Lifestyle

Ten dzień niestety nadszedł. „365 dni” znów atakuje. Kogo to kręci?!

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
28 kwietnia 2022
 

Ładne obrazki, ładni ludzie, nawet seks byłby ładny, gdyby było go połowę mniej i miał jakieś fabularne uzasadnienie. I oczywiście, fajna Lamparska. To tyle plusów filmu „Ten dzień. 365 dni”. A minusy? Nie wiem, czy starczyłoby mi dnia na opisanie tego. Brak fabuły, dialogi pisane chyba przez dzieci z podstawówki, główny bohater, mistrz dwóch min– ekstazy i furii. I bohaterki, które są uosobieniem najgorszych, stereotypowych cech.

Zacznę może od tych nieszczęsnych bohaterek. Naprawdę doceniam, że twórcy z całej siły próbują nam pokazać, że one nie są głupie. A takie życie jest ich wyborem. W zasadzie nie mam nic przeciwko, bo naprawdę każdy wybiera, jak chce żyć. I nawet rozumiem, że piękne auta, wnętrza, wino lejące się strumieniami, boskie sukienki kręcą i mogą być spełnieniem marzeń.

Blanka Lipińska zirytowała feministki (i nie tylko) pierwszą częścią swojej historii o Laurze i Massimo, w której główny bohater zmusza do seksu oralnego stewardessę. To znaczy na początku zmusza, a potem ona jest zachwycona i dumna. Żeby w czasach #Me Too nakręcić coś takiego– ryzykowne i głupie. Choć długo broniłam tej sceny, bo to przecież fikcja literacka i gdyby każdą taką scenę traktować tak poważnie, to trzeba by się czepiać naprawdę wielu filmów.

Teraz Laura „walczy o siebie”…

Tyle, że ta walka wydaje się naprawdę żenująca, bo co z tego, że ona powie parę razy coś w stylu: „Będziesz traktował mnie jak mebel?”.

Wciąż padają tam teksty: „Drogie panie, skończcie pogaduchy, my musimy popracować”, one niby się buntują, ale za chwilę jadą na przejażdżkę, jak panowie kazali.

A potem siedzą w restauracji i chcą napić się drinka i zjeść, ale znów wchodzą panowie i twardo mówią: „Wychodzimy. Już!”. I one jak te dziunie wstają i idą. Czy naprawdę są na tym świecie jeszcze kobiety, które to kręci?

I ten nieszczęsny Massimo, pan dwóch min

A jak Laura od niego ucieka, i on krzywi twarz w tej furii, to naprawdę nie wiadomo, co autorzy mieli na myśli: chcieli pokazać złość macho, czy człowieka, który zaraz będzie wydalał i tak się na tym skupia, że prawie oczy wychodzą mu z orbit. Nie, drodzy, to nie jest podniecające.

No dobrze, raz Laura zachowuje się wzorcowo. Widzi, że ukochany ją zdradza (tak naprawdę nie zdradza, ale to już inny temat), więc wybiega z imprezy i wie jedno; chce uciec. Ale dlaczego nie może sobie tego sama ogarnąć tylko znów musi ratować ją jakiś tajemniczy przystojniak? Któremu, oczywiście, ulega i za chwilę już sobie pływają na desce po oceanie w jego pięknym domu z basenem.

To trochę rozumiem, bo też bym wolała siedzieć teraz w pięknym domu z basenem, nad ciepłą wodą, a nie na przykład w swoim mieszkaniu z pseudo wiosną na zewnątrz.

Naprawdę można by uwieść niektóre Polki w lepszym stylu. Bazować na naszych dziecięcych potrzebach bycia zaopiekowaną, adorowaną, bogatą, wyróżnianą, bez garów, czy męża, który zostawia skarpetki (tak rzucam, mój żadnych skarpetek nie zostawia). Chodzi mi o to, co zrobił Grey, choć, oczywiście nie był to żaden film o BDSM tylko o przemocy i godzeniu się na wiele rzeczy z miłości. Ale tam chociaż naprawdę pokazali bajkę o bogatym, przystojnym mężczyźnie, który z czasem zakochuje się w stażystce i dla niej chce się zmienić.

W filmie „Ten dzień” nie ma fabuły przez co najmniej 40 minut? Seks, seks i seks.

Czy kogoś on podniecił? Chciałabym to wiedzieć, bo może to ze mną coś nie tak, bo mnie nie podniecił nawet w połowie procenta.

I ten koniec– no błagam. Coś się niby zaczęło i właśnie wtedy szast, prast napisy końcowe. Chociaż przyjęłam je z ulgą, a koleżance z redakcji dziś rano powiedziałam, że to jest tak złe, że nawet nie wiem, jak się zabrać za opisanie tego.

Szkoda czasu, by to włączać. Idźcie i obejrzyjcie chociażby serial „Szkołę dla elit”. Tam też są ładne widoki, ładni ludzie, wnętrza. Lepsza muzyka. I seks jest. Tyle, że ma on jakieś uzasadnienie, a nie tak bzykanie dla bzykania, do wymiotów. Chociaż, owszem, doceniam piękne ciała bohaterów.


Lifestyle

Fundacja „Ogród Nadziei” po raz 20. zaprasza do udziału w Aukcji Charytatywnej „ziarno SZTUKI – ogród NADZIEI”

Redakcja
Redakcja
28 kwietnia 2022
 

11. maja br. o godz. 19:00 startuje 20. jubileuszowa Aukcja Charytatywna „ziarno SZTUKI – ogród NADZIEI” organizowana przez Fundację Psychoonkologii i Promocji Zdrowia „Ogród Nadziei” – serdecznie zapraszamy do licytacji prac wybitnych artystów. Aukcji towarzyszyć będzie pokaz przedaukcyjny dzieł 09-1.05.2022 w godz. 11:00-18:00 w budynku Laboratorium w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski.

„ziarno SZTUKI – ogród NADZIEI” to cykliczna aukcja charytatywna, która po raz 20. dzięki uzyskanym środkom wesprze pacjentów, podopiecznych Fundacji Psychoonkologii i Promocji Zdrowia „Ogród Nadziei” w chorobie nowotworowej. 11 maja 2022 roku o godz. 19:00 w budynku Laboratorium Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie lub on-line na portalu artinfo.pl zapraszamy do licytacji 90 prac znanych, polskich Artystów, którzy od lat współpracują, wspierając swoją twórczością i sercem Fundację.

Projekt ten ma już długą tradycję, aukcje charytatywne „ziarno SZTUKI – ogród NADZIEI” organizowane są od 2007 roku i należą do jednych z najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych przedsięwzięć charytatywnych w Polsce (III miejsce w rankingu aukcji charytatywnych portalu Artinfo.pl).

„Sztuka wspiera nadzieję – ta aukcja to dary serca Artystów i Licytujących, którzy wzbogacają swoje zbiory i jednocześnie przyczyniają się do pomocy tym, którzy nadziei bardzo potrzebują. Jako Fundacja jesteśmy głęboko wdzięczni, dzięki temu możemy wypełniać naszą misję. Co roku do aukcji dołączają kolejne wspaniałe nazwiska autorów, w tej jubileuszowej i jakże ważnej dla nas edycji również znajdą się wybitni artyści”- podsumowała Prezes Fundacji Psychoonkologii i Promocji Zdrowia „Ogród Nadziei” Monika Anna Popowicz.

„W tej jubileuszowej edycji można będzie wylicytować prace, a wśród artystów m.in. Magdalena Szilke, Krzysztof Pająk, Jerzy Ruszczyński, Bogna Jarzemska-Misztalska, Krzysztof Ludwin, IGA (Jadwiga Gielniewski), Joanna Mieszko, Gocha Stankiewicz, Anna Alicja Trochim, Marek Zyga. Mamy prace 3 pokoleń artystów: Witolda Kaczanowskiego, ur. 1932 – praca zatytułowana „Wspominając dziadka” oraz Idy Stańczyk, ur.1996 pt. „Plany” – podsumowuje Max Mogan Gielniewski, Art&Patrimony, kurator aukcji.

Projekt ten wsparło dotąd blisko 300 znanych artystów m.in. Jan Dobkowski, Rafał Olbiński, Karol Bąk, Jerzy Plucha, Joanna Mieszko, Krzysztof Pająk,  Stanisław Baj, Wojciech Ćwiertniewicz, Ryszard Grzyb, Urszula Wilk, Olga Wolniak, Dorota Buczkowska, Agata Bogacka, Andrzej Żurek, Izabela Chamczyk, Małgorzata Dawidiuk, Jerzy Dmitruk, Magdalena Dobrucka, Mariusz Dydo, Jakub Godziszewski, Łukasz Huculak, Andrzej Kalina, Sylwia Kalinowska, Tomasz Kawiak, Jacek Lipowczan, Daria Malicka, Franciszek Maśluszczak, Jan Pamuła, Jan Kanty Pawluśkiewicz, Artur Przebindowski, Antoni Janusz Pastwa, Wiesław Rosocha, Michał Warecki, Dominik Woźniak, Marek Rużyk, Grzegorz Skrzypek, Beata Murawska, Dariusz Mlącki  i wielu innych znakomitych artystów. To również 20 edycja autorskiego plakatu projektu Andrzeja Pągowskiego, tytularnego Przyjaciela Fundacji.

Dochód z aukcji przeznaczony zostanie na wsparcie Integralnego Programu Zdrowienia dla chorych na raka i ich bliskich w ramach działalności statutowej Fundacji Psychoonkologii i Promocji Zdrowia „Ogród Nadziei”. Dzięki Programowi Podopieczni fundacji mogą odnaleźć się w sytuacji choroby, zaakceptować ją i sięgnąć po wewnętrzne zasoby stymulujące proces zdrowienia i po wsparcie specjalistów.

Aukcji towarzyszyć będzie pokaz przedaukcyjny dzieł 09-11.05.2022 r. w godz. 11:00-18:00 w budynku Laboratorium w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, wystawa wirtualna w galerii on-line KunsMatrix, elektroniczny katalog aukcyjny i regulamin na stronie internetowej fundacji ogrodnadziei.org.pl oraz na stronie Artinfo.pl licytacja 11.05.2022 od godz. 19:30.

Patronat honorowy nad wydarzeniem objęły instytucje: Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, Prezydent m.st. Warszawy, Marszałek Województwa Mazowieckiego, Akademia Sztuk Pięknych, Business Center Club.

Partnerzy aukcji: Artinfo, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, Dom Aukcyjny Rempex, Fundacja Galerii Stalowa, Instytut Wzornictwa Przemysłowego,
Inspirujące rozmowy by Marlena Skiba, Kreacja Pro, LSW Leśnodorski, Ślusarek i Wspólnicy, Media Connect, Polish Art&Design.

Patroni medialni: Ambassador24.pl, Damosfera, Imperium Kobiet, Konik Kreatywny, Niezła Sztuka, Ohme.pl, Press Service, Rynek i sztuka, Radio Kolor, Sens,
Zwierciadło, TVP Kultura, VIP Magazyn, Villa.

www.ogrodnadziei.org.pl


Lifestyle

Jakie są majowe dzieci? Naukowcy twierdzą, że nie jest im lekko, ale jest też ogromny plus

Redakcja
Redakcja
28 kwietnia 2022
dziecko, wiosna, maj, dzieci urodzone w maju
fot. ozgurcankaya/iStock

Dzieci urodzone w maju, wg naukowców, mogą mieć niższą masę urodzeniową czy wyższe wskaźniki depresji. Okazuje się, że to w pewnym sensie cios urodzić się w maju. Naukowcy podejrzewają, że wiosenne dzieci są przygotowywane na pewne niefortunne zagrożenia dla zdrowia przez całe życie, prawdopodobnie z powodu braku ekspozycji na witaminę D w łonie matki w miesiącach zimowych. Dobrą wiadomością jest to, że ta rosnąca liczba badań nad miesiącem urodzenia stanowi próbę zamknięcia luk zdrowotnych. 

Dzieci urodzone w maju są mniejsze

Według niektórych badań dzieci mogą mieć najniższą masę urodzeniową (chociaż inne badania wskazują, że dzieci zimowe mają to rozróżnienie). Niemniej jednak naukowcy zgadzają się, że majowe dzieci z pewnością nie są największe po urodzeniu. A niska masa urodzeniowa wiąże się z niższym IQ, problemami psychicznymi, otyłością, chorobami serca i wieloma innymi problemami przez całe życie.

Przechodzą przez okres dojrzewania o wiele za wcześnie

Wg brytyjskich naukowców (grupa badanych dzieci wynosiła 450 tys.), dziewczęta urodzone w maju mogą również przejść okres dojrzewania wcześniej niż większość ich rówieśników. Wczesne lub przedwczesne dojrzewanie nie jest dobre. Wiąże się z większym ryzykiem raka piersi, ciąży nastolatek, HPV, chorób serca i cukrzycy.

Są bardziej przygnębione, ale mają lepsze nastawienie

Ludzie urodzeni w maju doświadczają depresji najczęściej, zgodnie z danymi zebranymi od ponad 29 milionów ludzi. Z koli inne badania sugerują, że majowe dzieci wygrały nagrodę pocieszenia – są bardziej podatne na osobowości hipertymiczne lub ogólnie pozytywne nastawienie. Chociaż połączenie depresji i optymizmu wydaje się sprzeczne, badania pokazują, że osoby z depresją częściej myślą, że życie staje się lepsze. Optymizm może być sposobem na przystosowanie się do depresji i budowanie odporności. Szklanka może być brudna, ale wciąż jest w połowie pełna.

Mają najniższe ogólne ryzyko zachorowań

Wreszcie zwycięstwo majowych dzieci! Osoby urodzone w maju mają najniższe ogólne ryzyko zachorowań i są szczególnie odporne, jeśli chodzi o walkę z chorobami układu oddechowego, zgodnie z analizą 1,75 miliona dokumentacji medycznej. Być może stąd bierze się cały ich optymizm.

Są dość nieprzewidywalne

Ludzie urodzeni w maju są nieprzewidywalni. Kiedy naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego przyjrzeli się zapisom z brytyjskiego Biura Statystyki Narodowej, byli w stanie powiązać popularny zawód z każdym miesiącem urodzenia. Podczas gdy niektóre urodziny zwiększały szanse na stanie się wszystkim, od pilota do dentysty, osoby urodzone w maju utrzymywały równomierny rozkład zawodów.

Mogłoby się wydawać, że to oznaka bycia nudnym, jest przeciwnie – dzieci urodzonych w maju nie da się po prostu zamknąć w żadnych ramach. To ekscytujące osobowości.


Zobacz także

7 oznak zaburzeń hormonalnych, które powinnaś znać

7 oznak zaburzeń hormonalnych, które powinnaś znać

Oda do przeklinania. Podobno najwięcej przeklinają ekstrawertycy! Czy to na pewno prawda?

Jestem Flancowana, czyli małe życie w wielkim mieście. Eh, niełatwe początki