Macierzyństwo Małe dziecko

Jakie mleko wybrać dla rocznego dziecka – krowie, kozie czy modyfikowane?

Redakcja
Redakcja
9 lipca 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Minął już rok od narodzin dziecka. Z każdym dniem coraz więcej umie, jest coraz bardziej aktywne i chętne do poznawania świata. Wciąż jest to również czas, w którym organizm malucha jest wyjątkowo wrażliwy i intensywnie się rozwija. Aby ten proces przebiegał prawidłowo, rodzice powinni zadbać o odpowiednią dietę dziecka, dopasowaną do jego potrzeb. Po 1. urodzinach nieodłącznym elementem jadłospisu juniora nadal powinno być mleko. To właśnie mleko i jego przetwory dostarczają m.in. wapń – składnik niezbędny do budowy kości. Jednak czy każde mleko będzie właściwym wyborem dla małego dziecka i odpowie na wielkie potrzeby małego brzuszka?

Mleczna droga

Mleko i produkty mleczne to podstawa odpowiedniego żywienia dziecka na początkowym etapie życia. Przez pierwsze 6 miesięcy to mleko mamy dostarcza niemowlęciu wszystkie składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju, dlatego w tym czasie maluch powinien być karmiony wyłącznie piersią. Kiedy niemowlę skończy pół roku, jest już gotowe na stopniowe wprowadzanie
do jego diety pokarmów uzupełniających, jednak pokarm mamy nadal powinien być ważnym elementem jadłospisu. Około 7.-8. miesiąca życia dziecka jego menu można rozszerzyć o przetwory mleczne, tj. jogurty, twaróg czy kefiry.

Pamiętaj!

Rozszerzając jadłospis dziecka o produkty mleczne, należy podchodzić do tego bardzo ostrożnie, zaczynając od niewielkich ilości. Białka mleka zwierzęcego mogą uczulać, dlatego po podaniu nowego produktu warto odczekać i sprawdzić, czy u dziecka nie wystąpiła reakcja alergiczna.

Junior to nie mały dorosły

Wydawać się może, że po 1. urodzinach dziecko jest takie duże – ma już kilka ząbków, samodzielnie siedzi (a czasem nawet chodzi) i próbuje wypowiadać pierwsze słowa. Mama i tata patrzą z dumą, jak ich pociecha szybko rośnie i coraz więcej potrafi. Należy jednak pamiętać, że mimo iż dziecko urosło, wciąż nie dorosło – jego mały brzuszek nadal jest delikatny i ma szczególne potrzeby żywieniowe. Okres 1000 pierwszych dni to czas intensywnego kształtowania się organizmu dziecka – rozwija się wtedy jego układ pokarmowy, mózg, odporność oraz trwa tzw. programowanie żywieniowe (to ścisła zależność między prawidłowym żywieniem w pierwszych latach życia a jego wpływem na jakość życia dziecka teraz i w przyszłości).

Czy wiesz, że…

…aby małe dziecko mogło prawidłowo rosnąć, potrzebuje aż 6 razy więcej witaminy D i 4 razy więcej żelaza oraz wapnia niż osoba dorosła?[1]

To dlatego tak ważne jest, aby menu juniora było odpowiednio zbilansowane pod względem ilości energii i ważnych składników pokarmowych, w tym składników mineralnych i witamin.

Mleko mleku nierówne…

Z czasem roczniak jest już gotowy na poznanie smaku mleka pochodzenia zwierzęcego: krowiego lub koziego. Należy przy tym pamiętać, że po ukończeniu 1. roku życia dziecko powinno spożywać 2 porcje mleka (w tym mleka modyfikowanego) 1 porcję innych produktów mlecznych dziennie[2]. Dla rocznego dziecka najlepiej wybrać mleko modyfikowane dopasowane do jego potrzeb. Przykładem mleka, które wspiera rozwój dziecka po 1. roku życia, jest Bebiko Junior 3 NutriFlor+. Zawiera m.in. witaminę D i wapń dla mocnych kości, żelazo i jod dla wsparcia rozwoju poznawczego, witaminy A i C dla odporności, a także kwas alfa-linolenowy z grupy omega 3 dla prawidłowego rozwoju mózgu[3]. Już dwa kubki tego mleka dziennie pomogą uzupełnić dietę rocznego malucha w składniki ważne dla jego prawidłowego rozwoju, ponieważ dostarczają 70% zalecanego dziennego zapotrzebowania na wapń i żelazo, 80% zalecanej dziennej dawki witaminy D czy 90% zalecanego dziennego zapotrzebowania na jod[4].

Ważne informacje: Karmienie piersią jest najwłaściwszym i najtańszym sposobem żywienia niemowląt oraz rekomendowane dla małych dzieci wraz z urozmaiconą dietą. Mleko matki zawiera składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka oraz chroni je przed chorobami i infekcjami. Karmienie piersią daje najlepsze efekty, gdy matka prawidłowo odżywia się w ciąży i w czasie laktacji oraz gdy nie ma miejsca nieuzasadnione dokarmianie dziecka. Przed podjęciem decyzji o zmianie sposobu karmienia matka powinna zasięgnąć porady lekarza.


[1] W przeliczeniu na kg masy ciała, zgodnie z: Normy żywienia dla populacji Polski, pod red. M. Jarosz, IZZ, Warszawa 2017.

[2] Weker H., Barańska M., Strucińska M., Poradnik żywienia dziecka w wieku od 1. do 3. roku życia, Instytut Matki i Dziecka, 2012.

[3] Bebiko Junior 3 NutriFlor+, jak wszystkie inne mleka modyfikowane dla małych dzieci po 12. miesiącu życia na rynku polskim, zawiera wapń, żelazo, jod oraz witaminę D.

[4] W przeliczeniu na kg masy ciała, zgodnie z: Normy żywienia dla populacji Polski, pod red. M. Jarosza, IZZ, Warszawa 2017.

Artykuł powstał we współpracy z Nutricia


Macierzyństwo Małe dziecko

Czy powinnyśmy płakać przy swoich dzieciach

Redakcja
Redakcja
10 lipca 2019
Fot. iStock/Martin Dimitrov
 

Niektórzy z was pewnie wyznają zasadę, że nie powinniśmy obarczać dzieci naszymi „dorosłymi” problemami. I mają rację. Dzieci nie mogą przeżywać naszych kłopotów, nie powinny być świadkami naszych dramatów, ani powiernikami rodziców. Jesteśmy winni im zapewnić spokojne, dobre i w miarę możliwości beztroskie dzieciństwo. Jednak, kiedy życie daje w kość, czasem trudno opanować emocje. Łzy płyną same, bezradność bierze nad nami górę i dziecko widzi, że jest nam smutno. Czy powinniśmy je przed tym widokiem chronić?
Odpowiedź brzmi: nie. Specjaliści uważają, że okazywanie emocji jest niezbędne dla prawidłowego rozwoju naszych dzieci. Emocje przynoszą więź, ciepło, dobro. Dziecko „budowane jest” przez mimikę, zatem w towarzystwie zimnych dorosłych, odciętych od swoich emocji, stanie się podobne. Radość, smutek, gniew, strach … Emocje to element edukacji, taki jak szacunek, uprzejmość lub dzielenie się. Rozwijanie wrażliwości, bycie empatycznym wobec siebie jest bardzo ważne. Dziecko musi uchwycić zakres emocji, móc je odszyfrować. I zrozumieć, że ich okazywanie jest ważne.

Należy jednak oddzielić okazywanie emocji w obecności dziecka od robienia z niego swojego powiernika. W żadnym wypadku nie powinniśmy wtajemniczać dziecka w problemy, z którymi się borykamy. Czasem oczywiście, w przypadku, gdy okoliczności życiowe obligują nas do istotnych zmian (przeprowadzka, rozwód, choroba, zmiana statusu majątkowego) winni jesteśmy dzieciom stosowne do ich wieku tłumaczenie zaistniałej sytuacji. Ale nie opowiadajmy im wszystkiego ze szczegółami, jedynie to, co jest niezbędne, by zrozumiały zachodzące zmiany i to, w jaki sposób będą one ich dotyczyć.

Nie dzielmy się z dziećmi naszymi wątpliwościami dotyczącymi partnera, problemów w pracy, lękami dotyczącymi sytuacji materialnej. Ale nie udawajmy, że jest wspaniale, gdy nasze ciało mówi coś zupełnie innego, a nasza twarz wyraża smutek i stany depresyjne.

Możemy ograniczyć się do powiedzenia „Mamy teraz trudną sytuację, to się zdarza, jestem z tego powodu trochę zdenerwowana”. W ten sposób dziecko będzie widziało, że dobre momenty przeplatają się w życiu z gorszymi i jest to całkowicie naturalne.

Można opisać złe samopoczucie bez konieczności podawania dokładnych wyjaśnień również w przypadku żałoby. Powiedz po prostu „Mama jest smutna lub ma zmartwienia, ale wyjaśnię to później, podam ci szczegóły, kiedy dorośniesz”.


Na podstawie: lefigaro.fr

FB/ohmepl


Macierzyństwo Małe dziecko

Jak wiek wpływa na płodność kobiet? Poznaj mechanizm zegara biologicznego

Redakcja
Redakcja
9 lipca 2019
Fot. Materiały prasowe

Uważa się, że kobieta rodzi się ze skończoną ilością komórek jajowych (oocytów), które następnie wykorzystywane są w każdym cyklu menstruacyjnym aż do ich wyczerpania i menopauzy. W ciągu życia rezerwa jajnikowa zmniejsza się bezpowrotnie, wpływając na płodność kobiety. Jak to się dzieje, z czego wynika i jak zbadać rezerwę jajnikową? Odpowiedzi znajdziesz w naszym artykule.

Płodność kobiety definiowana jest między innymi przez jej wiek. Im starsza, tym mniejsze są jej szanse na poczęcie i urodzenie dziecka. Negatywne zmiany w płodności zachodzą także u mężczyzn, jednak u nich nie przebiegają one tak dramatycznie. Aby doszło do zapłodnienia, mężczyźnie potrzebny jest jeden dobry plemnik z milionów, które produkuje na bieżąco. Kobiecie – jedna kompetentna komórka jajowa z kilkuset, które ma do dyspozycji na cały okres rozrodczy, czyli na okres około 40 lat (od pierwszej miesiączki do menopauzy).

Skąd się biorą komórki jajowe?

Oogeneza to wytwarzanie przez organizm kobiety dojrzałej żeńskiej komórki płciowej (komórki jajowej). Komórka ta dojrzewa w pęcherzyku jajnikowym. Gdy pęcherzyk pęka, uwalnia komórkę, która powinna być zdolna do zapłodnienia i zapoczątkowania rozwoju nowego organizmu.

  • Pęcherzyki jajnikowe z niedojrzałymi komórkami jajowymi w środku, pojawiają się u żeńskiego płodu w około 9 tygodniu jego rozwoju.
  • Do 6 miesiąca życia płodowego takich pęcherzyków jest już około 7 milionów.
  • Liczba pęcherzyków jajnikowych spada w momencie narodzin do około 1 miliona oocytów I rzędu, które powinny być podzielone równo między oba jajniki.
  • Okres dojrzałości płciowej, czyli pojawienie się miesiączki, sygnalizuje dojrzewanie pierwszych komórek.
  • W każdym cyklu dojrzewać może około 20 pęcherzyków jajnikowych, ale zwykle tylko z jednego powstaje dojrzała komórka jajowa – oocyt II rzędu.

– W okresie prokreacyjnym kobieta wykorzystuje około 400-450 oocytów. Dzieje się tak, ponieważ fizjologicznie z całej kohorty pęcherzyków wchodzących w danym momencie w cykl, tylko 1-2 komórki jajowe uzyskują dojrzałość, a reszta ulega atrofii – tłumaczy doktor Jarosław Kaczyński, ginekolog-położnik z kliniki leczenia niepłodności InviMed w Warszawie.

Wiek kobiety a szansa na poczęcie dziecka

Szanse na posiadanie dziecka u człowieka wcale nie są duże i ulegają ograniczeniu wraz z wzrastającym wiekiem biologicznym matki, w wyniku:

  1. utraty rezerwy jajnikowej (jako następstwo wykorzystania posiadanych oocytów),
  2. wrastającego ryzyka nieprawidłowych podziałów komórkowych w tworzącym się zarodku, czego następstwem są poronienia.

Utrata rezerwy jajnikowej a szansa na dziecko

O liczbie pęcherzyków jajnikowych zdolnych do wzrostu i rozwoju komórki jajowej informuje nas tzw. rezerwa jajnikowa. Im niższa, tym mniejsze szanse na poczęcie dziecka.

  • Uważa się, że najlepsza jakość komórek jajowych wykorzystywana jest w początkowym okresie zdolności prokreacyjnych kobiety, dlatego prawdopodobieństwo samoistnego poczęcia dziecka w 20 roku życia zdrowej pary wynosi 20 proc. na cykl.
  • Według danych The American College of Obstetricians and Gynecologists, rezerwa jajnikowa zaczyna się znacząco zmniejszać około 32 roku życia kobiety i intensywnie przyśpiesza po 35-37 roku życia. Gdy kobieta osiąga ten wiek, szansa na poczęcie dziecka spada aż o połowę i wynosi ok. 11 proc.
  • W 40 roku życia to prawdopodobieństwo spada do 2 promili – czyli na 1000 par czterdziestolatków tylko dwie zajdą w ciążę w danym cyklu.

Ryzyko poronienia rośnie z wiekiem

– Do tego należy jeszcze wziąć pod uwagę wzrastające ryzyko poronień po ukończeniu przez kobietę 35 roku życia. Bezpośrednio wiąże się to z jakością materiału genetycznego zawartego w komórce jajowej, odpowiedzialnego za proces podziałów komórkowych zachodzących w rozwijającym się zarodku. Upraszczając, razem z kobietą starzeją się też jej komórki jajowe – tłumaczy ginekolog Jarosław Kaczyński.

Na przebieg ciąży mogą też wpływać powikłania, których ryzyko rośnie wraz z wiekiem. Takimi powikłaniami mogą być: nadciśnienie tętnicze, stany przedrzucawkowe, cukrzyca ciężarnych, anomalie chromosomowe czy ciąża pozamaciczna. U starszych kobiet wzrasta też ryzyko urodzenia dziecka z wadą wrodzoną oraz chorobą genetyczną.

Jak zbadać rezerwę jajnikową?

Jak dotąd najskuteczniejszym parametrem oceny rezerwy jajnikowej w różnych okresach życia kobiety jest badanie stężenia AMH (ang. Anti-Müllerian Hormone). Hormon antymüllerowski produkowany jest przez komórki ziarniste otaczające komórki jajowe, które są gotowe do wzrostu. AMH jest markerem określającym rezerwę jajnikową oraz stan pęcherzyków jajnikowych.

Norma AMH jest wartością orientacyjną, zależną także od wieku. – Wartością AMH posługujemy się w celu doboru dawki gonadotropiny. Wartość w zakresie od 1,2 do 3 lub 3,5 uważana jest za Normoresponders, czyli odpowiadającą prawidłowo na terapię – wyjaśnia doktor Kaczyński. Minimalny poziom AMH kwalifikujący do uzyskania dofinansowania do procedury in vitro z programów miejskich wynosi przeważnie 0,7 ng/ml.

Badanie AMH można wykonać w wielu laboratoriach. Jeśli jednak przyczynkiem do badania są problemy z zajściem w ciążę, warto zrobić je w klinice leczenia niepłodności, a wynik skonsultować w ramach tzw. pierwszej konsultacji niepłodnościowej z lekarzem, który ma doświadczenie w leczeniu par starających się o dziecko.


Artykuł sponsorowany


Zobacz także

Przytulić się do mamy i zasnąć… Historia jednego zdjęcia, trochę inna niż wszyscy myśleliśmy

Mówisz, że z dziećmi trudno jest osiągnąć zawodowy sukces? Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz. Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle…

50 sposobów, by uspokoić zdenerwowane dziecko – sprawdzone!