Lifestyle Zdrowie

Śpisz, więc nie jesz. Dieta „Śpiącej Królewny” to ekstremalny pomysł na zrzucenie zbędnych kilogramów

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
22 czerwca 2017
Fot. iStock/rmnunes
 

Czasami, zwłaszcza w weekendy, zdarza ci się nie zjeść śniadania i wstać dopiero na obiad. To nic wielkiego, prawda? Kiedy śpisz, nie możesz jeść – to oczywiste. Dlatego ludzie postanowili wykorzystać tę zależność i użyć jej jako techniki odchudzania. Nie ma nic złego w tym, gdy w trakcie dnia utniesz sobie krótką drzemkę. No może troszkę dłuższą. Jednak niektórzy stosują bardzo ekstremalną wersję, która została nazwana dietą „Śpiącej Królewny”.

Śpij i chudnij

Dieta zakłada, żeby spać jak najdłużej w ciągu dnia. W ten sposób powstrzymuje się od jedzenia i automatycznie chudnie. Nieważne, jak to zrobić – musisz spać. Masz z tym problem? Sięgnij po środki uspokajające lub nasenne.

Dobry sen poprawia samopoczucie oraz zdrowie, lecz nie powinien trwać dłużej niż 9 godzin. Zwolenniczki diety zachęcają do przesypiania nawet 20 godzin dziennie! Mają w tym pomóc tabletki uspokajające i nasenne, które mogą być uzależniające. Ponadto jest to niebezpieczne, gdyż istnieje ryzyko przedawkowania.

W ciągu 4 godzin, kiedy nie śpią, powinny zjeść jeden mały posiłek. Od czasu do czasu. Lekarze ostrzegają przed konsekwencjami takiego trybu życia. Unikając jedzenia, nie dostarcza się niezbędnych składników odżywczych, wyniszcza się organizm, co może skończyć się wieloma chorobami, a nawet śmiercią.

Nietrudno się domyślić, że taka dieta ma katastrofalne skutki i może zrujnować nie tylko relacje społeczne, lecz przede wszystkim zdrowie i prowadzić do depresji.

Fot. iStock/mammuth

Fot. iStock/mammuth

To jest najłagodniejsza dieta, jaką stosują

Pomysł zyskał jednak grono fanek. Został przyjęty z entuzjazmem na forach dla anorektyczek, które dzielą się swoimi wynikami oraz reżimem ekstremalnego snu i postu. „Uwielbiam spać, aby uniknąć jedzenia. To dla mnie całkiem proste, ponieważ jestem zmęczona 99 proc. czasu” – pisze jedna z nich. „Ja sięgam po kilka tabletek przeciwbólowych. Dzięki temu nic nie czuję i mogę spać” – pisze inna. Podkreślają także, że ta dieta jest łagodniejsza dla ich organizmu od innych, które stosowały. Jest im lżej unikać jedzenia, wokół którego kręci się ich życie, to na jawie.

Czy to w ogóle jest dieta? Kiedy zmienia się sposób żywienia, dostaje się listę, co można jeść, a czego unikać. Tu w wykazie znajdują się dwa środki: nasenne i uspokajające, spożywanie: bez limitu. Poza tym jest tylko jedna zasada – śpij jak najwięcej i nie jedz. Czyli chudnij bez większego wysiłku.

Zabijanie głodu snem to jedna z najgorszych rzeczy, jaką można zrobić dla swojego organizmu i ciała. Jedynym składnikiem odżywczym, który przyjmuje się w ilości nieograniczonej, jest chemia pochodząca z tabletek. Nie tylko traci się kilogramy, lecz także zdrowie, dobre samopoczucie i chęć życia. Poza tym nie uprawia się żadnej aktywności fizycznej, co może skończyć się odleżynami i zanikiem mięśni.

Na co to jeszcze ludzie nie wpadną, żeby pozbyć się zbędnych kilogramów?


 

Źródło: weightlossforall,independent


Lifestyle Zdrowie

To dzieci dają nam nadzieję na nowy, lepszy świat

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
22 czerwca 2017
Fot. iStock/Imgorthand
 

Moja starsza córka skończyła właśnie pierwszą klasę. Z okazji nadchodzących wakacji w szkole Lauder-Morasha, do której chodzi, zorganizowano wesoły piknik dla dzieci i rodziców. Piknik, jakich zapewne wiele – popisy na scenie, wata cukrowa, coś do przegryzienia. Część artystyczna poświęcona była różnorodności kulturowej. Każda klasa przygotowała występ na temat wybranej grupy etnicznej, kraju, kontynentu. Ot, dzieciaki opowiadające o różnicach między poszczególnymi państwami w Afryce, indiańskie tańce, pierwszoklasiści w roli australijskich kangurów. Urocze i pozornie niewiele znaczące wydarzenie, na które prasuje się galowe stroje, o którym opowiada się dziadkom, a potem zapomina na zawsze. Kilka minut zapisane zostaje w telefonie – nieciekawy dla postronnych film, którego nigdy się nie obejrzy.

Ja postanawiam odtworzyć nagranie zaraz po powrocie do domu. Podczas występów córki wzruszenie ściskało mnie za gardło i to nie tylko z powodu matczynej dumy, więc raz jeszcze chcę się przyjrzeć temu, co odrobinę zamazały nieskutecznie powstrzymane łzy.

Na scenie zaimprowizowanej przed budynkiem szkoły widzę dzieci o różnych korzeniach: polskie, izraelskie, amerykańskie, francuskie, rosyjskie. Patrzę na żydowskie matki w długich spódnicach, a potem na kobiety w hidżabach obecne na pikniku: szkołę odwiedziła dziś z wraz z nimi pani Marina Hulja, która wspiera koczujące na Dworcu Brześć czeczeńskie rodziny. Ściskam za rękę moją przyjaciółkę, w połowie Arabkę, mamę dziewczynki ze starszej klasy. Kangury, Indianie i znawcy Afryki robią miejsce gimnazjalistom, którzy zaczynają śpiewać chórem piosenkę sprzed lat. We are the world. Nawet nie wiedzą, jak bardzo są teraz tym światem, nowym światem. Nie mają pojęcia, że ten stary potrzebuje ich z całych, mocno nadwątlonych sił.

Wideo na ekranie telefonu prędko dobiega końca, ale we mnie trwa nadal, nieustannie. Na kilkudziesięciu metrach szkolnego dziedzińca zebrał się dziś prawie cały glob, a ja nagrałam go sercem: pełna wdzięczności dla tych dzieci, które dają nadzieję; pełna radości ze spotkania z dziećmi, które nosimy w sobie. Tacy byliśmy w momencie narodzin, tacy możemy być znowu, dzisiaj.

Dziećmi pięknego, wspólnego, nowego świata.

autorka: Julia Wollner – dziennikarka, filolog włoski; prywatnie żona Izraelczyka z drugim domem w Andaluzji. Propagatorka kultury śródziemnomorskiej mieszkająca między 4 krajami. Więcej na stronie prowadzonego przez nią magazynu śródziemnomorskiego „Lente”.


Wpis ukazał się na profilu autorki oraz na stronie magazynu śródziemnomorskiego  „Lente”, opublikowany został na naszym portalu za zgodą autorki.


Lifestyle Zdrowie

„Siostry od kuchni”: Pasta jajeczna z suszonymi pomidorami

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
22 czerwca 2017
Fot. Siostry od kuchni

To brzmi naprawdę pysznie!

Pasta jajeczna z suszonymi pomidorami

Czas przygotowania: 15min

Składniki:

• 3 jajka średniej wielkości

• 4 suszone pomidory

1 łyżka majonezu

1 łyżka jogurtu naturalnego (może być w całości majonez jeśli nie mamy akurat jogurtu, ale będzie tłustsze)

• sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:

1. Jajka gotujemy na twardo.

2. Suszone pomidory z jogurtem i majonezem blendujemy.

3. Ugotowane jajka rozgniatamy drobno widelcem i dodajemy do masy z suszonych pomidorów. Mieszamy łyżką (nie blendujemy całości, chyba że lubisz bardzo rozdrobnione pasty).

4. Solimy i pieprzymy do smaku.

5. Podajemy z ulubionym pieczywem, warzywami i kiełkami.

Smacznego!

Foto: Siostry od kuchni

Foto: Siostry od kuchni

 

Zajrzyjcie koniecznie na bloga „Siostry od kuchni” i śledźcie na bieżąco ich poczynania na Facebooku!

18492427_10209141583683180_1950963320_n (1)


SIOSTRY OD KUCHNI, CZYLI

siostryKRZYSIA – na co dzień pracująca zawodowo, zabiegana mama dwójki dzieci. Mimo braku czasu odnajduje czas na swoją największą pasję, jaką jest gotowanie. Pewnie dlatego, że kocha dobre jedzenie. Zodiakalny Koziorożec, a więc konsekwentna w działaniach oraz bardzo ambitna i wnikliwa. Każde danie, które tworzy jest w 100% przemyślane, ale jej artystyczna wyobraźnia dokłada odrobiny szaleństwa i kulinarnej spontaniczności… Uwielbia kawę…ale tylko parzoną w kawiarce, a dobre ciacho to raj dla jej podniebienia. Lubi testować nowe przepisy i nie boi się eksperymentować.

EWKA – Można powiedzieć, że to człowiek orkiestra – znajdzie pasję w każdym zajęciu. Twardo stąpa po ziemi, mówiąc że nie ma rzeczy niemożliwych i z powodzeniem realizuje założone cele. W swojej pracy zajmuje się prowadzeniem projektów informatycznych, gdzie wykorzystuje i rozwija swoje menadżerskie zdolności. Uwielbia podróżować i odkrywać smaki lokalnych kuchni. Kocha kuchnię włoską i w tej dziedzinie chce się rozwijać, ale z sentymentem wraca rownież do polskich smaków znanych z dzieciństwa. Gotowanie i wypieki sprawiają jej ogromną przyjemność. Dzięki jej zdolnościom organizacyjnych każdy ruch w kuchni jest zawsze przemyślany, dzięki czemu przygotowanie dań trwa chwilę.

 


Zobacz także

Żyć bez rodziny nie oznacza pogrążyć się w samotności. To wolny wybór

Love story bez przyszłości… Uważaj, żeby nie utknąć w „udawanym” związku

Chcą walczyć o lepsze życie w domu, którego nie mają. W domu samotnej matki