Uroda

Obalamy największe mity dotyczące depilacji laserowej

Redakcja
Redakcja
29 kwietnia 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Depilacja laserowa to jeden z najczęściej wykonywanych w gabinetach medycyny estetycznej i kosmetologii zabiegów. Pomimo ogromnej popularności laserowego usuwania owłosienia, wciąż jeszcze krąży wiele mitów i niedomówień dotyczących tego zabiegu. Te najczęściej powtarzane dotyczą braku możliwości wykonania zabiegu u osób z jasnym owłosieniem, możliwości usunięcia owłosienia już po pierwszym zabiegu czy przekonania, że każdy laser do depilacji jest równie skuteczny. O tym, ile prawdy jest w tych obiegowych opiniach dotyczących zabiegu depilacji laserowej porozmawiamy z ekspertem – kosmetologiem Kliniki medycyny estetycznej Neonia z Krakowa Anną Zienkiewicz.

– Depilacja laserowa to profesjonalny zabieg wykonywany w niemal każdym gabinecie medycyny estetycznej i kosmetologii. Z czego wynika tak ogromna popularność tego zabiegu?

Laserowe usuwanie owłosienia https://neonia.com.pl/problem-zabieg/laserowe-usuwanie-owlosienia/ to szybka i skuteczna metoda pozbycia się niechcianego owłosienia. Z powodzeniem zastępuje wszystkie nietrwałe metody usuwania owłosienia, redukując konieczność częstego powtarzania golenia, usuwania włosków woskiem czy stosowania depilatora elektrycznego. Dzięki wykorzystaniu laserów najnowszej generacji depilacja laserowa miejsc intymnych, nóg, pach czy innych okolic ciała jest bardzo skuteczna u osób z każdym fototypem skóry i odcieniem owłosienia, a dodatkowo – niemal bezbolesna. Ponadto depilacja laserowa jest zabiegiem bezpiecznym.

– Wspomniała Pani o nowoczesnych laserach do depilacji. Jak bardzo wybór lasera decyduje o tym, jak przebiega depilacja laserowa. Laser laserowi nierówny?

Wybór lasera ma kluczowe znaczenie dla efektywności, a także bezpieczeństwa zabiegu depilacji laserowej. Najnowocześniejszy laser do depilacji to taki, który łączy w sobie działanie trzech powszechnie stosowanych laserów do depilacji – aleksandrytowego, diodowego oraz neodymowo – yagowego. Dzięki temu możliwe jest wykonanie skutecznego usuwania owłosienia u osób o każdym odcieniu włosa i skóry. Ponadto – dzięki indywidualnemu dostosowaniu parametrów pracy lasera – unikamy ryzyka poparzeń i podrażnień skóry. Jeśli zatem zależy nam na prawdziwie profesjonalnym zabiegu depilacji laserowej, powinniśmy poświęcić chwilę na szczegółowe zapoznanie się z ofertą poszczególnych gabinetów i dowiedzieć się, jaki laser do depilacji jest wykorzystywany.

– I w ten sposób dochodzimy do kwestii skuteczności zabiegu depilacji laserowej u osób z jasnymi włoskami oraz ciemną karnacją. Od zawsze panowało przekonanie, że taka depilacja nie jest możliwa. Okazuje się jednak, że wykorzystanie najnowocześniejszych technologii rozwiązuje ten problem.

Dokładnie tak. Wspomniany laser Soprano ICE Platinum https://neonia.com.pl/laseroterapia/depilacja-laserowa-krakow/ emituje zróżnicowane wiązki światła, dzięki czemu umożliwia usuwanie niechcianego owłosienia zarówno w odcieniu blond, jak i ciemnym, a także u osób z ciemną karnacją. Jedynym ograniczeniem jest występowanie siwych włosów. Zaawansowane technologie umożliwiają emitowanie wiązki światła o takiej długości, która jest selektywnie pochłaniana przez melaninę, czyli barwnik włosa, z jednoczesnym oszczędzeniem otaczającej skóry. Dzięki temu laser oddziałuje selektywnie wyłącznie na mieszki włosowe, a światło lasera pochłaniane jest nawet przez włosy o niewielkiej zawartości melaniny, czyli przez włosy blond czy rude. Jednocześnie światło lasera nie jest pochłaniane przez melaninę skóry, która w większych ilościach występuje u osób z ciemniejszą karnacją. Jeśli zatem zdecydujemy się na depilację laserową z wykorzystaniem najnowocześniejszego lasera, wówczas odcień włosa czy skóry nie będzie stanowił żadnego ograniczenia.

– Kolejny mit dotyczy znacznej bolesności zabiegu. Czy depilacja laserowa boli?

Pierwsze lasery do depilacji wiązały się ze znacznym dyskomfortem podczas zabiegu, odczuwanego jako pieczenie i bolesność. Obecnie producenci laserów do depilacji stawiają sobie za cel opracowanie takich systemów, które maksymalnie redukują bolesność podczas zabiegu. We wspomnianym laserze ICE Soprano wykorzystywana jest m. in. nowoczesna głowica chłodząca, która znacznie redukuje nieprzyjemne odczucia podczas zabiegu. A takie rozwiązanie w połączeniu z technologią In Motion, która umożliwia skrócenie czasu zabiegu nawet o połowę, czyni depilację laserową zabiegiem szybkim i praktycznie bezbolesnym.

– A co z przekonaniem, że jeden zabieg depilacji laserowej wystarczy?

To kolejny mit. Włosy na ciele rosną niesynchronicznie, a depilacja laserowa jest skuteczna wobec tych włosków, które znajdują się w fazie wzrostu. Średnio w fazie anagenu znajduje się 20 – 30% włosków,  a zatem potrzebnych jest kilka zabiegów depilacji laserowej. Ile? Najczęściej jest to 4 – 8 zabiegów, w zależności od lokalizacji na ciele. Pamiętać należy także o odpowiedniej częstotliwości zabiegów – ich zbyt wczesne lub za późne powtórzenie nie jest wskazane. W przypadku depilacji laserowej pleców oraz nóg zabiegi powinny być wykonywane co 8 – 10 tygodni, w przypadku depilacji pach czy bikini – co 6 – 8 tygodni, natomiast zabiegi depilacji twarzy najlepiej wykonywać co 4-6 tygodni. A po zakończonej serii zabiegów należy pamiętać, aby raz w roku wykonać tzw. zabieg przypominający.

Artykuł powstał we współpracy z https://neonia.com.pl/


Uroda

Dlaczego zdradzamy, zamiast zakończyć związek

Redakcja
Redakcja
29 kwietnia 2019
Fot. iStock/eclipse_images
 

W zasadzie wydawałoby się to logiczne. Chcesz pozostać uczciwa wobec partnera – najpierw się z nim rozstań, potem idź do łóżka z kimś innym. Po co krzywdzić? W praktyce jednak okazuje się, że wolimy kłamać i oszukiwać, niż grać fair. Dlaczego?

Bądź uczciwa sama ze sobą. Czy znajdziesz poniżej jeden z prawdziwych powodów twoich kłamstw?

Może nie zostawiłaś go, bo nie chcesz zostać sama

Zastanawiasz się nad zakończeniem związku, ale chcesz być pewna, że gdzieś ​​tam będzie mężczyzna, który będzie na ciebie zawsze czekał, jeśli twój romans nie wypali. Zjeść ciastko i mieć ciastko. Niestety, zapomniałaś, że ludzie mają uczucia. Mężczyźni również.

Może zdradziłaś, żeby zmusić go do zerwania z tobą

Chcesz się z nim rozstać, ale przeraża cię wizja konfrontacji. Wybierasz wiec najgorszą możliwą opcję. Zamiast stawić czoła problemowi, oszukujesz, wciągasz w to wszystko trzecią osobę i myślisz, że znalazłaś świetny sposób na ucieczkę z dotychczasowego związku.

Boisz się zaangażowania

Twój związek układa się całkiem nieźle. Ale wszystko zaczyna wyglądać zbyt poważnie. On chce stabilizacji, ty nie jesteś jeszcze na to gotowa. Przeraża cię wizja „na zawsze razem”. Ty nie chcesz, nie jesteś pewna. Dusisz się od tej jego pewności. Dlatego postanawiasz zaangażować się w pewien rodzaj sabotażu, zdradzając partnera. To twoja manifestacja wolności.

Może chcesz się zemścić

Zranił cię. Może zdradził, może oszukał w inny sposób. Czujesz się nieszczęśliwa.  Nie jesteś w stanie mu wybaczyć. Chcesz, żeby cierpiał, nie panujesz nad emocjami. I zamiast po prostu zakończyć związek, wolałby zemścić się na nim.

Nigdy nie byłaś w nim naprawdę zakochana

Więc kiedy pojawił się w twoim życiu ktoś interesujący, nie potrafiłaś powstrzymać się przed zdradą. Nie masz wyrzutów sumienia, łatwiej ci być niewierną. Wydaje ci się, że brak uczucia cię usprawiedliwia. Ale nie masz racji.

Nie uciekaj przed problemem, rozwiąż go.


Na postawie: www.relrules.com


Uroda

Klątwa karmy. Jak przeszłość wpływa na nasze „tu i teraz”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
28 kwietnia 2019
Fot. iStock / AscentXmedia

Filozofia „karmy”, działania, które do nas zawsze w jakiś sposób wraca, jest w kulturze masowej bardzo popularna, choć nie zawsze dobrze rozumiana i często niewystarczająco dogłębnie analizowana. Pełna koncepcja karmy mówi o konsekwencjach, jakie może mieć określone działanie, ale – każde: dobre i złe. Wielu z nas uważa karmę za coś w rodzaju kary. Zdradzoną przyjaciółkę pocieszamy : „nie martw się, karma wróci, a ona (nowa narzeczona) da mu jeszcze popalić, na pierwszy rzut oka widać jaka to zołza”… Tymczasem, nie o to w tym wszystkim chodzi.

Karma nie jest zemstą. Karma jest raczej lekcją życia, którą oferuje nam głębokie, bezpośrednie doświadczenie. Kiedy mówimy o karmie w znaczeniu duchowym, to pojęcie to odnosi się do „owoców”, które wyrosły na podstawie naszych działań w tym życiu, jak również do zbierania doświadczeń z naszych poprzednich… wcieleń.

Czy jednak, by wierzyć w karmę, trzeba wierzyć w reinkarnację? Przecież karmę, dla naszych własnych potrzeb, możemy pojmować jako kolejne doświadczenia w naszym życiu. Po każdym, trudnym doświadczeniu niejako rodzimy się na nowo, aby być mądrzejszymi, uczyć się i rozwiązywać problemy, z którymi nie zdołaliśmy sobie poradzić w „poprzednim życiu”.

Co jest tego konsekwencją? Choroby karmiczne, które są pewnymi efektami zachodzącymi w naszym ciele po stronie emocjonalnej, fizycznej i psychicznej z powodu konsekwencji przeszłego życia – poprzednich doświadczeń.

Kiedy jesteśmy chorzy, dzieje się tak z powodu wirusa lub innych czynników zewnętrznych.  Z karmicznej perspektywy, choroba występuje na poziomie podświadomości. Powiedzmy, że byłeś biedny w poprzednim życiu (czyli przed jakimś doświadczeniem). Ze względu na karmę, nawet jeśli jesteś teraz bogaty, zawsze będziesz trochę skąpy.

Dzieje się tak, ponieważ zdajesz sobie sprawę, że każdy błąd może doprowadzić ciebie samego jak i twoją rodzinę do stanu, w którym kiedyś byłeś – w przeszłości. Warto jednak pamiętać, że choroby karmiczne mogą mieć zarówno negatywne i pozytywne skutki.

Choroby karmiczne mogą wpływać na ciebie na każdym etapie życia i negatywnie kształtować twoją teraźniejszość.  Jednak to, że masz obecnie trudny czas  może być również wynikiem złych nawyków lub nieudanych wyborów dotyczących stylu życia. Kluczem do sukcesu jest zawsze świadomość konsekwencji naszych działań.


Na podstawie: thewildchild.co.za


Zobacz także

Skłony boczne z obciążeniem

Dwa, banalnie proste, domowe sposoby na lśniące włosy

Świeca wzmocni brzuch