Lifestyle

„To ja ci teraz pokażę!”. Ciche dni… cicha przemoc

Karolina Krause
Karolina Krause
13 grudnia 2016
Fot. iStock/portishead1
 

Dziś mija trzeci dzień ich wspólnej zmowy milczenia. Wspólnej, bo milczą oboje, choć na to milczenie nikt tak do końca się nie umawiał. Gdyby to zależało od niej, już dawno zakopaliby topór wojenny. Ale każde jej „hej” i „chcesz o tym porozmawiać?” spotykało się z chłodną, wymowną ciszą z jego strony. I tak obwarowali się w swoich milczących domkach, cegiełka po cegiełce, budując między sobą solidny mur, stworzony z niewypowiedzianych słów. A przy każdej próbie przebicia, wzmacniali go tylko dodatkową porcją zaprawy wzajemnej złośliwości. Czwartego dnia wszystko znowu wróci do normy. On jak gdyby nigdy nic spyta, czy wszystko u niej w porządku, a ona zagai o listę zakupów. I tak będą trwać w tej, na pozór normalnej codzienności, aż do momentu, gdy cegły schowane pod dywan zaczną fruwać w powietrzu. Niszcząc po drodze wszystko to, co udało im się do tej pory osiągnąć…

Mówi się, że milczenie jest złotem. O ile w życiu codziennym może się ono kojarzyć z refleksją, wewnętrznym wyciszeniem i kontemplacją, o tyle w odniesieniu do związku, może to przypominać co najwyżej złoty kastet. Znane nam wszystkim i przez wszystkich znienawidzone –„ciche dni” są bowiem szczególnym rodzajem psychicznej przemocy. I to wcale nie mniejszej niż tej, opartej na obrzucaniu się wzajemnymi wyzwiskami i krzyku.

Jak dzieci

Nie odzywając się do swego partnera przez wiele godzin, a czasem i wiele tygodni, staramy się go w ten sposób ukarać. Udowodnić, że to my mamy rację. Ma to na celu złamanie tej drugiej osoby i przejęcie swego rodzaju władzy w związku. Jak gdybyśmy chcieli pokazać „to Ja tutaj rządzę!”. Są to typowe zachowania ucieczkowe i świadczą jedynie o braku umiejętności konstruktywnego rozwiązywania problemów. To także przejaw niedojrzałości emocjonalnej jednego lub obojga partnerów. Bo, choć obrażanie się i nieodzywanie się do siebie, jest czymś adekwatnym, w przypadku małych dzieci, to od dojrzałego człowieka oczekiwalibyśmy już nieco innej postawy.

Cicha przemoc

Takie długotrwałe milczenie, prędzej czy później doprowadzi do pojawienia się kryzysu w związku. Nie rozmawianie ze swoim partnerem pogłębia jedynie pierwotny problem. Sprawia, że oddalamy się od siebie, stajemy się sobie obcy, mamy poczucie niezaspokojenia podstawowych emocjonalnych potrzeb. Możemy więc zastanawiać się nad tym, czy w ogóle chcemy być w takiej relacji.

Częściej jednak będziemy mieli do czynienia z sytuacją, w której jedna (i to zazwyczaj ta sama) osoba, wyciąga rękę do zgody. Dobrze jest jeśli ta druga strona ją przyjmie. Choć nie jest to wymarzony scenariusz, świadczy to o tym, że niezależnie od wszystkiego chcemy się pojednać. Gorzej, jeśli jeden z partnerów dąży do rozmowy i pogodzenia się, a drugi uparcie trwa w milczeniu. Trzeba tu postawić sprawę jasno i nazwać rzeczy po imieniu. Karanie kogoś milczeniem to jawna emocjonalna przemoc, a skierowana jest do osoby, którą najbardziej kochamy.

Takim swoim zachowaniem odcinamy partnera od wspólnej relacji. Dajemy mu do zrozumienia, że nie ma żadnego wpływu na związek. Pokazujemy mu, że nie jest potrzebny, że nic nie znaczy. A w konsekwencji głęboko ranimy jego uczucia.

Efekt śnieżnej kuli

Niekiedy robimy to zpuełnie nieświadomie. Może to wynikać z naszego charakteru lub też z wzorców utrwalonych w dzieciństwie. Nie każde milczenie musi też być oznaką próby manipulacji, czy narzędziem zbrodni. Czasami dobrze jest na chwilę zawiesić ostrzał i pozbierać myśli w ciszy. To zdrowy objaw i pomaga w rozwiązaniu konfliktu. Pewne rzeczy wręcz powinniśmy przemyśleć. Jednak o sprawach kluczowych dla waszej relacji, powinniście umieć rozmawiać. Problemy wiecznie zamiatane pod dywan, nie znikają ot tak. One narastają i pewnego dnia mogą doprowadzić do efektu kuli śnieżnej, sprowadzając lawinę złości i wzajemnych pretensji na wasz związek.

Jak więc przerwać „zmowę milczenia” i zacząć ze sobą rozmawiać?

Jeśli jesteś osobą częściej wyciągającą rękę do zgody, czyli „żądającą” kontaktu:

1. Podaruj swojemu ukochanemu przestrzeń.

2. Postaraj się zrozumieć, że jego zachowanie wynika, z poczucia zagrożenia.

3. Nie odbieraj jego milczenia, jako coś osobistego.

4. Zastanów się co z twojej strony mogło doprowadzić do konfliktu i przyjmij za to odpowiedzialność.

Jeśli jesteś partnerem „unikającym”, milczącym:

1. Postaraj się oddzielić uczucia dotyczące oczekiwań partnera od obawy przed odrzuceniem lub brakiem akceptacji z jego strony.

2. Postaraj się wytłumaczyć partnerowi swoją potrzebę „czasu na przemyślenia”

3. Spytaj jak możesz pomóc mu to ułatwić.

4. Spróbuj zbliżyć się do swego partnera, poprzez śmielsze wyrażanie uczuć.


Źródło: charaktery.euonet.pl


Lifestyle

10 najlepszych powodów, by mieć w nosie to, co myślą o tobie inni

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
13 grudnia 2016
Fot. iStock / AntonioGuillem
 

Nie da się ukryć, że lubimy, gdy myślą lub przynajmniej z grzeczności mówią o nas pozytywnie. Wiadomo, w towarzystwie zależy nam na tym, by nie wypaść z obiegu, odnaleźć się wśród ludzi i utrzymać swoje grono znajomych. Ale nie chodzi o to, by w desperacji potakiwać każdemu z osobna, szczególnie gdy same uważamy coś zupełnie odmiennego. 

Pewnie tak bywa, że myślisz sobie „mam to gdzieś”, „nic mnie to nie obchodzi”, ale jednak zastanawiasz się, co mogłaś powiedzieć czy zrobić inaczej, by jednak zyskać uznanie w oczach znajomych czy rodziny. W końcu skoro przywykłaś do „łapek” i tym podobnych uśmiechów na różnych portalach społecznościowych, smutno się robi, gdy w realu tego brakuje. Ale mimo miłego połechtania chwilowymi zachwytami, zostań na ziemi. Nie musisz i nie powinnaś ani starać się dla innych, ani specjalnie zabiegać o ich względy. Jest ku temu kilka powodów, o których zawsze powinnaś pamiętać.

10 powodów, dla których nie warto przejmować się opinią innych 

1. Twoje życie, twoja sprawa

Nawet jeśli dochodzi do ciebie ludzkie gadanie „w trosce” o twoją osobę, nie przejmuj się nim. Pamiętaj, że to jest i będzie twoje życie, twoje zasady i twoje konsekwencje, które poniesiesz w razie życiowej pomyłki. W końcu jesteś dorosła, prawda? Rób swoje i nie przejmuj się niezadowoloną miną bliskich. Dopóki działasz tak, by nie krzywdzić siebie i innych, skup się na sobie. Po prostu.

2. Znasz siebie najlepiej

Nie wie o tobie tyle co ty sama, nawet najbardziej poinformowana sąsiadka z osiedla. Inni wiedzą o tobie tyle, na ile dasz się poznać lub sobie dopowiedzą, więc niby dlaczego miałabyś się przejmować opinią ogółu? Ty wiesz, co dla ciebie najlepsze, nawet jeśli popełniasz — a to normalne — błędy. Wyciąganie wniosków z własnych wyborów nauczy cię pełnej odpowiedzialności za nie. Czy troskliwa ciocia Stasia, która omawia twoje postępowanie z inną ciotką, weźmie na swoje barki to, czego od ciebie wymaga? Nie sądzę. Słuchaj przede wszystkim siebie, jeśli coś nie uda, przynajmniej nie będziesz szukać winnych wokoło.

3. To, co jest dobre dla innych, dla ciebie może mieć fatalne skutki

Więc dobre rady i utyskiwania innych na twoje decyzje puszczaj mimo uszu. Opinia innych oparta jest na ich prywatnych doświadczeniach, które wcale mogą cię nie dotyczyć. Podobnie jak dwóch różnych chorób nie da się wyleczyć jednym lekiem, dla różnych osób nie znajdzie się ta sama recepta na szczęście.

4. Pamiętaj o własnej godności

Nikomu nie pasuje rola marionetki, która zrobi to, co chcą inni. Pamiętaj o własnej dumie i godności, bo to łatwo zgubić, gdy podąża się krok w krok po śladach wydeptanych przez innych. Nie zawsze trzeba robić rzeczy, które odpowiadają standardom innych osób, a już na pewno nie można zapominać o własnych wytycznych na życie. Dzięki temu przynajmniej będziesz mogła spokojnie spać.

5. Ty poniesiesz konsekwencje

Decydując za siebie, bierzesz w całości odpowiedzialność za swoje postępowanie. I bardzo dobrze. Inni mają własne problemy, na których powinni się skupiać, chyba że wolą, by to o nich się gadało przy kawie z sąsiadką. Jak to mówią „twój cyrk, twoje małpy”, i nic nikomu do tego.

6. Tylko krowa nie zmienia poglądów

Więc tym bardziej niech ci specjalnie nie zależy, by przedstawiane przez ciebie poglądy i decyzje, miały na celu jedynie sprawianie przyjemności bliskim osobom. Pamiętaj, że myśli, idee i poglądy zmieniają się dość często. A to oznacza, że nawet jeśli ktoś myśli źle o tobie teraz, jest duża szansa, będzie myśleć inaczej w przyszłości. Tak więc, opinie innych nie powinny mieć dla ciebie kolosalnego znaczenia.

7. Życie jest zbyt krótkie

A już szczególnie go szkoda na marnowanie czasu kolekcjonowaniem opinii innych na twój temat. Rób co chcesz, bądź kim chcesz. Żyj swoim życiem, bez zamartwiania się o uznanie ludzi, a będziesz żyć na maksimum możliwości.

8. Możesz się pogubić

Martwiąc się zbytnio o to, co inni myślą o tobie, zafundujesz sobie samospełniającą się przepowiednię. A wtedy, ty staniesz się uległa, jeśli od ciebie tego wymagają lub zrezygnujesz z marzeń dla fałszywego pojęcia dobra innych. Często ludzie odsuwają na bok własne potrzeby, aby być lubianymi, na czym naprawdę wiele tracą.

9. Nikt nie żyje aż tak twoim życiem

Mówi się, że z plotką jest jak z jogurtem — nieświeży nie jest smaczny. Nawet jeśli ktoś mówi o tobie za twoimi plecami, miej to w poważaniu. Plotka w końcu umrze śmiercią naturalną, ale jeśli ty podkręcisz temperaturę interwencją w tej sprawie, nabierze jeszcze większego rozmachu. Poza tym, jeśli to, kim jesteś i co zrobiłaś nie wpływa bezpośrednio inną osobę, jest mało prawdopodobne, aby ktoś miał spędzać wiele czasu, myśląc akurat o tobie.

10. Jeszcze się taki nie urodził…

Co by wszystkim dogodził! Pamiętaj o tym, jeśli zechcesz zadowolić wszystkich dookoła. Jest to niemożliwe, by sprostać oczekiwaniom każdego, więc najlepiej skup się na sobie, a nie rozmieniaj na drobne.

Pamiętaj, że to, czego wymagają o ciebie inni, może stać się wielkim ciężarem dla ciebie, gdy zechcesz temu sprostać. Nie dosięgniesz ich ideałów, a pogubisz własne. Nie trać czasu na fałszywe opinie, skup się na sobie i tym, co w życiu faktycznie jest najważniejsze.


źródło: www.lifehack.org


Lifestyle

13 błędów poznawczych. Jak uprzedzenia negatywnie wpływają na nasze życie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
13 grudnia 2016
13 błędów poznawczych. Jak uprzedzenia negatywnie wpływają na nasze życie
Fot. iStock/sanjeri

Ludzki mózg jest prawdziwym cudem. Produkuje ponad 50.000 myśli każdego dnia i wytwarza 100.000 reakcji chemicznych na sekundę. Mogłoby z tego wynikać, że nasze osądy są bardzo precyzyjne, wręcz nieomylne, ale mało w tym prawdy. Wszystkiemu winne są błędy poznawcze, to one popychają nas w kierunku uprzedzeń i stereotypów.

Oto 13, z najbardziej typowych błędów poznawczych, które mają negatywny wpływ na nasze życie:

1. Efekt wabika

Kiedy masz dwie „takie sobie” możliwości, ale ktoś przedstawia ci trzecią (tylko teoretyczną), żeby jedna z tych dwóch wydała ci się bardziej atrakcyjna.

2. Heurystyka afektu

To, jak się czujesz, jakie emocje ci towarzyszą, wpływa na to jak postrzegasz i interpretujesz świat. Jeśli jesteś głodny, twoją uwagę przykuwają najmocniej obrazy, dźwięki i zapachy związane z jedzeniem.

3. Błąd atrybucji podstawowych

Jest to tendencja do przypisywania jakiegoś zachowania stałej cesze osobowości danej osoby. Na przykład, małą wydajność w pracy tłumaczymy czyimś lenistwem. A przecież może być ona powodowana kłopotami zdrowotnymi, wypaleniem zawodowym, trudną sytuacją rodzinną i wieloma innymi czynnikami.

4. Efekt ideometryczny

Zachodzi wtedy, gdy jakaś myśl, wyobrażenie, obraz, który staje nam przed oczami w wyobraźni, powoduje nieświadomą reakcję ciała. Na przykład aktorzy chcąc zapłakać „na zawołanie” wyobrażają sobie śmierć bliskiej osoby.

5. Błąd potwierdzenia

Koncentrujemy się jedynie na tych informacjach, które potwierdzają nasze wstępne założenia. Podświadomie szukamy takich danych, które tylko potwierdzą to, co już „wiemy”.

6. Stronniczy konserwatyzm (błąd konserwatyzmu)

Jakże często blokuje nas przekonanie, ​​istniejące już wcześniej informacje mają pierwszeństwo nad nowymi informacjami. Wierzymy w dowody z przeszłości bardziej niż w nowe odkrycia.

7. Efekt strusia

Przestraszone strusie chowają głowy w ziemi. Efekt strusia opisuje naszą skłonność do ukrywania bieżących problemów, uciekania przed nimi. Nie możemy fizycznie zakopać głowy w ziemi, ale możemy świetnie udać, że nie widzimy problemu.

8.Reaktancja

Znacie te swoje przesadne reakcje i sprzeciw wyrażony tylko po to, żeby zamanifestować swoją wolność wyboru? Na złość mamie, odmrożę sobie uszy…

9.Efekt halo.

Zachodzi wtedy, kiedy czyjąś jedną dobrą, pozytywną cechę traktujemy jako gwarancję, że dana osoba jest dobra w każdej innej dziedzinie (dotyczy zarówno relacji zawodowych jak i osobistych).

10. Efekt rogu

Efekt ten jest dokładnym przeciwieństwem efektu halo. Jeśli twoje pierwsze wrażenie na temat jakiejś osoby jest złe, bardzo trudno będzie ci zmienić negatywną opinię.

11. Planowanie błędne/złudzenie planowania

Złudzenie planowania jest skłonnością do myślenia, że ​​możemy robić różne rzeczy szybciej niż jest to rzeczywiście możliwe robić różne rzeczy…

12. Zasada podczepienia

Im więcej osób myśli/działa w jakiś sposób, tym większe prawdopodobieństwo, że i my się do tej grupy przyłączymy. Efekt kuli śnieżnej jest tendencją do robienia tego, co robią „wszyscy”.

13. Błąd ślepej plamki

Jest to nieumiejętność rozpoznania własnych uprzedzeń. Najłatwiej dostrzec je w innych, najtrudniej w sobie.

Świadomość jest najlepszym sposobem na pokonanie tych uprzedzeń, więc zwracaj szczególną uwagę na to, jaki mają one na ciebie wpływ.


Źródło: huffingtonpost.com

 


Zobacz także

„Każdy koniec jest początkiem czegoś nowego”

Powinieneś być silny. Pozwólmy mężczyznom płakać

Może warto czasem wyjść z siebie i stanąć obok?