Uroda

Marzysz o płaskim i jędrnym brzuchu? Zastosuj porady, które ci w tym pomogą

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 sierpnia 2016
brzuch
Fot. iStock / ChesiireCat
 

Tak, płaski, twardy brzuch, który nie wzdyma się po każdym posiłku, to marzenie większości kobiet. Niestety, żadna z nas nie doczeka się samoistnego zarysu jędrnych mięśni pod skórą, jeśli tylko będziemy o tym marzyć. Nie łatwo osiągnąć cel, jednak gdy wiadomo co jeszcze robić poza wytrwałymi ćwiczeniami tej partii ciała, będzie łatwiej o sukces. Szczególnie jeśli dobre rady, przetestowane zostały przez ekspertów.

A nawet jeśli uparcie ćwiczysz i czekasz na sześciopak, a brzuch jak na złość uwypukla się poniżej linii pępka, można temu zaradzić.

6 sposobów, by uzyskać płaski brzuch

1. Pięć posiłków dziennie? Nie dla każdego

Uznaje się, że najzdrowsze dla zachowania sylwetki i zapobiegania napadom wilczego głodu jest spożywanie pięciu mniejszych posiłków w ciągu dnia. Jednak ten system nie u każdego się sprawdza, czasem więc lepiej postawić na eksperyment i jeśli wolisz mniej posiłków w ciągu dnia, nie ma powodu, by zmuszać się do większej liczby. Ale podczas gdy liczba posiłków nie ma znaczenia, ich rozmiar robi różnicę. Według naukowców z  Purdue University, największym problemem jest to, że ciągu ostatnich 30 lat, spożywane przekąski wzrosły z 360 kalorii aż o 580! Jeśli weźmiemy pod uwagę, że przeciętna kobieta funduje sobie każdego dnia dwie przekąski, przyjmuje prawie 500 dodatkowych kalorii dziennie. W ciągu zaledwie dwóch tygodni — nieważne jak „zdrowe” są, ale ile ich zjadamy — mogą przyczynić się do dodatkowych kilogramów. Pamiętaj, ile posiłków byś nie jadła, zawsze upewnij się, że masz na oku rozmiar i kaloryczność swoich porcji.

2. Nie bój się węglowodanów

Węglowodany niegdyś posądzane o złą robotę na rzecz figury, nie są wcale wrogiem, o ile nie zjadasz ich w nadmiarze. Tak czy inaczej, jeśli jesz więcej niż spalasz, niewykorzystane kalorie zamieni się w tłuszcz, który trafi do brzucha, niezależnie od rodzaju żywności, która kalorie dostarcza. Najzdrowszym źródłem energii są węglowodany z całych ziaren i surowych owoców i warzyw, ponieważ te dostarczają błonnik, składniki mineralne i witaminy. Unikaj wysoko przetworzonych węglowodanów rafinowanych, takich jak białe pieczywo, makaron, i ryż.

3. Białko serwatkowe nie tylko dla kulturystów

Według badań przeprowadzonych w Journal of Nutrition, uczestnicy, których dieta bogata była w białko serwatkowe przez 23 tygodni, mieli mniej tkanki tłuszczowej oraz mniejszą talię niż te, które spożywały białko sojowe. Aby odsłonić płaski brzuch raz na zawsze, spróbuj pić shake z białka serwatkowego raz dziennie, a zbudujesz masę mięśniową i przyspieszysz spalanie tłuszczu za pomocą ćwiczeń. Nie obawiaj się, jest ono suplementem naturalnym, bezpiecznym i łatwo przyswajalnym.

4. Jedz i pij przetwory nabiałowe, pomogą twojej sylwetce

Niedobór wystarczającej ilości wapnia w organizmie wyzwala uwalnianie związku o nazwie kalcytriol, który zwiększa produkcję komórek tłuszczowych. Jeśli chcesz mieć ich mniej, co wpłynie także na szczuplejszy i bardziej płaski brzuch, pij mleko, jedz jogurt lub rozsądne ilości sera.

5. Suplementy nie wyrzeźbią twojego brzucha

Większość magicznych pigułek spalających tłuszcz  to strata pieniędzy. Prawdą jest, że utrata tłuszczu powodowana przez suplementy jest niewielka. Najlepszym i jedynym sposobem, aby odkryć swoje mięśnie na stałe, jest zwrócenie uwagi na to, co jesz i jak ćwiczysz. Inaczej się nie da.

6. Ogranicz słodziki podczas chudnięcia

Nie ma bezpośredniego związku pomiędzy spożywania tych substancji słodzących i przybiera na wadze. Mimo to, niektóre badania wskazują, że bez dostarczania odpowiedniej ilości kalorii mózg oczekuje więcej żywności i powstaje powód do przejadania się. Naukowcy z University of Minnesota odkryli, że napoje gazowane i sztuczne cukry mogą zwiększać ryzyko wystąpienia zespołu metabolicznego, co skutkuje wyższym poziomem tłuszczu na brzuchu, poziomu cukru we krwi i cholesterolu. Najlepiej więc jest ograniczyć spożycie słodzików do rozsądnego minimum.


 

źródło: www.womenshealthmag.com


Uroda

Każdy rozmiar może być fit. I to w dodatku sexy fit! To udowadnia meksykańska gimnastyczka

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
12 sierpnia 2016
Screen z Facebook XXI Ayuntamiento Mexicali
 

Igrzyska Olimpijskie to moment, w którym cały świat żyje sportem. Niezależnie od tego, czy jesteś prawdziwym, zawziętym kibicem czy oglądasz zawody dla walorów estetycznych. Razem z tym prawdziwy świętem i wszechobecnością aktywności fizycznej, przychodzi moment, w którym sama stwierdzasz: pora na siłownię! Szkoda tylko, że pięć minut później w głowie pojawia się milion powodów, dla których zupełnie się do tego nie nadajesz. Na przykład ten, że na sport jesteś po prostu za gruba.

Podstawowe wspomnienia 

A wszystko zaczyna się w szkole na lekcji wuefu. Bardzo szybko zaczęłam dorastać. Większe piersi od koleżanek, szybko pierwszy okres, włosy na nogach. Słowem, wuef był dla mnie totalną katastrofą. Już samo przebieranie się w szatni powodowało, że miałam ochotę zapaść się pod ziemię. Moje koleżanki nosiły staniki, żeby poczuć się dorosłymi, a ja po prostu go potrzebowałam. Gdybym za każdy komentarz na temat mojego ciała wtedy dostawała piątaka, dzisiaj byłabym milionerką.

Błędny obraz

Kiedy myślimy o sporcie, w głowie pojawia nam się parada pięknych, szczupłych ludzi. Jasne, połowa z nich była taka od zawsze; geny, drobna budowa ciała. Ta druga połowa pracuje na taką sylwetkę godzinami, to po prostu ich zawód. Kilka lat temu rozpoczynając przygodę ze światem sportu od kulis, przeżyłam prawdziwy szok. W czasie treningów normalne jest ważenie zawodników. Wyobraźcie sobie mnie, wtedy około 80 kg z ogromnymi kompleksami dotyczącymi swoich nadprogramowych kilogramów i dziewczynę, która słyszy, że jest za gruba, bo waży 50 kg a nie 48. Stałam jak wryta, słuchając kazania trenera, które otrzymywała zawodniczka i myślałam, kiedy ktoś wytknie mi moje nadprogramowe kilogramy. Matko, moje kompleksy były wtedy wielkie jak Rysy.

 Krągła (r)ewolucja 

Latynoski to synonim krągłości. Są piękne, krągłe i bardzo seksowne. Dlatego też tak bardzo dziwią mnie komentarze dotyczące Alexy Moreno, meksykańskiej gimnastyczki, która dumnie reprezentuje swój kraj na Igrzyskach Olimpijskich w Rio. W Meksyku gimnastyka artystyczna jest tak popularna, jak w Polsce gra w bule. Ciężko o dobre warunki do treningów, jest mało trenerów, co sprawia, że mało dziewczyn decyduje się na tą efektowną dyscyplinę sportu.

Po swoim występie Moreno zamiast słów uznania pojawiła się fala hejtu. Bo jakże mogłoby się stać inaczej! Niektórzy porównywali ją do Świnki Peppy czy ciała dwóch zawodniczek w jednym. Dziewczyna zajęła 31. miejsce w kategorii „gimnastyka artystyczna”, co jest ogromnym sukcesem biorąc pod uwagę możliwości jakie miała w okresie przygotowawczym. Krytyka wcale nie sprawiła, że Alexa się poddała, wręcz przeciwnie. Zapowiedziała, że w kolejnych Igrzyskach także weźmie udział i będzie jeszcze lepsza. Wiecie co? Mam cholerną nadzieję, że wtedy wygra. Udowodniłaby całemu światu, że krągłości to tylko dodatkowy atut. Bo zamiast zajmować się czyimś ciałem, krytyka powinna być skierowana na doping, który niszczy sport.

W każdym rozmiarze 

Ostatnio coraz więcej marek sportowych poszerza swoje rozmiarówki. Chwała im za to! Gdyby jeszcze wzięli pod uwagę fakt, że kobiety nie kończą się na rozmiarze 44, byłoby cudownie. Za dobrą wróżbę możemy uznać kampanię Nike, w której występuje modelka plus size. W cuda warto wierzyć, ale trzeba także działać. Dlatego dziewczyny z Superbabkiteam postanowiły wyprodukować sesję zdjęciową, w której występują dziewczyny w każdym rozmiarze. Przekonują, że sport jest dla każdego! Każdy rozmiar może być fit. I to w dodatku sexy fit! Bo nie oszukujmy się, większość z nas rezygnuje z uprawiania sportu właśnie ze strachu przed tym, jak będzie wyglądać. Mam rację? Przeżywam dokładnie to samo. W końcu wychodzimy do ludzi, a oni krytykują, ciągle oceniają. My za to chcemy ciągle czuć się atrakcyjnie, pięknie, nawet spocone i wykończone ciężkim treningiem. Tak naprawdę w sporcie wszystko zaczyna się od głowy, odpowiedniego nastawienia. Kiedy zrozumiemy, że wyjście na siłownię, czy wieczorne bieganie po parku jest dla naszego własnego dobra, lepszego samopoczucia i utarcia nosów wszystkim, którzy wmawiają ci, że nie dasz rady – będzie łatwiej!


Uroda

Mięta kojarzy ci się jedynie z lekiem na ból brzucha? Błąd! Poznaj jej niezwykłe właściwości

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 sierpnia 2016
mięta
Fot. iStock / lzf

Ból brzucha, problemy trawienne? No jasne, herbata miętowa lub miętowe krople zawsze są pod ręką, by ulżyć w cierpieniu. Jeśli sięgasz po miętę jedynie przy okazji kłopotów gastrycznych, przyjrzyj się jej jeszcze raz, a z pewnością zaskoczy cię pożytecznymi właściwościami.  

Mięta dzięki orzeźwiającemu smakowi i zapachowi, szeroko wykorzystywana jest w przemyśle. Dodaje się ją do past do zębów, gum do żucia, napojów, słodyczy, różnorodnych pokarmów, aromat wykorzystuje do nasączania chusteczek i innych produktów użytku codziennego.

Dlaczego mięta jest tak cenna? Ta pospolita roślina porasta nie tylko ogrody, ale i rośnie dziko na łąkach więc jest szeroko dostępna. Pięknie pachnące zioło zawiera w swoich listkach olejki eteryczne, przede wszystkim odpowiedzialne za pobudzanie przepływu żółci oraz wspomaganie trawienia. Ale nie tylko.

7 powodów, dla których warto pić miętę każdego dnia 

1. Łagodzi nudności

To wiemy wszyscy i często z tego korzystamy. Olejki eteryczne zawarte w mięcie pieprzowej działają jako czynniki znoszące skurcze, zmniejszając napięcie mięśniowe dolnego odcinka zwieracza przełykowego oraz ułatwiając odbijanie się pokarmu. Uspokaja i rozluźnia układ pokarmowy, aby umożliwić żółci rozkładanie tłuszczów, i przemieszczać szybciej jedzenie w jelitach.

2. Ułatwia trawienie

Zaczyna już w ustach, gdzie aktywuje  ślinianki w naszej jamie ustnej oraz zwiększa produkcję żółci żołądkowej, a co za tym idzie wspomaga trawienie.

 Fot. Pixabay / betultiker / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / betultiker / CC0 Public Domain

3. Łagodzi biegunki

Garbniki zawarte w mięcie chronią wyściółkę jelit przed podrażnieniami oraz infekcjami i pomagają w łagodzeniu kurczowych bólów podczas rozwolnienia, spastycznych zatwardzeń, wrzodziejącego zapalenia okrężnicy czy w chorobie Leśniowskiego-Crohna.

3. Ułatwia oddychanie

Badanie opublikowane w Journal of International Society of Sports Nutrition w 2013 roku podaje, że zdrowi mężczyźni przyjmowali 0,05 milimetrów olejku miętowego codziennie przez 10 dni. Po przeprowadzeniu testu wysiłkowego na bieżni przed i po spożyciu oleju, badacze stwierdzili, że olejek miętowy rozluźnia mięśnie oddechowe i pozwala na większą pojemność płuc, wentylacji i wyższe stężenie tlenu w mózgu.

5. Wspiera w walce ze zmęczeniem i depresją

Mięta pieprzowa działa relaksująco, łagodząc niepokój, nerwowość oraz napięcie. Można nacierać olejkiem skronie, zażyć kąpieli z jej dodatkiem lub po prostu usiąść z kubkiem gorącego naparu.

6. Pomoże przy przeziębieniu

Stosowana wewnętrznie, poprawia krążenie a poprzez rozproszenie krwi bliżej powierzchni ciała powoduje pocenie się. To jest przydatne, gdy biorą nas dreszcze, gorączka, przeziębienie lub grypa. Działanie ściągające oraz zmniejszające przekrwienie pomaga w złagodzeniu uczucia zapchanego nosa, oraz kataru. Olejek z mięty pieprzowej jest dodawany do inhalacji, a opary są wdychane w celu złagodzenia przeziębienia.

7. Łagodzi trądzik

Mięta zawiera witaminę A, która może przyczynić się do zmniejszenia w organizmie produkcję sebum, który powodują trądzik. Ponadto, mięta zawiera wiele antyoksydantów, które pomagają utrzymać skórę w dobrej kondycji.


 

źródło: www.powerofpositivity.compl.herbs2000.com


Zobacz także

Dobre nawilżanie skóry: jakie składniki powinny znajdować się w kremie nawilżającym?

5 prostych, domowych sposobów na popękane pięty

Jak zadbać o włosy? Wskazówki nie tylko pielęgnacyjne