Lifestyle

Rozwiązanie konkursu #WomenPower

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
31 marca 2019
Konkurs #WomenPower - napisz skąd Ty czerpiesz siłę?
Fot. iStock / Aleksander Kaczmarek – Konkurs #WomenPower - napisz skąd Ty czerpiesz siłę?
 

Kto powiedział kiedyś, że siła jest kobietą. To niezwykłe, ale bardzo prawdziwe. Bo gdy świat się wali, kobieta wstaje z kolan i potrafi znaleźć swoją moc do walki nawet w zgliszczach. To nie dzieje się przypadkiem. Ta moc, choć wydaje się być magiczna, istnieje naprawdę. Każda z nas skrywa ją głęboko w sobie. Gdy jest jej za mało, odnajdujemy ją w innych kobietach.

#WomenPower już dawno przestało być wytartym sloganem na transparencie, hasłem do walki o prawa kobiet. Dziś siła kobiet oznacza jeszcze więcej niż kiedyś. Tych supermocy jest tak wiele, jak wiele jest kobiet. Każda inna, każda niepowtarzalna. Jednak bez względu na to,  kim każda z nas jest i z czym musi się mierzyć, siła zawsze rodzi się w ten sam sposób. W nas.

Nie zapominajcie o swoim zdrowiu. Niech wasze ciało, dumnie nosi całą moc, którą posiadacie!

Serdecznie dziękujemy wam za wspólna zabawę z Zioło Piast. I gratulujemy laureatkom – niech moc będzie z wami!

Laureatom serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników. Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres e-mail, adres i nr telefonu) na adres e-mail: kontakt@ohme.pl z dopiskiem: „WomenPower”. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsora swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

Sponsorem nagród jest

Nagrody:

 

Floradix Żelazo i witaminy 250 ml, 500 ml

  • W płynnej formule
  • Zawiera ekstrakty ziołowe i koncentraty soków owocowych
  • Żelazo, witaminy B2, B6,B12 i C przyczyniają się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia

Składniki: Zawiera żelazo – składnik niezbędny do regeneracji czerwonych krwinek, a tym samym wspomagający prawidłowe funkcjonowanie serca, wątroby, układu pokarmowego i mięśni. Składnikami dodatkowymi są wyciągi z kopru włoskiego i kłącza perzu, które poprawiają działanie układu trawiennego, co jest istotne w procesie przyswajania żelaza z pożywienia.

Dla kogo? Dla osób, które chcą utrzymać prawidłowy poziom żelaza we krwi. Polecany w stanach zwiększonego zapotrzebowania organizmu na żelazo – w momentach intensywnego wzrostu organizmu (dzieci), w czasie ciąży, karmienia piersią, a także przy diecie, która zawiera małą ilość tego składnika (np. wegetariańskiej).

Zalety: Zawiera dobrze przyswajalne żelazo. Nie powoduje zaparć. Produkt w stu procentach naturalny.
Suplement diety

Floradix tabletki

Floradix tabletki to źródło organicznego żelaza, witamin B2,B6, B12, C oraz kwasu foliowego, które przyczyniają się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia oraz utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego.

Dla kogo? Floradix jest adresowany głównie dla kobiet: przemęczonych, odchudzających się, aktywnych, planujących ciążę, w ciąży, w okresie laktacji.
Jest również idealny dla młodzieży, osób starszych, rekonwalescentów, wegetarian.
Zalety: jest wygodny w użyciu i pozwala zachować równowagę żelaza oraz witamin B1, B2, B6, B12, C i kwasu foliowego w organizmie.
Suplement diety

Nagroda I stopnia

Małgorzata Arcimowicz
Ewa Lesniewska
Iwona Skorek
Zestaw składający się z:

Wartość zestawu: 127,20 zł

Nagroda II stopnia

Ilona Błaszkiewicz
Dominika Maliszewska

Zestaw składający się z:

Wartość zestawu: 89,30 zł

Nagroda III stopnia

Bożena Kowalska
Robert Szczerba
Monika Babi
Mada Mada
Barbara Kłodowska

Floradix żelazo i witaminy 250 ml,

Wartość: 33,40 zł

Regulamin konkursu znajdziecie tutaj.

TWOJE DANE: Pamiętaj, udział w konkursie jest dobrowolny. Dodając swój komentarz, wyrażasz zgodę na opublikowanie twojego imienia i nazwiska (lub pseudonimu), w przypadku ewentualnej wygranej, na liście laureatów, czyli na wykorzystanie i przetwarzanie twoich danych osobowych w celu przeprowadzenia niniejszego konkursu (zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO). Nie używamy twoich danych do  innych celów, niż czynności związane z niniejszym konkursem.

Konkurs trwa: w okresie od 01.03.2019 do 18.03.2019 r., wyniki zostaną opublikowane na stronie www.ohme.pl do dnia 25.03.2019 roku.

*Aktualizacja 15.03.2019 – ze względu na problemy techniczny i czasowo ograniczony dostęp do strony, przedłużamy konkurs do dnia 18.03.2019


Lifestyle

Rozwiązanie konkursu #połączone

Redakcja
Redakcja
31 marca 2019
Fot. iStock
 

Kto odbierze telefon o drugiej  w nocy. Kto rzuci wszystko, żeby przywieźć ci rajstopy na zmianę, bo poszło ci oczko? Kto doskonale rozumie. I wreszcie, kto nawet, gdy nie rozumie, zawsze cię wesprze? Jest tylko jedna odpowiedź. Druga kobieta. Przyjaciółka. Ta, która nie chce cię zmieniać, ta która jest bezwarunkowo tak samo, jak ty jesteś dla niej. Ta sama, która zawsze da ci paczkę chusteczek, pudło lodów i kopa w tyłek – gdy tylko tego potrzebujesz.

Potrafi słuchać. Bo te nasze kobiece relacje buduje cała autostrada rozmów. I choć czasem dzielą was tysiące kilometrów, tygodnie nieprzespanych nocy, obowiązki i uciekający czas – zawsze, ale to zawsze możesz do niej zadzwonić. Dzień Kobiet to wyjątkowe święto. Wykorzystałyście je najlepiej – zamiast czekać na goździka, doceniłyście kobiety w swoim życiu.

Opowiedziałyście nam o wyjątkowych kobietach w waszych życiu. I uwierzcie lub nie, ale niejedna łza pociekła nam po policzku, kiedy czytałyśmy wasze komentarze. Przede wszystkim gratulujemy wam czegoś niepowtarzalnego i magicznego – „połączenia” z inną, wspaniałą kobietą, ba! wieloma kobietami. To  najcenniejsza na świecie nagroda.

Serdecznie dziękujemy wam za wspólna zabawę i gratulujemy laureatkom – niech moc będzie z wami!

Laureatom serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 10 dni od daty ogłoszenia wyników. Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres e-mail, adres i nr telefonu) na adres e-mail: kontakt@ohme.pl z dopiskiem: „#połączone”. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsora swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

A boski smartfon TP-Link Neffos wędruje do… 

Nagrody:

Nagroda główna:

Agnieszka Izabella Kalczyńska  

TP-Link Neffos C9A

Fot. Materiały prasowe

Neffos C9A wyróżnia się 5,45-calowym wyświetlaczem typu full-view, zamkniętym w smukłej obudowie. Model ten wyposażono w 2GB pamięci wewnętrznej i 16GB pamięci na dane, funkcję rozpoznawania twarzy, czytnik linii papilarnych i system Android 8.1 Oreo.

Pojemna bateria 3020mAh pozwala na całodzienną pracę. Z tylnym obiektywem 13Mpx zrobimy ładne zdjęcia, a przednim 5Mpx wzbogaconym o funkcję upiększania – sellfie. Dostępny jest w dwóch wariantach kolorystycznych: szarym i srebrnym. Poza smartfonem w zestawie startowym znajdują się także słuchawki, etui i folia ochronna na ekran.

Nagroda II stopnia:

  1. Mirella Krowicka 
  2. Ania Ostrowska
  3. Natalia Kocowicz  
  4. Oliwia Maślankowska  

Powerbank TL-PBB3000

Fot, Materiały prasowe

Smukły i lekki bank energii TP-Link TL-PBB3000 o pojemności 3000mAh będzie niezawodnym wsparciem dla każdego smartfona w czasie długich podróży. Otrzymał elegancki wygląd i nie zajmuje wiele miejsca – zmieści się nawet w kieszeni. Funkcja szybkiego ładowania dostarcza do 5V/ 1,5A mocy wyjściowej, co przekłada się na krótszy czas uzyskania pełnej baterii.

Regulamin konkursu znajdziecie tutaj.

TWOJE DANE: Pamiętaj, udział w konkursie jest dobrowolny. Dodając swój komentarz, wyrażasz zgodę na opublikowanie twojego imienia i nazwiska (lub pseudonimu), w przypadku ewentualnej wygranej, na liście laureatów, czyli na wykorzystanie i przetwarzanie twoich danych osobowych w celu przeprowadzenia niniejszego konkursu (zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO). Nie używamy twoich danych do  innych celów, niż czynności związane z niniejszym konkursem.


Lifestyle

Mamo, pierwszy raz w życiu piszę do ciebie prawdziwy list. Ale dopiero teraz, kiedy wyjechałam, czuję, że jestem „kimś”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
30 marca 2019
Fot. istock/KatarzynaBialasiewicz

Mamo,

Jest już późno. Pierwszy raz w życiu piszę do ciebie prawdziwy list. Nie kartkę z obozu dla geniuszy, na który mnie wysłałaś, nie życzenia na urodziny, których oczekiwałaś. List to coś osobistego, próba rozmowy. Po trzydziestu latach należy nam się chyba w końcu prawdziwa rozmowa. Zwłaszcza, że mamy tylko siebie.

To ty zdecydowałaś, że tata nie był obecny w moim życiu.  On się specjalnie nie garnął do wpłacania jakichkolwiek kwot na moje utrzymanie, a tobie to było na rękę – byłam tylko twoja. Z perspektywy czasu wiem, że chciałaś mi zapewnić spokój, dobre warunki do nauki i dzieciństwo, w którym nic by mi nie brakowało. Nie tęskniłam za ojcem. Widywałam go od czasu o czasu i nie zawsze chętnie. Kiedy stałam się nastolatką, nudził mnie po prostu. „Tamtej” – jak to mówiłaś – rodziny też nie lubiłam, rodzice ojca nigdy zresztą specjalnie się nie starali żeby utrzymać ze mną kontakt, choć byłam ich jedyną wnuczką.

Odkąd pamiętam, wszystko było dla mnie. Zagraniczne wyjazdy, żebym jak najszybciej „chłonęła” języki obce, inwestycje, które robiłaś, kursy i korepetycje, które mi opłacałaś. Chciałaś, żebym miała dobrze, najlepiej.

Podziwiałam cię, kiedy byłam mała. Chciałam być taka jak ty. Odważna, zaradna, piękna, niezależna. Osiągnęłaś bardzo wiele. Mamy moich koleżanek, przynajmniej te, które znałam, raczej nie pracowały zawodowo. Były w domu, kiedy ich córki wracały do domu. Ty byłaś inna, byłaś „ważna”. Podziwiałam cię.

A jednak dorastałam w cieniu twojego blasku. Ty – otwarta, głośna, ja – zamknięta w sobie i nieśmiała, wiecznie spięta. W dzieciństwie nie miałam przyjaciół. Myślę, że dla rówieśników musiałam być dziwadłem. Skończyłam podstawówkę, potem gimnazjum w poczuciu osamotnienia, „odstawania”. Co z tego, że miałam swój świat, kiedy ten prawdziwy, który mnie otaczał przez większość czasu przyglądał mi się drwiąco?

Wolny czas spędzałyśmy razem. Wspólne narty, góry, jakieś wyjazdy do SPA. W wakacje posyłałaś mnie na obozy edukacyjne, najlepsze, najdroższe. No i obowiązkowo, dwa tygodnie spędzałyśmy za granicą. To miała być moja przyszłość. Zagraniczne studia, praca, życie. Tam, nie tu. Miałam wykorzystać wszystkie możliwości, jakie dzięki tobie otrzymałam. Taki był plan. Co mogło pójść nie tak? Przecież wszystko miałam „podane na tacy”. Nic, tylko brać. A ja nawet to schrzaniłam.

Kryzys nastąpił w liceum. Szkoła, którą mi wybrałaś to był prawdziwy koszmar. To chyba wtedy, znienawidziłam cię najbardziej. Nie radziłam sobie. Nie dlatego, że byłam głupia, niezdolna. Ale dlatego, że przestałam w siebie wierzyć, byłam zagubiona i nie miałam pojęcia, co chce robić dalej, kim chcę być, jakie studia skończyć. A presja była ogromna, oczekiwania również. I ogrom materiału do opanowania, każdego roku. Załamałam się psychicznie. Nie dałam rady.

Jak to możliwe, że ja, twoja córka, tak bardzo się od ciebie różniłam? Ty w moim wieku miałaś już plan na życie, konkretny, sprecyzowany punkt po punkcie. Realizowałaś go skutecznie. Skończyłaś najlepsze liceum, najlepszą uczelnię. Byłaś „kimś”. Ja wciąż miałam poczucie, że jestem nikim. Nienawidziłam cię, nie mogłam na ciebie patrzeć. Obwiniałam cię, za każde szkolne niepowodzenie. Za brak przyjaciół. Za to, jakim śmieciem się czułam. Odwróciłam się od ciebie. Choć nigdy szczerze nie potrafiłam z tobą rozmawiać o moich uczuciach, wtedy potrafiłam wykrzyczeć ci w twarz całą tę rozpacz i nienawiść.

Nie rozumiałaś. Cierpiałaś, bo wydawało ci się, że zrobiłaś dla mnie wszystko, co mogłaś, wszystko, co umiałaś. Że dałaś mi najlepszy możliwy start. A ja cię odrzuciłam.

Mamo, minęło dziesięć lat, odkąd się wyprowadziłam. Po maturze (do tej pory nie wiem jak ją zdałam, byłam w fatalnym stanie psychicznym) spakowałam się w jedną walizkę i wyjechałam. Wcale nie za granicę, ale do innego miasta, na studia. To nie był Harvard lecz zwykła polska uczelnia. To tam odzyskałam wiarę w siebie. Po dwóch latach ciężkiej pracy przyszło stypendium i wyjazd do Hiszpanii. Coś, na co zapracowałam samodzielnie. To tam skończyłam jeden fakultet, potem studia podyplomowe. I zostałam na uczelni.

Powoli realizuję swój plan. Nie osiągnęłam tyle co ty, a  jednak osiągnęłam najwięcej – zrozumiałam, że nie jestem tobą, że nigdy tobą nie będę. Może jestem bardziej podobna do taty? Nie wiem, nie znam go. Dopiero, bardzo ostrożnie poznaję siebie. Pracuję naukowo, nie odnoszę spektakularnych sukcesów. Kolekcjonuje te drobne, mniej widoczne, które powoli prowadzą mnie ścieżką tam, gdzie moje miejsce. Powoli zaczynam czuć, że jestem tam, gdzie powinnam. I rozumieć, jak musiało ci być ciężko, kiedy odeszłam. Byłaś samotną matką, nigdy nie związałaś się z nikim po moim ojcu, ze względu na mnie. Twoją jedyną przyjemnością były wyjazdy ze mną w góry. Poświęciłaś się całkowicie pracy i budowaniu mojej przyszłości. Nie umiałam tego docenić. Ale ty również popełniłaś błędy. Zakładałaś, że jestem taka jak ty, że pragnę tego samego. Że zacisnę zęby i będę realizowała ten sam schemat. A ja ci się „zepsułam”…

Mamo, chciałabym przyjechać do domu, przytulić cię. Mam coraz więcej odwagi, w końcu przyjadę, obiecuję. Taki jest plan. Najważniejszy. Kocham Cię.


Zobacz także

7 etapów, przez które przechodzi każde małżeństwo

Już wiemy do czego są zdolne złe mamuśki w dzień powszedni. Aż strach pomyśleć, jak w ich wydaniu mogą wyglądać święta

„List do Niego? To nie lada wyzwanie…”. Akcja #ListdoNiego