Lifestyle

Pierwsza polska hybryda bez HEMA – nowość marki Silcare

Redakcja
Redakcja
28 września 2021
 

Marka Silcare przedstawia innowację na polskim rynku – pierwszą kolekcję lakierów hybrydowych bez HEMA! Ten monomer, który jest budulcem tworzyw syntetycznych, może powodować reakcję alergiczną. W trosce o bezpieczeństwo i komfort wrażliwych na tę substancję marka wprowadza gwarantującą profesjonalizm i prostotę serię SoPRO. To zaawansowana technologia, która pozwala bezpiecznie wykonać olśniewający manicure nawet na wrażliwej płytce. Koniec z kompromisami między troską o wygląd a troską
o kondycję paznokci!

Kolekcja lakierów hybrydowych bez HEMA – SoPRO – adresowana jest do osób, które mają skłonność do reakcji alergicznych na ten składnik. HEMA jest częstym komponentem materiałów dentystycznych, soczewek oraz produktów do stylizacji paznokci. W tych ostatnich pełni funkcję antystatyczną, kondycjonującą i przede wszystkim wiążącą. HEMA zwiększa też przyczepność między produktem a płytką. Niestety może być jednak alergenem. Odpowiedzią na ten problem jest pierwsza polska hybryda bez dodatku HEMA marki Silcare – SoPRO.

Po analizach i przeprowadzeniu badań stwierdzono, że HEMA zastosowana w światłoutwardzalnych lakierach hybrydowych stwarza niskie ryzyko uczulenia, a warunkiem bezpieczeństwa jest stosowanie preparatu tylko w obrębie płytki paznokcia oraz unikanie kontaktu ze skórą. Dbając o pełne bezpieczeństwo konsumentów i mając na uwadze potencjalne ryzyko, podjęto także decyzję
o stosowaniu HEMA tylko w produktach do paznokci i wyłącznie do profesjonalnego użytku, na etykietach których konieczne będzie umieszczenie ostrzeżeń: „tylko do użytku profesjonalnego” oraz „może powodować reakcję alergiczną” – mówi dr n. chem. Sebastian Grzyb.

Bezpieczny manicure bez kompromisów

Kolekcja SoPRO to zaawansowana i bezpieczna technologia, która pozwoli wykonać nienaganny manicure nawet na wrażliwej i skłonnej do podrażnień płytce. Zawarte w formule składniki aktywne pozwolą także kompleksowo zadbać o dłonie podrażnione częstym myciem czy dezynfekcją. Eksperci Silcare dopracowali innowacyjną formulację, w której HEMA została zastąpiona substancją, która również ma właściwości wiążące i filmotwórcze, jednak jej większa masa cząsteczkowa nie przechodzi tak łatwo bariery hydrolipidowej skóry, co minimalizuje reakcję niepożądaną. Dzięki temu linia SoPRO może być bezpiecznie stosowana także
w zaciszu domowym – mówi Dolores Greń, dyrektor marketingu Silcare. W kolekcji znajduje się 20 mocno napigmentowanych, modnych odcieni w minimalistycznych opakowaniach. Innowacyjna formuła bez HEMA oparta jest na zakapsułkowanym kompleksie do pielęgnacji paznokci – NailHeroTM. Kompleks tworzy m.in. hydrolizowane białko roślinne, które odpowiada za nawilżenia płytki paznokcia, zmniejszenie jej łamliwości oraz przyspieszenie wzrostu i aminokowasy, które sprawiają, że paznokcie stają się mocne i zdrowe. Olejek z drzewa herbacianego natomiast wykazuje właściwości łagodzące i ochronne. Unikalny kompleks dopełnia także silny antyoksydant – witamina E, która działa wzmacniająco i skutecznie zapobiega rozdwajaniu się płytki. Taka kompozycja dobroczynnych składników aktywnych przyczynia się do znaczącej poprawy kondycji paznokci i wzmocnienia płytki paznokcia o 30% już po 15 dniach stosowania.

Cztery proste kroki do pięknego manicure!

Kolekcja SoPRO pozwala wykonać idealny manicure w czterech krokach. Pierwszy to nałożenie bazy, następnie koloru, później topu, a czwarty to pielęgnująca oliwka. Baza o średniogęstej konsystencji charakteryzuje się doskonałą przyczepnością
i trwałością. Dzięki formule opartej o kompleks NailHeroTM pielęgnuje i wzmacnia paznokcie. Modny kolor zagwarantuje profesjonalny lakier hybrydowy, dający efekt krycia już po 1-2 warstwach. W gamie znajduje się 20 kolorów o intensywnej pigmentacji – paletę tworzą zarówno delikatne pastele, klasyczne czerwienie, jak i intensywne fiolety. Półokrągły pędzelek pozwala na precyzyjną aplikację lakieru na całej płytce, także przy samych skórkach. Top natomiast zapewni trwałość i pełną ochronę stylizacji. Produkt, który łatwo się aplikuje, zapewnia efekt wysokiego połysku. Nie pozostawia też warstwy dyspersyjnej, dzięki czemu po utwardzeniu nie trzeba przecierać płytki. Olejek do skórek i paznokci zapewni natomiast nawilżenie, odżywienie, ochronę i wygładzenie. To wszystko dzięki bogatej mieszance olejów pochodzenia naturalnego – sojowego, winogronowego, lnianego, rycynowego, arganowego i awokado. Pozostawia po sobie przyjemny zapach jaśminu, wanilii
i cytrusów.

Lakiery hybrydowe Silcare są dostępne w sklepie online www.nails.silcare.com oraz Drogeriach Silcare w całej Polsce.


Lifestyle

Sprawdzone sposoby na regenerację skóry

Redakcja
Redakcja
28 września 2021
 

Wakacje za nami! To, co zostaje z nami, to piękne wspomnienia beztroskich, letnich chwil oraz… skóra, wymagająca natychmiastowej odbudowy. Ekspozycja na słońce, wysokie temperatury, wiatr czy klimatyzacja zostawiły po sobie swój ślad w postaci mocno przesuszonej, zmęczonej i często zniszczonej skóry. Czas wiec na solidną regenerację i dogłębne nawilżenie! O piękny wygląd skóry oraz efekt doskonale zregenerowanej skóry – tak jak po wizycie w salonie kosmetycznym – skutecznie zadbają kosmetyki marki MEDIHEAL, inspirowane koreańską pielęgnacją i medycyną estetyczną.

Dobrą kondycję po lecie przywrócą skórze domowe zabiegi z produktami marki MEDIHEAL, które kryją one w sobie sekret pielęgnacji Koreanek, słynących z niezwykle nieskazitelnej skóry. Przyniosą one ukojenie skórze, która latem była wystawiana każdego dnia na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych. Solidną dawką nawilżenia i regenerację zapewni zestaw do zadań specjalnych MEDIHEAL: żel nawilżający do twarzy i ciała oraz maski w płachcie.

N.M.F AQUARING HYLAURON GEL – NAWILŻAJĄCY ŻEL MULTIFUNKCYJNY DO TWARZY I CIAŁA kompleksowo zadba o ciało i twarz. Kosmetyk, dzięki formule, opartej w 90% na filtracie fermentacyjnym Bifida żel Aquaring Hyalulon, zapewnia skórze intensywne nawilżenie, wspomagając jednocześnie jej odnowę, której teraz tak potrzebuje. Stanowi też źródło bogatych składników odżywczych dla uszkodzonej skóry. Żel błyskawicznie się wchłania, przynosząc skórze natychmiastową ulgę i ukojenie. Produkt należy nakładać na suchą, oczyszczoną skórę twarzy lub ciała. Dzięki zawartości ekstraktu aloesu działa niczym otulający i regenerujący kompres dla ciała.

Ukojenie skórze przyniosą maseczki MEDIHEAL TEATREE CARE SOLUTION CALMING ESSENTIAL EX – BTS EDITION. To zestaw 8 maseczek masek w płachcie o właściwościach kojąco-nawilżających, które idealnie sprawdzą się w domowych zabiegach regenerujących skórę. Maska jest bogato nasączona dobroczynną esencją, pełną cennych składników odżywczych. Receptura zawiera: olejek z drzewa herbacianego i lawendy, ekstrakty z szałwii, groszku, rozmarynu, wąkroty azjatyckiej i rumianku. Maska błyskawicznie nawilży skórę, ukoi i wyciszy ją. Maska zmniejsza także widoczność porów i nadaje skórze świeży wygląd bez efektu świecenia. Dzięki unikalnej technologii ANTI-BAC ogranicza powstawanie podrażnień i alergii.

Solidną dawkę nawilżenia gwarantuje skórze maska w płachcie nawilżająca MEDIHEAL Ampoule. Doskonale sprawdzi się dla każdego typu cery, również tej wrażliwej i bardzo przesuszonej. Dzięki mocno skoncentrowanej formule N.M.F. (Natural Moisturizing Factor), opartej na bazie silnie nawilżających składników takich jak: ceramidy, kwas hialuronowy i trehaloza, połączonych z hydrolizowanym kolagenem, sokiem z aloesu, ekstraktami kwiatów róży stulistnej, z nasion słodkich migdałów, wierzby białej oraz hydrolatem z oczaru wirginijskiego, maseczka zapewni skórze intensywne nawilżenie, wygładzanie i ochronę. Kosmetyk nie tylko przyniesie skórze natychmiastowe ukojenie, ale również wesprze odbudowę jej bariery hydrolipidowej.

Produkty są dostępne tylko w Drogeriach Hebe w całej Polsce.


Marka MEDIHEAL jest opracowywana w innowacyjnym laboratorium R&D, w nowoczesnej fabryce w Korei, która korzysta z najnowszych rozwiązań technologicznych w produkcji masek w płachcie. Unikatowe płachty i formulacje wykorzystywane przez MEDIHEAL to istotny wyróżnik marki na rynku. MEDIHEAL – kosmetyczne maski w płachcie. Skuteczność koreańskiej kosmetologii – gwarancja doskonałej cery.


Lifestyle

W powietrzu wisi przekonanie, że kobieta jest nie do zdarcia. Wciąż są dla niej sprawy ważniejsze niż własne zdrowie

Redakcja
Redakcja
28 września 2021
fot. Pradit_Ph/iStock

20 września w przededniu obchodów miesiąca świadomości raka piersi, w Teatrze Polonii odbyła się interdyscyplinarna debata kobiet pt.: „Polki kontra rak piersi – świadomość, wsparcie, decyzje.” Spotkanie, odbyło się w ramach inauguracji kampanii społecznej „Masz wybór” w formie Okrągłego Stołu Kobiet. Jego celem było oddanie głosu kobietom, które na podstawie swoich doświadczeń jako pacjentki, lekarki, opiekunki, pracodawczynie, przyjaciółki czy osoby bliskie kobietom z rakiem piersi.

Do dyskusji zaproszenie przyjęły Krystyna Janda (aktorka), dr n. m. Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld, dr n. med. Joanna Streb, Barbara Dziuk (przewodnicząca komisji zdrowia ds. onkologii), Katarzyna Miller (psycholożka) Krystyna Wechmann (Federacja Stowarzyszeń „Amazonki”), Anna Hencka-Zyser (Spa for Cancer), Agnieszka Sztyler-Turovsky (Onet), Aleksandra Kurowska (CowZdrowiu), Joanna Matuszewska (Radio Gdańsk), Marta Lech-Maciejewska (influencerka)

Debata podzielona była na 3 części. W pierwszej –  każda z prelegentem wygłosiła 2 minutowy speach pt. „Kiedy myślę rak piersi …” następnie odbyły się 2 rundy dyskusji – pierwsza skupiała się na kwestiach profilaktyki i dbania o zdrowie, druga poświęcona wyzwaniom systemowym i dostępowi do nowoczesnych terapii, a także potrzebom kobiet z zaawansowanym rakiem piersi

Kiedy myślę rak piersi…

Dla części kobiet wciąż są sprawy ważniejsze niż własne zdrowie. Dlatego odkładają na później wykonanie badań profilaktycznych. – Kiedy myślę rak piersi, ogarnia mnie groza, że kobiety tak mało dbają o siebie. Dbają o wszystkich – o męża, dzieci, rodziców, rodzinę i znajomych, którzy mają problemy, ale nie o siebie. Siebie stawiają na końcu, nawet po piesku i kotku – mówiła podczas debaty Katarzyna Miller, psychoterapeutka, publicystka, autorka bestsellerowych poradników, i dodała: – W powietrzu wisi przekonanie, że kobieta jest nie do zdarcia. Wiele kobiet ulega temu przekonaniu, ale jest grupa kobiet otwartych, świadomych, które dokonują wyboru i podejmują decyzję: „chcę być zdrowa”.

Profilaktyka

– Odkąd mam dzieci, wprowadziłam kilka zmian w moim życiu – badanie piersi, cytologia, badanie krwi raz w roku. Uważam, że moim dzieciom nic się nie stanie, jeśli nie zrobię prania i pójdą drugi raz w tej samej bluzie do szkoły. Nic im się też nie stanie, jeśli nie będzie mnie po południu, bo pójdę do lekarza. Jednym z moich głównych zadań jako mamy jest dotrwać jak najdłużej i wspierać moje dzieci. Jeśli decydujemy się być mamą, to decydujmy się też dbać o siebie. To jest nasza powinność – mówiła podczas debaty Aleksandra Kurowska, redaktorka naczelna portalu cowzdrowiu.pl. A Katarzyna Miller dodała: – Bo jak jestem zdrowa, to będę miała moce przerobowe i będę mogła pomagać innym.

Ale wiele kobiet nie chce się badać i wciąż do lekarzy przychodzą kobiety z bardzo zaawansowanym rakiem piersi. – Ogarnia mnie bezradność, smutek i złość, że po tylu latach, po tylu akcjach i działaniach informacyjnych, zdarzają się amputacje piersi. To oznacza, że przychodzą do nas pacjentki z nowotworem „hodowanym” całymi latami. Jest mi wtedy niezmiernie przykro. Jeżeli przychodzi kobieta, która ma raka w stadium rozsiewu, to myślę tylko o tym, na ile uda mi się wydłużyć czas do progresji. Bardzo trudno jest przekazywać informacje: „nie uda nam się pani wyleczyć – mówiła dr n. med. Joanna Streb, Oddział Kliniczny Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Co zatem należy zrobić, aby takie sytuacje się nie zdarzały? Jak namówić kobiety do badań? – Pokazywać pozytywne przykłady. Nie możesz mówić innym, że mają się badać, jeśli sama tego nie robisz. Jak nie zadbasz o siebie, to nie zadbasz o innych – mówiła Anna Hencka-Zyser, prezeska Fundacji Spa for Cancer.

Ważna jest również zmiana nastawienia do badań. – Trzeba stworzyć modę na dbanie o siebie, o własne zdrowie. Skoro dbamy o włosy, paznokcie, to tak samo powinniśmy zadbać o własne zdrowie – zaproponowała Marta Lech-Maciejewska, blogerka Superstyler. – Badajmy się, ale nie z myślą: „muszę to zrobić, bo jak nie, to umrę”, lecz z przekonaniem: „muszę się badać, bo chcę realizować wszystkie swoje marzenia” – zasugerowała Anna Hencka-Zyser.

Jeśli kobiety mają się badać, przede wszystkim nie można ich straszyć. – W Niemczech pokazywana była świetna kampania. Rzecz dzieje się na urodzinach kobiety. Tort, dmuchanie świeczek. Kobieta dostaje piękne prezenty, a na następny dzień bierze torebkę i idzie na badania. Robi sobie prezent na urodziny. A co jest w Polsce? Wszystkie kampanie są smutne. Siedzi kobieta na skraju kanapy, w chustce, która została wyprana sto pięćdziesiąt razy, trzyma w ręku odżywkę i płacze. Przekaz tej reklamy jest taki : „nie badaj się, bo coś u ciebie znajdą i będziesz wyglądać tak jak ona” – mówiła Anna Hencka-Zyser.

Diagnoza

Diagnoza „rak piersi” niemal zawsze oznacza zmianę życia. – Rak piersi to początek walki i zmiana myślenia. Kobiety powinny przede wszystkim włączyć dobry egoizm i zacząć myśleć o sobie. Jedne są twarde i przekonane, że dadzą sobie radę. Niektóre z nich pokonały chorobę 20-30 lat temu, nadal pracują i są aktywne – mówiła Krystyna Janda, aktorka, reżyserka, dyrektorka artystyczna dwóch warszawskich teatrów, prezeska Fundacji Krystyny Jandy na Rzecz Kultury. Aktorka nieraz zetknęła się z osobami chorującymi na raka.

– Całe życie siedziałam w garderobie z panią Wiesią Mazurkiewicz, która pokonała raka piersi w wieku 29 lat, a umarła niedawno, mając 94 lata. Siedziałam przy niej, patrzyłam, jak się ubiera, rozbiera, słuchałam, jak opowiada o życiu, dzieciach. To ona nauczyła mnie obcowania z osobą, która przeżyła raka. Teraz wśród naszych pracowników jest dziewczyna, która miesiąc temu zaczęła walkę z rakiem. Póki może, przychodzi do pracy, jesteśmy z nią, czuwamy – opowiadała Krystyna Janda.

Raka boimy się dużo bardziej niż innych chorób i nadal wielu ludziom kojarzy się on ze śmiercią. Tymczasem rak piersi wcześnie wykryty jest chorobą całkowicie uleczalną. – W ciągu ostatnich 20-30 lat nastąpił kolosalny rozwój medycyny i diagnostyki. Byłam dzieckiem, gdy straciłam mamę z powodu choroby onkologicznej. Gdyby mama zachorowała teraz, a nie 30 lat temu, to mama prawdopodobnie byłaby z nami. Mama dbała o zdrowie i badała się regularnie, ale diagnostyka i leczenie były wtedy na innym poziomie – wspomina Aleksandra Kurowska.

Dziś pacjentkom pomagają także media społecznościowe. – Możemy pokazywać, jak wyglądają badania i oswajać z nimi kobiety, pokazywać, jak łatwo i prosto jest pójść do lekarza, że warto odwiedzić mammobusa – mówiła Marta Lech-Maciejewska. Media społecznościowe wspierają także osoby, u których wykryto raka – dodała Marta Lech-Maciejewska i opowiedziała własną historię: – W grudniu zeszłego roku przeszłam operację wycięcia szyjki macicy. Przeżyłam ogromny stres. Miałam 35 lat, dwójkę małych dzieci i przekonanie, że jestem nieśmiertelna. Cały czas się badałam. Rok wcześniej zrobiłam cytologię. Wszystko było w porządku. Rok później odebrałam wynik badania sugerujący, że mam raka. Byłam przerażona. Był 11 listopada. Wszystko było pozamykane. Zadzwoniłam do mamy, rozmawiałam z mężem. Wszyscy mówili mi, abym się nie martwiła, że jeszcze nic nie wiadomo, a we mnie narastały wizje, że moje życie moje może się skończyć. Co wtedy stanie się z dziećmi, co z mężem. Pomogły mi media społecznościowe, gdzie zaczęłam opowiadać o swoim emocjach.

Leczenie

– Przed laty o raku piersi niewiele się mówiło. Widziałam opór wśród znajomych – ja chciałam mówić o swojej chorobie, a oni chcieli bardzo szybko zakończyć ten temat. Wściekłam się, że mam się wstydzić choroby. Po operacji zostałam ochotniczką, aby pomagać innym pacjentkom. Teraz o raku piersi rozmawiamy świadomie – mówiła Krystyna Wechmann, Prezeska Federacja Stowarzyszeń „Amazonki”.

Przez te lata zmieniły się także możliwości leczenia. – Gdy zaczynałam pracę, standardem była mastektomia, czyli odjęcie piersi z całą pachą. Dziś standardem jest operacja oszczędzająca oraz wycięcie węzła wartownika – mówiła dr Streb. Nawet 90 proc. kobiet, które mają wcześnie rozpoznanego raka, zostaje poddanych operacji oszczędzającej, która nie okalecza.

Dziś też wiadomo, że rak rakowi nie równy. – Mamy różne leki na różne typy choroby i na różne jej etapy. Najczęściej rozpoznajemy raki hormonozależne, które mają lepsze rokowania niż pozostałe raki piersi, mamy więcej metod leczenia, a metody te są stosunkowo mało inwazyjne. Pozwalają pacjentkom normalnie żyć, pracować i cały czas kontrolować chorobę. A dopóki rak piersi jest kontrolowany, dopóty można z nim żyć. Kolejny rodzaj to raki trójnegatywne, które przebiegają bardziej agresywnie i tu wybór terapii jest mniejszy, a metody leczenia bardziej agresywne, bo i nowotwór jest bardziej agresywny. Ostatni rodzaj to raki Her2 pozytywne. Tu też mamy kilka metod leczenia, które dają szansę na długie życie nawet w przypadku choroby zaawansowanej – mówiła dr n. med. Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.

Wybór metody leczenia powinien być wspólną decyzją lekarza i pacjentki. – Pacjentka ma prawo zapytać, czy jest to jedyne leczenie, które zaproponował jej lekarz, czy może są inne możliwości terapii. Ale nie wszystkie pacjentki wiedzą, że mają taki wybór – mówi Anna Hencka-Zyser.

Przyszłość

W Polsce brakuje rozwiązań systemowych, które ułatwiłyby pacjentkom z podejrzeniem choroby dotarcie do lekarza i rozpoczęcie optymalnego leczenia. – Pacjenci, którym zostaje postawiona diagnoza „rak”, mają poczucie utraty kontroli nad swoim życiem. Słyszą, co im wolno, a czego im nie wolno robić. Są zagubieni w życiu osobistym i zawodowym, które im się walą – mówi Joanna Matuszewska, dziennikarka Radio Gdańsk i wolontariuszka.

Pacjenci szukają pomocy, gdzie się da. Często działają po omacku. – Podejmują niekiedy błędne decyzje, które mogą przekreślić ich szansę na skuteczną terapię. Ważne, aby kobiety trafiły do specjalisty, który umie leczyć raka piersi. Pomóc w tym mogą organizacje pozarządowe oraz rozmowa z psychoonkologiem – mówiła Aleksandra Kurowska.

– Najważniejsze jest, aby nie przeżyć życia przez zaniechanie. Znam wiele osób, które z wygodnictwa, lenistwa, czy lęku, przeżywają życie i nawet go nie zauważają. Moja babcia zawsze mówiła, że lepiej iść niż nie iść, lepiej zrobić niż nie zrobić. I tak jest moim życiu. Towarzyszyłam w walce z chorobą mojej matce, mojemu mężowi, Zuzi Łapickiej, Jurkowi Stuhrowi. Za każdym razem była to aktywna walka na śmierć i życie, ale nie było w tym smutku, pesymizmu, tylko chęć działania. Zuzi Łapickiej, która miała raka wątroby i trzustki, powiedziano, że ma dwa miesiące życia. Przeżyła 4,5 roku. Umarła z walizką zapakowaną na wyjazd do Paryża. Podczas choroby jeździła, zwiedzała. Pojechałyśmy cztery razy na wakacje. Ta aktywność, to tupanie nogami, walka o samego siebie, żeby jeszcze jeden dzień był wspaniały, są najważniejsze – podkreślała Krystyna Janda.

– Ważne jest wsparcie nie tylko najbliższych – męża, dzieci, ale także kobiet, które przeszły to samo, które chorowały na raka piersi – mówiła Agnieszka Sztyler-Turovsky, dziennikarka działu zdrowie Onetu. – Bo w chorobie najgorsza jest samotność. Jak mówi Jurek Stuhr, 50 proc. jego sukcesu to jest jego żona. Gdy on chorował, jego żona zaczynała chorować razem z nim. Zajmowała się organizacją jego leczenia. Rzucała wszystko i była z nim – mówiła Krystyna Janda.

Dorota, Dagmara i Agata zachorowały na raka. Każda miała wsparcie najbliższych. Żadna nie zrezygnowała z marzeń. Każda uważa, że życie po chorobie może być piękniejsze, ciekawsze. Dagmara marzyła o drugim dziecku, lekarze nie byli pewni, czy się to uda. Udało się i to szybciej, niż planowała. Agata pomaga innym chorym. Dorota marzyła o jeździe konnej i chciała pokonać strach. Już się nie boi, że samolot spadnie, ale gdyby tak się stało, chciałaby mieć czas, by wysłać bliskim smsa, że ich kocha.
– Nie żyjesz tylko dla siebie. A jeśli chcesz żyć dla innych, to zadbaj o siebie – mówiła Barbara Dziuk, posłanka, przewodnicząca Podkomisji Stałej ds. Onkologii.


Kampania „Masz Wybór”

Kampania powstała z inicjatywy organizacji pacjentów zajmujących się problemami kobiet z nowotworami piersi: Federacji Stowarzyszeń „Amazonki”, Fundacji Spa for Cancer oraz firmy Pfizer. Ma na celu edukację kobiet z rakiem piersi i ich rodzin oraz szerokiej opinii publicznej na temat możliwości wyboru terapii w leczeniu nowotworów piersi i opieki nad nimi w czasie choroby, jak również po jej zakończeniu.

Bohaterkami kampanii i powstałego w jej ramach SPOTU są trzy inspirujące kobiety, które przeszły drogę z rakiem. Agata, Dorota zmagające się hormonozależnym, HER2-ujemnym rakiem piersi i Dagmara, która zachorowała na raka piersi potrójnie ujemnego. Kobiety związane na co dzień z Olsztyńską Fundacją Spa for Cancer, opowiadając o swoim doświadczeniu z rakiem, chcą zmotywować inne kobiety do aktywnego uczestniczenia w procesie leczenia, a także zachęcić do działań profilaktycznych.

W ramach kampanii powstała strona www.wybierzwybor.pl na której znajdują się informacje na temat choroby, a także porady oraz wskazówki dotyczące profilaktyki i leczenia hormonozależnego raka piersi.

 


Zobacz także

Chcesz zmieniać świat? Fajnie, ale... zacznij od siebie!

Chcesz zmieniać świat? Fajnie, ale… zacznij od siebie!

Oczami Matki – moje spotkania z nieznanymi mamami gwiazd

Święta pachną zimową herbatą. Wypróbuj najlepsze świąteczne smaki. Prezentownik Oh!me 2018