Listy do redakcji

Nie potrafiłam pozwolić Ci odejść. To jeszcze nie był czas na odchodzenie. Akcja #Niewysłany List

Listy do redakcji
Listy do redakcji
29 lutego 2020
Akcja #Niewysłany List
 

Tato, Tatusiu… wiele listów już pofrunęło do Nieba, jeśli myśli potrafią latać. Popłynęło też wiele łez, a teraz gdy one już wylane i nie potrafią spaść po policzku – została pustka, którą najtrudniej znieść. Zawsze byłeś moim bohaterem i moją opoką, i choć po latach więcej rozumiem i muszę Ci coś powiedzieć – to akurat się nie zmieni.

Wiesz dobrze, jak mi Ciebie tu brakuje. Wiesz, jak przeżyłam rozstanie i że w gruncie rzeczy wciąż mam cichą nadzieję, że kiedyś jeszcze się spotkamy. Tyle tylko, że teraz muszę na to spotkanie „zapracować”, a to wcale nie jest takie proste… Zwłaszcza w dzisiejszym świecie. Zawsze myślałam, że jestem silną dziewczynką, która we wszystkim potrafi osiągnąć super wyniki i ze wszystkim sobie poradzi, a potem okazało się, że jednak nie. Że jednak pojawiają się sytuacje, w których silne, ambitne dziecko zamyka się w pokoju i płacze w poduszkę, „by inni się nie martwili”… Wasze małżeństwo takie było. Nasza rodzina taka była. Pełna niedoskonałości. Piękny dom, budzący podziw innych, a w nim naprzemiennie cisza i krzyki. I jeszcze aktorstwo mamy. Szczerze go nienawidziłam. Do tej pory nie potrafię znieść dwulicowych osób, ale to nie była akurat Twoja wina. Wręcz przeciwnie, byłeś jedynym człowiekiem w domu, który pomagał mi to znieść i z którym rozumiałam się bez słów… Teraz nie jestem już małą dziewczynką, a wciąż mi tego brakuje, Tato.

Twoją śmierć, Tatusiu, odchorowałam. Zresztą chyba do tej pory noszę w sobie plony tego, że nie potrafiłam przeżyć żałoby i pozwolić Ci odejść. W końcu… to jeszcze nie był czas na odchodzenie. W tym wieku się nie umiera! Miałeś być z nami zawsze, a tu któregoś poranka miało się okazać, że już Cię nie będzie…? Nigdy…? Przecież to niemożliwe… Tyle tylko, że niemożliwe stało się faktem, a Ciebie widziałam już tylko w snach.

Minęła dekada wypełniona wyrzutami sumienia, łzami i ludźmi, dzięki którym się nie poddałam. Wierzę, że jesteś moim prywatnym aniołem i czuwasz jeszcze nad wszystkim.
Dwa lata temu poznałam pewnego chłopaka. Od początku czułam, że to nie wyjdzie. Wszystko wskazywało na to, że nie mamy do siebie po drodze. Była tylko jedna rzecz, w której miał przewagę – przypominał Ciebie i nie chciałam go skrzywdzić. Tak panicznie nie chciałam go skrzywdzić, że paradoksalnie krzywdziłam i siebie, i jego.

Nie da się dać komuś szczęścia, samemu nie będąc szczęśliwym. Imponował mi tym, że mieliśmy te same wartości, a on w wielu sytuacjach zachowywał się jak Ty. Tyle tylko, że z czasem stało się to przekleństwem i nie da się budować związku „w ciszy”. Dochodziły kolejne kłótnie… Chociaż nie… Nie potrafiliśmy się kłócić, oboje w ciszy wymienialiśmy poglądy, aż do momentu, gdy we mnie przelewała się czara goryczy i wybuchałam jak wulkan. Były odejścia i powroty, aż w końcu musiało dojść do tego bezpowrotnego.

Zrozumiałam, że to, co uważałam jako dziecko za cechę bohatera, teraz sprawiało, że nie byłam szczęśliwa i czułam się przygnieciona, i bałam się, że powtórzymy schemat z Waszego małżeństwa. A tego nie chciałabym najbardziej na świecie. Musiałam odejść. Przepłakałam kilka nocy, nie wiedząc, czy pretensje mam mieć do siebie, do niego, czy do Ciebie… W końcu tak mi Ciebie przypominał… W końcu mieliście te same schematy działania… Chciałam w tym momencie znienawidzić nas i jego rodziców, licząc, że tak będzie łatwiej. Jakby nie patrzeć, takie wzorce – na pozór dobre – oboje otrzymaliśmy w spadku. Jednak nawet tego nie potrafiłam…

Nastała wtedy noc w moim życiu i zastanawiałam się, czy wróci jeszcze świt. Na szczęście wciąż miałam przy sobie cudownych ludzi, którzy wznoszą mnie do góry. Którzy dopilnowali, bym przy nich zrobiła krok, o którym już dawno myślałam. A potem…. Potem poszło. Nie, nie było łatwo, ale dzięki temu nauczyłam się prosić o pomoc.

Tak, ta mała dziewczynka, którą zabijał perfekcjonizm i która ze wszystkim chciała sobie poradzić sama, nauczyła się prosić o pomoc. To traktuję jako mój mały sukces. Następnie doszło stwierdzenie, że jeśli chcę coś wokół siebie zmienić, muszę zacząć od zmiany myślenia („Nasze życie jest takim, jakim uczyniły je nasze myśli” Marek Aureliusz – już tak dawno ktoś to odkrył, a mi wprowadzenie tego w życie zajęło tyle lat). Dużo mnie to wszystko kosztowało i wiele czasu musiało minąć, ale powoli wychodzę na prostą.

Musiałam upaść naprawdę nisko, by mieć od czego się odbić i mieć w sobie resztki instynktu samozachowawczego, który pilnował, bym nie odrzuciła rąk, które ktoś do mnie wyciągał. Teraz próbuję to wszystko ustabilizować, zmienić coś w swoim życiu i być w końcu szczęśliwą. Proszę, wspieraj mnie w tym i dalej bądź moim prywatnym Aniołem.

E.

O akcji „Niewysłany list”

Każdy ma swój niewysłany list. Czasem zapisany tylko w sercu. Czekający w szufladzie niezałatwionych spraw. Na wysłanie niektórych jest już za późno, na inne brak odwagi, brak aktualnego adresu…  A może wszystko byłoby inne, gdyby się tylko od nich uwolnić?

Piszcie do nas, anonimowo jeśli chcecie. Wyślijcie wreszcie swoje listy i poczujcie ulgę. Wybrane listy opublikujemy, a kilka z nich nagrodzimy.

Prace przesyłajcie na adres [email protected] wpisując w temacie wiadomości „Niewysłany list” oraz z informacją, jak chcecie zostać podpisane (w przypadku braku informacji, list podpiszemy pierwszą literą imienia lub nicku).

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsorów konkursu, swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

NAGRODY:

10 x zestaw nagród, składający się z:

  • 2 części zbiory opowiadań Opowiem ci o zbrodni

  • ekologiczna torba na zakupy

  • zawieszka na torebkę z grafiką Porysunki

www.lifetimetv.pl

LifetimePolska

lifetimepolska



5 x zestaw nagród, składający się z:

1 x zestaw nagród, składający się z:

www.floradix.pl

www.naszazielarnia.pl

Floradixpolska

naszazielarnia


 

5 x komplet bielizny Alles (biustonosz i majtki, do wyboru na stronie www.alles.pl – w dostępnych rozmiarach i modelach))

Rozważna czy romantyczna? Spokojna czy energiczna? Niezależnie od tego, jaka jesteś, zakochaj się w bieliźnie Alles! Weź udział w walentynkowym konkursie Oh!Me i wygraj dowolny komplet niezwykle kobiecej bielizny, która doskonale podkreśli twój styl i temperament!

www.alles.pl

BieliznaAlles

alles.bielizna


1 x  EMILIA KIPPER – Bransoletka z serduszkiem

1 x EMILIA KIPPER – Sztywna bransoletka z turkusową emalią

1 x MIŁOŚĆ TO OGIEŃ – Łańcuszek z sercem

1 x ANNE HULTQUIST – Krótki pozłacany wisiorek z napisem

1 x MYA BAY – Sztywna bransoletka z napisem

 

www.kateandkate.pl

kateandkate.bizuteria

kate_and_kate

Wszystkie „Niewysłane listy” możecie przeczytać tutaj.

Akcja trwa 03.02.2020 od 29.02.2020 do roku. Wyniki zostaną opublikowane do 15.03.2020 roku. Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Listy do redakcji

List do Pana Bumeranga… Akcja #Niewysłany List

Listy do redakcji
Listy do redakcji
29 lutego 2020
Akcja #Niewysłany List
 

Mój Drogi!

Nazwę Cię Bumerang, już nie T. Tak ten list zatytułuję, bo takim bumerangiem właśnie  jesteś.

Przeżyłam z Tobą kilka intensywnych lat. Pełnych pasji, emocji i miłości. Bo przecież się kochaliśmy, tylko każde z nas to uczucie pojmowało. Był pierwszy raz i wszystko, czego doświadczyliśmy było nowe, bo to z Tobą odkrywałam nieznane mi dotąd przestworza. Piękne, kolorowe, niesamowite.

Ty chciałeś by trwały, ja oczekiwałam już czegoś innego. Wszak związek powinien ewoluować, dojrzewać. Ja chciałam czegoś więcej, po kilku latach, dziesiątkach zjedzonych obiadów z rodzicami, wspólnych wakacjach, miałam prawo czekać na coś więcej. To wtedy odszedłeś pierwszy raz. Nie byłeś gotowy. Mówiłeś, że wciskam Cię w ramy, w których się dusisz.

Złamałeś mi serce. Rozłupałeś mi je na miliony kawałeczków. Zniknąłeś na dwa miesiące bez śladu, by nagle pojawić się w domu moich rodziców i przy nich błagać mnie o wybaczenie. Cóż mogłam odpowiedzieć? Ja – kobieta młoda i zakochana po same paznokcie?

Miodowe było tych kilka miesięcy, kiedy znienacka oznajmiłeś, że nie czujesz się gotowy. A ja  nawet nie wspomniałam o ślubie, dzieciach i kredycie na pięćdziesiąt lat. Chciałam po prostu mężczyzny, a nie chłopaka. Znów zerwaliśmy. Ryczałam całe dnie i chudłam w zastraszającym tempie. Mój świat się kończył. Wydawało mi się, że bez Ciebie nie umiem samodzielnie oddychać ani mrugać oczami. Gdy taka poraniona próbowałam resztkami sił zdawać kolejne egzaminy na uczelni, pojawił się Ktoś. I poczułam dreszcze. Powieki mrugały same, płuca uczyły się na nowo nabierać powietrze. Zaczęłam wierzyć, że moje życie bez Ciebie jest realne. Że mogę być kochana, i szczęśliwa.

Świat jest mały. Szybko doszło do Ciebie, że z Kimś się spotykam. Zabolało prawda? Nie byłam już Twoja. Nie chciałeś, bym była Jego. Wydawało mi się, że jestem już silna, że potrafię oddychać już innym mężczyzną. I gdy tak utwierdzona we własne siły zaczynałam  kochać, znów spektakularnie wtargnąłeś w moje życie, deklarując, że oto jestem kobietą Twojego życia. Znów stałeś się księciem z mojej bajki, ja zapragnęłam być Twoją księżniczką. I było bajecznie, liczyło się dziś. Potem kolejno śluby naszych przyjaciół, na których ciągle łapałam welon i zmuszając się do śmiechu, wmawiałam sobie, że przecież ślub nie jest najważniejszy. Wróciliśmy do punktu wyjścia. Patrzyłam na Ciebie i widziałam wiecznego chłopca, który wraca do mnie niczym bumerang. Chce bym go złapała, pobawiła się, a on po jakimś czasie chce polecieć w drugą stronę.

Uznałam, że do trzech razy sztuka. Tym razem to ja odeszłam, po trudnej  całonocnej  rozmowie,  która nie dała nam nic. Wróciłam nad ranem do swojego mieszkania. Kaśka, moja najlepsza przyjaciółka czekała z kubkiem kakao. Położyłyśmy się razem w łóżku i koło południa zasnęłyśmy. To ona ocierała mi łzy, gotowała zupy i zmuszała do jedzenia. To ona co rano kazała mi wyjść z mieszkanie choć na spacer, wyciągała do kina i na zakupy. Totalnie się rozsypałam. Gdyby nie Kasia nie wiem, ile by trwała ta moja „żałoba” po Tobie Bumerangu. Musiałam odczekać, ułożyć sobie wszystko w głowie, przeboleć i wybaczyć najpierw sobie, by móc potem wybaczyć Tobie.  Wybaczyć sobie, że tyle tkwiłam w związku, który nie miał przyszłości. Opierał się na dziś, a ja chciałam by było w nim obecne też jutro. Wybaczyć Tobie, bo wiem, że pozwoliłam Ci wierzyć w nieprawdziwą wersję mnie. Oboje chyba kochaliśmy swoje wyobrażenia o nas samych. Mieliśmy inne oczekiwania, plany i wizje. Gdy w końcu to pojęłam, byłam gotowa oddać Ci Twoją wolność. Sobie pozwoliłam zastanowić się nad tym, czego naprawdę chcę.

Dziś już wiem, że nie chcę chłopaka, który nie wie, co będzie robił następnego dnia. Nie chcę się bać, że się mu odwidzę. Chcę mężczyzny, który da mi poczucie bezpieczeństwa i który będzie to jutro ze mną planował, który będzie miał podobny pogląd na związek.

Odeszłam więc od chłopca. Nie szukam nikogo, skupiam na sobie. Wiem, że kiedyś spotkam tego, z którym będę patrzeć sobie nie tylko w oczy, ale i w tym samym kierunku. Wiem też, że Ty znów się nagle pojawisz. Wrócisz niczym bumerang chcąc znów namieszać w moim życiu. Ja jednak już jestem silniejsza. Będę widziała jak do mnie lecisz, prosto w moje dłonie, pragnąc bym rozpostarła ramiona na Twoje przyjęcie. Dziś już pewna siebie po prostu Cię nie złapię i pozwolę polecieć Ci dalej. Ku Twoim przestworzom. Ja zaś pójdę sobie w swoją stronę. Razem iść było nam dobrze. Osobno będzie nam lepiej.

Żegnaj Bumerangu!

Już nie Twoja D.

Autorka: Poli Ann

O akcji „Niewysłany list”

Każdy ma swój niewysłany list. Czasem zapisany tylko w sercu. Czekający w szufladzie niezałatwionych spraw. Na wysłanie niektórych jest już za późno, na inne brak odwagi, brak aktualnego adresu…  A może wszystko byłoby inne, gdyby się tylko od nich uwolnić?

Piszcie do nas, anonimowo jeśli chcecie. Wyślijcie wreszcie swoje listy i poczujcie ulgę. Wybrane listy opublikujemy, a kilka z nich nagrodzimy.

Prace przesyłajcie na adres [email protected] wpisując w temacie wiadomości „Niewysłany list” oraz z informacją, jak chcecie zostać podpisane (w przypadku braku informacji, list podpiszemy pierwszą literą imienia lub nicku).

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsorów konkursu, swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

NAGRODY:

10 x zestaw nagród, składający się z:

  • 2 części zbiory opowiadań Opowiem ci o zbrodni

  • ekologiczna torba na zakupy

  • zawieszka na torebkę z grafiką Porysunki

www.lifetimetv.pl

LifetimePolska

lifetimepolska



5 x zestaw nagród, składający się z:

1 x zestaw nagród, składający się z:

www.floradix.pl

www.naszazielarnia.pl

Floradixpolska

naszazielarnia


 

5 x komplet bielizny Alles (biustonosz i majtki, do wyboru na stronie www.alles.pl – w dostępnych rozmiarach i modelach))

Rozważna czy romantyczna? Spokojna czy energiczna? Niezależnie od tego, jaka jesteś, zakochaj się w bieliźnie Alles! Weź udział w walentynkowym konkursie Oh!Me i wygraj dowolny komplet niezwykle kobiecej bielizny, która doskonale podkreśli twój styl i temperament!

www.alles.pl

BieliznaAlles

alles.bielizna


1 x  EMILIA KIPPER – Bransoletka z serduszkiem

1 x EMILIA KIPPER – Sztywna bransoletka z turkusową emalią

1 x MIŁOŚĆ TO OGIEŃ – Łańcuszek z sercem

1 x ANNE HULTQUIST – Krótki pozłacany wisiorek z napisem

1 x MYA BAY – Sztywna bransoletka z napisem

 

www.kateandkate.pl

kateandkate.bizuteria

kate_and_kate

Wszystkie „Niewysłane listy” możecie przeczytać tutaj.

Akcja trwa 03.02.2020 od 29.02.2020 do roku. Wyniki zostaną opublikowane do 15.03.2020 roku. Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Listy do redakcji

Mam nadzieję, że jesteś z siebie dumny. Nie wracaj nigdy więcej. Akcja #Niewysłany List

Listy do redakcji
Listy do redakcji
29 lutego 2020
Akcja #Niewysłany List

Drogi nieznajomy,

bo tylko na taki tytuł zasługujesz na dzień dzisiejszy. Moje życie było całkiem stabilne, zanim się w nim pojawiłeś i spustoszyłeś mój spokój. Miałeś być tylko znajomym, ale okazałeś się być najważniejsza osobą w moim życiu. Nie znałam wcześniej poczucia bezpieczeństwa, ciepła i komfortu. Nie znałam dotyku i tej chęci bycia z kimś, bo całe życie byłam sama. Podobno jak czegoś nie znasz, nie możesz za tym tęsknić, ale Ty, cholera jasna, mi to pokazałeś.

Pokazałeś mi wszystko, czego nieświadomie potrzebowałam i co tak bardzo mi się spodobało. Obudziłeś we mnie coś, o czym nie wiedziałam, że w ogóle istnieje.

Poznaliśmy się, kiedy w Twoim życiu nie działo się najlepiej. Miałeś kiepski czas i nie wprost, ale poprosiłeś mnie o pomoc, a ja wyciągnęłam do Ciebie rękę. Rozmawiałam, pocieszałam, wspierałam jak mogłam i kiedy mogłam. O każdej porze dnia i nocy. Poświęcałam cały swój wolny czas i energię, bo w końcu czułam się potrzebna. Nie wiedziałam nawet kiedy się w Tobie zakochałam (choć jeszcze nie do końca byłam tego świadoma, ale wiedziałam, że coś się dzieje).Zakochałam się w tej Twojej najgorszej wersji. Kiedy byłeś smutny, zły, rozżalony i rozczarowany, ale w tym samym czasie taki wrażliwy i autentyczny. I to okazało się kluczem do mojego serca. Za każdym razem kiedy w jakiś niezrozumiały mi sposób, wbijałeś maleńkie szpileczki w moje serce, tłumaczyłam Cię. Broniłam, bo przecież miałeś prawo czuć się w ten sposób. Bo ktoś przecież Cię skrzywdził więc nie byłeś do końca sobą, prawda?

Próbowałam Cie uleczyć swoim zaangażowaniem i miłością, ale tego nie chciałeś. Pojawiałeś się i znikałeś z mojego życia, kiedy Ci pasowało. Kiedy było Ci wygodnie, albo kiedy sprawy przyjęły nieprzyjemny obrót. A przecież mówiłeś, że nigdy nie odchodzisz.

Więc gdzie teraz jesteś? Kiedy pierwszy raz odszedłeś, poczułam jak grunt pod moimi nogami się osuwa i doszło do mnie tak naprawdę jak silne są moje uczucia. Myślałam, że zniknąłeś na zawsze, więc cierpiałam po cichu, w samotności, ale niespodziewanie się pojawiłeś. Próbowałam być obojętna, bo wiedziałam, że pogłębianie tego uczucia pogorszy sytuację, ale sprawiłeś, że zaczęłam kochać Cię coraz mocniej. Wpadłam po uszy totalnie.

Nasza sielanka trwała kilka miesięcy, ale potem coś zaczęło się psuć. A Ty zamiast walczyć, złamałeś mi serce. Łamałeś je chyba kilkakrotnie za każdym razem, kiedy wydawało mi się, że sklejało się pomału do kupy. Kłamałeś, manipulowałeś, udawałeś. Wykorzystywałeś, mówiąc to co chciałam usłyszeć, a potem zmieniałeś zdanie.

Zawiodłeś mnie, rozczarowywałeś i raniłeś non stop. Kiedyś tak bardzo chciałam, żebyś do mnie wrócił. Żebyś sobie to wszystko przemyślał, uświadomił, coś zmienił. Byś pierwszy raz zawalczył o mnie, bo naprawdę wydawało mi się, że warto. Że może nie spotyka się kogoś takiego jak ja na porządku dziennym. Że może po prostu w jakiś sposób czułam się inna, wyjątkowa. Dzięki Tobie stałam się kimś, kim nikt nie chciałby się stać. Z silnej, niezależnej znieczulicy w słabą, płaczliwą dziewczynką pozbawioną szacunku do samej siebie i godności. Zabrałeś 90 procent mnie i jak mam to teraz odzyskać? Płacząc codziennie w służbowej toalecie czy przesypiając resztę dnia?

Byłeś moją pierwszą miłością, pierwszą osobą na której zaczęło mi zależeć, pierwszym prawdziwym uczuciem.

Dziękuję Ci, że już nie ufam ani nie wierzę, nawet w czyny.

Dziękuję Ci, że nigdy się przed nikim nie otworzę. Nie odsłonię swoich lęków, które widziałeś, ale nic sobie z tego nie zrobiłeś.

Dziękuję, że całe miasto przypomina mi o Tobie więc nawet nie mam jak zapomnieć. Na każdym kroku budzi się bolesne wspomnienie o tym, co było kiedyś. I o tym, co już nigdy nie powróci.

Dziękuję, że już nie pokocham nikogo. Bo skoro dajesz z siebie wszystko, a ktoś to odrzuca i depczę, to jak mam uwierzyć, że ktokolwiek inny to przyjmie i odwzajemni?

Dziękuję, że oddałeś mi to, co dostałeś. Mimo, że ja dałam Ci czystą, nieskazitelną miłość, ciepło i dobro.

Dziękuję, że mnie skrzywdziłeś i złamałeś serce. Kilkukrotnie. Mam nadzieję, że jesteś z siebie dumny. Nie wracaj nigdy więcej.

Straciłeś mnie na zawsze.

L.

 

O akcji „Niewysłany list”

Każdy ma swój niewysłany list. Czasem zapisany tylko w sercu. Czekający w szufladzie niezałatwionych spraw. Na wysłanie niektórych jest już za późno, na inne brak odwagi, brak aktualnego adresu…  A może wszystko byłoby inne, gdyby się tylko od nich uwolnić?

Piszcie do nas, anonimowo jeśli chcecie. Wyślijcie wreszcie swoje listy i poczujcie ulgę. Wybrane listy opublikujemy, a kilka z nich nagrodzimy.

Prace przesyłajcie na adres [email protected] wpisując w temacie wiadomości „Niewysłany list” oraz z informacją, jak chcecie zostać podpisane (w przypadku braku informacji, list podpiszemy pierwszą literą imienia lub nicku).

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsorów konkursu, swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

NAGRODY:

10 x zestaw nagród, składający się z:

  • 2 części zbiory opowiadań Opowiem ci o zbrodni

  • ekologiczna torba na zakupy

  • zawieszka na torebkę z grafiką Porysunki

www.lifetimetv.pl

LifetimePolska

lifetimepolska



5 x zestaw nagród, składający się z:

1 x zestaw nagród, składający się z:

www.floradix.pl

www.naszazielarnia.pl

Floradixpolska

naszazielarnia


 

5 x komplet bielizny Alles (biustonosz i majtki, do wyboru na stronie www.alles.pl – w dostępnych rozmiarach i modelach))

Rozważna czy romantyczna? Spokojna czy energiczna? Niezależnie od tego, jaka jesteś, zakochaj się w bieliźnie Alles! Weź udział w walentynkowym konkursie Oh!Me i wygraj dowolny komplet niezwykle kobiecej bielizny, która doskonale podkreśli twój styl i temperament!

www.alles.pl

BieliznaAlles

alles.bielizna


1 x  EMILIA KIPPER – Bransoletka z serduszkiem

1 x EMILIA KIPPER – Sztywna bransoletka z turkusową emalią

1 x MIŁOŚĆ TO OGIEŃ – Łańcuszek z sercem

1 x ANNE HULTQUIST – Krótki pozłacany wisiorek z napisem

1 x MYA BAY – Sztywna bransoletka z napisem

 

www.kateandkate.pl

kateandkate.bizuteria

kate_and_kate

Wszystkie „Niewysłane listy” możecie przeczytać tutaj.

Akcja trwa 03.02.2020 od 29.02.2020 do roku. Wyniki zostaną opublikowane do 15.03.2020 roku. Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Zobacz także

„Dopiero kiedy zostaniesz mamą poczujesz WSZYSTKO to, co ja teraz”. Akcja „List do dziecka

„Znajdź swoją własna drogę, rozwijaj się w tym, co kochasz, spełniaj marzenia”. Akcja „List do dziecka”

Napisz list do swojej mamy, my wyślemy go do niej z upominkiem. Nasza nowa akcja na Dzień Matki

„[…]Chciałabym podziękować Ci mamo…”. Wiersz dla mamy. Akcja „Dziękuję Ci, Mamo”