Lifestyle

„Podróż życia to chyba ta w głąb siebie. Będąc w drodze możemy poszukać odpowiedzi, co w życiu jest nasze”

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
30 stycznia 2021
 

– Pod koniec roku 2018 podjęliśmy decyzję o zmianie stylu życia, o chęci doświadczenia nowego i rzuceniu się w coś, w czym będziemy mogli się sprawdzić i rozwinąć. Stacjonarne życie i znana już rutyna, po prostu nam nie wystarczały. Zosia Samsel i Jakub Tolak czyli „Foxes in Eden” od ponad 15 miesięcy nie mają stałego adresu zamieszkania – podróżują po świecie własnoręcznie wyremontowanym vanem, w którym śpią, gotują i odpoczywają. Choć pandemia nieco pokrzyżowała ich plany, nie poddają się i z nadzieją patrzą w przyszłość.

Klaudia Kierzkowska: Zosię Samsel i Jakuba Tolaka nie wszyscy kojarzą, ale podróże Foxes in Eden śledzi na Instagramie prawie 32 tys. osób. Skąd pomysł na tak tajemniczą nazwę? 

Zosia i Kuba: Od zawsze nazywaliśmy się wzajemnie lisami. Zaczęliśmy szukać nazwy naszego kanału i  padło na Lisy w norce (Foxes in a den). Jednak po przeczytaniu na głos usłyszeliśmy, idealnie pasujące do naszej sytuacji – Foxes in Eden. Tak więc szukamy swojego raju, czyli spokoju w głowach.

Kilkanaście miesięcy temu zrezygnowaliście z pracy za biurkiem i rozpoczęliście zupełnie inne życie – podróżujecie po świecie. Skąd ten pomysł?

Zosia i Kuba: Pod koniec roku 2018 podjęliśmy decyzję o zmianie stylu życia, o chęci doświadczenia nowego i rzuceniu się w coś, w czym będziemy mogli się sprawdzić i rozwinąć.

Stacjonarne życie i znana już rutyna po prostu nam nie wystarczały. Oboje czuliśmy wewnętrzną pustkę, którą chcieliśmy wypełnić. Zakupiliśmy niebieski, jedenastoletni blaszak, na bazie którego przez kolejnych osiem miesięcy budowaliśmy dom na kółkach.

Zosia Samsel i Jakub Tolak czyli „Foxes in Eden”

Zosia Samsel i Jakub Tolak czyli „Foxes in Eden”

W tym czasie zrezygnowaliśmy z dotychczasowych prac na etat, wynajęliśmy stacjonarne mieszkanie i w pełni poświęciliśmy się temu projektowi. To było duże wyzwanie pod względem technicznym i ogromna nauka cierpliwości.

Chcieliśmy odwrócić swoje życie o 180 stopni. Jak nietrudno się domyślić, nie było to łatwe. My nie wyjechaliśmy na dłuższe wakacje, my żyjemy w drodze – może nieco mniej standardowo, jednak na naszą codzienność składają się i przyjemności i obowiązki i troski – tak jak to bywało wcześniej.

Żyjemy w sposób, który sami wybraliśmy, więc nawet w momencie, gdy coś się nie udaje, gdy nastrój jest nieco gorszy, czujemy ogromną wdzięczność, że mamy szansę realnie kierować swoim życiem. A dzięki obecności w mediach społecznościowych możemy tę dobrą energię, którą czerpiemy z obecnej codzienności, przekazywać dalej i inspirować innych do poszukiwania swojego celu.

Kupiliście busa, którego przerobiliście na vana. Z tego co wiem, większość Kubo zrobiłeś sam, z pomocy fachowców korzystałeś sporadycznie. Skąd w Tobie takie umiejętności?

Kuba: Skończyłem architekturę i nie ukrywam, że zdobyta wiedza bardzo mi pomogła. Starałem się podejść do tego zadania jak do projektu mini domu jednorodzinnego. Uwzględniłem nasze potrzeby i sposób funkcjonowania na co dzień, a także styl wnętrza – przecież mieliśmy tu mieszkać! Całe wnętrze zbudowaliśmy własnymi rękami, aczkolwiek niektóre prace wykonali dla nas profesjonaliści.

Budowa, konstrukcja i wykończenie zajęły nam osiem miesięcy, bo równocześnie pracowaliśmy na etat. W kamperze mamy sypialnię, salon, dużą kuchnię, łazienkę i dodatkowe miejsce do pracy. Cała paka busa ma 7,5 metra, ale po odjęciu zabudowy, na przestrzeń życiową mamy raptem 5 metrów. Ale te  metry w zupełności nam wystarczają!

Romantyczne wschody i zachody słońca, odwiedzanie przepięknych zakątków świata, poznawanie nowej kultury i kosztowanie lokalnych dań – brzmi jak bajka. Czy Wasze obecne życie ma jakieś minusy? Znajdujecie w nim jakieś wady?

Zosia i Kuba: Oboje wpadamy w stany melancholii, czasem potrzebujemy izolacji i zaszycia się gdzieś z dala od ludzi i świata. Odczuwamy coś w rodzaju pustki, której w żaden sposób nie możemy zapełnić, nawet gdy w naszym życiu dzieje się dobrze.

Chyba najważniejszym faktem, w którym się utwierdziliśmy jest to, co już kiedyś zostało powiedziane przez Hemingway’a: „Nie można uciec od samego siebie przenosząc się z miejsca na miejsce.” Zmieniając warunki zewnętrzne, nie wkładając równocześnie pracy w zrozumienie siebie, nie jesteśmy w stanie uleczyć swojej duszy i zmienić swojej wrażliwości.

Życie w stylu vanlife, daje bardzo dużo okazji do poznawania nowych osób. Nie brakuje nam kontaktów z ludźmi, ale brakuje możliwości budowania stałych społecznych relacji. Przemieszczając się z miejsca na miejsce, trudno zżyć się ze spotykanymi ludźmi i naprawdę ich poznać. Wirtualny kontakt z przyjaciółmi i rodziną także nie jest w stanie zapewnić emocjonalnego spełnienia, wynikającego z bliskich relacji. Zwłaszcza, że: „Happiness is real when shared”. (cyt. Christopher McCandless z Into The Wild)

Dobrze rozumiem, że brakuje Wam bliskich?

Zosia i Kuba:  Oczywiście! Tęsknimy bardzo za swoimi ludźmi, przyjaciółmi i rodziną.

Odwiedziliście wiele miejsc, czy któreś zapadło Wam szczególnie w pamięć? 

Zosia i Kuba: Największe wrażenie robi na nas zawsze natura – miejsca, w których mogliśmy spać i się budzić. Noclegi na portugalskich klifach, przy oceanie, czy na skarpie z widokiem na góry Sierra Nevada w Hiszpanii na długo pozostaną z nami.

Zachwyca nas zmienność, na jaką możemy sobie pozwolić i możliwość dotarcia własnym domem do miejsc niedostępnych dla „zwykłego śmiertelnika”. Poza tym, zawsze z uśmiechem na twarzy będziemy wspominać Serbię, ze względu na wielką gościnność jaka nas tam spotkała, ze strony lokalsów.

Domyślam się, że pandemia i nałożone ograniczenia są dla Was utrudnieniem? A może się mylę?

Zosia i Kuba: Obecnie przebywamy w Albanii. Poruszanie się po jej terenie nie jest trudne. Nie ma ograniczeń w przemieszczaniu się, ani w nocowaniu w kamperze „na dziko”. Jednak ze względu na pandemię i zamknięte granice, czy wymóg okazania testów, na ten moment nie mamy gdzie się udać i cały czas czekamy na rozwój wydarzeń, zmianę obostrzeń na granicach.

Kto z Was gotuje? A może najbardziej smakują Wam dania przygotowywane przez lokalnych kucharzy?

Zosia i Kuba: Staramy się poznawać lokalną kuchnię, bo to również dużo mówi o kraju. Jednak dzięki temu, że w kamperze mamy bardzo dużą kuchnię, możemy przygotowywać posiłki samodzielnie i do tego razem. Sprawia nam to dużo radości.

Często mamy dostęp do świeżych owoców i warzyw, a nawet owoców morza, dzięki czemu możemy kombinować i bawić się przepisami. Poza tym gotowanie samemu jest bardziej ekonomicznym rozwiązaniem.

Spędzacie ze sobą 24 godziny na dobę, Wasz obecny dom ma kilka metrów, nie macie osobnego pokoju, w którym możecie od siebie odpocząć. Nie macie siebie czasami po prostu dosyć? A może przygoda ta umocni jeszcze bardziej Wasze uczucie? 

Zosia i Kuba: Praca nad powodzeniem takiego funkcjonowania na pewno powinna rozpocząć się jeszcze przed wyjazdem. I u nas tak było.

Dużo rozmawialiśmy, staraliśmy się zrozumieć swoje reakcje i potrzeby. Bardzo dobrze odnajdywaliśmy się we wspólnie spędzanym czasie. Szanujemy się i dajemy sobie przestrzeń na chwile samotności. Mamy do dyspozycji całkiem sporą powierzchnię poza kamperem, bo nasz „przydomowy ogród”, jak zdarza nam się nazywać miejsca, w których nocujemy, ma zwykle bardzo dużą powierzchnię.

Możecie powiedzieć, że spełniacie swoje największe marzenie? To podróż Waszego życia?

Zosia i Kuba: Podróż życia to chyba ta w głąb siebie. Staramy się skupić na swoich potrzebach, bolączkach. Poszukać w drodze odpowiedzi, co w życiu jest „nasze”. Na ten moment jesteśmy na etapie wykluczania, czyli dowiadujemy się powoli, co naszym nie jest. Może metodą eliminacji, pewnego dnia dojdziemy do odpowiedzi na to najważniejsze dla nas pytanie.

Kiedy planujecie powrót do Polski?  A może podróże będą Waszym sposobem na życie, myśleliście już o tym?

Zosia i Kuba: Świat jest wielki, wciąż chcielibyśmy go poznawać. Jednak nie ukrywamy że najchętniej w przyszłości połączylibyśmy życie sprzed „vanlife’u” z tym aktualnym.

Chcielibyśmy mieć swoje stałe miejsce na ziemi. Taką oazę, do której możemy zawsze wrócić, gdzie mamy blisko rodzinę i przyjaciół, bo tego najbardziej brakuje nam w mobilnym życiu. Chcielibyśmy również dalej podróżować, połączyć to z pracą, rozwijać się w tworzeniu filmów i opowieści z odwiedzonych miejsc.

Czego mogę Wam życzyć?

Szerokich dróg, otwartych głów i dużo przychylnych osób na trasie. I zdrowia, ono najbardziej się przydaje.

W takim razie tego wszystkiego Wam życzę! 

 



Lifestyle

Dieta odchudzająca. Ranking najzdrowszych i najbardziej szkodliwych diet

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
29 stycznia 2021
Dieta odchudzająca - ranking najzdrowszych i najgorszych
Fot. iStock

Dieta odchudzająca to temat, który od wielu lat bije rekordy popularności. Moda na szczupłą i wysportowaną sylwetkę sprawia, że chyba każdy choć raz próbował jakiejś diety. Dieta odchudzająca może sprawić kłopot już przy wyborze – tak wiele jest jej wariantów. Najlepiej sięgnąć po taką dietę, która bez szwanku dla zdrowia pozwoli zgubić zbędne kilogramy i pomoże zachować szczuplejszą sylwetkę jeszcze długi czas po odchudzaniu.

Aby ułatwić wybór, warto poznać ranking diet najzdrowszych, oraz takich, których lekarze i dietetycy zdecydowanie nie polecają.

Dieta odchudzająca - ranking najzdrowszych i najgorszych

Fot. iStock/Dieta odchudzająca

Dieta odchudzająca – która jest najlepsza dla zdrowia i figury?

Jeśli ktoś chce schudnąć zdrowo, musi to robić z głową. Najlepsze diety do tego to takie, które umożliwiają zredukowanie masy ciała oraz zabezpieczą przed efektem jojo. Do najzdrowszych diet należą:

Dieta śródziemnomorska

Dieta śródziemnomorska to jeden z najlepszych sposobów na zdrowie i zrzucenie kilku kilogramów. Nie jest to dosłownie dieta odchudzająca, ale następuje podczas niej utrata wagi, jako skutek uboczny zdrowszego stylu życia. Zasady diety śródziemnomorskiej polecają lekarze dietetycy, jako klucz do dobrej kondycji i zdrowia. Jest wygodna w stosowaniu, ponieważ nie trzeba liczyć kalorii, ale wiadomo, po jakie produkty należy sięgać i co robić, by być zdrowym. Dieta śródziemnomorska szczególnie służy osobom cierpiącym na: nadciśnienie, miażdżycę, choroby serca i tarczycy. Stosując tę dietę można nawet o 50% częstość występowania zgonów sercowo-naczyniowych oraz zawałów. Wg specjalistów zmniejszyła także ilość nowych zachorowań na chorobę Parkinsona i chorobę Alzheimera nawet o 13%.

Dieta DASH

Dietę DASH uznano za jedną z trzech najzdrowszych diet. Wpływa ona znakomicie na stan zdrowia, zmniejszając poziom cholesterolu we krwi, przez co zapobiega rozwojowi chorób układu krążenia. Do najważniejszych zasad diety DASH należy spożywanie maksymalnie 2000 kalorii w ciągu doby. Należy także ograniczyć  ilość soli w pożywieniu, do ok. pół łyżeczki dziennie, zwiększając jednocześnie ilość pokarmów bogatych w magnez, potas, wapń, które pomocne są przy obniżeniu ciśnienia krwi. Unikanie tłuszczów nasyconych, rezygnacja z alkoholu,  papierosów, czy używek oraz regularna aktywność fizyczna pozwoli zrzucić nadmiar kilogramów w zdrowy sposób.

Dieta odchudzająca - ranking najzdrowszych i najgorszych

Fot. iStock/Dieta odchudzająca

Fleksitarianizm 

Fleksitarianizm jest kompromisem pomiędzy zwykłą dietą a wegetarianizmem. Jego założeniem jest maksymalne ograniczenie mięsa nabiału i jajka, na rzecz roślin. Dieta fleksitariańska jest elastyczna – można ogólnie ograniczyć mięso na talerzu, lub nie jeść go w wybranych dniach.  Więcej owoców, warzyw i produktów zbożowych pozwala obniżyć ryzyko rozwoju chorób cywilizacyjnych (cukrzyca typu 2, choroby układu krążenia, nowotwór jelita grubego).

Do dyspozycji jest jeszcze wiele innych diet, typowo odchudzających, które umożliwiają zrzucenie zbędnych kilogramów w szybszym tempie, ale nadal zdrowo, choć nie bez pewnych wad. Zaliczamy do nich:

Dieta odchudzająca, która umożliwia chudnięcie w dość krótkim czasie, powinna być potraktowana jedynie jako wstęp do trwałych zmian nawyków żywieniowych na zdrowsze. Stosowanie diet restrykcyjnych, tzw. monodiet, może skutkować poważnymi problemami.

Odchudzająca dieta cud nie jest dobrym pomysłem 

Tzw. diety cud kuszą dużym i szybkim spadkiem masy ciała. Każdy, komu marzy się utrata nadprogramowych kilogramów zapewne chętnie skorzystałby z takiej możliwości. Jednak te, które działają szybko, nie są tak naprawdę skuteczne. Zazwyczaj ekspresowe diety cud są pomysłami na odchudzanie o bardzo restrykcyjnych założeniach. Niektóre (np. dieta baletnicy) są wręcz półgłodówkami, więc nic dziwnego, że przy ekstremalnie okrojonym jadłospisie, w krótkim czasie dochodzi do znacznej utraty masy ciała. Nie jest to jednak spalanie tkanki tłuszczowej, ale ucieczka wody i ubytek masy mięśniowej. Ekspresowe diety nie są w stanie zagwarantować satysfakcjonujących rezultatów na stałe. W efekcie krótko po zakończeniu diety można się spodziewać efektu jojo, czyli powrotu utraconych kilogramów.

Restrykcyjne diety mają także wiele innych wad, które mogą fatalnie wpływać na zdrowie. Niedoborowa dieta, pozbawiona ważnych dla organizmu składników, może wpływać na rozregulowanie gospodarki hormonalnej. Poza tym wpływa na spowolnienie metabolizmu i gorsze funkcjonowanie układu pokarmowego. Niedostatek energii oraz wielu ważnych składników odżywczych odbija się na samopoczuciu i zdrowiu. Osoby stosujące restrykcyjne, niedoborowe diety, narzekają najczęściej na bóle głowy, senność, problemy z koncentracją, pogorszenie nastroju, brak energii, osłabienie odporności.

Dieta odchudzająca - ranking najzdrowszych i najgorszych

Fot. iStock/Dieta odchudzająca

Dieta odchudzająca – tych specjaliści nie polecają 

Do diet, które obiecują szybki spadek masy ciała w krótkim czasie, a przy okazji mogą przynieść negatywne konsekwencje dla zdrowia, zaliczamy:

  • dieta ketogeniczna – przede wszystkim nie należy jej traktować jako diety odchudzającej. Zalecana jest ona wyłącznie ze wskazań medycznych, takich jak padaczka, choroby neurodegeneracyjne, zespół Retta, zespół Draveta, zespół Doose, stwardnienie guzowate. Można ją stosować wyłącznie pod nadzorem lekarza i wyspecjalizowanego dietetyka;
  • proteinowa dieta Dukana – do jej największych wad można zaliczyć restrykcyjne zasady i dużą ilość białka w jadłospisie;
  • dieta Atkinsa – zakłada znaczne ograniczenie ilości węglowodanów w diecie, na rzecz większego spożycia tłuszczu;
  • Raw Food – wymaga, by wszystkie posiłki zdominowane były przez świeże warzywa i owoce, które nie były mrożone i gotowane. Jest to dieta pozbawiona barwników i konserwantów, niskotłuszczowa, bezglutenowa i niskosolna;
  • dieta Whole30 – jest 30-dniowym programem odżywiania, który wymaga usunięcia z jadłospisu wskazanych produktów spożywczych;
  • dieta Paleo – odwołuje się do stylu odżywiania człowieka pierwotnego, rodem z okresu paleolitu.

Pomysłów na szybkie odchudzanie jest więcej, i przed nimi specjaliści przestrzegają – dieta baletnicy, dieta cytrynowa, dieta bananowa, dieta norweska, dieta 1000 kcal.

Przed przejściem na wybraną dietę warto skorzystać z porady lekarskiej oraz wykonać konieczne badania, by określić stan zdrowia. Diet odchudzających nie powinny stosować kobiety ciężarne i karmiące piersią, dzieci, osoby w starszym wieku, oraz przewlekle chore. Aby dieta odchudzająca spełniała swoje zadanie nie szkodząc zdrowiu, warto skorzystać z pomocy dietetyka.

 

FB/ohmepl

 


Zobacz także

Problemy z zębami w ciąży – wszystko, co musisz wiedzieć

9 typów samotnych facetów po 30-tce. Którego właśnie spotkałaś?

Idealna torba miejska do zadań specjalnych. Poznaj jej zalety