Lifestyle Uroda

Chcecie, żeby wasza twarz była pełna blasku i świeżości? Koniecznie użyjcie tego serum. W moim przypadku zdziałało cuda

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
4 września 2018
Fot. iStock/soup__studio
 

Muszę przyznać, że nie wyssałam z mlekiem matki naturalnej potrzeby dbania o swoją skórę. Przez wiele lat wydawało mi się, że użycie najprostszego i najbardziej popularnego kremu wystarczy. Byłam wręcz przekonana, że wszelkiego rodzaju kosmetyki pełne są środków chemicznych, które w efekcie bardziej niszczą skórę niż jej pomagają. Powtarzałam, że skóra uzależnia się od tych produktów i trudno jej później naturalnie obronić się przed czynnikami środowiskowymi.

Głupia byłam. A już na pewno bardzo mało wiedziałam o swojej skórze, procesie starzenia się i kosmetykach. I tak miałam szczęście, bo do 35-tego roku życia moja skóra miała się całkiem nieźle. Jednak pewnego dnia spostrzegłam, że nie jest idealnie. Pojawiły się przebarwienia, przesuszenia, sińce pod oczami, zmarszczki coraz bardziej widoczne i zamiast cieszyć się dojrzałą cerą, zaczęłam szukać pomysłu, jak sobie pomóc. Wszystko odbywało się metodą prób i błędów – tych niestety popełniłam sporo. Ale też dzięki temu dzisiaj jestem mądrzejsza o wiedzę, jaką zdobyłam.

Dowiedziałam się, że wśród całej gamy ofert można znaleźć kosmetyki bazujące na naturalnych składnikach, które służą naszej skórze w naprawdę doskonały sposób. Ciągle szukam nowinek, czytam, nie chcę eksperymentować na swojej skórze, ale czasami zdarza mi się użyć zupełnie nowego kosmetyku. Tak było z Serum Immortelle Reset. Szczerze – sięgnęłam po to serum, bo… zachwyciło mnie opakowanie. Czasami decydujemy się na coś „oczami”. Piękna butelka i te złote perełki w środku na myśl przywoływały mi najpiękniejsze zachody słońca. Jak się okazało Serum Immortelle Reset to nowość marki L’occitane składające się z trzech naturalnych składników. A jak wiadomo – im krótszy skład, tym lepiej.

Ekstrakt z majeranku

Pobudza naszą skórę, pomaga chronić ją każdego dnia przed niekorzystnymi działaniami naszego środowiska.

Wyciąg z jeżówki elektrycznej

Jeżówka od wieków znana jest jako naturalny środek przeciwbólowy, wykorzystywany także do zmniejszania napięcia mięśniowego. Nazywana „roślinnym botoksem”, a użyta do produkcji serum zmniejsza napięcie skóry wywołane stresem i zmęczeniem.

Olej z nieśmiertelnika

Ma bardzo silne działanie przeciwstarzeniowe. To właśnie ten olej ukryty jest w złotych perełkach serum, które przy aplikacji łączą się z pozostałymi składnikami, by wniknąć w naszą skórę i ją zregenerować.

Tyle wiedziałam, kiedy pierwszy raz użyłam tego serum. Byłam trochę zaskoczona konsystencją przypominającą raczej wodę z kawałkami galaretki, niż krem, mający nawilżyć moją skórę. Pewnie też dlatego spodziewałam się, że po kilkunastu minutach od aplikacji będę nakładać krem, bo poczuję znajome ściąganie skóry, która nie została odpowiednio nawilżona. Nic takiego się jednak nie stało. Co więcej, rano (serum aplikuje się na noc) nie miałam poczucia, że moja skóra natychmiast wymaga porannej pielęgnacji. Z ciekawości użyłam serum także w dzień, wiedząc, że będę w domu, więc nie nałożę na twarz innych kosmetyków. I jakież było moje zdziwienie, gdy faktycznie – serum w zupełności wystarczyło do tego, żeby moja naprawdę przesuszona skóra twarzy była odpowiednio nawilżona przez cały dzień.

Arch. własne

Producenci kosmetyku zapewniają, że efekt rozjaśnionej, wypoczętej i świeżej skóry można zauważyć już po pierwszym użyciu serum, kiedy wstajemy rano. Cóż, mi trudno było to stwierdzić, bo serum zaczęłam używać na wakacjach. A wiecie, jak jest podczas urlopu – człowiek się nie stresuje, jest wypoczęty, wyspany, łapie trochę słońca, więc i skóra wygląda od razu inaczej. Tak przynajmniej myślałam każdego dnia patrząc w lustro. Już dawno pozbyłam się złudzeń, że jakiś kosmetyk działa po jednym użyciu.

Kiedy jednak wróciłam z urlopu i wpadłam w wir pracy, której (nie wiedzieć czemu), zawsze po wakacjach jest więcej, zauważyłam zmiany. Znam siebie, wiem, jak działa na mnie silny stres, jak wygląda moja twarz po długim ślęczeniu przed komputerem i ograniczonym dostępem do świeżego powietrza, a tu – wstając rano (użycie serum wieczorem stało się już dla mnie nawykiem), moja twarz naprawdę wyglądała świeżo. Co więcej – wygląda tak nadal, choć o urlopie już prawie nie pamiętam. Naprawdę mam wrażenie, że z dnia na dzień się regeneruje, jest pełna blasku, nie widać zmęczenia, które ma prawo na niej się odbić.

Co więcej, spotkałam się z ostatnio z przyjaciółką, która patrząc na mnie, powiedziała: „Jak świetnie wyglądasz, czego używasz do twarzy” – zna się na rzeczy. I tak jak jestem sceptyczna do kosmetycznych nowinek, tak Serum Immortelle Reset polecam każdemu z czystym sumieniem. Producenci zapewniają, że serum przeznaczone jest do każdego rodzaju skóry, dla kobiet w każdym wieku. Cóż – moja skóra jest, a raczej była przesuszona, umęczona stresem i zmęczeniem, trudno było mi znaleźć kosmetyk tak uniwersalny z taką mocą działania jak serum, zawsze musiałam się wspomagać zabiegami u kosmetyczki. Tymczasem za kilka miesięcy kończę 40 lat i szczerze – widzę jak moja skóra młodnieje. A ja mam tyle lat na ile się czuję, i na ile wyglądam.

Arch, własne


Lifestyle Uroda

7 sytuacji, w których możesz naprawdę dobrze poznać drugą osobę

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 września 2018
fot. iStock/PeopleImages
 

Wszyscy mamy dobrych znajomych i przyjaciół, którzy nas czasem pozytywnie zaskakują, a czasami rozczarowują. Poznajemy również stale nowe osoby, ludzi, którzy nas zachwycają, fascynują, o których chcemy wiedzieć więcej. Jednak, by prawdziwie kogoś poznać, potrzebujemy więcej czasu, więcej intymności, więcej sytuacji, w których możemy dzielić się ze sobą różnymi doświadczeniami.

Jest kilka sytuacji, w których dowiadujemy się o sobie i o innych najwięcej.

Sytuacje stresowe

Kiedy dana osoba znajduje się w stresującej sytuacji możemy wiele się o niej dowiedzieć, obserwując, jak radzi sobie ona z emocjami. Może stać się nerwowa, agresywna, niezdolna do logicznego myślenia lub może po prostu narzekać (na  niewłaściwych ludzi) zamiast szukać rozwiązań, a nawet obwiniać innych za swoje błędy.

Kiedy dana osoba cię potrzebuje i kiedy cię nie potrzebuje

Chodzi o te relacje, w których jedna strona zapomina o drugiej, gdy nie ma wyraźnego powodu, by być blisko. Znacie na pewno „interesownych” przyjaciół, którzy pojawiają się głównie wtedy, gdy mają jakiś problem lub gdy potrzebują naszej pomocy.

Kiedy mieszkacie razem

Zamieszkanie pod jednym dachem to chyba najlepszy sprawdzian dla każdej znajomości. Pozwala nam zobaczyć jak dana osoba zachowuje się w rzeczywistości, jak dba o swoją przestrzeń, jak potrafi (lub nie) dzielić się tym, co ma, jak opiekuje się tobą w chorobie…

Kiedy on/ona rozmawia z tobą o innych

Rozmawianie o innych jest czymś normalnym, tym bardziej, gdy dwie osoby dzielą tę samą grupę przyjaciół lub przebywają razem we wspólnym środowisku (praca, sport, życie towarzyskie …). Ale jeśli dana osoba ciągle analizuje i ocenia zachowanie innych, zdradza cudze sekrety, możesz podejrzewać, że i ciebie „obgaduje za plecami”.

Kiedy mamy problemy z pieniędzmi

Gdy wpadamy w problemy finansowe, a dana osoba nie przejawia chęci pomocy, choć jej sytuacja materialna jest stabilna i dobra, nie powinniśmy się łudzić, że kiedykolwiek otrzymamy jakieś konkretne wsparcie. Ewentualnie, gdy zostanie nam ono udzielone, musimy liczyć się z tym, że przyjaciel zawsze nam wypomni swój dobry uczynek.

Twoje osobiste szczęście

Przyjaciel jest przy nas w dobrych i w złych czasach. Są jednak tacy, którzy pozostają blisko, gdy wszystko idzie źle, ale odsuwają nas i bojkotują, gdy wszystko się układa, gdy jesteśmy szczęśliwi i odnosimy sukcesy.

Skomplikowane sytuacje, w których potrzebujesz pomocy

W życiu przydarzają się nam różne, trudne sytuacje i ważne jest, abyśmy mogli liczyć na dobre, prawdziwe i ciepłe wsparcie. W trudnych czasach przyjaźń przechodzi test prawdy. Zaskakujące jest, że w momentach, kiedy najbardziej potrzebujemy czyjejś uwagi, możemy doświadczyć obojętności , złego słowa lub braku szacunku.


Na podstawie: nospensees.fr


Lifestyle Uroda

„Carrie Pilby” – znakomita komedia romantyczna. Już na DVD

Redakcja
Redakcja
3 września 2018
Mat. prasowe

Kojarzycie Carrie? Nie, Carrie Pilby nie ma nic wspólnego ze słynną Carrie z filmu grozy z 1976 roku. No może poza tym, że także jest to osoba zagubiona i nieszczęśliwa.

„Carrie Pilby” to w istocie urocza komedia romantyczna o duchowej siostrze Bridget Jones. Carrie to 19-letnia Angielka, która mieszka w Nowym Jorku. Chociaż błyskawicznie ukończyła studia na prestiżowym Harvardzie, to jednak ma problem z przystosowaniem się do codziennej rzeczywistości.

Mat. prasowe

Carrie nie lubi wychodzić z domu, nie ma przyjaciół, pracy i nie chodzi na randki. Do tego uważa, że jest ostatnią normalną osobą na świecie, w którym panuje hipokryzja i obsesja na punkcie seksu. Pomimo swoich przekonań, Carrie nie jest jednak szczęśliwa. Za radą znajomego terapeuty zgadza się zrealizować 6-punktowy plan działania, który ma coś zmienić w jej życiu. Carrie ma za zadanie zrobić coś, co uwielbiała jako dziecko, przeczytać ulubioną książkę, sprawić sobie zwierzątko, zdobyć przyjaciela, iść na randkę oraz spędzić z kimś Sylwestra.

Mat. prasowe

Czy przygotowany przez terapeutę plan pomoże Carrie zmienić podejście do świata i otworzyć się na innych?

„Carrie Pilby”, oparta na podstawie bestsellerowej powieści Caren Lissner, to znakomita komedia romantyczna, która sprawia, że po seansie trochę bardziej optymistycznie patrzymy na świat. Idealne kino na kobiece wieczory przy winie.


Zobacz także

Znamy trójkę finalistów konkursu FIRESTONE Headliners of Tomorrow

Kobieta i kryzys wieku średniego? Czy coś takiego w ogóle istnieje?

Kobieta i kryzys wieku średniego? Czy coś takiego w ogóle istnieje?

10 powodów, dla których warto na nowo zakochać się w swoim partnerze