Pielęgnacja Uroda

15 najczęstszych błędów w domowej pielęgnacji skóry

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
12 marca 2020
Fot. iStock/Anetlanda
 

Od dzisiaj drogie Panie – SZLABAN na powyższe. A do których z tych grzeszków się przyznajecie?

15 najczęstszych błędów w domowej pielęgnacji:

  1. Mycie twarzy mydłem

  2. Nie zmywanie makijażu

  3. Nie nakładanie kosmetyków pielęgnacyjnych (nawilżających) bezpośrednio po kąpieli/prysznicu (jak to wysusza skórę! zgroza)

  4. Zbyt krótkie trzymanie kosmetyków na skórze lub włosach (odżywki, maski, maseczki etc)

  5.  „Podsuszanie” maseczek (aaaaaaaa!)

  6. Namiętne i brutalne wyciskanie wyprysków/zaskórniaków

  7. Trzymanie perfum w łazience

  8. Zapominanie o skórze szyi i dekoltu

  9. Agresywne „darcie” skóry peelingiem

  10. Skrobanie pięt żyletka raz na jakiś czas – zamiast regularnej pielęgnacji nieinwazyjną tarką czy „pilnikiem”

  11. Wygryzanie skórek przy paznokciach lub ich zbyt mocne wycinanie

  12. Rezygnacja  z kosmetyku „po jednym razie” kontra używanie (szczególnie w makijażu) przeterminowanych kosmetyków (a, no bo co tam się może zepsuć w takim cieniu…)

  13. Korzystanie z źle dobranych kosmetyków (np. kremu dedykowanego dużo starszym paniom) w nadziei na „efekty”

  14. Nie korzystanie z toniku (lub zamiennika)

  15. Utrwalanie make-upu lakierem do włosów (serio! nie udawajcie, że nie wiecie o co chodzi 😉 )


Pielęgnacja Uroda

Wiosna się zbliża, poszłabym na siłownię, ale… 8 obaw, które każda z nas odczuwa niepotrzebnie

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
12 marca 2020
Fot. iStock
 

Wiosna tuż, tuż, czas porzucić grube kurtki, szerokie swetry i kilka warstw odzieży. Wiele osób na tę myśl planuje wdrożenie planu „kondycja plus” i szybkie pozbycie się dodatkowej fałdki, która pojawiła się w czasie zimowych seansów z Netflixem. I nawet jeśli nie straszne im ćwiczenia i aktywność fizyczna, to wizja pokazania się na siłowni sprawia, że zaczynają odczuwać obawy.

I chciałabym, i boję się – to dobrze znane myśli wielu kobiet, które planują zapisanie się do fitness klubu, na pływalnię lub inne zorganizowane zajęcia. Obawiamy się, że zrobimy coś głupiego, inni będą patrzeć na nas oceniająco, stali bywalcy z miejsca wyczują nowicjusza. Lęki te bywają tak silne, że niweczą często plany o regularnej aktywności i zadbaniu o kondycję. Oto 8 obaw, które każda często odczuwamy zupełnie niepotrzebnie.

Moja kondycja to porażka

Nawet jeśli tak jest, to jesteś w dobrym miejscu i na najlepszej drodze, by to zmienić. Nawet najlepsi sportowcy świata nie dostali swojej kondycji w prezencie, wypracowali ją. Zacznij powoli, w swoim tempie i od niewielkiego wysiłku, a efekty przyjdą z czasem.

Nie wiem, jak działa to urządzenie

Nikt tego nie wie od razu, dlatego najczęściej na maszynie lub w jej pobliżu jest narysowany i rozpisany schemat ćwiczeń z danym urządzeniem. Podpatruj też, jak korzystają z niej inni albo poszukaj tutorialu w Internecie.

Chyba robię to ćwiczenie źle

Wiele siłowni oferuje darmową poradę instruktora w ramach karnetu – warto skorzystać z tej możliwości. Możesz też wykupić sesję z trenerem personalnym, który przekaże ci podstawy techniczne ćwiczeń lub umówić się z bardziej zaawansowaną przyjaciółką na wspólne treningi – razem będzie raźniej!

Czy jestem odpowiednio ubrana?

Jeśli nie masz na sobie sukni na kole, mini w panterkę albo szpilek, za to przyodziałaś wygodne, sportowe ubrania, to tak, jesteś odpowiednio ubrana. Wszyscy pocą się tak samo, niezależnie od metki na spodniach, więc przestań się przejmować modą i skup na ćwiczeniach.

Wszyscy nadążają, tylko nie ja

Ty w prawo, a cała grupa w lewo? Masz wrażenie, że robisz dokładnie odwrotnie, niż pokazuje instruktor? Zajęcia grupowe, w których wykorzystywane są układy ćwiczeń, wymagają czasu, by opanować całą sekwencję. Nie wymagaj od siebie zbyt wiele już od pierwszych zajęć, w końcu nie od razu Rzym zbudowano.

Trener patrzy na mnie jak na dziwaka

Trener patrzy na ciebie, bo sprawdza, czy wykonujesz ćwiczenia prawidłowo i nie robisz sobie krzywdy błędną techniką. Zamiast interpretować jego mimikę przez pryzmat swoich lęków, skup się na treningu!

Basen? Nigdy w życiu, wstydzę się rozebrać

Podczas pływania trudno jest się rozglądać i oceniać wygląd innych. A nawet jeśli ktoś patrzy, to bardziej interesuje go twoja technika kraula, niż obwód bioder. Wskakuj do wody, pływaj i ciesz się swoją aktywnością!

Nie mogę praktykować jogi, bo nie jestem rozciągnięta

Jedną z podstawowych zasad jogi jest ahimsa, czyli niekrzywdzenie. Ma ona swoje odniesie także do praktyki asan – należy uwzględnić ograniczenia i możliwości swojego ciała. W jodze robisz to, na co pozwali ci twoje ciało, nic na siłę, i stopniowo zwiększasz zakres ruchów i rozciągnięcie. Zacznij od zajęć dla początkujących – obiecuję, że nawet się nie spocisz, za to z każdymi kolejnymi zajęciami poczujesz, że twoje ciało robi postępy.

Nasze obawy mają niewiele wspólnego z rzeczywistością – to trochę, jak z pierwszym dniem w szkole lub pracy, na początku jest strasznie, a potem nie chce nam się wierzyć, że baliśmy się zacząć. Uwierzcie mi, próbowałam już niemal wszystkiego – bieganie, cross-fit, joga, pływanie, zumba, indoor cycling, aerobiki różnej maści, praca z ciężarami na siłowni. Najważniejsze, to znaleźć to, co nam pasuje i sprawia przyjemność, a wówczas wszystkie lęki pójdą w niepamięć.

 


Pielęgnacja Uroda

8 najbardziej niebezpiecznych rodzajów związków, które nie wiążą się z przemocą fizyczną

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
11 marca 2020
Fot. iStock/vadimguzhva

Początek twojego związku może jawić się jako magiczny. Wszystko wydaje ci się idealne, a ty snujesz marzenia o wspólnej przyszłości. Czasami jednak jest zbyt pięknie, by to okazało się prawdziwe. To, co kiedyś widziałaś jako bezpieczną przystań staje się koszmarem, z którego trudno się obudzić. Kiedy miłość staje się niebezpieczna, czas zrobić wszystko, co w twojej mocy, aby się z relacji wydostać. Pamiętajmy, że przemoc fizyczna nie jest jedynym rodzajem zagrożenia w związku. Istnieje wiele różnych form przemocy, które mogą stanowić zagrożenie dla twojego fizycznego i psychicznego samopoczucia.

Oto osiem najbardziej niebezpiecznych rodzajów relacji, które nie wiążą się z przemocą fizyczną:

1. Manipulacyjne

Jest to typ związku, w którym bardzo trudno dostrzec, że jest się w pułapce. Jeśli partner jest sprawnym manipulatorem, może przez wiele lat utrzymywać się w świadomości, że jesteś jedyną odpowiedzialną osobą za wszelkie niepowodzenia (również jego własne). Manipulator sprawia, że podejmujesz decyzje, które są najlepsze i wygodne dla niego, ale niekoniecznie dla ciebie. Oczernia w twoich oczach innych, sprawia, że tracisz przyjaciół i bliski kontakt z bliskimi dla ciebie osobami. Twoje życie kręci się teraz jedynie wokół niego i wokół waszego związku.

2. Psychopatyczne

Niebezpieczny typ relacji, w którym zagrożenie jest szczególnie niebezpieczne – ten związek powoduje poważny uszczerbek na zdrowiu psychicznym. Osoby o skłonnościach psychopatycznych jawią się nam jako… urocze. Ludzie z „antyspołecznym” zaburzeniem osobowości nie wierzą, że mają problem, dlatego nie będą poszukiwać pomocy, ani terapii. Mogą się nad tobą znęcać psychicznie, prześladować, śledzić, podrzucać sfingowane „dowody” zdrady, osaczać cię i szukać za twoimi plecami kontaktu z bliskimi ci osobami po to, by nimi manipulować.

3. Związki, w których występuje przemoc finansowa

Mają miejsce wtedy, gdy jeden z partnerów wykorzystuje środki finansowe by kontrolować drugą stronę, wydziela jej pieniądze, upokarza i uzależnia ją od siebie materialnie.

4. Związek „my przeciw całemu światu”

Relacja, w której oboje partnerzy jednoczą się tak mocno, że nie dopuszczają do siebie innych, bliskich osób i ustawiają się w opozycji do wszystkich, jest związkiem silnie toksycznym. Potrzebujemy innych, nie możemy zamykać się w relacji z partnerem przed całym światem.

5. Związek, w którym występuje przemoc emocjonalna

Jest to jeden z najbardziej rozpowszechnionych typów szkodliwych relacji i jednocześnie najtrudniejszy do jednoznacznego zdefiniowania, bo dotyczący bardzo osobistych odczuć i emocji.  Partner, który używa przemocy emocjonalnej, za pomocą słów, gestów i działań sprawia, że czujemy się gorsi, słabsi, winni sytuacji, za które nie ponosimy odpowiedzialności. Odczuwamy wstyd, smutek, ogromny ciężar. Wydaje nam się, że musimy zasłużyć sobie na uwagę i uczucie partnera i czujnie obserwujemy jego reakcje, by natychmiast odpowiedzieć na jego potrzeby.

6. Związek, w którym występuje przemoc „duchowa”

Na czym polega taka relacja? W społecznościach, gdzie istnieje bardzo silna tradycja patriarchatu, kobiety uzasadniają całkowite zdanie się woli mężczyzny względami religijnymi. W najcięższych przypadkach akceptują, że Bóg chce, aby cierpiały, i ostatecznie poddają się jego woli (a bezpośrednio woli partnera), przyjmując swoją sytuację jako jego decyzję, co powoduje niesamowite uwikłanie emocjonalne, kompletny brak kontroli na związkiem i brak wpływu na swoje życie.

7. Obsesyjny

To typ relacji, w której emocjonalne i fizyczne uzależnienie od partnera jest tak silne, że wpływa na nasz dotąd racjonalny sposób myślenia i przeszkadza normalnie funkcjonować. Nie tylko nie możemy przestać myśleć o partnerze, ale też stajemy się dla niego i siebie samych niebezpieczni, obsesyjnie pragnąc jego stałej obecności i uwagi. Taka relacja wymaga terapii.

8. Związek, który jest zbyt cenny, by go stracić

Jeśli jesteś z kimś, kto wydaje ci się zbyt cudowny, zbyt niesamowity i idealny, możesz odczuwać stały lęk przed utratą tej osoby, przed tym, że związek się skończy. Jest to sytuacja, w której zazwyczaj z powodu jakiegoś osobistego deficytu wynikającego z poprzednich doświadczeń, nie jesteśmy w stanie cieszyć się związkiem i partnerem, bo za bardzo boimy się go stracić. Warto jak najszybciej skorzystać z pomocy psychologa, a także indywidualnie wzmacniać swoje poczucie wartości.


Na podstawie: www.cheatsheet.com


Zobacz także

Ile razy w tygodniu powinnyśmy uprawiać seks, żeby zachować młodość?

21 lekcji kosmetycznych, które odrobiłam tuż po 30-tce. Co warto wiedzieć

Zimowa pielęgnacja ciała i włosów może być łatwa i bardzo przyjemna, dzięki kosmetykom Phenomé