Lifestyle

Powiedz „tak” swojemu dziecku

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 marca 2016
Fot. WBF Agencja Fotograficzna
 

Po co dorosłemu autonomia? To wiemy wszyscy, nikt nie lubi ograniczeń. Ale czy najmłodszym również nie potrzebna jest odrobina wolności? Czy zadajemy sobie trud, by w ogóle się nad tym zastanowić? O tym jak ważna jest autonomia w wychowaniu naszych dzieci  rozmawialiśmy na spotkaniu zorganizowanym przez markę Danonki oraz portal Ohme.pl w dniach 22-23.03 w kawiarni Kółko i Krzyżyk na warszawskim Żoliborzu.

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

  Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Spotkanie rozpoczęło się projekcją spotu nowej kampanii Danonków zatytułowanej „Powiedz tak”. Co jest jej ideą? Uświadomienie rodzicom i wychowawcom jak ważne dla rozwoju dziecka jest nasze przyzwolenie na samodzielne działania.

Bo przecież maluchy od samego początku są ciekawe świata i chcą odkrywać go po swojemu. My natomiast, czując się odpowiedzialni za ich bezpieczeństwo zbyt często stosujemy zakazy i nakazy ograniczające możliwości poznawcze i wiarę dziecka we własne siły.

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Powiedz „tak” i obserwuj jak dzięki przyzwoleniu na samodzielność twoje dziecko wyrasta na osobę otwartą, odważną i mądrą  – mówi zatem danonkowa kampania.

Następnie wysłuchaliśmy wykładu Małgorzaty Ohme, zatytułowanego ”Po co człowiekowi autonomia?”.  Poruszył on wiele innych kwestii związanych z pojęciem wolności w naszym życiu. Uświadomił nam, jak duży wpływ na całe nasze dorosłą egzystencję, ma fakt, czy uczono nas samodzielności.

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Wychowanie pełne zakazów skutkuje przecież podważaniem własnych sukcesów w dorosłym życiu! Pora zatem na zmiany. Mądrze wykorzystana lista przyzwoleń pozwoli nam nauczyć dzieci brania odpowiedzialności i przewidywania konsekwencji samodzielnych wyborów i działań.  Taki dekalog mądrych zasad mówienia „Tak” została przygotowany przez Małgorzatę Ohme (więcej na ten temat na stronie www.danonkipowiedztak.pl).

1. POZWALAJ ZAMIAST ZABRANIAĆ. ZAMIEŃ NIE NA TAK!

2. ZACHĘCAJ DZIECKO DO SAMODZIELNOŚCI POPRZEZ POCHWAŁY!

3. „A TY CO O TYM MYŚLISZ?” STARAJ SIĘ ZACHĘCAĆ DZIECKO DO SAMODZIELNYCH DECYZJI.

4. „CO Z TEGO, ŻE ANIA LEPIEJ RYSUJE A KRZYŚ ŁADNIEJ ŚPIEWA?” NIE PORÓWNUJ Z INNYMI.

5. „JESTEŚ NIEGRZECZNY”? NIE NADAWAJ ETYKIET!

6. „SPRÓBUJ ZANIM POWIESZ NIE”. ZACHĘCAJ DZIECKO DO NOWYCH RZECZY.

7. CHWAL DZIECKO ZA WYSIŁEK, A NIE TYLKO ZA EFEKTY

8. PAMIĘTAJ, ŻE UCZYMY SIĘ NA BŁĘDACH. POZWALAJ NA POTKNIĘCIA

9. STARAJ SIĘ WYTŁUMACZYĆ ZAMIAST ZAKAZYWAĆ.

10. „KTÓRY WYBIERASZ: ZIELONY CZY FIOLETOWY?” POZWÓL DZIECKU ZDECYDOWAĆ!

11. UCZ BEZPIECZEŃSTWA, ALE NIE OGRANICZAJ.

Wykład wzbudził gromkie brawa i wiele refleksji dotyczących naszych własnych doświadczeń z dzieciństwa. Podczas dyskusji przyznawaliśmy, jak często zapominamy o tym, że kształtowanie samodzielności od małego wpływa bezpośrednio na nasze dorosłe życie, na to jakie relacje budujemy z innymi ludźmi i czy się od nich uzależniamy. Próbowaliśmy wspólnie znaleźć odpowiedz na pytanie: „Jak żyć z innymi pozostając sobą?”.

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

ROB_3084

Pyszne przekąski, wspaniałe towarzystwo i temat bliski naszym sercom okazały się przepisem na bardzo udane spotkanie. Dodatkowym, miłym elementem wprowadzającym rodzinną, przyjazną atmosferę była obecność najmłodszych, którzy na czas wykładu i dyskusji zyskali pełną autonomię i swobodnie eksplorowali kolorowe wnętrza kawiarni :).

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

Fot. WBF Agencja Fotograficzna

ROB_2790

 


Lifestyle

Dzień #18. Zadbaj o siebie naprawdę. #SlimemGO

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
24 marca 2016
Fot. Pixabay / jpeter2 / CC0 Public Domain
 

Zadanie na dziś – proste i bez wykrętów, ale ile z niego radości i pożytku?Wracając dziś do domu – wysiądź przystanek wcześniej albo dwa! Zaszalejcie, wiosna pachnie na całego, jest piękna pogoda. Gwarantuję, że po powrocie do domu będziecie mieli więcej energii niż zazwyczaj!

I jak? Chcecie naprawdę o siebie zadbać? Przyłączcie się do naszej wiosennej akcji: „Zadbaj o siebie naprawdę”.

My będziemy wam prezentować różne formy aktywności, a wy wysyłajcie nam zdjęcia, piszcie, jak o siebie dbacie, jak dbacie o swoje ciało, jak sobie radzicie.

ZADANIE KONKURSOWE:

Jest banalne. Wystarczy wrzucić pomysłowe zdjęcie Waszej aktywności na Facebooka z oznaczeniem #SlimemGO. Czy to rolek na nogach, czy pięknego widoku podczas spaceru. A może zdążycie zrobić fotkę w trakcie pogoni za autobusem, czy przy wchodzeniu po schodach? Liczy się pomysł. Te najciekawsze zostaną nagrodzone zestawami fantastycznych kosmetyków, które też pomogą Wam odwdzięczyć się ciału i zadbać o siebie w sposób wyjątkowy. W opisie zdjęcia, napiszcie nam w paru słowach, jak naprawdę o siebie zadbałyście tego dnia.

SZCZEGÓŁY NASZEJ AKCJI ZNAJDZIECIE TUTAJ

#SlimemGO

Fot. Materiały prasowe

Chcesz o siebie zadbać naprawdę? #SlimemGO.


Lifestyle

Pamiętacie pierwsze spotkanie u jego rodziców? To była ostatnia szansa na ucieczkę

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
24 marca 2016
Fot. iStock / Squaredpixels

Przyznacie, że w związku zawsze pamięta się wszystko co pierwsze. Pierwsza randka, pierwszy seks, kłótnia i… spotkanie u jego rodziców.

Oczywiście to ostatnie najczęściej przysparza nam dość dużo stresu. Większość z nas ma takie spotkania już za sobą, bo nawet jeśli teraz poznajemy rodziców obecnego partnera, to jednak mamy do tego spory dystans. Ale kilka, czy kilkanaście lat temu to spotkanie wywoływało w nas sporo stresu. Przeglądam internet, gdzie roi się od pytań: „Jak dobrze wypaść na pierwszym spotkaniu u rodziców chłopaka”, „Co kupić na pierwsze spotkanie”, „Jak sprawić, by rodzice chłopaka mnie polubili już na pierwszym spotkaniu”. Urocze, prawda?

Gdyby te pytające wiedziały, to co my teraz wiemy… To miałyby podczas tego spotkania oczy i uszy szeroko otwarte, bo poznanie rodziców swojego partnera, to tak naprawdę ostatnia szansa na ucieczkę.

To pierwsze spotkanie mówi nam bardzo dużo o naszych przyszłych relacjach z teściami, a także… (często niestety) też o tym, jaki będzie nasz partner, gdy już w związku okrzepnie, a pierwsze motyle z brzucha ulecą.

Kiedy jego matka rzuca ci się na szyję

Widzi cię po raz pierwszy i ściska, całuje: „O jakaś ty piękna”, „Tak się cieszę, że cię poznałam” – piszczy nad głową. Powtarza, że to wspaniale, że jej syn w końcu kogoś przyprowadził do domu, że go uratowałaś od kawalerstwa i takie tam. Oczywiście jest ci bardzo miło. Stres z ciebie schodzi i myślisz: „No świetna babka”, tylko ta sama babka za kilka lat też tak świergoląc może wpadać do ciebie z samego rana na kawkę, i dzwonić w wieczorem z przepisem na ulubioną babkę. Będzie kupować ci bluzki, w których jej zdaniem będziesz wyglądać świetnie i mówić, jaką czapkę ubrać waszym dzieciom na spacer.

Kiedy jego matka staje się powierniczką tajemnic

Bierze cię na spytki, że tak niby możesz jej zaufać, że „między nami kobietami”. Podpytuje, jak wam razem, czym on cię wkurza, że ona wie, że nie jest idealny. Opowiada trochę o sobie, trochę o mężu i też trochę o twoim facecie. Hihy-śmichy i klepanie się po ramieniu w zaciszu kuchni zdaje się być zawiązaniem nici porozumienia. Cóż, dzisiaj już nie musimy być tego tak pewne. Bo ta spoufalająca się z nami matka wtrąca się we wszystko, mówi ci, jak masz wychować dzieci, ile czasu pracować i co ugotować na przyjęcie urodzinowe twojego męża. Cały czas musi mieć wszystko pod kontrolą.

Kiedy przewracają oczami na twoje „dziwactwa”

„Nie jadasz dziczyzny?”, albo co gorsze: „Nie jadasz mięsa? To teraz wiadomo, czemu tak marniej wyglądasz”, „Nie lubisz wątróbki – matko, to co ty w ciąży będziesz jadać?”, „Kawy nie pijesz? To dlatego tak mało energii w tobie”. Jakoś mi do głowy te jedzeniowe przykłady przychodzą do głowy, bo pewnie jaki pierwsze wychodzą przy stole. To przewracanie oczami i znaczące spojrzenie w stronę syna mówiące: „Ty się chłopie zastanów” lub „No fajna, ale jednak trochę dziwna”. Jak padło: „My tu cię wszystkiemu kochanie nauczymy” – trzeba było uciekać, albo od razu postawić granice.

Kiedy jego matka wspomina byłe dziewczyny

W sumie wystarczy jedna była. „Wiesz, a Ania, to takie ciasta piekła”, „Kochanie, a pamiętasz jak z Olą pojechaliście na narty?”. Cóż… tak może być do końca, że każda była – jaka by nie była, zawsze będzie lepsza od ciebie, albo ty zawsze będzie do niej porównywana. A później do żon synów znajomych, do drugiej synowej – zawsze ktoś się znajdzie. Mam nadzieję, że nie walczysz dzisiaj z wiatrakami i że nie udowadniasz, że to ty jesteś najlepsza i zasługujesz na ich szacunek i sympatię.

Kiedy jego matka komentuje twój wygląd

Te niby komplementy, te mrugnięcia, gdy mówi: „Tobie już więcej ciasta nie daję, bo wiadomo, my kobiety musimy dbać o linię”. Dla niej nigdy nie będziesz dobrze wyglądać. Wiadomość, że jesteś w ciąży skomentuje: „Tylko nie przytyj za dużo”, a na jej opinię jak źle wyglądasz po porodzie – zawsze możesz liczyć. Nadal uważnie dobierasz strój na wizytę u niej?

Kiedy jego matka cię ignoruje

Podaje ci rękę na wejściu i to wszystko. Zaraz zgarnia synka do siebie i wypytuje, co słychać, jak mu się spało i że pewnie jest bardzo głodny. Wobec ciebie jest oschła. W końcu jesteś dla niej zagrożeniem, zabierzesz jej ukochanego synka. To do niego będzie dzwonić z informacją, że upiekła mu ciasto, albo, żeby wpadł na obiad. Bo przecież ty nigdy nic tak pysznego jak ona nie ugotowałaś. Tu wszystko w rękach twojego faceta – nie przegapiłaś, jak zachowywał się na pierwszym spotkaniu? Czy dbał o ciebie, czy kompletnie zignorował zachowanie jego matki?

Kiedy jego matka skacze wokół ojca

To jemu wszystko podaje pod nos, on jest panem tego domu, czeka aż wszystko „samo się zrobi”, podczas, gdy on zabawia cię rozmową. Nie jest zasadą, że twój mąż powielił ten schemat, ale mogło zdarzyć się tak, że dużo pracy cię kosztowało ustalenie partnerskiego układu w domu, kiedy dla niego nie jest już ujmą po latach wspólnego życia – powieszenie prania, czy ugotowanie obiadu. Ale początki mogłyby być trudne. Na szczęście z takich rodzin często też wychodzą świadomi mężczyźni, którzy wiedzą, jakimi mężami nie chcą być.

A wasze pierwsze spotkania z przyszłymi teściami jak wyglądało? Były takie, po których uciekłyście daleko?


Zobacz także

Syndrom pustego gniazda

Syndrom pustego gniazda – zmora matek i… ojców

CeZik otwiera kanał dla dzieci – DrobNutki

Tomasz Karolak: Hejt bezpośredni mam generalnie w dupie. Boli mnie, że choć w Polsce spowodował już ofiary śmiertelne, nic się nie zmieniło