smaku. To odpowiednia kompozycja różnorodnych i wartościowych zbóż oraz mleka modyfikowanego w wielu pysznych owocowych smakach” – tłumaczy Małgorzata Gotkowska, Starszy Kierownik ds. Zarządzania Marką BoboVita.

Ważne informacje: Zaleca się kontynuację karmienia piersią podczas wprowadzania pokarmów uzupełniających. Karmienie piersią powinno trwać tak długo, jak jest to pożądane przez matkę i dziecko. Karmienie piersią jest najlepsze dla dziecka.

Marka BoboVita oferuje szeroką gamę produktów dla niemowląt i małych dzieci, obejmującą m.in. posiłki, zupki, owoce i kaszki. Produkty BoboVita cieszą się uznaniem i powodzeniem wśród konsumentów, czego dowodem są liczne nagrody i wyróżnienia. Więcej informacji o ofercie produktów BoboVita znaleźć można na stronie www.bobovita.pl.

NUTRICIA Polska to lider rynku żywności dla dzieci i niemowląt w Polsce. Specjalizuje się w żywności dla niemowląt i małych dzieci oraz dla osób dorosłych, wymagających specjalistycznego żywienia. NUTRICIA Polska dostarcza produkty żywnościowe dla niemowląt i małych dzieci we wszystkich kategoriach, m.in. mleka następne, takie jak Bebiko 2 Nutriflor+, Bebiko PRO+ 2, Bebilon 2 z Pronutra+, Bebilon Profutura 2 i mleka modyfikowane typu junior oraz żywność specjalnego przeznaczenia medycznego (m.in.: Bebiko Comfort 2 Nutriflor+, Bebilon Pepti 2 DHA), a także pełną gamę produktów uzupełniających dla niemowląt i małych dzieci (marka BoboVita).

NUTRICIA Polska jest częścią grupy spółek DANONE – światowego lidera na rynku żywności, któremu we wszystkich działaniach przyświeca dbanie o zdrowie. W Polsce DANONE działa w 4 obszarach istotnych dla prawidłowego żywienia: produkty mleczne oraz pochodzenia roślinnego (Danone), woda i napoje (Żywiec Zdrój i WOMIR SPA), żywność dla niemowląt i małych dzieci oraz żywność medyczna (NUTRICIA Polska). Wszystkie spółki DANONE łączy podwójne zobowiązanie na rzecz zrównoważonego rozwoju gospodarczego i społecznego oraz realizacja misji, zgodnie z którą poprzez żywność niesiemy zdrowie tak wielu ludziom, jak to możliwe. Przez nasze produkty, projekty i programy pragniemy zachęcać do podejmowania właściwych wyborów żywieniowych na co dzień oraz staramy się przyczyniać  do zrównoważonego rozwoju planety. W 10 lokalizacjach w kraju zatrudnienie znajduje ponad 3 000 osób, rozwijających się zawodowo w bezpiecznym i przyjaznym środowisku pracy.


[1] Zawiera tylko naturalnie występujące cukry ze zbóż, owoców i mleka modyfikowanego.

[2] Zgodnie z przepisami prawa.

[3] Zgodnie z przepisami prawa.

[4] Zgodnie z przepisami prawa.

Artykuł powstał we współpracy z Nutricia Polska


Macierzyństwo Małe dziecko

15 rzeczy, które każdy powinien wiedzieć o waginie – nie tylko kobiety

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
3 lipca 2019
Fot. iStock / Alexmia
 

Wiedza to potęga, zwłaszcza jeśli chodzi o waginę. Dociera do nas jednak wiele sprzecznych informacji, zwłaszcza tych zasłyszanych, gdy dorastamy. Zebraliśmy więc kilka całkowicie prawdziwych faktów na temat kobiecych stref intymnych, by łatwiej było kobietom (ale też panom) docenić nasze ciało w pełnej okazałości.

Twój srom nie jest twoją pochwą, ale wiemy, co masz na myśli

Pochwa jest od ośmio do szesnastocentymetrowym kanałem mięśniowym, który biegnie od szyjki macicy na zewnątrz ciała. Srom jest wszystkim co na zewnątrz – wargami sromowymi, cewką moczową, łechtaczką i otwarciem pochwy.

Większość kobiet nie może osiągnąć orgazmu wyłącznie przez penetrację pochwy

Jedynie nieco ponad 18 procent właścicielek pochwy twierdzi, że może osiągnąć orgazm po samej penetracji. Dla pozostałych 80 procent kluczowym składnikiem orgazmu jest łechtaczka.

Niektóre kobiety mogą doświadczyć jednocześnie orgazmu pochwowego i łechtaczkowego, zwanego również „mieszanym orgazmem”, który jest całkowicie możliwy do osiągnięcia. Warto też wiedzieć, że są kobiety, które rzadko lub nigdy nie osiągają orgazmu i nie jest to winą budowy ich organizmu.

Pochwy rozrywają się podczas porodu, ale to normalne

Nie ma co się bać ani załamywać. Ponad 79 procent kobiet doświadcza nacięcia lub rozerwania pochwy podczas porodu. Te „obrażenia” mogą być małymi łzami lub dłuższym cięciem (nazywanym nacięciem krocza) dokonywanym celowo w szpitalu przez położną, gdy zachodzi taka potrzeba.

Warto zapamiętać, że pochwa jest sprężysta i dzięki wystarczającemu dopływowi krwi goi się szybciej niż inne części ciała.

Jeśli masz „punkt G”, prawdopodobnie to zasługa twojej łechtaczki

Popkultura od dziesięcioleci ma obsesję na punkcie punktu G, co sprawia, że wielu mężczyzn, ale też kobiet, czuje presję, by znaleźć rzekomą erogenną mekkę. Okazuje się jednak, że w przeprowadzonym w 2017 roku badaniu nie zdołano zlokalizować punktu G, a kolejne duże badanie wykazało, że tylko jedna czwarta kobiet osiąga orgazm dzięki penetracji. Nie ma więc mocnych dowodów na istnienie anatomiczne punktu G.

Jeśli lubisz dotykać lub stymulować przednią ścianę pochwy, podziękuj wewnętrznej sieci łechtaczki.

Łechtaczka jest jak wierzchołek góry lodowej

Historycznie łechtaczka była rozumiana jako zbiór zakończeń nerwowych wielkości grochu schowanego pod fałdem skóry zwanym kapturem łechtaczki, który jak brutalnie żartowano, mężczyznom bardzo trudno było znaleźć.

Teraz wiemy, że łechtaczka jest ekspansywną siecią zakończeń nerwowych, z których ogromna większość istnieje pod powierzchnią. Potrafi osiągnąć wielkość 10 cm i bardzo trudno ją przegapić.

„Punkt A”. Czy to możliwe centrum przyjemności?

Tajemniczy „punkt A” znajduję się w górnej części wejścia do pochwy. To mała wnęka, która znajduje się w przedsionku pochwy, o wiele bliżej niż punkt G, dzięki czemu łatwiej o jej stymulację.

Według badania z 1997 r. stymulowanie punktu A jest łatwym sposobem na zwiększenie nawilżenia pochwy. Co więcej, 15 procent uczestników badania osiągnęło orgazm od 10 do 15 minut stymulacji „punktu A’. Może to jego właśnie powinniśmy szukać.

Łechtaczka ma dwa razy więcej zakończeń nerwowych niż penis

Słynny penis ma około 4000 zakończeń nerwowych. Słynna łechtaczka „trudna do znalezienia” ma ich 8000. To jeszcze jeden powód, aby zwrócić na nią szczególną uwagę.

Pochwy powinny mieć zapach

Wszyscy muszą to wiedzieć. W pochwie znajduje się wysoce wyspecjalizowana armia bakterii, które działają przez całą dobę, aby utrzymać zdrowe i zrównoważone pH. I podobnie jak inne bakterie te także mają zapach.

Pochwa jest samoczyszcząca

Wspomniana wyżej armia wyspecjalizowanych bakterii istnieje wyłącznie w celu utrzymania pH pochwy na optymalnym poziomie, aby zapobiec innym wrogim bakteriom. Zupełnie normalną jest wydzielina, którą zauważamy na koniec dnia. Jest ona wynikiem wysiłków związanych z czyszczeniem pochwy.

Możesz stać się „wilgotna” bez podniecenia seksualnego

Kiedy pochwa jest wilgotna, kobieta musi mieć ochotę na seks? Nie. Pochwy mogą stać się wilgotne z wielu powodów.

To hormony powodują codzienne wydalanie śluzu szyjki macicy. Srom ma wysoką koncentrację gruczołów potowych. Mężczyzno pamiętaj: wilgotności pochwy nigdy nie należy traktować jako sygnału zgody. Zgoda musi być zwerbalizowana. Kropka.

Pochwy pogłębiają się podczas seksu

Zwykle pochwa ma od 8 do 15 cm długości o od 2,5 do 5 cm szerokości. Podczas podniesienia górna część pochwy wydłuża się, popychając szyjkę macicy i macicę nieco głębiej w ciało, aby zrobić miejsce na penetrację.

Większość orgazmów nie jest trzęsieniem ziemi i to jest w porządku

Zbyt teatralne przedstawianie przez media jak wygląda orgazm, stworzyło nierealistyczny standard tego, czym tak naprawdę orgazm powinien być. Prawda jest taka, że ​​orgazmy występują we wszystkich kształtach i rozmiarach – a to oznacza, że ​​intensywne gryzienie warg lub głośne krzyki i jęki nie muszą być jego synonimem.

Wiele orgazmów jest krótkich i słodkich, podczas gdy inne stają się potężniejsze i głębsze. Staraj się nie być zbyt skupiona na wielkości swojego orgazmu. Pamiętaj, że seks to podróż, a nie cel.

Poród nie rozciąga na stałe pochwy, ale oczekuje pewnych zmian

W dniach bezpośrednio po porodzie naturalnym twoja pochwa i srom prawdopodobnie będą czuć się jak posiniaczone i opuchnięte. Często pochwa czuje się bardziej otwarta niż normalnie ze względu na dziecko, które niedawno przez nią przeszło. Nie martw się, opuchlizna i otwartość ustępują w ciągu kilku dni. Potem przychodzi suchość. Ciało poporodowe wytwarza mniej estrogenu, który częściowo odpowiada za wilgotność pochwy. To właśnie dlatego po porodzie poczujesz się bardziej sucho, a zwłaszcza podczas karmienia piersią, ponieważ ono dodatkowo hamuje produkcję estrogenów.

W pochwie niczego nie można zgubić

Ten moment paniki podczas seksu, kiedy zdajesz sobie sprawę, że na pewno rano włożyłaś tampon? Tak, wszyscy tam byliśmy. Ale nie martw się, twój tampon nie zginie. Na głębokim końcu pochwy znajduje się szyjka i dolna część macicy. Podczas porodu szyjka macicy rozszerza się – otwiera – gdy dziecko się rodzi. Ale przez resztę czasu szyjka pozostaje zamknięta, więc naprawdę nie można w pochwie niczego przypadkowo zgubić.

Jednak często zapomina się o tamponie przez kilka dni lub nawet tygodni. W takim przypadku może zacząć wydzielać zgniły, martwy zapach podobny do organizmu.

Rozmiar i lokalizacja twojej łechtaczki ma znaczenie dla orgazmu

Według badania z 2014 r. powodem, dla którego niektóre kobiety mają problem z orgazmem podczas penetracji jest mała łechtaczka, która znajduje niecko za daleko od otworu pochwy. Należy ją zatem dodatkowo stymulować.


Macierzyństwo Małe dziecko

Czy rozwód sprawia, że mężczyźni częściej popełniają samobójstwo? A co, gdyby się nad tym głębiej zastanowić

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
2 lipca 2019
Fot. iStock / LittleBee80

Związek między rozwodem a samobójstwem nie jest niczym nowym. W samych Stanach Zjednoczonych częstość samobójstw wśród osób, które są rozwiedzione jest około 2,4 razy większa niż wskaźnik samobójstw osób zamężnych. Wydaje się, że udane małżeństwo może chronić nas przed myślami samobójczymi i samym aktem samobójstwa w przeciwieństwie do separacji i rozwodu.

To jednak nie wszystko, dr Kposowa, socjolog z Uniwersytetu Kalifornia – Riverside zajęła się różnicami między wskaźnikami samobójstw wśród rozwiedzionych mężczyzn w porównani u z kobietami w takiej sytuacji. Okazało się, że to panowie byli dziewięć razy bardziej narażeni na śmierć przez samobójstwo.

Socjolog na podstawie swoich badań zasugerował, że społeczeństwo nie doceniło siły więzi rodzicielsko-dziecięcych, a tym samym traumatycznych skutków ich zrywania poprzez typowe ustalenia dotyczące opieki. Dodatkowo socjolog zwróciła uwagę na fakt, że nie zauważamy katastrofalnego finansowego wpływu rozwodu na mężczyzn, którzy tracą część swojego majątku w wyniku sprawy rozwodowej.

Czy faktycznie czynniki osobowościowe i społeczne, które przyczyniły się do rozpadu związku, mają wpływ na nadmierne ryzyko samobójstwa?

Przypuśćmy hipotetycznie, że pewien żonaty mężczyzna wydaje więcej, niż zarabia, spłaca kredyty zaciągnięte w małżeństwie, podejmuje kiepskie decyzje finansowe, pije za dużo, je za dużo, do tego ma ciągoty do skoku w bok, czyli zdrady. Jest to wyraźny przykład faceta, który ma problem z impulsywnością, słabą samodyscyplinę i jeszcze słabsze hamowanie swoich popędów. Tę kategorię zachowań można określić słabym funkcjonowaniem płata czołowego lub niską sumiennością. Czy po ewentualnym rozwodzie, rozważając swoją sytuację, ten mężczyzna byłby także bardziej narażony na podjęcie kolejnej nierozważnej decyzji, tym razem w kierunku samobójstwa?

Teraz przypuśćmy, że drugi mężczyzna rzuca się w wir swojej pracy tak bardzo, że nie dba o relacje z innymi. Jego przyjaźnie stopniowo zanikają. Żona i dzieci czują się ignorowane lub gorzej, uważa, że mu przeszkadzają. Pracuje w nocy i w weekendy, czerpiąc po cichu satysfakcję ze stałego rozwoju i rosnącej kasy na koncie. I nagle jest szczerze zaskoczony faktem, że żona żąda od niego rozwodu. Czy nie dałem jej wszystkiego co mogłem – pyta siebie. Nieważne, że miesiącami jej nie przytulał i nie patrzył jej w oczy.

Po rozwodzie taki mężczyzna zostaje pozbawiony życia. Nie ma przyjaciół, którzy oferują pocieszenie. Są tylko współpracownicy (i to postrzegani głównie jako konkurenci lub elementy na drodze do osiągnięcia celu). Próba zbudowania więzi z dziećmi nie udaje się, są mu obce, a on jest obcy im. Ne umawia się z innymi kobietami, ponieważ jest przekonany, że kobiety chcą tylko wyciągnąć od niego kasę. Izolowany, bez przyjaciół, bez żadnej przyjaznej duszy- z pewnością jest to żyzny grunt dla samobójczego planu.

Trzeci mężczyzna to człowiek, które relacje społeczne, w tym i w pracy opierają się na sarkazmie, zniewagach, umniejszaniu ludziom i trzymania ich na bezpieczny dystans. W związku bywa agresywny, choć nigdy nie uderzył żony ani dzieckiem, jednak najchętniej popada w konflikty, awanturuje się, wyżywa na żonie za wszystkie swoje niepowodzenia.

Jako rozwodnik, zły i agresywny, zostaje sam, aby pielęgnować i karmić swoje urazy. Lubi fantazjować o zemście, o swojej byłej żonie, o dzieciach, które „zeznawały przeciwko mnie”. Ma narkotyki i leki, by pobudzić trochę emocje, pewnego dnia wkłada broń do ust, „żeby zobaczyć, jak to jest”.

Nasz ostatni hipotetyczny rozwód. Mężczyzna nie był zaskoczony, że jego żona chce się z nim rozwieść. Właściwie przez cały czas zastanawiało go, dlaczego go poślubiła. Miał poczucie braku motywacji i energii do poprawy sytuacji w swoim związku. Wiedział, że prędzej czy później żona od niego odejdzie, bo sam ze sobą już nie mógł wytrzymać, a co dopiero ona. Jego żona prosiła, by zrobić coś, naprawić ich związek, popracować nad nim. Nie podjął żadnej inicjatywy. Myślał o sobie, że jest beznadziejnym przypadkiem. Rozwód udowodnił mu tylko, że był ciężarem dla wszystkich wokół, że ludziom lepiej by się żyło bez niego.

Wielki amerykański badacz przyczyn samobójstw – Edwin Shneidman zauważył, że spójność jest jedną ze wspólnych cech wszystkich samobójstw. To znaczy, że śmierć ludzi ma tendencję do odzwierciedlania ich życia – jeśli przyjrzymy się bliżej, można dostrzec wzór, który śledzi elementy życia danej osoby do dynamiki otaczającej je śmierć. Nie możemy więc mówić, że rozwód zwiększa ryzyko samobójstwa, to wybory życiowe, konsekwencje własnych działań i zachowań prowadzą człowieka na skraj, a nie fakt, że żona złożyła papiery rozwodowe.


źródło: Psychology Today


Zobacz także

Rusza trzecia edycja kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na medal”

Droga Matko mojej córki, dziękuję, że ją oddałaś

Nigdy nie mów dziecku: „nie płacz”. Smutek i łzy są naturalne