Listy do redakcji

„W przyszłości nie musisz być prawnikiem, lekarzem, bankierem czy architektem”. Akcja „List do dziecka”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
3 czerwca 2016
Fotomontaż istock / Pixabay CC0
 

Kochany Mikołaju,

Wiesz synku? Trudno być dorosłym. Z wiekem gdzieś zanika w nas ciekawość świata, energia, optymizm i beztroska.

Myślimy o codziennych obowiązkach, o zaciągniętych kredytach, o pracy.  Ciężko nam mówić o uczuciach, wyrażać swoje myśli, trudno głośno się śmiać i płakać.
Nie zawsze wiem jak powiedzieć Ci coś co powinieneś wiedzieć. Chcę byś wiedział i zawsze pamiętał o tym że Cię bardzo kocham, szanuję i akceptuję. W przyszłości nie musisz być prawnikiem, lekarzem, bankierem czy architektem. Możesz być kim tylko zechcesz. Kocham Cię a jeśli się kogoś kocha to się go akceptuje i nie chce zmieniać.
Kocham Cię synku. Troszczę się o Ciebie, wspieram Cię i zawsze będę Cię wspierać. Możesz przyjść do mnie z każdą sprawą i każdym problemem. Pomogę Ci,

Twoja kochana Mama
Mariola

 


„Kochana córeczko, najdroższy synku, chcę ci powiedzieć, że…”.
„List do dziecka” – nasza nowa akcja na Dzień Dziecka z super nagrodami

AKCJA DD BANER DO LISTOW

Co trzeba zrobić?

„Napisz list do swojego dziecka (dzieci) i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, dobra rada, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez gardło ze wzruszenia w ważnych dla was momentach. Wszystko co tylko chcesz i czujesz. Miłość rodzica bywa trudna, a rodzicielstwo to jedno z najbardziej bogatych (i w upadki i wzloty) doświadczeń w życiu. To może być list „na tu i teraz” lub taki, który chciał(a)byś, żeby twoje dziecko przeczytało w przyszłości. Czasem taki list do bliskiej osoby pomoże nie tylko jej, ale też tobie.Wszystkie listy opublikujemy. Wybrane nagrodzimy!”. ♥WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ ♥

Zobacz wszystkie listy biorące udział w akcji


Listy do redakcji

„Mam być silna dla naszego Mikołajka, bo to jest dar, który mogę mu dać tylko ja”. Akcja „List do dziecka”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
3 czerwca 2016
Fotomontaż istock / Pixabay CC0
 
Drogi synku,
kiedy dowiedziałam się, że zamieszkałeś w moim brzuszku szczerze mówiąc nie wiem co czułam strach, obawę, radość, niepokój. Od razu nasunęły mi się do głowy miliardy pytań czy dam radę wychować Cię na dobrego człowieka, czy nie będą złą matką…

Tak cieszyliśmy się z tatą bardzo na myśl o tym, że nasza rodzina w końcu będzie udekorowana kwiatem naszej miłości- czyli Tobą. Ja się czułam bardzo dobrze psychicznie i fizycznie na myśl o tym, że za parę miesięcy będziemy mieli nasze największe a zarazem najmniejsze 3 kilogramy szczęścia w domu.

Jednak pewnego dnia nad nami zaczęły się gromadzić ciemne chmury, pamiętam dokładnie to było w 13 piątek i zaczynaliśmy 20 tydzień ciąży, czyli nasz półmetek. Moja radość nie trwała długo, bo tylko do godziny 12:00, bo wtedy z wielkimi bólami trafiłam do szpitala (diagnoza była dla mnie i dla taty druzgocząca) jeśli skurcze nie ustaną po lekach niestety trzeba będzie rodzić.
Dzięki spokojowi i opanowaniu Twojego taty (tak Twojego taty, ten który jest większym panikarzem niż ja) kazał mi się wyciszyć i uspokoić, powiedział mi wtedy coś co zapamiętam do końca życia: że mam być silna dla naszego Mikołajka, bo to jest dar, który mogę mu dać tylko ja. Skurcze ustały częściowo ale do końca ciąży byliśmy na lekach i codzienne leżenie i odpoczywanie było naszą rutyną.
Podziwiam Twojego tatę, że ze mną wytrzymał ten ciężki dla nas okres czasu. I tak trwaliśmy kolejne miesiące w zawieszeniu między domem a szpitalem w obawie o Ciebie abyś był u mnie jak najdłużej brzuszku. Kiedy bezpiecznie dotarliśmy do 36 tygodnia ciąży Tobie nagle krasnalu nasz mały odwidziało się wcześniejsze przyjście na świat, z czego cieszyliśmy się bardzo, jednak kiedy ujrzeliśmy Ciebie we wrześniu w dniu urodzin Twojego dziadka od razu zakochaliśmy się w Tobie na zabój.
Poród okazał się wynagrodzeniem cierpień i bóli, których doświadczyliśmy w ciąży, bo na świecie pokazałeś nie całą godzinę po przyjeździe do szpitala.
Dzisiaj Krasnalu mój mały masz już 20 miesięcy i jak patrzę na Ciebie zastanawiam się jakim bym była człowiekiem dzisiaj, gdybym straciła Ciebie w ten nieszczęsny piątek 13-go. No cóż mogę Ci powiedzieć, że całym moim życiem jesteś Ty i Twój tato-to wy mi nadajecie sens i ochotę do życia chociaż czasem najchętniej bym się wylogowała z macierzyństwa ale wiem, że zaraz będzie mi brakowało tych małych brudnych rączek, które są wszędzie, tej wiecznie uśmiechniętej buzi i wiecznego wołania: tata.
Dziękuję, synku że wytrwałeś ze mną w te ciężkie dla nas dni- Kocham Cię

Twoja mama Edyta


„Kochana córeczko, najdroższy synku, chcę ci powiedzieć, że…”.
„List do dziecka” – nasza nowa akcja na Dzień Dziecka z super nagrodami

AKCJA DD BANER DO LISTOW

Co trzeba zrobić?

„Napisz list do swojego dziecka (dzieci) i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, dobra rada, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez gardło ze wzruszenia w ważnych dla was momentach. Wszystko co tylko chcesz i czujesz. Miłość rodzica bywa trudna, a rodzicielstwo to jedno z najbardziej bogatych (i w upadki i wzloty) doświadczeń w życiu. To może być list „na tu i teraz” lub taki, który chciał(a)byś, żeby twoje dziecko przeczytało w przyszłości. Czasem taki list do bliskiej osoby pomoże nie tylko jej, ale też tobie.Wszystkie listy opublikujemy. Wybrane nagrodzimy!”. ♥WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ ♥

Zobacz wszystkie listy biorące udział w akcji

 


Listy do redakcji

„Masz w sobie wewnętrzną siłę, która mnie samej dodaje skrzydeł. Jesteś odważny, jesteś śmiały”. Akcja „List do dziecka”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
3 czerwca 2016
Fotomontaż istock / Pixabay CC0
Kochany Piotrusiu,
Kocham Cię. To muszę powiedzieć na początku, bo zawsze i często Ci to mówię. Ty zresztą mnie też. Tak samo jak tacie. Jestem tak dumna z Ciebie, że jesteś tak otwartym i ciepłym dzieckiem.

Śmiesznie jest pisać taki list, kiedy wszystko zawsze Ci mówię. Dużo rozmawiamy, prawda? Uwielbiam z Tobą rozmawiać. Lubię jak zadajesz pytania, jak dzielisz się swoimi przemyśleniami. Często w takich chwilach jestem wzruszona tym, jak jesteś wnikliwy. Wnikliwy to ktoś, kto potrafi jakby „prześwietlić” temat, przejrzeć go i dokładnie ująć to, co jest w tym temacie najważniejszego. Tak jakby miał specjalny Roentgen w głowie i rozumienie czegoś nie sprawiało mu najmniejszego problemu.
Ty właśnie taki jesteś.
Jesteś mądrym chłopcem i imponuje mi, że potrafisz być tak rozsądny i rozważny, jak na swój wiek. Ale uwielbiam też, jak jesteś małym wariatem kiedy się świetnie bawisz, jak żywą masz wyobraźnię i umysł. Kocham Twoje poczucie humoru.
Czasem jesteś uparty. Czasem mam wrażenie, że nawet za bardzo. Ścierasz się ze mną z całych sił. Z jednej strony wystawiasz mnie na ciężkie próby, z drugiej musisz wiedzieć, jestem z ciebie dumna. Nie dlatego, że pochwalam Twój upór w jakiejkolwiek sprawie – wiesz, że czasem trzeba odpuścić – ale dlatego, że akurat to pomoże Ci w życiu, że masz w sobie wewnętrzną siłę, która mnie samej dodaje skrzydeł. Jesteś odważny, jesteś śmiały.
Ta siła przejawia się w wielu rzeczach. Na przykład w tym, że potrafisz zachować się w sposób delikatny i wrażliwy. Że wspierasz słabszych, jeśli tego potrzebują. Że mówisz „kocham cię” tak naturalnie, tak otwarcie. W życiu trzeba mieć odwagę, żeby kochać i nie bać się kochać. Trzeba mieć też odwagę, żeby być sobą i mam nadzieję, że tego Cię uczę zarówno ja, jak i tata.
Aha, chciałam Ci napisać też, korzystając z okazji, że wspaniale grasz w Minecraft. Rewelacyjnie wręcz. Na pewno kiedyś będziesz bardzo biegłym majnkraferem 😉 Biegły, to znaczy prawdziwy fachowiec. Wiem, że ten fragment listu podoba Ci się najbardziej. Naprawdę lubię, jak jesteś z siebie dumny że coś niesamowicie zrobisz, nawet w minecrafcie. Ale też jak czytasz, jak dostaniesz piątkę ze sprawdzianu, jak grasz na pianinie czy jak zbudujesz super samolot w lego. Jestem z Ciebie dumna!
Na koniec chciałabym Ci podziękować. Za to, że uczę się przy Tobie wielu rzeczy ale też przypominam sobie wiele rzeczy – jak lepić z plasteliny, jak robić łódki z kory czy jak zrobić przebranie Króla. I że mogę z Tobą oglądać kreskówki, słuchać opowieści, baśni i bajek muzycznych, czytać. Trochę żałuję, że wyrosłeś z kucyków Puszczam oczko ale, jak to się mówi, trudno!
Rośnij, rozwijaj się, ale nie zmieniaj się Uśmiech
Bardzo Cię kocham.
Mama Ania

„Kochana córeczko, najdroższy synku, chcę ci powiedzieć, że…”.
„List do dziecka” – nasza nowa akcja na Dzień Dziecka z super nagrodami

AKCJA DD BANER DO LISTOW

Co trzeba zrobić?

„Napisz list do swojego dziecka (dzieci) i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, dobra rada, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez gardło ze wzruszenia w ważnych dla was momentach. Wszystko co tylko chcesz i czujesz. Miłość rodzica bywa trudna, a rodzicielstwo to jedno z najbardziej bogatych (i w upadki i wzloty) doświadczeń w życiu. To może być list „na tu i teraz” lub taki, który chciał(a)byś, żeby twoje dziecko przeczytało w przyszłości. Czasem taki list do bliskiej osoby pomoże nie tylko jej, ale też tobie.Wszystkie listy opublikujemy. Wybrane nagrodzimy!”. ♥WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ ♥

Zobacz wszystkie listy biorące udział w akcji


Zobacz także

„Jestem singielką i dobrze mi z tym! A miłość sama przyjdzie. Albo przyjedzie na białym koniu”

Akcja #Niewysłany List

To nie jest Jurku pożegnalny list. Nie chcę się z Tobą żegnać, nie chcę opłakiwać naszej przyjaźni… Akcja #Niewysłany List

Akcja #Niewysłany List

List do Ciebie, KTÓRY BĘDZIESZ… Akcja #Niewysłany List