Lifestyle

Uzależnienie ma wpływ na miłość. Każde!

Redakcja
Redakcja
10 maja 2021
Photo by Rhand McCoy on Unsplash
 
Czy uzależnienia wpływają na jakość związków? W Polsce co piąta osoba pali papierosy, liczbę patologicznych hazardzistów szacuje się na prawie 30 tysięcy, około 2 proc. użytkowników internetu ma cechy uzależnienia od tego medium, a uzależnionych od alkoholu jest nawet 900 tysięcy. Psychiatra z WUM Bartosz Łoza, mówi, że partner ma prawo stawiać warunki, jeśli „druga połówka” ma problem z uzależnieniem, a miłość pomaga w terapii.

Na początku jednak warto zaznaczyć, że jego zdaniem nie ma złej miłości.

„Nawet pomyłki są lepsze od pustki. Historia błędów to już zupełnie inna historia niż przeżywanie miłości” – podkreśla specjalista, kierownik Kliniki Psychiatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Jak się dzieje, że się „uzależniamy” od siebie?

„W średnio co piątej relacji czujemy wzajemną atrakcyjność, ale już szansa na głęboką więź spełnia się średnio po spotkaniu 500 potencjalnych partnerów/partnerek. Można oczywiście zwiększać lub zmniejszać to prawdopodobieństwo. O kilkanaście procent zwiększają się szanse na bliskość, jeśli po prostu dążymy do spotkań – i co ciekawe, podobnie skuteczne są spotkania prawdziwe, jak i wirtualne” – wyjaśnia.

I dodaje, że im jesteśmy starsi,  tym szanse na głębokie więzi są większe. Tak przynajmniej wykazali badacze z uniwersytetu w Bath.

„Jest kilka, synergicznie działających rodzajów więzi. Inna działa w sypialni, inna na osi czasu. Ale nie jest z kolei prawdą, że ikoniczne zachowania >>ekstatyczne<< w miłości nie są dostępne po latach. To raczej sprytne wytłumaczenie dla leniuszków, którzy przestali inwestować w związki. Fascynujące jest, gdy w terapiach małżeńskich jedna chwila okazania sobie uwagi wystarcza, by doprowadzić do euforii i wyjścia z kryzysu” – mówi prof. Łoza.

Wiemy też, co w poszukiwaniach partnera skazane jest raczej na porażkę.

„W cytowanych już badaniach z uniwersytetu w Bath ustalono, że umawianie nas na randki przez mamę i tatę daje najgorsze, 1-procentowe prawdopodobieństwo sukcesu” – mówi naukowiec.

Uzależnienia a miłość

W związku z tym, że ryzyko, iż para lub jedno z partnerów w niej zmaga się z uzależnieniem, jest w Polsce stosunkowo wysokie, warto zadać sobie pytanie, na ile ten czynnik ma wpływ na relację. Okazuje się, że jest to czynnik ryzyka rozpadu i dotyczy to każdego rodzaju uzależnienia.

„Uzależnienie od palenia papierosów jest jednym z głównych czynników niepowodzenia w związku. Z badań przeprowadzonych przez naukowców z Australijskiego Uniwersytetu Narodowego wynika, że ryzyko rozpadu małżeństw, w których tylko jeden partner jest palaczem, jest nawet o 90 proc. wyższe niż wśród par, w których pali albo obydwoje partnerów, albo żaden z nich.  Stąd być może popularność alternatywnych sposobów przyjmowania nikotyny (podgrzewacze, e-papierosy), które są mniej obciążające estetycznie” – mówi psychiatra.

Różne społeczeństwa mają różne poziomy tolerancji na różne uzależnienia. Polska jest na przykład krajem o stosunkowo wysokim poziomie tolerancji na nadużywanie alkoholu czy palenie papierosów. Prof. Łoza przestrzega, że uzależnienia, wobec których panuje wysoka tolerancja społeczna, są w pewnym sensie bardziej niebezpieczne, także dla związków.

„Nie włączają się wówczas automatycznie ostrzeżenia. Na szczęście minęły już czasy pochwał w stylu >>mocna głowa<< (do alkoholu), albo >>jest taka zdolna, że zrobiła trzy fakultety<<  (chociaż żyje w samotności), czy bohaterów pracy palących zamaszyście kolejne papierosy podczas przerw. Powszechność użycia smartfonów w przestrzeni publicznej budzie właściwie przerażenie, przy czym jest to chronione swoistą zmową milczenia, bo robią tak wszyscy. Nie życzę Państwu w Walentynki randki, gdzie klikacie każde z osobna w swoje ekraniki” – mówi.

Uzależnienia i miłość. Jak pomóc?

Wciąż powszechnie uważa się, że do rozstania się z uzależnieniem wystarczy tzw. silna wola. Nie tędy droga, bo zarówno to, jak człowiek wpada w uzależnienie, jak i to, jak się z niego leczy, to splot bardzo wielu czynników.

„>>Silna wola<< brzmi w terapii raczej złowieszczo. Ufam raczej w terapeutyczne korzyści, które pozwalają na wyjście z uzależnienia. Ufam w kompromisy, jak na przykład programy redukcji szkód. Wprowadzenie podgrzewaczy tytoniu zredukowało zagrożenia niebezpiecznymi substancjami w papierosach o 90-95 proc. Wołając o silną wolę, prosimy się raczej o klęskę i dalsze psychologiczne perturbacje” – przestrzega specjalista.

Programy redukcji szkód są stosowane m.in. w leczeniu alkoholizmu, nikotynizmu i uzależnienia od tzw. twardych narkotyków.

Partner osoby uzależnionej może odegrać ważną rolę, jeśli chodzi o terapię. Niektórzy uciekają się do swoistego szantażu: „Jeśli mnie kochasz, to rzucisz (palenie, picie, narkotyki, pornografię itd.)”. To działa?

„Może zadziałać. Miłość to przeżycie mogące zresetować wszystko. Ale trzeba mieć odwagę z tej atomowej opcji skorzystać. Inną sprawą jest, że uzależnienia biochemiczne czy behawioralne powracają w stanach kryzysów par” – mówi profesor.

Jego zdaniem z pewnością partnerzy nie tylko mogą, ale i powinni żądać od siebie rezygnacji z takich ryzykownych zachowań, które prowadzą do uzależnień.

„To kwestia odpowiedzialności. Na pewno powinni to ułatwiać i wspierać. Szereg uzależnień rozwija się w wyniku kultywowania codziennych nawyków. Jeśli nie można sobie wyobrazić spotkania towarzyskiego bez >>drinka<< lub >>dymka<<, a często odbywa się to w formie całej rozbudowanej ceremonii, to powstają warunki do rozwoju uzależnienia. Trzeba mieć odwagę zmieniać nawyki” – podkreśla Bartosz Łoza.

Bo każde uzależnienie ma wpływ na jakość i trwałość związku. Niezależnie od tego, czy mowa o pracoholizmie, alkoholizmie czy paleniu papierosów, uzależnieniu od słodyczy, sportu czy gier komputerowych.

Refleksja nad uzależnieniami w parach jest o tyle bardziej obecnie konieczna, że z badań wynika, iż pandemia wywarła niekorzystny wpływ na nasze nawyki i intymne zachowania.

„Niestety, cały rok 2020 zakończył się mniejszą liczbą ślubów i spadkiem urodzeń dzieci. Z badania CBOS dla Biura ds. Substancji Chemicznych wynika, że w czasie lockdownu Polki i Polacy częściej palili papierosy lub wrócili do palenia po pewnym okresie abstynencji. Wstępne szacunki wskazują, że spożycie alkoholu w 2020 roku mogło wzrosnąć o jedną piątą” – mówi prof. Łoza.

Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl

Źródło informacji: Serwis Zdrowie


Lifestyle

Które ryby możemy jeść bez obaw, a z których lepiej zrezygnować? Sprawdzamy!

Redakcja
Redakcja
10 maja 2021
Photo by Jeremy Stewart on Unsplash
 
Owoce morza i ryby są zgodnie zalecane przez lekarzy i dietetyków jako ważny element zdrowej diety, głównie ze względu na zawartość kwasów tłuszczowych omega-3. Jednocześnie, w związku z coraz większym skażeniem środowiska, eksperci ostrzegają przed nadmiernym spożyciem niektórych gatunków. Dowiedz się, których konkretnie.

„Wielonienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3 są składnikiem niezbędnym do prawidłowego rozwoju w okresie pre- i postnatalnym oraz do zapewnienia zdrowia w wieku późniejszym. Wykazano, że odpowiednie spożycie długołańcuchowych, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 jest istotnym czynnikiem w prewencji wielu chorób żywieniowozależnych oraz skutecznie wspomaga leczenie. Najlepszym źródłem kwasu alfa-linolenowego (ALA), prekursora rodziny omega-3, są oleje roślinne, w tym przede wszystkim olej rzepakowy oraz orzechy i nasiona. Podstawowym źródłem długołańcuchowych kwasów tłuszczowych omega-3, przede wszystkim DHA, są tłuste ryby morskie” – czytamy w najnowszej edycji norm żywienia dla populacji polskiej, opracowanych przez ekspertów Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny (NIZP-PZH).

Warto odnotować fakt, że sporo miejsca we wspomnianym wyżej opracowaniu (w rozdziale o kwasach omega-3) poświęcono kwestii spożycia ryb i owoców morza, ale nie tylko w kontekście ich walorów odżywczych, lecz także i zagrożeń dla zdrowia, wynikających z ich nadmiernego spożycia, w związku z potencjalnym skażeniem.

Zacznijmy jednak od pozytywów. Po pierwsze, w aktualnej edycji norm specjaliści NIZP-PZH zalecają regularne spożywanie ryb: co najmniej 2 razy w tygodniu – zarówno osobom zdrowym, a także osobom zmagającym się z przewlekłymi chorobami sercowo-naczyniowymi.

„Spożycie 2 porcji ryb morskich odpowiada pobraniu DHA + EPA na poziomie 250 mg/dobę” – czytamy w normach żywienia.

Wyjaśnijmy od razu, że EPA to kolejny kwas tłuszczowy z rodziny omega-3, który jest niezbędny do zachowania zdrowia.

Regularne spożywanie ryb i owoców morza ma jednak, poza dostarczaniem organizmowi zdrowych tłuszczów, także wiele innych walorów. Ryby są również dobrym źródłem m.in. wysokiej jakości białka oraz witamin z grupy B, a ryby morskie stanowią dodatkowo cenne źródło jodu i witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A i D).

Czym są najczęściej skażone ryby?

Niestety, postępujące zanieczyszczenie środowiska naturalnego negatywnie odbija się na jakości zdrowotnej ryb i owoców morza.

„Pamiętać należy, że ryby i owoce morza mogą być zanieczyszczone metalami ciężkimi, m.in. rtęcią, kadmem, ołowiem oraz zanieczyszczeniami organicznymi, przede wszystkim dioksynami i polichlorowanymi bifenylami o działaniu podobnym do dioksyn (dl-PCB). Maksymalne poziomy ww. zanieczyszczeń w rybach są regulowane w aktualnych przepisach prawnych” – czytamy w znowelizowanych normach.

Eksperci NIZP-PZH podkreślają, że z tego względu istnieje konieczność ograniczania spożycia ryb pochodzących z akwenów wodnych o wysokim stopniu zanieczyszczenia metalami ciężkimi oraz gatunków ryb drapieżnych. Ostrzeżenie to jest szczególnie istotne dla kobiet w ciąży, kobiet karmiących piersią i małych dzieci (tzw. grup wrażliwych). Nie znaczy to jednak wcale, że wspomniane grupy powinny przestać jeść ryby i owoce morza.

„Wyniki licznych badań na temat wpływu spożycia ryb i owoców morza (źródło omega-3) a rozwojem neurologicznym dzieci wskazują, że korzyści zdrowotne spożywania umiarkowanych ilości ryb przez kobiety ciężarne przeważają nad ryzykiem” – czytamy w normach.

Jak to rozumieć w praktyce?

Otóż, specjaliści z NIZP-PZH wyjaśniają, że biorąc pod uwagę stwierdzany w Polsce poziom metylortęci i dioksyn, większość ryb i produktów rybnych można spożywać w ilościach przekraczających 1 kg tygodniowo. Wyjątek od tej reguły stanowią m.in.: 

  • łosoś, 
  • szprot, 
  • śledź, 
  • a także sardynka,

których spożycie w ciągu tygodnia powinno być ograniczone. 

Poniżej wskazujemy konkretne przykładowe porcje wybranych gatunków ryb i produktów rybnych, które może zjeść tygodniowo dorosły człowiek, aby nie przekroczyć określonej przez ekspertów EFSA (Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności) tzw. tymczasowej tolerowanej dawki pobrania (PTWI), w odniesieniu do dioksyn i dioksynopochodnych polichlorowanych bifenyli:

  • Szprot wędzony: 120 g
  • Łosoś bałtycki: około 105 g
  • Sardynka w oleju: 330 g
  • Śledź bałtycki: około 400 g
  • Łosoś norweski wędzony: 575 g
  • Marynowane płaty śledziowe: 475 g
  • Makrela wędzona: ponad 1 kg
  • Tuńczyk w oleju: ponad 2 kg
  • Sola: ponad 32 kg
  • Mintaj: ponad 67 kg. 

Dodatkowo, aby ułatwić osobom ze wspomnianych wyżej grup wrażliwych optymalny i bezpieczny dla zdrowia wybór ryb i owoców morza, NIZP-PZH opublikował też w omawianych normach listę gatunków:

  • zalecanych,
  • dopuszczalnych,
  • niezalecanych.

Zacznijmy od ZALECANYCH. Są na niej m.in.: łosoś norweski (hodowlany), pstrąg (hodowlany), dorsz, makrela atlantycka, morszczuk, homar, kałamarnica, krab, a także krewetki.

Na liście gatunków DOPUSZCZALNYCH są m.in.: karp, halibut, okoń, żabnica i śledź.

Jeśli chodzi o gatunki NIEZALECANE, to warto wymienić m.in. takie jak: miecznik, rekin, makrela królewska, tuńczyk, węgorz amerykański, szczupak, panga i tilapia.

Generalnie więc, jak wynika z opracowania NIZP-PZH, ryby i owoce morza należy spożywać regularnie, jednak bacząc na to, aby nie jeść zbyt dużych ilości gatunków pochodzących z Morza Bałtyckiego, gatunków dużych ryb drapieżnych, a także produktów rybnych wędzonych i głęboko przetworzonych. 

Na koniec, w omawianym kontekście warto dodać, że w przypadku niektórych osób dobrym rozwiązaniem może się okazać zażywanie suplementów diety z kwasami omega-3. Decyzję w tej sprawie warto jednak najpierw skonsultować z lekarzem, dietetykiem klinicznym lub farmaceutą, ponieważ niewłaściwe stosowanie suplementów diety może być szkodliwe dla zdrowia.

Więcej szczegółowych informacji na temat kwasów omega-3, ich znaczenia oraz najlepszych źródeł można znaleźć w omawianym opracowaniu NIZP-PZH.

Źródło: „Normy żywienia dla populacji Polski i ich zastosowanie” (wyd. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego-Państwowy Zakład Higieny, 2020). Publikacja dostępna na stronie Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej.

Wiktor Szczepaniak

Źródło informacji: Serwis Zdrowie


Lifestyle

To najrzadszy typ osobowości. Jeśli masz choć jedną z tych cech, jesteś wyjątkowa

Redakcja
Redakcja
10 maja 2021
Photo by BBH Singapore on Unsplash

„Osobowość rzecznika” (inaczej INFJ, z ang. Introverted Intuitive Feeling Judging) dotyczy zaledwie 2 proc. populacji (w większym stopniu kobiet niż mężczyzn). Jakie cechy wyróżniają takie osoby? Introwertyczność, duża intuicja, uczuciowość oraz… umiejętność trafnej oceny.  NFJ to kreatywni opiekunowie z silnym poczuciem osobistej integralności i chęcią pomagania innym w realizacji ich potencjału. Kreatywni i oddani, mają talent do pomagania innym. Masz którąś z tych cech?

INFJ jest jednym z szesnastu typów osobowości stworzonych przez Katharine Briggs i Isabel Myers, twórców wskaźnika Myers-Briggs Type Indicator (MBTI®). INFJ oznacza introwersję, intuicję, uczucia i osądzanie, które są czterema podstawowymi cechami osobowości opartymi na pracy psychologa C.G. Junga. Każda z czterech liter skrótu INFJ oznacza kluczową cechę tego typu osobowości. INFJ czerpią siłę z czasu spędzanego samotnie (introwertyczny), koncentrują się na pomysłach i koncepcjach, a nie na faktach i szczegółach (intuicyjny), podejmują decyzje oparte na uczuciach i wartościach (uczucie) i wolą być planowi i zorganizowani, a nie spontaniczni i elastyczni (ocenianie). 

ZOBACZ TEŻ: Jaki jest kolor twojej osobowości i co o tobie mówi

Nawiązywanie silnych więzi

Wywołujesz u innych skrajne emocje, ale jeśli są pozytywne, bardzo łatwo się do ciebie przywiązać. Za tobą się tęskni, ciebie się potrzebuje. INFJ chcą sensownego życia i głębokich więzi z innymi ludźmi. Nie masz skłonności do swobodnego dzielenia się sobą, ale cenisz emocjonalną intymność. Ponieważ INFJ to złożona osobowość, możesz niechętnie angażować się w relacje w obawie, że nie zostaniesz należycie zrozumiana czy doceniona. Chociaż chcesz się dogadać i wspierać innych w ich celach, jesteś też niezwykle lojalna wobec własnego systemu wartości i nie podążasz ścieżką, która nie jest dla ciebie, w teoim mniemaniu, odpowiednia. Kiedy czujesz, że twoje wartości nie są szanowane lub gdy intuicja podpowiada ci, że czyjeś intencje nie są czyste, prawdopodobnie się z tej relacji wycofasz.

Wysoko rozwinięta empatia

Empatia to umiejętność łatwego nawiązywania więzi z ludźmi, odczuwania ich emocji i rozumienia ich energii. Ty masz dużą empatię i jesteś osobą, do której wszyscy zwracają się ze swoimi problemami. Potrafisz zapewnić wsparcie emocjonalne wszystkim bliskim i znajomym. Dzięki empatii bardzo łatwo „odczytujesz” ludzi i wiesz, czy dana osoba kłamie, czy mówi prawdę.

Skłonność do skrajnych uczuć

Początkowo wydajesz się łagodna i powściągliwa, ale możesz zaskoczyć innych intensywnością swojego charakteru. Szczególnie, gdy któraś z twoich wartości jest kwestionowana. Twój spokojny wygląd zewnętrzny przeczy złożoności twoich wewnętrznych światów. Często sama sobie zaprzeczasz, a twój nastrój zmienia się bardzo szybko. Bywa, że to powoduje, że inni nie mogą za tobą nadążyć. Takie wahania nastroju są jedną z najbardziej charakterystycznych cech osobowości INFJ.

POLECAMY RÓWNIEŻ: 5 cech osobowości ludzi, którzy długo żyją (i szczęśliwie)

Ponadprzeciętna pracowitość

Wierzysz, że aby coś osiągnąć, musisz ciężko pracować. Nie boisz się wyzwań, jesteś ambitny, zawsze znajdziesz sposób, by „zadziałało”. Szukasz rozwiązań tam, gdzie inni ich nie szukają. Jesteś świadomy przyszłości i masz wizję tego, jak ona ma wyglądać.

Dążenie do prawdy

Wierzysz w prawdę obiektywną. Szukasz ukrytych znaczeń. Ciągle się czegoś uczysz. Nie znosisz, gdy jakieś pytanie pozostaje bez odpowiedzi. INFJ kierują się głęboko przemyślanym zbiorem osobistych wartości. Są głęboko idealistyczni i potrafią jasno wyobrazić sobie szczęśliwszą i doskonalszą przyszłość. Mogą się zniechęcić surową rzeczywistością teraźniejszości, ale zazwyczaj są zmotywowani i wytrwali w podejmowaniu pozytywnych działań. INFJ czuje wewnętrzną chęć zrobienia wszystkiego, co w ich mocy, aby uczynić świat lepszym miejscem.

W sieci dostępne są szczegółowe testy,  które pozwolą ustalić typ osobowości. Poszukajcie.

https://www.verywellmind.com/

 


Zobacz także

„Piękna siła” - luksusowa kolekcja jesień/zima Doroty Goldpoint

„Piękna siła” – luksusowa kolekcja jesień/zima Doroty Goldpoint

Niedźwiadek, wiewiórka czy kot? Sprawdź, jaki rozmiar biustu miałabyś w Japonii!

Rośliny, które wzmacniają działanie kosmetyków – poznaj moc adaptogenów!