Lifestyle

Podsumowanie akcji „To lato jest Twoje”

Redakcja
Redakcja
5 września 2016
Fot. iStock / Remains
 

„Muszę zmienić swoje życie” mówimy często. „Tak, tak, tak dalej nie może być”. Jak? Każdą z nas uwiera coś innego. Problemy w pracy albo praca nudna i przewidywalna, niewłaściwy partner, złe, ale jednocześnie wciąż bliskie relacje z rodzicami. Często usilnie chcemy zmienić innych. No niechże się ten wstrętny świat zmieni. Albo ci ludzie. Dlaczego oni tacy są? Zapominamy, że zmienić innych nie możemy.Możemy zmienić natomiast siebie. I to lato – było nasze!

Opowiedziałyście nam co zrobiłście, co udało się wam osiągnać, zmienić, ruszyć z miejsca. Motywowałyście się. Razem. W drodze po zdrowsze życie, lepsze smaopoczucie, spokojną głowę, lepsze relacje.I tak wiele już udało się zrobić. Serdecznie Wam tego gratulujemy – wy już wygrałyście to, co najcenniejsze – siebie!

Dziękujemy wam za wspólną pracę i gotowość, by podjąc nawet trudne wyzwania.

Laureaci i nagrody:

Od marki Diu Vitam

Fot. Materiałyy prasowe

Fot. Materiałyy prasowe

Tygodniowy pakiet wody Diu Vitam (3 kartony)

1. Glow Dor

2. Patrycja Tomaszewska

3. Kasia Cieśluk

Od marki Eveline:

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Zestaw składający się z:
– kremu z lini Express Face Care
– kremu z lini AquaHybrid
– kremu z lini LiftHybrid krem 40+

1. Karolina Hendzel

2. Ilona Lasek

3. Beata Korpecka Gardoń

Od marki NOVA Kosmetyki:

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Zestaw kosmetyków zawierający:
– pianka do mycia twarzy GoCranberry
– maseczka do twarzy GoCranberry
– krem ochronny z SPF 10

1. Magdalena Żuk

2. Anna Sajnog

3. Monika Kielczyk

Od marki Bioline

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

5 x  wybrany produkt do pielęgnacji ciała (body oil coconut, body oil monoi lub balsam sweet almond ) + mydełko aleppo

1.  Ania Ostrowska

2. Martyna Michałowska

3. Kasia Krzemińska

Od marki by Insomnia

Fot. Materiałyy prasowe

Fot. Materiały prasowe

T-shirt Nell z nadrukiem

1. Beata Nowicka-Misiewicz

2. Karolina Majchrzak

Od marki FootMedica

Fot. Materiałyy prasowe

Fot. Materiałyy prasowe

Fot. Materiałyy prasowe

Fot. Materiałyy prasowe

Konsultacja podologiczna (wraz z drobnym zabiegiem w przypadku potrzeby)

1.  Justyna Matuszewska

2. Joanna Pliszka

3. Agata Socha

Badanie stóp (obejmujące badanie manualne i badanie komputerowe stóp)

1. Joanna Wlas

Partnerzy akcji:

logotypy akja lato

Laureatów prosimy kontakt mailowy w celu odbioru nagród do dn.: 12.09.2016 roku. Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres i nr telefonu) na adres e-mail: [email protected]. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Lifestyle

7 rzeczy, z powodu których (tak bardzo) boimy się miłości

Redakcja
Redakcja
6 września 2016
Fot. iStock / yuran-78
 

Każdy zarzeka się, że to właśnie jej w życiu szuka, dąży do niej, umacnia – ale jak się okazuje, większość ludzi się jej boi. O czym mowa? Oczywiście, że o miłości. Czasami strach przed nią jest tak silny, że powstrzymuje nas przed znalezieniem swojego kawałka nieba, przed kochaniem drugiej osoby. Właśnie kierując się swoimi lękami bardzo często skutecznie bronimy się przed szczęściem. I to takim, które mamy na wyciągniecie dłoni.

Nie powiemy wam dziś – nie bójcie się miłości – bo każdy z nas ma w sobie lęk przed jej utratą, ale jeśli zdacie sobie sprawę z tego, co nas przed miłością powstrzymuje, dużo łatwiej będzie się do niej przybliżyć.

7 rzeczy, z powodu których (tak bardzo) boimy się miłości

1. Nierealistyczne oczekiwania

Kwiaty, weekend w Paryżu, nielimitowany czas dla siebie. Oczywiście do tego zawsze udany seks (nawet na stole, pralce i co tylko przyjdzie do głowy)… A potem, a potem to już tylko nucić „(…) już mi niosą suknię z welonem” i żyli długo, i szczęśliwie. Skąd taki pomysł na miłość? Zewsząd – z filmów, barwnych opowieści, wygórowanych oczekiwań, jakie narzuca nowoczesna kultura – nic dziwnego, że boimy się takiej miłości. Bo cholernie trudno byłoby te wszystkie oczekiwania spełnić. Nie wspominając już nawet o tym, czy rozdział „żyli długo i szczęśliwie jak w bajce” jest w ogóle do osiągnięcia.

Stawiamy sobie wysoko poprzeczkę, a wokół niej budujemy nierealne oczekiwania wobec miłości, związku i partnera. Nieżyciowe i w dodatku bardziej przypominające kierat, niż miłe uniesienia towarzyszące zakochanym. Niestety, zazwyczaj na końcu tej drogi zamiast prawdziwego „Love Story” czeka rozczarowanie.

2. Strach przed utratą siebie

Bo miłość wymaga. I my doskonale o tym wiemy. Za wszystkimi ochami i achami czeka ciężka praca, poświęcenie, kompromis, różnice. Czasem bariery i wybory. I to „coś”, co nagle pojawia się w naszym sercu i nie pozwala już tak głośno krzyczeć „ja, ja ja”. I jeśli jest się tego świadomym, to trudno się nie bać.

Na szczęście dobrze zainwestowane uczucia wynagradzają z nawiązką to, co w związek wkładamy, bo tutaj można tylko zyskać.

3. Lęk przed odrzuceniem

Bo obnażyć swoje uczucia i pragnienia to całkowicie odsłonić się przed światem. A nic nie boli mocniej niż odrzucenie i bezsilność. Czasem boimy się tak bardzo, że wolimy nie próbować niż zaryzykować porażkę.

W miłości, jak w życiu, nic jest pewne, ale kto nie próbuje, temu nie może się udać. Próbujecie, warto.

4. Doświadczenia z przeszłości

Wiadomo, że to czym jesteśmy i co mamy dziś (nasza osobowość, zachowanie), wynika z tego, jak układało się nasze życie wcześniej. Jeśli jakaś sytuacja kojarzy nam się z bolesnym doświadczeniem z przeszłości. Raz zranieni, postaramy się zrobić wszystko, by już więcej nie dać się zranić.

Zamknijmy za sobą rozdziały, które przeczytaliśmy dawno temu.

5. Obawa przed tym, że „się nie uda”

Jak to się mówi: „miłość to magia, a magia jest tylko iluzją”. Chcielibyśmy, żeby nasza miłość była idealna, najlepsza, najpiękniejsza. Ale zakochując się wszyscy jesteśmy na tej samej pozycji w bloku startowym: nie wiadomo co będzie dalej, jak to uczucie, a potem związek się rozwinie. Strach przed porażką jest zjawiskiem naturalnym, takim naszym „zabezpieczeniem” przed rozczarowaniem. Niewielu z nas potrafi sobie powiedzieć: „Nie wyszło nam, trudno. Przeżyliśmy coś pięknego”.

Ryzykujmy. Życie jest jedno.

6. Obawa, że związek wpłynie na inne relacje w twoim życiu

Na przykład rodzinne. Priorytety zmieniają się z upływem czasu. Spotkania z przyjaciółmi, z rodziną, zejdą teraz na drugi plan. Najważniejsza będzie ukochana osoba. Dla tych, którzy swoje życie poukładali już od A do Z, tak rewolucyjne zmiany mogą być trudne. Niektórym niestety łatwiej zrezygnować z miłości niż na przykład „postawić się najbliższym” i sięgnąć po swoje szczęście.

Nie bójmy się wprowadzać do naszego życia nowych relacji. Będą dla nas nieocenionym skarbem

7. Bo miłość to nie wszystko

Kiedy się zjawia, stwarza różne potrzeby i obowiązki, sprawia, że trzeba przygotować w swoim życiu przestrzeń dla drugiej osoby. Niektórym z nas, tym skoncentrowanym na kolekcjonowaniu życiowych sukcesów, może być trudno. Miłość rozprasza, odwraca naszą uwagę od tego, co wcześniej było najważniejsze. Miłość, zwłaszcza na samym początku, zabiera nam czas. Ale pozwala nam dostrzec wiele innych istotnych rzeczy, których dotąd nie dostrzegaliśmy.

Oglądałam ostatnio jakiś banalnie romantyczny film, a raczej jego końcówkę. „A co jak nam się nie uda?” – padło pytanie. „Trudno, ale przynajmniej spróbowaliśmy”. I myślę, sobie, że to kwintesencja tego strachu, tych lęków związanych z miłością. Nie demonizujmy miłości, nie czyńmy z niej celu samego w sobie, ideału, który musi wypełnić nasze życie. Weźmy ją taką, jaką jest. Bez zbędnych oczekiwań, bez wygórowanych zobowiązań i bez lęków… Wtedy można kochać pięknie i spokojnie.

 

 


Na podstawie: lifehack.org

 


Lifestyle

10 sposobów na wywołanie szczęścia. Czas wyzwolić endorfiny!

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
5 września 2016
Fot. iStock / Martin Dimitrov

Dobry humor? Byłoby idealnie, gdyby towarzyszył nam od samego rana, przez cały dzień. A jednak bywa, że wstajemy przysłowiową lewą nogą lub w ciągu dnia dzieją się rzeczy, które skutecznie zabijają w nas poczucie zadowolenia i doskonałe samopoczucie. Jednak są sposoby na to, by uśmiechać się przez cały czas. A wszystko dzięki endorfinom, które bardzo łatwo można aktywować, gdy jest taka potrzeba.

Endorfiny, co to takiego?

Endorfiny, nazywane też hormonami szczęścia, to grupa hormonów peptydowych, wytwarzanych przez obszary w mózgu wpływające na uczucia i odczuwanie oraz rdzeń kręgowy. Endorfiny należą do naturalnych opioidów, czyli substancji łagodzących ból, których działanie porównuje się do skutków zażycia morfiny. Wzrost stężenia endorfin we krwi sprawia, że odczuwany ból słabnie. Co ciekawe, wzrost ich stężenia pojawia się w sytuacji zagrożenia, gdy się śmiejemy, podczas aktywności fizycznej, szczególnie podczas towarzyszącej jej rywalizacji. Poczucie szczęścia daje również jedzenie — czekolada, a nawet niektóre ostre przyprawy (np. chili) także sprzyjają wytwarzaniu endorfin.

Istnieje więcej sposobów na dobry humor nakręcany endorfinami

1. Nie zrywaj się z łóżka od razu

Daj sobie parę chwil na pozytywne rozbudzenie, wyciągnięcie się w pościeli. Dzięki tej swoistej gimnastyce polegającej na wyciągnięciu i naprężeniu mięśni całego ciała, a także głębokiemu oddechowi, pobudzisz krążenie krwi a do komórek mózgu głowy uderzy fala tlenu. To z kolei spowoduje przyspieszoną produkcję endorfin i serotoniny. Endorfiny doskonale wpływają na humor, działają kojąco i przeciwbólowo. Serotonina to neuroprzekaźnik o działaniu przeciwdepresyjnym, który pobudza dobry humor i wprawia w stan rozluźnienia. Taki miks szybko doda energii i zmobilizuje do działania w trakcie dnia.

2. Prysznic naprzemienny

Pewnie pierwsza myśl o polewaniu ciała wodą raz ciepłą, a raz zimną, nie przyprawia o zachwyt, jednak to przynosi szybkie efekty. Naprzemienny zimno-ciepły prysznic pobudzi krążenie i tak jak podczas przeciągania się w pościeli, dotleni mózg. Dzięki temu szybciej przychodzi jasność umysłu i gotowość do działania. Po prysznicu użyj balsamu o ulubionym zapachu, co dodatkowo wprawi cię w dobry humor.

3. Zjedz węglowodany złożone

Zafunduj sobie na śniadanie posiłek oparty na węglowodanach złożonych. Skutecznie i na długo podnoszą one poziom cukru we krwi i dodają energii, co poprawia nastrój. Postaraj się, by na twoim talerzu rano lądowało pełnoziarniste pieczywo, owsianka, makaron lub płatki z pełnego ziarna, brązowy ryż lub orzechy.

4. Otaczaj się energetycznymi  barwami

Najlepsze do tego będą odcienie pomarańczy, żółci i czerwieni. Nie musisz ubierać się w krzykliwe kolory od stóp do głów, ale posiadanie choć jednego kolorowego elementu garderoby, wpłynie dobrze na twoje samopoczucie. Udowodniono, że jaskrawe, wesołe kolory stymulują mózg do pracy, zwiększają koncentrację, sprzyjają kreatywności i poprawiają nastrój.

5. Antydepresanty na drugie śniadanie

Szukając przekąski w czasie drugiego śniadania, nie kupuj byle czego. Sięgaj po te produkty spożywcze, które zawierają bogactwo naturalnych antydepresantów: magnezu, witamin z grupy B, kwasów tłuszczowych omega-3 oraz substancji pobudzających organizm do produkcji hormonów szczęścia: serotoniny, dopaminy, endorfin. Do nich zalicza się np. banan, chude mięso, np. kurczaka lub indyka, sałatka ze szpinakiem. Jeśli nie przejmujesz się kaloriami, kilka kostek czekolady zdecydowanie poprawi ci humor.

6. Pozbądź się zmarszczek z czoła

Ale nie za sprawą zabiegów kosmetycznych, ale naturalnego rozluźnienia mięśni twarzy. Najczęściej nosimy się lekko spięte, więc na czole tworzą się zmarszczki, a twarz przybiera zasępiony wygląd. Rozluźnienie napiętych mięśni, mózg traktuje jako sygnał dla relaksu i wyciszenia emocji.

7. Relaksuj się

Rób to tak jak lubisz, pozytywny skutek może przynieść nawet kilkuminutowe zamknięcie oczu, i skupienie myśli nad przyjemnymi sprawami czy wspomnieniami. Zrelaksowana będziesz miała lepszy humor, a problemy przestaną wydawać się tak straszne, jak w chwili odczuwania napięcia.

8. Ruszaj się

Tańcz, biegaj, zażywaj spacerów na świeżym powietrzu. Każda aktywność fizyczna wyzwala endorfiny, a co za tym idzie, poczucie zadowolenia i satysfakcję. Jeśli robicie coś w towarzystwie, dobry humor powinien pojawić się szybko, ponieważ kontakt z innymi osobami zazwyczaj ściąga myśli na inne, bardziej przyjemne tory.

9. Uprawiaj seks

Dzięki temu twój organizm uwolni endorfiny, serotoninę i oksytocynę, działające jak naturalny antydepresant. Naukowcy z New York University 11 lat temu udowodnili, że w męskim nasieniu znajdują się substancje o działaniu antydepresyjnym. Podczas stosunku do krwiobiegu kobiety przenikają hormony, które oddziałują na komórki nerwowe mózgu i wpływają na nasz nastrój.

10. Bądź dla siebie dobra

Nagradzaj się za sukcesy i chwal często, budując pozytywny obraz we własnych oczach. Mów o sobie dobrze także w towarzystwie innych osób, ale nie w ramach przechwałek, ale dzielenia się w motywujący sposób własnymi osiągnięciami.


źródło: zdrowie.gazeta.pl, www.hellozdrowie.pl


Zobacz także

Jak mądrze wspierać siebie? Zacznij od dawania sobie tego, czego oczekujesz od innych

Konkurs „Twoje życie – w twoich rękach. Opowiedz, kto cię inspiruje”

Anatomia pocałunku. Niesamowita scena w rezonansie magnetycznym