Psychologia Uroda

Internauci skrytykowali jej wygląd, więc postanowiła pokazać jak wyglądałaby stosując ich zalecenia. Wynik jest szokujący

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 kwietnia 2018
Fot. Screen z YouTube/CybersmileOfficial
 

Popularna blogerka, Chessie King przeprowadziła na swoim Instagramie eksperyment: zamieściła swoje zdjęcia, „poprawione” uprzednio za pomocą różnych edytorów i specjalnych programów. Całkowicie zmieniła swój wygląd w oparciu o zalecenia obserwujących ją osób. Wynik końcowy jest szokujący. Sami zobaczcie.

Najpierw Chessie opublikowała krótki filmik, w którym powiedziała, że zajęło jej kilka lat zanim w pełni zaakceptowała swoje ciało.

Internauci zareagowali natychmiast. Wśród przychylnych komentarzy pojawiły się również takie, w których nazwano ją „grubasem” i „spasioną świnią”.  Wówczas Chessie opublikowała kolejne zdjęcia, wprowadzając „poprawki” sugerowane przez internautów.

Najpierw okazało się, że jest za szeroka w talii, więc „odchudziła ją”

Fot. Screen z YouTube/CybersmileOfficial

Fot. Screen z YouTube/CybersmileOfficial

Wtedy okazało się, że ma za byt grube ręce, więc je „wyszczupliła”

 

Fot. Screen z YouTube/CybersmileOfficial

Fot. Screen z YouTube/CybersmileOfficial

Wówczas zwrócono jej uwagę, że ma za małe piersi,  więc poprawiła to

Fot. Screen z YouTube/CybersmileOfficial

Fot. Screen z YouTube/CybersmileOfficial

Ale wtedy okazało się, że powinna się wstydzić swoich nóg. Chessie postanowiłą je wyszczuplić i wydłużyć

Fot. Screen z YouTube/CybersmileOfficial

Fot. Screen z YouTube/CybersmileOfficial

Niestety, internauci skrytykowali jej brwi, więc Chessie postanowiła je wydepilować zgodnie z ich sugestiami

Fot. Screen z YouTube/CybersmileOfficial

Fot. Screen z YouTube/CybersmileOfficial

Na koniec okazało się, że Chessie ma według nich za małe oczy i za wąskie usta… 

Fot. Screen z YouTube/CybersmileOfficial

Fot. Screen z YouTube/CybersmileOfficial

Na koniec Chessie pokazała „nową siebie” po wszystkich ulepszeniach

Fot. Screen z YouTube/CybersmileOfficial

Fot. Screen z YouTube/CybersmileOfficial

Zadowoleni?


Psychologia Uroda

„Mamoooo, ja się nudzęęęęę”. Spraw, by ten rodzinny wyjazd był inny niż wszystkie

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
23 kwietnia 2018
Fot. Hotel Marina Club Destination SPA
 

Chociaż kalendarzowa wiosna zaczyna się już w marcu, dla wielu z nas to właśnie majówka jest momentem przełomowym. Po długiej, szarej zimie z wytęsknieniem czekamy na pierwsze, ciepłe, majowe dni. Nic dziwnego, że wszyscy chcielibyśmy maksymalnie wykorzystać ten czas wolny.  Wszyscy wiemy jak to jest z tymi majówkowymi wyjazdami. Ciągle wydaje się, że jeszcze zostało mnóstwo czasu, a potem nagle okazuje się, że urlop zbliża się wielkimi krokami. Co wtedy? Wtedy zaczyna się panika i poszukiwanie odpowiedniego miejsca na wypoczynek.

Wyjazd we dwoje i jego zaplanowanie, to łatwizna, prawdziwa logistyczna gimnastyka zaczyna się, gdy wybieramy się na rodzinny wyjazd. Kilkudniowy wypad za miasto z dzieciakami to już prawdziwe wyzwanie. Gdzie pojechać, żeby wszyscy byli zadowoleni? O czym nie można zapomnieć, planując rodzinny wyjazd? 

Weekend majowy jest idealną okazją, by naładować akumulatory po zimie. Spragnieni słońca i świeżego powietrza, chętnie wybieramy urokliwe zakątki Polski, gdzie można zapomnieć o zgiełku miasta i nacieszyć oko budzącą się do życia przyrodą. Dlatego też, planując swój wyjazd, warto dobrze zastanowić się nad kierunkiem. Góry? Morze? Wybór jest trudny. Szczególnie, jeśli macie do przejechania cały kraj. Idealne więc będą Warmia i Mazury.

Odpoczynek na łonie natury

Jeśli marzy ci się wypoczynek wśród przepięknych zielonych lasów i mazurskich jezior, Hotel Marina Club jest idealnym miejscem dla ciebie. Obiekt położony jest na Półwyspie Wulpińskim, dzięki czemu z każdej
strony otoczony jest wodą. Już sam widok z okien robi wrażenie.

Fot. Hotel Marina Club

Fot. Hotel Marina Club Destination SPA

Dajmy dzieciom się wyhasać

Planując rodzinny wypoczynek, nie można zapomnieć o atrakcjach. Każdy rodzic doskonale wie, jak wypoczywa się z dziećmi, które się nudzą. O jakimkolwiek relaksie można zapomnieć. Jeśli chcemy, żeby nasze pociechy faktycznie dobrze się bawiły, musimy zagwarantować im moc wrażeń. Niech biegają, jeżdżą na rowerach, brudzą nowe ubrania i do późna bawią się na dworze. Ach! Ten moment, kiedy wybawione dziecko pada wieczorem ze zmęczenia… 😉

To, co przede wszystkim wyróżnia Hotel Marina Club, troska o potrzeby najmłodszych. Dzieci mają tu do dyspozycji zewnętrzny plan zabaw, a także szereg atrakcji na wypadek, gdyby pogoda pokrzyżowała wszystkim plany – zajęcia robotyki dla przedszkolaków, teatr lalek dla dzieci, zajęcia plastyczne, akademia gotowania, warsztaty cukiernicze… I to dopiero początek. Na miejscu znajduje się kino dla dzieci, a także strefy x – box, 2 tory do kręgli czy kort tenisowy. Nad dobrą zabawą zawsze czuwają wykwalifikowani animatorzy.

Zadbajmy o więzi rodzinne

Porzućcie na chwilę służbowe komórki i laptopy. Urlop jest po to, żeby odpocząć i spędzić czas z rodziną. To też dobry moment, żeby rozruszać zastane po zimie stawy i w końcu wcielić w życie postanowienia noworoczne. Może wyścigi rowerowe? Dorośli kontra dzieci? Albo przeprawa przez jezioro?

W Hotelu Marina Club można wypożyczać segawey’e, hulajnogi oraz rowery, a także sprzęt wodny taki jak kajaki i rowery wodne oraz łódki elektryczne coco, na które zabrać można kosze piknikowe pełne smakołyków i płynąć w siną dal 🙂 Amatorzy pieszych wędrówek i plażowania również znajdą tu coś dla siebie. Piękne trasy spacerowe nieopodal hotelu zachęcają do kontaktu z przyrodą, a nadbrzeże jeziora sprzyja błogiemu lenistwu na leżaku z książką w ręku. Odpoczynek na prywatnej plaży? Rewelacja!

Fot. Hotel Marina Club Destination SPA

Fot. Hotel Marina Club

Chwila wytchnienia dla rodziców

Wiedząc, że wasze dzieci są pod najlepsza opieką, możecie spędzić niezapomniane chwile we dwoje. Bo tak naprawdę – kiedy znajdujecie na to czas w tej codziennej bieganinie? Aż żal nie wykorzystać takiej okazji. Co powiesz na relaksacyjny masaż w nastrojowym pokoju, przygotowanym w specjalnie dla dwóch osób? A może chcecie skorzystać z zabiegów SPA lub najzwyczajniej w świecie pomilczeć trochę we dwoje w saunie lub łaźni?  Wszystkie te plany możecie zrealizować w Hotelu Marina Club.

Pozwól sobie na odrobinę luksusu i spraw, by ta majówka była inna niż wszystkie wcześniejsze. Zdziwisz się, jak szybko zapomnisz o pracy i codziennych obowiązkach, wypoczywając w tak urokliwym zakątku Polski. I co najlepsze, ani razu nie usłyszysz: „Mamoooo, ja się nudzęęęę!” – to masz gwarantowane!

Artykuł powstał we współpracy z Hotelem Marina Club 


Psychologia Uroda

„Nie jesteście święte. Bywa, że same pchacie nas w ramiona kochanki”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
23 kwietnia 2018
Fot. iStock/KatarzynaBialasiewicz
Następny

Wiecie co? Jesteście żenujące. Może nie wszystkie, ale większość z Was z pewnością. Tak, mówię do Was, Panie O-Boże-Jak-On-Mógł-Mi-To-Zrobić. „Poszedł do innej? Jak on mógł! Przecież ja mu życie poświęciłam, dzieci urodziłam, prałam, gotowałam, dbałam o dom, a on taki niewdzięczny! Czego mu brakowało? Znalazł ładniejszą? Młodszą? Zgrabniejszą? A może po prostu wrażeń mu się zachciało?”. Widocznie do was nic nie dociera. Nie uczycie się na błędach swoich koleżanek. Można mówić i mówić, a Wy dalej nie łapiecie, że większość zdrad to Wasza wina. 

Oczekujecie, żeby facet był wierny. Jasna sprawa, my też tego od Was oczekujemy. Problem polega na tym, że Wy nie dajecie nam niczego, co by nas przy Was zatrzymało. Tak, mówię o tym, że unikacie seksu wprost proporcjonalnie do stażu związku – im dłużej jesteśmy razem, tym rzadziej chodzimy do łóżka. Przestajecie o nas zabiegać i macie nadzieję, że te wasze dresy i zapuszczone ciała doprowadzą nas do wzwodu. „Bo przecież kocha i nie wziął mnie za żonę z powodu wyglądu”. Racja. Dlatego szukamy kochanki, a nie Was porzucamy. Idziemy poszukać tego, czego nam brakuje. Nie chcemy zaraz rozwalać rodziny, bo wiemy, że jesteście dobrymi matkami i gospodyniami. Często nawet lubimy spędzać z Wami czas i dobrze się bawimy. Ale macie kilka cholernie irytujących cech i zachowań, które powodują, że skok w bok jest jedyną, możliwą opcją.

Jest mnóstwo rzeczy, które powodują, że uciekamy w ramiona innej kobiety, z którą znajomość jest mniej skomplikowana. Tak, posiadanie kochanki może być mniej skomplikowane od związku. Nawet, jeśli trzeba wszystko utrzymywać w sekrecie i potajemnie wymykać się z domu. Wkurza nas na przykład Wasza zazdrość. Dostajecie wścieklizny od zwykłej rozmowy z koleżanką z pracy. Wspólny lunch w ogóle nie wchodzi w grę. Jesteście tak potwornie zaborcze, że próbujecie kontrolować każdy nasz ruch – czytacie wiadomości, maile, nadstawiacie uszu, gdy z kimś gadamy. To powoduje, że tracimy do Was szacunek. Po prostu.

Jeśli dorzucić do tego te Wasze wahania nastroju, to już w ogóle mamy masakrę. Raz strach podejść bez kija, jak uwieszacie się na nas, obcałowujecie i wzdychacie, jacy to my jesteśmy cudowni. To też przekłada się na seks. Z pogardą się odsuwacie, gdy chcemy Was dotknąć, by za kilka dni w skoczyć w seksowną koszulkę nocną, bo akurat coś chcecie załatwić przez seks. Takie zachowanie dopiero zasługuje na pogardę.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

W Polsce każdego dnia 2 tysiące kobiet staje się ofiarą przemocy domowej. Tymczasem rząd chce się wycofać z konwencji antyprzemocowej

„Brońcie dzieci i siebie, interweniujcie. Przemoc to nie tylko bicie”. Apel ofiary przemocy do innych kobiet

10 momentów, gdy warto być odważną

10 momentów, gdy warto być odważną

Lepiej bądź sama, zamiast tkwić w niby-związku. Zasługujesz na znacznie więcej niż „prawie”