Lifestyle

Spełniamy zimowe życzenia wraz z kolekcją Warm Wishes – już dostępną w NAOKO!

Redakcja
Redakcja
18 listopada 2021
 
Trzaskający w kominku ogień, ulubiony kubek z gorącą herbatą w ręce i prószący śnieg za oknem… Właśnie dla takich momentów na zimowe destynacje marka NAOKO wybrała maleńki domek w środku lasu. Jeżeli Wam również marzy się taki weekendowy city-break, nie zapomnijcie o spakowaniu kilku ubrań z kolekcji Warm Wishes, która spełnia życzenia o idealnych stylizacjach na zimę – ciepłych, kolorowych, wygodnych i bardzo kobiecych! 

Wraz z wprowadzeniem kolekcji Warm Wishes marka NAOKO zachęca do odwagi w spełnianiu swoich zimowych życzeń, stawiania na kolorowe stylizacje wbrew ponurej aurze i do odnalezienia chwil wytchnienia. A czy może być lepszy towarzysz zimowych dni niż dopasowujący się do nastroju płaszcz, który nie pozwoli zmarznąć. To idealne trafienia w dziesiątkę. 🙂
Dwustronny płaszcz zimowy 

Wybranie odpowiedniego płaszcza na zimę to nie lada wyzwanie! Ułatwieniem dla niezdecydowanych będą płaszcze dwustronne na zimę, które w ciągu kilku chwil mogą się zmienić!

Dwustronny płaszcz to ponadczasowa propozycja, która nie wyjdzie z mody wraz z mijającym sezonem. Taki płaszcz nosimy- w wersji monochromatycznej bądź przepełnionej wzorzystym printem. Model ten wyróżniają niebanalne pikowania, przypominające delikatne fale. Uzupełniono go ciepłym kapturem i bocznymi kieszeniami. Niezależnie od wyborów, dwustronny płaszcz zimowy będzie pasował do każdego look’u.

Kurtka zimowa Iceberg

 

Niebanalne, patchworkowe połączenia oraz printy z pewnością przypadną do gustu kobiecie, która, wierzy, że moda to coś więcej niż ubrania. To odwaga w wyrażaniu siebie, odrobina szaleństwa i przede wszystkim wygoda. Dlatego w nowych, wyrazistych kolorach powraca bestseller – kurtka Iceberg. Model, który cieszył się szczególnym zainteresowaniem pojawia się ponownie, ale w nowej odsłonie! Kurtka zimowa Iceberg w różnych odcieniach od butelkowej zieleni po kolor brzoskwiniowy będzie hitem sezonu. Najmodniejszy obecnie kolor w połączeniu z intensywnym printem, obok którego po prostu trudno przejść obojętnie. Oryginalny krój z wycięciem na dole sprawia, że ta damska zimowa kurtka jest wygodna, a jednocześnie nad wyraz stylowa. Obszerny kaptur, pojemne kieszenie i poziome pikowania to cechy charakterystyczne. To jeden z ulubionych modeli #NaOkoGirls 🙂

O marce NAOKO:
Life’s too short to wear boring clothes! To właśnie ta idea zapoczątkowała istnienie marki. Oryginalne printy, niebanalne kroje i żywe kolory to nasz znak rozpoznawczy. Wszystkie nasze projekty są inspirowane podróżami – tymi odległymi jak i bliskimi. Każdy zakątek świata to dla nas nieskończona doza inspiracji oraz energetyczna bomba, którą chcemy się z Wami dzielić każdego dnia! NAOKO to moda tworzona z pasją przez kobiety dla kobiet.
Zapraszamy na naszego FB oraz IG, gdzie możecie prześledzić z nami proces powstawania naszych kolekcji od koncepcji do powstania gotowych wzorów.
https://www.facebook.com/naoko.store/
https://www.instagram.com/naoko.store/
https://naoko-store.pl

Lifestyle

Jak wygrać ze stereotypem matki umęczonej, uległej i sfrustrowanej?

Redakcja
Redakcja
18 listopada 2021
 

Nie od dziś wiadomo, że w macierzyństwie można się zatracić, tak na amen. Są kobiety, które przechodzą przez ten stan lekko, z umiarkowaniem. Natomiast, dla zdecydowanej większości kobiet, macierzyństwo jest „projektem życia”, który daje poczucie spełnienia i nadaje sens życiu, ale zabiera im wolność – tę mentalną, rzecz jasna.

Ta pułapka macierzyństwa dopadła i nas, Gabi i Sylwię, matki łącznie pięciorga dzieci. Żyłyśmy z dnia na dzień zaspokajając wyłącznie potrzeby rodziny. Tłumione emocje dawały ujście wieczorami, kiedy to frustracja i brak poczucia zrozumienia mąciły nasz spokój, burzyły oczekiwania względem macierzyństwa, wzniecały rozczarowanie.

I wtedy w sercach powstał bunt. Bunt przeciw stereotypom matki umęczonej, uległej i sfrustrowanej.

Mama dobra dla siebie to motto, którym kierujemy się wychowując swoje gromadki dzieci. Mama dobra dla siebie to mama wierząca, że nie samym macierzyństwem kobieta żyje. Czekają na nią pasje, wyjścia do kawiarni, spotkania z przyjaciółmi, książki, domowe SPA, samotne spacery. Mamy mają ogrom możliwości, nie mają jednak odwagi, by po nie sięgnąć.

Co jakiś czas, podczas rozmów z koleżankami, zaprzyjaźnionymi mamami z przedszkola i sąsiadkami, zauważałyśmy ten sam powielany schemat – również na naszych prywatnych profilach w social mediach napływały te same niepokojące nas sygnały od kobiet borykających się z macierzyństwem. Każdej z nich doskwierała samotność (o, ironio!), presja otoczenia, a także i opór przed przyjęciem wsparcia z zewnątrz.

Każde z tych zwierzeń było nieśmiałą prośbą o pomoc. Postanowiłyśmy iść za ciosem i stworzyć kobietom przestrzeń, w której mogą poczuć silną moc solidarności, jedności i przynależności.

Tak oto wystartował nasz wyjątkowy profil na Instagramie @selflovemom.pl gdzie powstał Selfloverski Projekt dla Mam #mamadobradlasiebie. Bardzo mocno wierzymy w ideę projektu, bowiem każdego dnia zgłaszają się do nas kobiety, które czują ogromną potrzebę rozmowy o ich problemach i obawach. Mamy wrażenie, że @selflovemom.pl wywołał efekt domina. Wystarczyła jedna historia, by takich wiadomości przybywało więcej i więcej. To bardzo budujące wiedzieć, że inna mama czuje się podobnie, że boryka się z tym samym problemem, że i ją dopada wypalenie macierzyństwem. To bardzo odciąża – i głowę i serce.

Charakterystyczną cechą wszystkich mam jest to, że lubią porównania. Porównują siebie, dzieci i partnerów do rodzin innych kobiet. Patrzą przez pryzmat zerojedynkowy:

Ja dałam słoiczek, ona ugotowała. Mój synek jeszcze nie siedzi, jej synek już pełza. Jej mąż ma czas zabrać dzieci na rower, mój wiecznie jest w pracy.

W naszym projekcie nie ma miejsca na takie porównania, bowiem wierzymy, że każda mama jest najlepszą mamą dla swoich dzieci. Za każdą rodziną stoi inna historia, inne doświadczenie.

Marzymy, by kobiety nie czuły presji przebywania ze swoim  dzieckiem non stop, przez 365 dni w roku, by pozwoliły sobie przyjąć pomoc z zewnątrz, od bliskich i w końcu uwierzyły, że tata, babcia czy ciocia są w stanie równie dobrze zaopiekować się ich pociechami.

Mama dobra dla siebie to mama traktująca siebie z czułością. Nigdy nie stawia się na końcu kolejki, nie żyje oczekiwaniami innych zapominając przy tym o swoich pragnieniach. To wszystko jest wyrazem szacunku do samej siebie i dobroci. I takiej postawy pragniemy nauczyć dziś wszystkie mamy, bez wyjątku. Bo każda z nas zasługuje na to, co najlepsze.

 

 


Lifestyle

Polskie miasto wśród najpiękniejszych małych miast Europy!

Redakcja
Redakcja
18 listopada 2021
fot. merc67/iStock

Kiedy ktoś zapyta nas o miasta, które są na naszej liście marzeń do odwiedzenia, albo wśród najpiękniejszych, jakie widziałyśmy, z dużą dozą prawdopodobieństwa wymienimy: Paryż, Rzym, Barcelonę, Wiedeń czy Kraków. Ale nie warto zatrzymywać się tylko na tych oczywistych i topowych, warto zajrzeć głębiej. I tak zrobili dziennikarze CNN, którzy przedstawili właśnie listę 15 najpiękniejszych małych miast Europy. Na liście znajdziemy hiszpańskie Regencos, norweskie Reine czy słoweński Piran. Oraz Tarnów!

 

Co napisali o Tarnowie?

Po pierwsze – to jest miasto. Ale pospacerujcie po Starym Mieście, a przekonacie się, że nadal ma ten małomiasteczkowy charakter, z ładnymi średniowiecznymi budynkami, które dają poczucie, jak blisko był Kraków, zanim przybyła do niego masowa turystyka.

Rynek Starego Miasta to wspaniała mieszanka stylów architektonicznych, jest tam piękny gotycki kościół i wiele żydowskiego dziedzictwa – choć społeczność została mniej lub bardziej zniszczona podczas II wojny światowej.

fot. posztos/iStock

 

Piran, Słowenia

Słowenia ma tylko skrawek wybrzeża, znajdujący się na szczycie półwyspu Istria nad Morzem Adriatyckim. Choć mały, ten odcinek wybrzeża, wciśnięty między Włochy a Chorwację mieści kilku pięknych miast, w tym właśnie Piran. Zbudowany przez Wenecjan, którzy podbili te tereny w 1283 roku, jest piękną mini Wenecją.

fot. RossHelen/iStock

Reine, Norwegia

Uroczego norweskie miasteczko – odległe, malutkie i położone nad wodą. Ładne czerwone domki znajdują się tu u podnóża skalistych szczytów górskich, które sprawiają, że jest to skrzyżowanie Dolomitów i Ha Zatoka Long. Jest to jedno z najbardziej spektakularnych miejsc na archipelagu Lofotów – z oszałamiającym punktem widokowym na wyspy i wioskę Reinebringen na obrzeżach.

fot. rusm/iStock

Regencos, Hiszpania

Jeśli chodzi o hiszpańskie wybrzeża wypełnione turystami, Costa Brava w Katalonii jest stosunkowo cicha – ale daleko jej do spokojnego Regencos, zaledwie 10 minut w głąb lądu. Na południe od „Trójkąta Dalego”, obszaru, w którym żył i pracował surrealistyczny artysta, mieści się otoczony górami obszar cichych średniowiecznych wiosek. W Regencos zobaczymy pozostałości średniowiecznych murów, ładny kościół i tradycyjne kamienne domy.

fot. domena publiczna

Kenmare, Irlandia

 

fot. clu/iStock

Korčula, Chorwacja

Miejscowi mówią, że urodził się tutaj poszukiwacz przygód Marco Polo, Wenecjanie temu zaprzeczają. Tak czy inaczej, jest to światowej klasy miasto, z lśniącymi białymi ulicami i budynkami wykutymi z lokalnego kamienia, wodą dookoła i pięknymi budynkami pozostawionymi przez Wenecjan, którzy rządzili tu od wieków.

fot. Starcevic/iStock

Dinkelsbühl, Niemcy

Urocze historyczne centrum, drewniane domy i mocne wieże – Dinkelsbühl ma to wszystko. Znajduje się na niemieckim „Romantycznym Szlaku” – trasie znanej z zachwycających miast. Otoczone średniowiecznymi murami z ogromnym gotyckim kościołem, katedrą św. Jerzego, było scenerią filmu Wernera Herzoga „Zagadka Kaspara Hausera”.

fot. scanrail/iStock

Clovelly, Anglia

Osły były kiedyś jedynym sposobem na poruszanie się po stromych ulicach Clovelly, ładnej wioski rybackiej w Devon, w południowo-zachodniej Anglii. Dziś nadal nie udało się tam sprowadzić samochodów – miasto znajduje się u podnóża klifu o wysokości 400 stóp. Zamiast tego towary są transportowane za pomocą sań z napędem ludzkim.

fot. RolfSt/iStock

Mazara del Vallo, Sycylia

Sycylia to tygiel, a Mazara del Vallo jest tego typowym przykładem. Założona przez Fenicjan prawie 3000 lat temu, przez wyspę przepływają niezliczone kultury – jej obszar Kasbah jest podobny do Medyny w Afryce Północnej, istnieje tu silna społeczność Tunezji i bardziej prawdopodobne jest, że znajdziesz w menu kuskus niż makaron. Jego wyjątkową atrakcją jest Satiro Danzante, czyli tańczący satyr – starożytny posąg z brązu wyłowiony z morza w 1998 roku.

fot. Mirrorimage-NL/iStock

 

Mostar, Bośnia i Hercegowina

Mostar Stari Most, czyli Stary Most, zbudowany przez Turków w XVI wieku, przez długi czas był uważany za jeden z najwspanialszych przykładów bałkańskiej architektury islamskiej. Wysunięty łukiem wysoko nad rzeką Neretva, jest jednym z najsłynniejszych zabytków na Bałkanach. Most został zniszczony w listopadzie 1993 roku przez siły chorwackie podczas wojny bałkańskiej. Zrekonstruowany most został zbudowany w 2004 roku, a dziś Mostar jest ulubionym celem podróży w Bośni i Hercegowinie oraz popularną jednodniową wycieczką z Dubrownika przez granicę w Chorwacji.

Nafplio, Grecja

Wspaniałe Nafplio rozciąga się na Morzu Egejskim na Peloponezie, z weneckim zamkiem zanurzającym się w wodzie (w rzeczywistości są tu trzy zamki do odwiedzenia) i ładnym Starym Miastem wynurzającym się zza starych murów.

fot. Graffizone/iStock

Anghiari, Włochy

Unoszące się na zboczu wzgórza w pobliżu granicy toskańsko-umbryjskiej, Anghiari jest rozkoszne. Maleńkie, otoczone murem miasteczko. To zamknięty dla pieszych labirynt alejek i uliczek kolejki górskiej, pełen wspaniałych palazzi, które zostały zbudowane przez tajemniczych, najemnych „ludzi broni”, którzy mieszkali tu w okresie renesansu.

fot. zodebala/iStock

Roscoff, Francja

Miasta portowe mogą być brudne. Jednak uroczy mały Roscoff z francuskiego regionu Bretanii, który zbudował swoją fortunę na handlu morskim, w tym na eksporcie słynnej różowej cebuli do Wielkiej Brytanii, do nich nie należy. Dziś jest to centrum talasoterapii, wykorzystujące wodę morską do leczenia schorzeń. Małe łodzie rybackie kołyszą się w małym porcie.

fot. Xantana/iStock

Guimarães, Portugalia

Guimarães ma kluczowe znaczenie dla historii Portugalii – zostało nazwane pierwszą stolicą kraju w XII wieku, a jego średniowieczne jądro pozostaje w dużej mierze nienaruszone, pełne klasztorów, wspaniałych starych pałaców i rozpadającego się zamku, wznoszącego się na szczycie urwiska. Jak wszędzie w Portugalii, lokalne piekarnie robią pastel de nata, ale tutaj powinnaś spróbować lokalnego specjału: torta di Guimarães – ciasta wypełnionego dynią i mielonymi migdałami.

fot. trabantos/iStock

Giethoorn, Holandia

Nazywają je holenderską odpowiedzią na Wenecję, ale Giethoornowi brakuje jednej kluczowej rzeczy, którą włoskie miasto ma do zaoferowania: milionów turystów. Tak jak w Wenecji, życie kręci się tutaj wokół wody – w centrum nie ma samochodów, więc jedynym sposobem poruszania się jest spacer lub woda. Wybierz się na wycieczkę łodzią po domach krytych strzechą na wyspach wypełnionych torfem. Głodna? Zatrzymaj się w wyróżnionej gwiazdką Michelin restauracji Hollands-Venetië.

fot. Hung_Chung_Chih/iStock


Zobacz także

5 błędów, które powodują osłabienie rodzinnych więzi

Gwarancja udanej randki? Mamy na to niezawodny sposób

Pomysł na lato – relaks w SPA pod gołym niebem