Lifestyle

Nie żyje syn Magdy Stępień i Jakuba Rzeźniczaka. Mały Oliwier zmarł z powodu ciężkiej choroby

Redakcja
Redakcja
28 lipca 2022
Magdalena Stępień, fot. Kamil Piklikiewicz/EastNews
 

– Czujemy niewyobrażalny ból, ale i ogromną wdzięczność, za każdy dzień jego życia. Było tych dni dokładnie 376 – napisała w rozdzierającym serce poście na Instagramie Magdalena Stępień. 

Jakub Rzeźniczak i Magdalena Stępień byli parą krótko, ale owocem ich związku był Oliwier. Para rozstała się tuż przed narodzinami dziecka. Najgorsze jednak okazało się być dopiero przed nimi. U synka modelki i piłkarza zdiagnozowano szybko postępujący nowotwór. Kiedy okazało się, że nie ma już możliwości leczenia dziecka w Polsce, Stępień wyjechała z nim do Izraela. Pieniądze na leczenie próbowała zbierać za pośrednictwem internetowej zbiórki.

Niestety dziś zrozpaczona mama poinformowała o śmierci dziecka:

Choroba Oliwierka niestety szybko rozprzestrzeniła się i zabrała naszego Aniołka tutaj na Ziemi Świętej, w Izraelu. Dziękujemy za wszelkie dobro, które od Was płynęło. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni – czytamy w mediach społecznościowych obojga rodziców Oliwiera.

Składamy najszczersze kondolencje.

Rabdoidalny guz wątroby, na który cierpiał malutki Oliwier jest bardzo rzadkim (w Polsce było tylko kilka takich przypadków), złośliwym nowotworem, występującym głównie u małych dzieci. Charakterystyczne dla tej choroby jest to, że bardzo szybko postępuje. Niezwykle szybko daje też przerzuty, zwykle do mózgu, kości, płuc i jamy brzusznej. Rokowania przy tej chorobie są bardzo złe – umiera prawie 80 proc. chorujących dzieci. Im wcześniej rozpoznany, tym szanse na wyleczenie są większe.

 


Lifestyle

7 powodów, dla których ludzie decydują się pozostać w toksycznych związkach

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
27 lipca 2022
fot. Henri Pham/Unsplash

Jeśli zrozumiesz, dlaczego mimo cierpienia, nie decydujesz się na rozstanie, masz większą szansę na zaakceptowanie tej sytuacji. Albo… przeciwnie na znalezienie w końcu skutecznych sposobów, by jednak spróbować zawalczyć i zmienić swoje życie”, twierdzi dr Randi Gunther, psycholog kliniczny i doradca małżeński z Kalifornii. Okazuje się, że panowie najczęściej nie potrafią odejść, bo obawiają się, co stanie się z ich dziećmi i czy będą umieli zaakceptować nowego ojczyma. Kobiety zaś boją się, że nie poradzą sobie finansowo albo, że gdy odejdą do kochanka, obarczą cierpieniem wszystkich wokoło. Ale to nie jedyne powody, dlaczego tkwimy latami w złych, toksycznych, sprawiających nam ból relacjach.


1. Dołki, dołki i czasem górki

Relacje dwojga ludzi nie zawsze opierają się na równowadze. Nie zawsze dostajesz od partnera tyle, ile mu dałaś. Niektórzy tkwią w związkach, które składają się z trudnych miesięcy, a tylko raz na jakiś czas rozbłyskują… wyjątkowym szczęściem. I oni są gotowi zapłacić wysoką cenę za bycie razem! Może to właśnie ty zostajesz w toksycznej relacji bo nie chcesz rezygnować z chwil uniesienia, które pojawiają się rzadko, ale są dla ciebie cenne? Czym te chwile mogą być? Czymś duchowym, seksualnym, emocjonalnym, umysłowym, czymś nawet bardzo nieuchwytnym. Jedna z moich przyjaciółek mówi, że wiele jej koleżanek dziwi się, dlaczego mąż wytrzymuje z nią od tylu lat. Ona go zdradza, nie za bardzo przejmuje się wychowywaniem dzieci, zakupami w domu itp. A jednak ma w sobie ten „blask”, który trudny wytłumaczyć, za którym jej mąż po prostu szaleje. To jest swego rodzaju mieszanka mądrości życiowej, czułości i uroku osobistego. Przynajmniej ja to tak widzę, ale mąż mojej przyjaciółki może mieć inne zdanie.

2. Kiedy brakuje ci wsparcia

Jeśli nie masz dokąd uciec przed znęcającym się partnerem… Jeśli nie znasz jednej życzliwej osoby, która wysłucha cię, kiedy na sali sądowej spędziłaś godzinę w ogniu oskarżeń prawnika męża… Jeśli brak ci grona przyjaciółek, które zaproszą cię na party rozwodowe i przyniosą pyszne wino, które wszystkim zaszumi przyjemnie w głowie… Jeśli nie masz nikogo, kto będzie z tobą w trudnych momentach… Nic dziwnego, że nie potrafisz odejść. Grupa wsparcia jest konieczna!

3. Na nic lepszego nie mogę liczyć

Ileż kobiet woli żyć w emocjonalnych więzieniach, bo przekonują same siebie, że nie zasługują na więcej, niż mają? Może ty też czujesz, że w twoim otoczeniu nigdy nie pojawi się naprawdę miły facet, który zwróci na ciebie uwagę? Jesteś pewna, bo wszystkie związki, które do tej pory tworzyłaś, nie opierały się na trosce, szacunku i prawdziwym współodczuwaniu. Twoje poczucie wartości mogło zostać naruszone w szkole, w rodzinie, na podwórku. Jeśli dziś masz wrażenie, że samodzielnie nie dasz rady, bo jesteś niewiele warta i mało potrafisz, warto, byś popracowała nad wiarą w siebie. Wtedy też najprawdopodobniej dostrzegą cię zupełnie inni faceci. Tacy, którzy nie będą chcieli cię wykorzystać, bo oni po prostu szukają fajnej, zaradnej wesołej i dobrej partnerki na życie.

4. Taka sama jak… mama

Znam wiele kobiet, które w dzieciństwie napatrzyły się na matkę, która znosiła najróżniejsze upokorzenia ze strony swojego męża, byle by tylko jej nie zostawił. Jak myślisz, co dziś robi jej córka? Tak, masz rację, powtarza dobrze znany sobie scenariusz i żyje w podobnym związku. „Kiedy kobieta wychodzi za mąż w młodym wieku lub nie ma dużego doświadczenia, często pociąga ją osoba, która jest kombinacją tych cech, które ona dobrze zna”, twierdzi dr Randi Gunther. „Często wydaje jej się, że miłość i ból są nierozłączne i nie ma innej drogi w dorosłym życiu. Po prostu trzeba to cierpienie zaakceptować”, dodaje. Jeśli jednak znajdziesz w sobie siłę, by zostawić za sobą ograniczenia z dzieciństwa, możesz przestać powtarzać schematy, w których świetnie się poruszasz. Zaryzykuj, spróbuj coś zmienić.

5. Te przeklęte… pieniądze

To bardzo przykre, ale niestety prawdziwe. Wiele kobiet żyje w toksycznych związkach tylko dlatego, że podział domu na dwa wydaje im się w obecnej chwili niemożliwy. Jeśli w dodatku nie masz pracy albo zarabiasz niewiele i czujesz się uzależniona od wsparcia partnera, nic dziwnego, że decyzja o odejściu wygląda jak coś heroicznego. Nie poddawaj się! Może potrzebujesz czasu, by się przygotować do wycofania z tego związku? Jedna z moich przyjaciółek przygotowywała się do takiego odejścia przez kilka lat. Metodycznie. Najpierw znalazła pracę. Potem otworzyła konto, o którym mąż nie wiedział i oszczędzała tam pieniądze. Potem powiedziała dwóm najbliższym przyjaciółkom, że szuka taniego mieszkania do wynajęcia. I tym sposobem, udało jej się po kilku latach odejść razem z dziećmi, bo już wtedy czuła się silniejsza.

6. Bo nie potrafisz przestać pomagać

Jeśli kochałaś kiedyś kogoś, kto teraz potrzebuje twojej opieki, bo wyszedł z odwyku, nie może znaleźć stabilnej pracy lub choruje na depresję, jego potrzeba może cię uwodzić i wzmagać siłę twojego przywiązania. Możesz czuć, że nie powinnaś porzucać partnera akurat teraz, w trudnej dla niego sytuacji. Pewnie wydaje ci się, że jak odejdziesz, to twój ukochany zwyczajnie sobie bez ciebie nie poradzi. Ale jeśli zostaniesz, to wiesz, że poświęcając własne potrzeby „utopisz siebie” i swoje szczęście.

7. Dla dobra ukochanych

A może jesteś dziewczyną, która czuje, że powinna uciekać od toksycznego partnera, ale nie potrafi znieść bólu, jaki jej decyzja sprawi innym? „Mężczyźni często zostają w toksycznych związkach, ponieważ obawiają się, co stanie się z ich dziećmi, czy będą umieli zaakceptować nowego ojczyma, partnera matki”, twierdzi dr Randi Gunther w „Psychology Today”.

Natomiast kobiety tkwią w nieszczęśliwych relacjach, bo nie chcą zawieść teściów, swoich rodziców i dzieci. Często też widzą, że ich partner, choć bywa okrutny wobec nich, tak naprawdę nie jest złym ojcem. Dlatego wolą cierpieć po cichu, niż walczyć o swoje szczęście i obciążać się poczuciem winy za cierpienie rodziny. To jest naprawdę trudne, by umieć postawić wszytko na jedną kartę. Na własne szczęście. Ale pomaga myślenie, że kiedy dzieci widzą matkę w dobrym związku, który ją uszczęśliwia, korzystają na tym na przyszłość. Będą umiały walczyć o swoje szczęście. A przecież wszyscy tego dla nich chcemy.


Zobacz także

Przytłaczają cię brak pracy i długi? Na pewno jest lepiej, niż myślisz

10 prawd o życiu, które są niezwykle ważne, a o których zbyt szybko zapominamy

domowe sposoby na plamy

Domowe sposoby na plamy, które uratują ci życie (i kieckę)