Ciąża i poród Macierzyństwo

Buraki – cenione za smak i właściwości dla zdrowia. Jak podać je do obiadu?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
9 czerwca 2020
Buraki - właściwości, wartości odżywcze, przepisy
Fot. iStock – Buraki - właściwości, wartości odżywcze, przepisy
 

Buraki czerwone (ćwikłowe) to lubiane warzywa, nierozerwalnie związane z polską kuchnią. Można z nich robić nie tylko zupy i przyrządzać na ciepło, ale także piec z nimi ciasta. To prawdziwa skarbnica witamin i minerałów nieodzownych dla funkcjonowania organizmu. Powodzenie mają nie tylko buraki kiszone, ale także zasmażane, czy pieczone, więc warto znać przepisy na te smaczne dodatki do obiadu

Te warzywa są niezwykle zdrowe i już samym kolorem świadczą o tym, że mają niezwykłą moc.

Buraki czerwone – składniki odżywcze, kcal

Buraki czerwone (ćwikłowe) to cenne źródło witamin z grupy B, witaminy C, A, K oraz E. Znajdziemy w nich także minerały takie jak: potas, magnez, cynk, żelazo, a także ważny dla kości i zębów fosfor. Poza witaminami i składnikami mineralnymi w burakach nie brakuje kwasu foliowego, cennych przeciwutleniaczy chroniących przed przedwczesnym starzeniem, a także błonnika niezbędnego do funkcjonowania układu pokarmowego. W burakach nie brakuje także betainy i choliny, flawonoidów, które są niezbędne w profilaktyce nowotworów. Jeśli chodzi o kalorie, gotowane buraki w 100 g zawierają ok 43 kcal, więc są niskokaloryczne. Nieco inaczej ma się sprawa z indeksem glikemicznym buraków – surowe buraki mają IG równe 30, czyli niski, natomiast  gotowane IG mają już na poziomie 65. Osoby cierpiące na cukrzycę zdecydowanie powinny uważać na te warzywa w postaci ugotowanej.

Buraki - właściwości, wartości odżywcze, przepisy na zasmażane i z piekarnika

Fot. iStock

Buraki – właściwości dla zdrowia

Zapobiegają przeziębieniu

W burakach nie brakuje witaminy C, która jest niezbędna do funkcjonowania układu odpornościowego. Witamina C uszczelnia naczynia krwionośne, które stają mniej przepuszczalne dla szkodliwych drobnoustrojów.

Wzmacniają układ krwionośny

Buraki czerwone obfitują w witaminę B1, która dobrze wpływa na układ krwionośny, a także mięśniowy. Nie brakuje w nich również azotanów, które są w organizmie przekształcane w tlenek azotu. Substancja ta wpływa na rozluźnienie i poszerzenie naczyń krwionośnych, co ma wpływ na zwiększenie przepływu krwi. W efekcie obniża się ciśnienie krwi oraz poprawia wydolność fizyczna. Wpływ buraków na wydolność powinny docenić szczególnie osoby czynnie uprawiające sport. Badania opublikowane w czasopiśmie Journal of Nutrition pokazują, że wypijanie codziennie szklanki soku z buraków wpływa na obniżenie ciśnienie krwi u chorych z nadciśnieniem tętniczym. Efekt zauważają nawet ci, którzy muszą chorobę kontrolować przez leki.

Pomagają uniknąć anemii

Buraki zawierają żelazo, które przeciwdziała rozwojowi niedokrwistości (anemii). Ponadto poza żelazem, buraki zawierają także witaminę C, która ułatwia wchłanianie żelaza przez organizm.

Zapobiegają zaparciom

Zawartość błonnika pokarmowego w burakach odgrywa bardzo ważną rolę w funkcjonowaniu układu trawiennego. Błonnik nie tylko przyspiesza trawienie, ale usprawnia także wydalanie, przez co oczyszcza jelita ze złogów pokarmowych oraz ułatwia usunięcie szkodliwych toksyn z organizmu.

buraczki

Fot. iStock

Wspierają wątrobę

Buraki zawierają betainę oraz betalainę, które są niezbędne dla dobrego funkcjonowania wątroby. Betaina utrudnia gromadzenie się tłuszczu w wątrobie, co chroni ją przed chorobami. Betalaina (odpowiada za ciemny kolor buraków) to silny przeciwutleniacz, który zapobiega rozwoju nowotworu. Warto wspomnieć, że czerwone buraki usprawniają proces trawienia, w którym wątroba bierze czynny udział.

Łagodzą menopauzę oraz menstruację

Buraki zawierają fitochemikalia, które wpływają na poziom hormonów i zwiększenie produkcji estrogenu. To z kolei wpływa na ładzenie problemów związanych z miesiączką oraz menopauzą, którymi sterują hormony. W burakach obecna jest także witamina B6 i B 12, które pomagają na nieregularne cykle i bolesne miesiączki.

Poprawiają nastrój

Obecny w burakach tryptofan poprawia samopoczucie oraz ułatwia odprężenie się. Z kolei betaina jest naturalnym środkiem poprawiającym humor i zapobiegającym spadkom samopoczucia. Obecność kwasu foliowego również ma wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego. Ponadto czerwone buraki przyspieszając przepływ krwi wspierają pracę mózgu.

Wzmacniają mięśnie

Nie licząc poprawiania przepływu krwi w organizmie, buraczki mają dobry wpływ na mięśnie. Obecnie w burakach żelazo, magnez i azotyny, mogą wpływać na wzrost siły mięśni praktycznie od razu po wypiciu soku wyciśniętego z buraków.

Buraki – przepisy

Te zdrowe warzywa można spożywać na różne sposoby. Od wieków znane są buraki kiszone, czy gotowane. Można je jeść także pieczone, w zupie, można wycisnąć z nich sok lub upiec na ich bazie ciasto. Jeśli ktoś nie próbował zrobić samodzielnie buraków zasmażanych czy pieczonych do obiadu, powinien skorzystać z poniższych przepisów na te pyszne i zdrowe dodatki.

Buraki zasmażane (na ciepło) – przepis

Biorąc się za przyrządzenie buraków, warto pamiętać o fartuchu oraz rękawiczkach, które zabezpieczą dłonie i ubranie przed trudnym do zmycia lub doprania zabrudzeniem miąższem buraka.

Buraki - właściwości, wartości odżywcze, przepisy na zasmażane i z piekarnika

Fot. iStock

Składniki:

  • 1 kg czerwonych buraków (ćwikłowych)
  • cebula biała
  • łyżka mąki pszennej
  • masło lub olej do smażenia
  • niepełna łyżeczka cukru
  • niepełna łyżeczka soli
  • pieprz do smaku
  • odrobina soku z cytryny lub octu jabłkowego

Buraki zasmażane (na ciepło) przygotowanie:

  1. Umyj dokładnie bez obierania, i ugotuj buraki do miękkości ok. 60-90 minut w zależności od wielkości buraków. Zostaw do lekkiego wystygnięcia i jeszcze ciepłe obierz.
  2. Buraki zetrzyj na tarce na średnich oczkach lub użyj nakładki do ścierania warzyw w elektrycznej maszynce.
  3. Cebulę poszatkuj i podsmaż na rozgrzanym tłuszczu do momentu zeszklenia. Dodaj do tłuszczu i cebuli mąkę pszenną, by powstała zasmażka.
  4. Dołóż buraki na patelnię, dopraw solą, cukrem, pieprzem i sokiem z cytryny lub octem jabłkowym. Przesmaż wszystko jeszcze 2-3 minuty razem i podawaj gorące do obiadu.

Buraki pieczone – przepis

Pieczenie buraków to alternatywa dla ich gotowania. Pieczone buraki zatrzymują w sobie więcej składników odżywczych, które nie uciekają z wodą podczas gotowania. Są również słodkie i delikatne w smaku.

Buraki - właściwości, wartości odżywcze, przepisy na zasmażane i z piekarnika

Fot. iStock

Składniki:

  • 1 kg buraków czerwonych

Przygotowanie:

  1. Buraki umyj dokładnie, osusz i osobno zawiń w folię aluminiową, lub ułóż w przykrywanym od góry naczyniem żaroodpornym.
  2. Piekarnik rozgrzej do temperatury 200º na grzaniu góra-dół, i do gorącego piekarnika wstaw buraki na 60-90 minut, w zależności od ich wielkości.
  3. Gdy się upieką, zostaw je do lekkiego przestygnięcia i z jeszcze ciepłych zdejmij skórę.

źródło:  zdrowie.wprost.pl, naturapluszdrowie.pl 

Ciąża i poród Macierzyństwo

Weselne zamieszanie z powodu koronawirusa – jak wyjść z tego obronną ręką?

Redakcja
Redakcja
9 czerwca 2020
Fot. Materiały prasowe

Parom, które zamierzały lub planują pobrać się w tym roku, koronawirus przysporzył wiele stresu. Jakie decyzje zapadają, jakich rozwiązań narzeczeni szukają i jakie emocje temu towarzyszą? I co na to ustawodawca. Rozmawiamy o tym z Anną Machnowską z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.

Marzec, kwiecień i maj były bardzo ciężkimi miesiącami dla branży ślubnej – wszystkie imprezy odwołane, biznes stanął w miejscu. A co z narzeczonymi, którzy mieli zaplanowane śluby na ten czas? Jak oni odnaleźli się w tym trudnym czasie?

Pierwsza reakcja panien młodych, bo to one głównie wypowiadają się na temat organizacji ślubów w mediach społecznościowych i piszą do nas, była oczywiście bardzo nacechowana emocjonalnie. Nie ma się zupełnie czemu dziwić! Dziś praca nad planowaniem ślubu i wesela trwa nawet dwa lata – głównie z tego powodu, że najbardziej oblegane sale weselne mają tak odległe terminy, przynajmniej na wesela sobotnie. Podobnie jest z zespołami muzycznymi i fotografami. Na samym początku, kiedy rząd wprowadzał pierwsze obostrzenia, pary żyły jeszcze nadzieją, że ta – zaskakująca dla nas wszystkich – sytuacja szybko minie i wszystko wróci do normy. Jednak co tydzień tysiące par zawierają związki małżeńskie, nie tylko w soboty, ale i piątki oraz niedziele, a nawet inne dni tygodnia. W związku z tym, tuż po wykryciu zagrożenia rozprzestrzeniania się koronawirusa, było wiele par, które musiały zrezygnować – tymczasowo – ze swojego wielkiego dnia.

Fot. Materiały prasowe

Jakie rozwiązania mieli i mają do wyboru?

Do wyboru, tak naprawdę, mieli odwołanie lub przełożenie ślubu i/lub wesela na inny termin. Tu trzeba przyznać, branża spisała się na medal, bo – nie tylko we własnym interesie – większość zarządców sal, zespołów muzycznych i fotografów – od razu proponowała rezerwację terminów na przyszły rok. Oczywiście wiązało się to z pewnymi kompromisami, bo wiele sobót jest już zajętych na 2021 rok, ale – jak można było wyraźnie zauważyć – obu stronom zależało na załatwieniu sprawy w atmosferze wzajemnego zrozumienia i zorientowania na cel, a nie ewentualne trudności.

Fot. Materiały prasowe

Co na to prawo?

Co do zapisów prawa, sytuację w warunkach epidemii należało rozpatrywać w kontekście zajścia przypadku siły wyższej albo niemożliwości świadczenia. Zgodnie z art. 475 Kodeksu cywilnego, jeżeli dłużnik nie ponosi odpowiedzialności za okoliczności, w związku z którymi świadczenie stało się niemożliwe – zobowiązanie wygasa. Przyjąć zatem należy, iż żadna z umów zawartych w ramach organizacji wesela – z salą weselną, z firmą cateringową, z zespołem muzycznym, fotografem – nie mogła zostać wykonana ze względu na ograniczenia wprowadzone Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 24 marca 2020 r. Dodatkowo, sytuacja nie była zależna od którejkolwiek ze stron umowy – siła wyższa w doktrynie prawa jest uznawana za zdarzenie zewnętrzne i niemożliwe do przewidzenia, którego skutkom nie można zapobiec. Pomiędzy niewykonaniem umowy, a wystąpieniem stanu siły wyższej musi zaistnieć związek przyczynowo-skutkowy.

Fot. Materiały prasowe

Faktem jest, że świadczenia nie mogły zostać spełnione w związku z wprowadzonym na obszarze RP stanem epidemii i obowiązującymi z tego powodu ograniczeniami. Warto tu zaznaczyć, że niemożność świadczenia skutkująca wygaśnięciem zobowiązania dotyczy sytuacji, kiedy już po zwarciu umowy (i powstaniu zobowiązania) wystąpi stan trwałej i obiektywnej niemożności wykonania zobowiązania. Dlatego umowy z terminem realizacji przypadającym w okresie stanu epidemii, które nie mogą zostać zrealizowane – nie mogą stanowić dla stron umowy strat finansowych czy bezpodstawnego wzbogacenia, bo właśnie takim staną się uiszczone kwoty za wygasłe zobowiązania. Z powyższego wynika, iż wszelkie zaliczki, zadatki i inne uiszczone kwoty podlegają zwrotowi bądź zaliczeniu na poczet umowy z nowym terminem realizacji.

Dotyczy to także aktualnej sytuacji, kiedy organizacja wesel do 150 osób, z określonym reżimie sanitarnym, jest już możliwa.

Czyli nadal, kiedy możliwa jest już organizacja wesel do 150 osób, można odwołać wesele i odzyskać kwoty uiszczone w ramach przedpłat?

Tak, stan epidemii nie został zniesiony. Kolejne etapy odmrażania gospodarki są krokami po cienkim lodzie – dzieli je określony czas, po to, aby móc na bieżąco obserwować wpływ luzowania obostrzeń na ewentualne zwiększenie liczby zachorowań.

Pary mogą chcieć odwołać lub przełożyć wesele ze względu na to, że – na przykład – wielu gości odmówiło im przybycia, z obawy przed zakażeniem. Także ci, którzy spodziewali się wielu lub bardzo ważnych dla nich gości z zagranicy, decydowali się na odłożenie daty zawarcia związku małżeńskiego i przyjęcia na – bliżej nieokreślony na razie – termin, kiedy sytuacja zostanie opanowana. Pary marcowe i kwietniowe w znacznej liczbie przekładały uroczystości na jesień tego roku, ale i nie brakowało par, które jeszcze „liczyły” na lato.

Wracając do przedpłat, tj. zadatków i zaliczek, chciałabym podkreślić, że w przypadku niemożności zrealizowania przez salę uroczystości nie występuje odpowiedzialność odszkodowawcza. Zgodnie z art. 471 kc, w sytuacji niewykonania zobowiązania powstaje obowiązek naprawienia szkody. Nie dotyczy to jednak sytuacji, gdy niewykonanie zobowiązania stanowi następstwo okoliczności, za które strona umowy odpowiedzialności nie ponosi. A tak jest w czasie epidemii.

Fot. Materiały prasowe

A jeśli para rezerwuje termin na przyszły rok, to czy ceny muszą zostać utrzymane na tym samym poziomie?

Nie. Strony umowy mogą zmienić termin realizacji przyjęcia i usług związanych z obsługą wesela, w ramach aneksu do uprzednio zawartej umowy. Wówczas wpłacone już kwoty zostają zaliczone na poczet należności za świadczenie usług w późniejszym terminie, ale zgodnie z nowymi ustaleniami stron. Wielu usługodawców powiększa ostateczną kwotę o wskaźnik inflacji, ale to naprawdę bardzo indywidualne decyzje biznesowe.

Z jakimi reakcjami par spotykali się państwo w swojej pracy?

Jak wspomniałam, pierwsze reakcje to były głównie szok, ogromne poczucie żalu, a potem bunt. Reakcje typowe jak w przypadku… każdej straty w naszym życiu. Uważam jednak, że my, Polacy, jesteśmy wyjątkowo odpornym na takie sytuacje narodem. [śmiech] Zaledwie po kilku dniach od ogłoszenia epidemii, fora dyskusyjne narzeczonych wrzały od pomysłów na to, jak wyjść z sytuacji obronną ręką. Otrzymaliśmy, jako medium – przypominam – wiele zapytań i próśb o poradę w tonie: „Wiem, że pewnie moje pytanie jest bez sensu, ale może wiecie, jaka jest szansa na to, że moje wesele będzie mogło się odbyć” – i tu padała data. Bardzo przykro nam było rozwiewać nadzieję tych osób, staraliśmy się podpowiadać możliwe rozwiązania, ale tak naprawdę sami trwaliśmy w zawieszeniu.

Jakie zatem pomysły mieli narzeczeni na to, aby nie załamać się z powodu konieczności odwołania lub przełożenia tej, tak ważnej dla nich, uroczystości?

Część par, choć stosunkowo niewielka – przynajmniej tak wynikało z naszych obserwacji – decydowała się na wzięcie ślubu w ramach obowiązujących zasad-ograniczeń. W sieci pojawiały się zdjęcia par w maseczkach, których oczy i tak wyrażały ogromną radość! Wesela albo były wówczas przekładane – na przykład – na pierwszą rocznicę ślubu lub na bliżej nieokreślony czas.

Zdecydowanie najwięcej par szukało nowych terminów. Ci, którzy dość szybko zreflektowali się, że tych jesiennych może być mało, dokonywali rezerwacji u swoich usługodawców, z adnotacją – zresztą z obu stron – że możliwe, iż epidemia potrwa dłużej i konieczna będzie kolejna zmiana terminu lub odwołanie imprezy.

Pozostali, to te pary, które odwołały śluby i wesela, oczekując końca epidemii i zostawiając sobie czas na organizację wydarzenia w dużo późniejszym terminie.

Jak, w pani opinii, rzeczywistość, która zastała narzeczonych, wpłynęła na nich pod względem stresu, ale i relacji?

Nie jestem psychologiem, ale z rozmów z parami mogę wywnioskować, że pary świetnie sobie poradziły z tą sytuacją. Naprawdę niewiele było „skarg”, że odbycie się uroczystości zostało uniemożliwione lub musi być odłożone na inny czas. Jak wspomniałam, ślub to tak bardzo emocjonalne wydarzenie dla większości par, że trudno im się dziwić, że przeżywały swoistą żałobę po niespełnionym marzeniu w czasie, na który czekały tak długo i w dużym stresie. Jednak zaradność Polek i Polaków pozwoliła na nieomal błyskawiczną weryfikację planów, a często była inspiracją do tego, aby dokonać pewnych zmian, czy nawet… zaprosić mniej gości, tłumacząc to epidemią. Nie widzę w tym nic złego – pary, często ulegając presji otoczenia, zapraszają na swoje wesele osoby, których tak naprawdę nie znają – daleką rodzinę, osoby wobec których rodzice czują się zobowiązani do zaproszenia w ramach rewizyty. To delikatny temat, ale faktycznie niektóre pary na pewno skorzystały na tej sytuacji. [śmiech]

Także styl ślubu i wesela czasem musiał i musi ulec zmianie, ze względu – chociażby – na inną porę roku, na którą zostaje przełożony ślub. Tu także uważam, że pomysłowość par nie ma granic, a wzajemne wsparcie w ramach grup ślubnych, na przykład na Facebooku, pokazuje, że ludzie naprawdę potrafią się jednoczyć. To bardzo pocieszające w czasach, w których tak bardzo nie mamy czasu na pielęgnowanie relacji i działanie w ramach wspólnot.

Co do relacji samych par, na bazie reportaży ze ślubów, które przygotowywaliśmy, ale także właśnie wypowiedzi w ramach grup w mediach społecznościowych, panny młode opowiadają o tym, że takie sytuacje zbliżają do siebie partnerów.  Czasem są pierwszą „próbną” stresującą sytuacją w związku, z której – jak myślę – pary wychodzą obronną ręką. Nie sposób też nie zauważyć, że napięcie, tak bardzo często towarzyszące organizacji wesela, zostało ukierunkowane w inny sposób, a podejście do tematu zracjonalizowane. I bardzo dobrze! Wszak ślub to okazja do radości i celebrowania, a nie skupiania się na ewentualnych przeciwnościach po drodze. [śmiech]


PlanujemyWesele.pl to portal ślubny, który w tym roku obchodzi 11 lat swojego istnienia. W tym roku firma osiągnęła oglądalność serwisu na poziomie 1,5 mln odsłon. Ta polska marka doprowadziła do zebrania w swojej bazie usługodawców z branży ślubno-weselnej ponad 17 000 firm. Portal to oczywiście także porady, inspiracje, reportaże ze ślubów czytelników i piękne sesje plenerowe. Miesięcznie z treści i bazy kontaktów do firm w tym serwisie korzysta 140 000 panien młodych.


Zobacz także

Mówcie nastolatkom, że są wspaniałe i wyjątkowe, bo… nie są szczęśliwe!

Rząd wycenia wybór kobiety. 4 000 złotych za urodzenie nieuleczalnie chorego dziecka, dziecka, które może nie mieć szans na przeżycie

Ile ja ci synu jeszcze tych drożdżówek przywiozę w życiu?