Uroda

Wakacje z pazurem? Oczywiście, jeśli postawisz na manicure idealny

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
20 lipca 2016
manicure
Fot. iStock / Lara Belova
 

Kobiece dłonie są bez wątpienia wizytówką każdej z nas. Jeśli zapominamy o ich pielęgnacji na co dzień, kondycja skóry dłoni i paznokci szybko osłabnie, zaskakując nas przesuszoną, łuszczącą się skórą i paznokciami z tendencją do pękania i rozdwajania. A na takim dłoniach żaden lakier nie będzie prezentował się olśniewająco.

Można zapobiec kłopotom dzięki codziennej pielęgnacji

Codzienność nie jest łaskawa dla naszych dłoni i paznokci. Myjemy naczynia, czasem pierzemy w ręku, sprzątamy ostrymi środkami łazienkę. To wszystko destrukcyjnie wpływa na stan dłoni, ale szczęśliwie wystarczy podjąć kilka prostych kroków, by uniknąć kłopotów. Myj i sprzątaj w rękawicach ochronnych. Po wykonanej czynności dbaj, by nawilżyć dłonie odżywczym kremem do skóry i paznokci. Noś przy sobie krem w mini tubce, by zawsze mieć go pod ręką, szczególnie gdy myjesz dłonie np. w pracy wysuszającym mydłem i płynem odkażającym. Pamiętaj także o regularnym peelingu i nakładaniu masek, szczególnie na noc. Wesprzyj swoje słabe paznokcie preparatami z biotyną lub krzemem, które wzmocnią je, używaj odżywek do płytek. I zapomnij o twardym, metalowym pilniku który szarpie płytkę osłabiając ją i przyczyniając się do jej rozdwajania.

Manicure niczym kropka nad „i”

Gdy możemy pochwalić się zadbanymi dłońmi, nawilżoną skórą i mocnymi paznokciami, warto podkreślić ich urodę kolorem. Nawet, jeśli jesteście zwolenniczkami wizyt w gabinecie kosmetycznym, choć raz spróbujcie same wykonać perfekcyjny manicure, co wcale nie jest ekstremalnie trudnym zadaniem, a wymaga jedynie odrobinę wprawy i ćwiczeń.

O tym pamiętajcie, zasiadając do pracy nad paznokciami:

1. Oczyszczanie płytki

Jeśli istnieje konieczność, spiłuj delikatnie płytkę paznokcia pilniczkiem szklanym, kamiennym lub papierowym. Absolutnie nie wykonuj ruchów w obie strony płytki, ponieważ to ją osłabi i narazi na uszkodzenia. Nie piłuj również mokrych paznokci oraz nie wycinaj skórek. Jeśli chcesz się ich pozbyć, zmiękcz je preparatem do skórek i odsuń patyczkiem. Następnie wygładź paznokcie polerką i przemyj płytkę zmywaczem bez acetonu, dzięki czemu lakier będzie trzymał się na paznokciach dłużej.

2. Czas na bazę

Ten zabieg ochroni płytkę paznokcia przed niszczącym działaniem lakieru, jej żółknięciem czy kruszeniem.

3. Nałożenie koloru

Wybór idealnego koloru do paznokci to indywidualna sprawa każdej kobiety, zależna od jej potrzeb, gustu. Liczne lakiery oferują nam kolory od delikatnych pasteli, po głębokie barwy wiśni, śliwki oraz czerni. Paleta kolorów przyprawia wręcz o zawroty głowy, ale ważne jest nie tylko to, by kolor zachwycał blaskiem lub głębią, ale by lakier pozostał na paznokciach dłużej, niż do kolejnych prac związanych z domem. Należy wybrać lakier trwały, który jednocześnie nie wysuszy płytki paznokcia. Idealny lakier lakier ma za zadanie upiększyć kobiece dłonie, nie może być mowy, by długo sechł, kiepsko się rozprowadzał zostawiając smugi, czy dzień po zaczynał odpryskiwać, co nie tylko popsuje humor, ale zniechęci do malowania paznokci. Szukając lakieru idealnego dla każdej z nas, warto zwrócić uwagę na niesamowite kolory i trwałość lakierów Semilac.

  • Lakier do paznokci 072 Caribbean Sky zachwyca pastelową barwą karaibskiego nieba. Kolor pastelowy, nasyconej mięty o błękitnej, rozbielonej tonacji, idealnie nadaje się do oryginalnego „french manicure”.
    Fot. Materiały prasowe

    Fot. Materiały prasowe

     

  • Lakier do paznokci 081 Night in Vegas to jedna z wielu propozycji Semilac na głębię koloru. Jest to klasyczny lakier do paznokci w kolorze lakieru hybrydowego. Inspiracja zaczerpnięto z magicznych skojarzeń Nevada. Noc. Feeria świateł na horyzoncie. Wobec tego blasku nie można przejść obojętnie!
    Fot. Materiały prasowe

    Fot. Materiały prasowe

     

  • Lakier do paznokci 037 Gold Disco, będący klasycznym lakierem do paznokci w kolorze lakieru hybrydowego. Pomysł na blask inspirowany latami 70tymi., złotymi kulami dyskotekowymi i gorączką sobotniej nocy. Wyjątkowy blask dla każdej kobiety, oparty na dużej, złotej drobinie zatopionej w złocistej, perłowej masie.
    Fot. Materiały prasowe

    Fot. Materiały prasowe

     

  • Lakier do paznokci 026 My Love. Gotów do rozkochania w sobie kobiet! Inspirowany pierwszą prawdziwą miłością, w kolorze: intensywnej, ciemnej czerwieni z dużą ilością maleńkiej, różowej drobinki.
    Fot. Materiały prasowe

    Fot. Materiały prasowe

     

  • Lakier do paznokci 020 Green Glass. Wspaniała, przyciągająca spojrzenia arktyczna zieleń lodowców mieniących się w słońcu. Nie można przejść obojętnie wobec blasku szmaragdowej zieleni z dużą ilością opalizującej drobinki.
    Fot. Materiały prasowe

    Fot. Materiały prasowe

     

  • Jeśli posiadasz lampę UV w domu, i chciałabyś samodzielnie wykonać manicure hybrydowy lub żelowy, marka Semilac posiada w swojej ofercie pełną paletę produktów, począwszy od bazy (także witaminowej) do lakieru hybrydowego , skończywszy na niesamowitych  kolorach lakierów zarówno hybrydowych jak i żelowych.
Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

4. Utrwal i nadaj połysk

Jeśli chcesz przedłużyć żywotność lakieru na swoich paznokciach, nałóż na kolor specjalny lakier lub spray. Ta warstwa ochroni lakier przed zadrapaniem i przedłuży jego trwałość. Możesz również wetrzeć w niego specjalną oliwkę do paznokci, która wzmocni macierz i uelastyczni lakier przed pękaniem podczas codziennych czynności.

Tym sposobem, trudno będzie oderwać wzrok od idealnie wykonanego manicure. Tym bardziej, że produkty Semilac, z pewnością sprostają wymaganiom każdej kobiety. Jeśli chcesz wiedzieć więcej na temat lakierów i akcesoriów, odwiedź stronę nesperta.eu oraz semilac.pl.


Wpis powstał we współpracy z firmą Semilac

 


Uroda

Trójkąt Berdmudzki, to nic przy damskiej torebce!

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
20 lipca 2016
Trójkąt Berdmudzki, to nic przy damskiej torebce!
fot. iStock/Martin Dimitrov
 

Rozmawiając o damskich torebkach łatwiej powiedzieć, czego w nich nie ma, niż co obecnie znajduje się w tej stosunkowo małej przestrzeni. Dla facetów to czarna magia, no bo jakim cudem w zszytym materiale o średniej powierzchni czternastu decymetrów sześciennych można zmieścić kosmetyczkę, ciuchy, laptopa, kalendarz, wodę, śrubokręt, dodatkowe buty i jeszcze kilka innych potrzebnych rzeczy?!

Czarna dziura

Późnym wieczorem wykończona stoisz przed drzwiami swojego mieszkania. Marzysz o zrzuceniu z siebie wszystkiego, co zbędne i zalegnięciu na wygodnej kapanie, ale najpierw… pora znaleźć klucze! Która z nas tego nie przeżyła? Osobiście zawsze wtedy przeklinam siebie i swoją miłość do wielkich toreb, które mogłyby spokojnie służyć jako bagaż na dwudniową wycieczkę. Klnę, modlę się do świętego Antoniego, który ponoć pomaga w takich sytuacjach, a przynajmniej tak mówi babcia, a kiedy już obiecuję sobie samej, wszystkim świętym i kluczom, że nie kupię kolejnej tak wielkiej torby – przedmiot pożądania magicznie znajduje się w mojej dłoni! Torebki to prawdziwe czarne dziury. Możesz do nich wrzucić wszystko, kiedy wychodzisz z domu, a w ostateczności i tak nie będziesz potrafiła znaleźć potrzebnej w danym momencie rzeczy.

Wiertarka, śrubokręt i zapasowe buty

Od kiedy mniej lub bardziej pracuję jako dziennikarka, zawsze mam przy sobie laptopa z ładowarką i swój ogromny kalendarz. Moja torba waży dzięki temu dobre siedem kilo, dzięki czemu na rodzinnych spotkaniach zawsze pojawia się temat zdrowia kręgosłupa (wcale nie) biednego (już nie) dziecka. Po jednym z takich spotkań, nadszedł czas na zakupy. Mama pewnie chciała wyciągnąć z torebki portfel, a zamiast tego z brązowej przestrzeni wyłoniła się… wiertarka! Po portfelu nie było śladu. Po co jej wiertarka? No cóż w domu akurat odbywał się remont, a w markecie budowlanym dobrze mieć swoją wiertarkę! To, co kobiety noszą w torebkach przechodzi ludzkie pojęcie, nawet to babskie-ludzkie pojęcie. Zapasowe buty są do zrozumienia, bo w końcu komu by się chciało cały dzień latać w szpilkach po mieście. Wytłumaczenie obecności śrubokręta też jest całkiem niezłe; gdyby tak obcas utknął między jedną a drugą kostką brukową, coś musi nam pomóc go wyciągnąć!

fot. iStock/ soup__studio

fot. iStock/ soup__studio

A gdyby tak…

Torebkę w pełni opróżniamy mniej więcej raz na rok, no chyba, że czegoś szukamy, a wtedy wiadomo, że na samym początku trzeba przetrząsnąć Zakładając, że ponad 30% Polek ma od sześciu do ośmiu toreb, może to trochę potrwać. Choć sama uwielbiam artystyczny nieład, znam doskonały sposób na oszczędność czasu w podobnych przypadkach. Jest bajecznie prosty, wystarczy, że z początkiem używania kolejnej torebki nie przerzucimy do niej tylko portfela, kosmetyczki i kluczy, ale przy okazji wyrzucimy wszystkie zbędne paragony, gumy do żucia otwarte od kilku miesięcy i inne niezbyt potrzebne rzeczy. To naprawdę pomoże nam zaoszczędzić masę czasu i nerwów. Taka mała rzecz, a w perspektywie czasu naprawdę może cieszyć!

Czego tak naprawdę nam trzeba?

Niektóre z nas są prawdziwymi maniaczkami planowania. Ta obsesja ma duży plus, a mianowicie odciąża kręgosłup. Jak?! Planując dzień, wiesz, co mniej więcej spakować do torebki. Jakich kosmetyków będziesz potrzebować, czy musisz zabrać kardigan, a może bardziej potrzebna będzie luźna sukienka na wieczorne spotkanie z przyjaciółmi? Tak, wiem – nigdy nie wiesz, kiedy spotkasz miłość swojego życia! Ale czy w związku z tym, codziennie mamy nosić przy sobie komplet seksowej bielizny, jeżeli nie mamy akurat ochoty na seksowne koronki pod pozornie grzecznym ubraniem? Często zapominamy, że ciężkie torebki to ogromne obciążenie dla kręgosłupa. To choćby z tego powodu warto przystopować z maniakalnym wrzucaniem wszystkiego, bo być może przyda nam się w ciągu kilkunastu godzin poza domem. Nawet jeżeli jesteś cudowną, artystyczną duszą, warto wziąć trochę przykładu z perfekcyjnych dziewczyn planujących wszystko. Ich kręgosłupy mogą być trochę zdrowsze.

Babuszka stajl

Załóżmy, że nie masz zamiaru wyciągać ze swojej wielkiej, przepastnej torby młotka, o ulubionym szaliku nie wspominając. Wypróbuj opcję organizacji przestrzeni w torbie… innymi, mniejszymi torebkami, saszetkami i kosmetyczkami! Dobra rada torebkowej maniaczki – wykorzystaj stare i nieużywane potencjalne organizery, żeby zaoszczędzić na tych zupełnie nowych. Dobrym wyjściem jest także podpisanie kosmetyczek, w widoczny sposób, aby nie szukać szminki w każdej z nich. Na początku może być trudno przyzwyczaić się do odkładania wszystkiego na miejscu, w końcu to zajmuje chwilę dłużej, ale naprawdę warto! Podziękuje ci nie tylko twój kręgosłup, ale i portfel, bo zamiast kupować dziesiątą pomadkę ochronną, będziesz miała świadomość posiadania jej w saszetce z ogromnym napisem „kosmetyki”. Przydatne, prawda?

Inwestuj!

Sklepy z torebkami, szczególnie w czasie wyprzedaży, musisz omijać szerokim łukiem, bo inaczej takie bliskie zderzenie grozi bankructwem? Spokojnie! Ustal sobie cel – dobrą, markową torebkę, która będzie ci służyć latami, a przy okazji może stać się skarbem kobiet w twojej rodzinie. Kupując klasyczną, skórzaną torebkę może i inwestujesz co najmniej kilkaset złotych, ale spójrz na to z innej strony. Te same pieniądze wydajesz na kopertówki, shopper bags i inne cuda, które wytrzymują zaledwie kilka miesięcy. Zamiast kupować kolejną, odłóż pieniądze i choćbyś miała zbierać rok czy dwa lata, pomyśl sobie, jak dumnie będziesz kroczyć ulicami miasta ze swoją nową, piękną, klasyczną zdobyczą. Torebki to przecież najlepszy przyjaciel każdej kobiety, który potrafi nieźle uzależnić.


Uroda

Lubisz smak wody gazowanej, ale nie chcesz znosić do domu ciężkich butelek?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
20 lipca 2016
sodastream
Fot. Materiały prasowe

Wszyscy mamy świadomość, jak ważne jest regularne picie wody. Właśnie woda, lepiej od innych napojów często dosładzanych, idealnie gasi pragnienie, nie dostarczając jednocześnie pustych kalorii. Zdrowa, niezbędna i nietucząca. W dodatku nikt nie powiedział, że musi być nudna! Przecież woda to nie tylko neutralny smak i zapach, wystarczy sięgnąć po wodę z bąbelkami, by cieszyć się odmiennym smakiem i łaskoczącym podniebienie doznaniem. 

Woda gazowana nie ma negatywnego wpływu na twoje zdrowie

Jeśli mimo całej swojej sympatii do wody z bąbelkami, zastanawiasz się, czy woda bez gazu i z nim, jest tak samo wartościowa, możesz porzucić swoje wątpliwości. Nasycenie wody dwutlenkiem węgla, nie powoduje żadnych zmian w wartości wody, oraz nie ma negatywnego wpływu na twoje zdrowie. Gazowana woda szczególnie ceniona jest podczas gorących dni, ponieważ w doskonały sposób orzeźwia i gasi pragnienie. Można ją podawać także na różne sposoby, z dodatkiem soków owocowych lub różnych syropów.

Jako ciekawostkę, która pozwoli odczarować mity dotyczące wody gazowanej, warto przytoczyć wypowiedź dietetyka,  Justyny Marszałkowskiej-Jakubik  – „Co ciekawe obecność CO2 w wodzie powoduje obniżenie jej pH w stosunku do wody niegazowanej. Obniżone pH nie sprzyja rozwojowi bakterii. Zatem wody z bąbelkami są stabilniejsze pod względem mikrobiologicznym, a co za tym idzie zdrowsze niż te o pH obojętnym. Ponadto, aby strawić dwutlenek węgla nasz organizm musi zużyć więcej energii, a więc spala przy tym więcej kalorii”.

Warto więc sięgać bez obaw po wodę z bąbelkami. Jest tylko jedno „ale” – tony plastiku, jakie wrzucasz do pojemnika z recyklingiem. Troska o ekologię jest bardzo ważna, segregacja śmieci również. Ale o wiele łatwiej i ekonomiczniej jest nie kupować i nie wyrzucać butelek po gazowanej wodzie. Tylko, czy można mieć pod ręką świeżą, gazowaną wodę bez codziennych zakupów w sklepie?

Woda gazowana bez ogromu butelek?

Można, bez większego wysiłku. Szczególnie że dostęp do świeżej, gazowanej wody może być nieprzerywalny. Bez konieczności zakupów, straty pieniędzy i czasu, z myślą o ochronie przyrody i w dodatku bez stwierdzania faktu, że po 2-3 dniach przechowywania wody w butelce, ta staje się niesmaczna, wygazowana. Warto skorzystać z takiej możliwości. Wystarczy, że skorzystasz z pomysłowego rozwiązania we własnym domu, czyli ekspresu do napojów gazowanych SodaStream.

SodaStream, warto mieć go pod ręką!

sodasream

Fot. Materiały prasowe

Ekspres ma prostą budowę i jest łatwy w obsłudze. Dzięki nasyceniu wody znajdującym się w naboju dwutlenkiem węgla można łatwo zmienić smak wody. Ekspres umożliwia dopasowanie do własnych preferencji poziomu nagazowania napoju. Do wyprodukowania wody gazowanej można stosować także wodę z kranu, która według Sanepidu oraz stacji uzdatniania wody nadaje się  w Polsce do spożycia bez gotowania. Wygląd urządzenia, oraz dostępność różnych modeli, pozwalają dopasować kolor i design do wystroju kuchni. Jest ono nieduże, więc wszędzie znajdzie się dla niego miejsce.

Ekspres składa się z obudowy, butelki i naboju. Wykonany z lekkiego aluminium nabój wystarcza na wyprodukowanie ok. 60 – 80 litrów gazowanej wody. Gdy nabój jest pusty, można go wymienić u partnerów handlowych SodaStream.

Co ważne, można nacieszyć kubki smakowe nowymi doznaniami, dzięki dostępnym obecnie 10 smakom syropów  (m.in. cola, iceTea, lemon, orange, czarna porzeczka). Syropy można ze sobą mieszać, tworząc tym samym zupełnie nowe smaki.

Kilka faktów, dla których warto zaufać SodaStream

sodastream

Fot. Materiały prasowe

  1. Ekologiczne rozwiązanie. Wspomniane wcześniej zerowe zużycie plastikowych butelek i zmniejszenie produkcji odpadów, jest dobrym rozwiązaniem dla ochrony przyrody. Mniejsze ich wykorzystanie, oznacza także zmniejszenie ich produkcji, a przy tym zanieczyszczeń. Jeden nabój ekspresu SodaStream wystarcza na przygotowanie 60 litrów gazowanego napoju, co stanowi równowartość 60 litrowych butelek lub 170 puszek. Jedna butelka karbonizująca SodaStream może być używana przez 3 lata, a po tym czasie można ją poddać recyklingowi. W tym samym czasie przeciętna polska rodzina zużywa ponad 700 butelek PET lub jeszcze więcej puszek!
  2. Oszczędność pieniędzy. Porównanie kosztów wody w butelce i wody kranowej wypada zdecydowanie korzystniej dla wody z kranu. Biorąc za punkt wyjścia koszt 1 litra obu rodzajów wody, widać wyraźnie,  że w przypadku wody z kranu za 1000 litrów  zapłacimy nieco ponad 4,50 zł (*dla Warszawy). Zgrzewka wody w butelce kosztuje znacznie więcej! Poza tym oszczędzasz na paliwie i parkingu, jeśli nie musisz odwiedzać oddalonego od domu sklepu.
  3. Kontrola smaku i składu. Woda z ekspresu wygrywa z gotowymi napojami kupowanymi w sklepie, na których skład nie mamy wpływu. W przypadku ekspresu SodaStream sami możemy kontrolować intensywność smaku, a ponadto syrop SodaStream posiada aż o 2/3 mniej  cukru niż  gotowy  napój  butelkowy.
  4. Samodzielne stworzone napoje lepiej smakują. Są one dostosowane do naszego indywidualnego gustu, dają więcej przyjemności. A pijąc więcej wody, wspieramy swoje organizmy.

Jeśli chcesz zapomnieć o ciągłym dokupowaniu wody butelkowanej, SodaStream jest dla ciebie najlepszym rozwiązaniem. Aby uzyskać jeszcze więcej informacji, koniecznie zajrzyj na sodastream.pl.


Wpis powstał we współpracy z SodaStream

 


Zobacz także

Terapia według PURITE. Czyli zupełnie inne podejście do pielęgnacji skóry

peeling z aspiryny

Scrub z aspiryny na dwa sposoby i aspirynowa maseczka. Akcja „Bądź piękna każdego dnia”. Dzień #21 [11.05]

Biała glinka - co jest w niej wyjątkowego?

Nie używałaś jeszcze białej glinki? Musisz tego spróbować!