Lifestyle

Pierwsza głowa państwa, która skorzystała z maila. Tajemnice królowej Elżbiety

Agnieszka Żukowska
Agnieszka Żukowska
8 września 2022
Elżbieta II, fot. domena publiczna
 

Zimna, niewzruszona, konserwatywna – mówili o niej nie tylko rodacy, a media do dzisiaj nie mogą wybaczyć jej lodowatego serca po śmierci Diany. Dzisiaj cały świat z bólem żegna symbol Wielkiej Brytanii.

Elżbieta II stała się solidnym gwarantem architektury narodu i jego wizerunku. 20 lat temu, podczas Złotego Jubileuszu królowa powiedziała, że ​​widzi swoją rolę jako „prowadzenie tego królestwa przez zmieniające się czasy”. Konsekwencja i stałość stały się jej atutami, kluczowymi cechami jej rządów. Przez lata polerowała swój wizerunek monarchy, jako niezawodny i lojalny. To jedyna monarchini, która panowała 70 lat na tronie.

Windsor

Od kiedy wybuchła pandemia, królowa na stałe przeniosła się do Windsoru. Jego sercem jest zamek królewski, jeden z najstarszych i najdłużej zamieszkiwanych w Europie. To tutaj, cztery lata temu, odbył się ślub Megan i Harrego, jak i większość innych najważniejszych królewskich wydarzeń.

Nowy początek

W wieku 27 lat podczas koronacji w 1953 roku królowa Elżbieta została przedstawiona światu jako nowy początek. Dla zubożałego królestwa i jego rozpadającego się Imperium była to przełomowa koronacja.

Nie posiadała paszportu

Pomimo tego, że była najczęściej podróżującą głową państwa w historii – odwiedziła ponad 116 krajów podczas swoich rządów – Elżbieta nie posiadała paszportu. Wszystkie brytyjskie paszporty są wydawane na nazwisko królowej, ale ona sama go nie potrzebowała. Nie wymagane od niej było również prawo jazdy, chociaż sama jeździła po królewskich posiadłościach swoim Range Roverem.

Ma dwie daty urodzin

Brytyjska monarchini urodziła się 21 kwietnia 1926 r. Elizabeth Alexandra Mary z Yorku. Jednak każdy kraj Wspólnoty tradycyjnie obchodzi swoje urodziny w wyznaczonym dniu w maju lub czerwcu. Na przykład w Wielkiej Brytanii przypada na pierwszą, drugą lub trzecią sobotę czerwca. Królowa spędzała swoje prawdziwe urodziny na prywatnych uroczystościach z rodziną.

Prowadziła ciężarówkę podczas II wojny światowej

W wieku 18 lat, jeszcze wtedy księżniczka, wybłagała u ojca, króla Jerzego VI, zgodę na dołączenie do Pomocniczej Służby Terytorialnej dla Kobiet. Było to podczas II wojny światowej. Znana jako Second Subaltern Elizabeth Windsor, założyła kombinezon i szkoliła się w Londynie jako mechanik i kierowca ciężarówki wojskowej. Królowa pozostaje jedyną kobietą z rodziny królewskiej, która weszła do sił zbrojnych i jest jedyną żyjącą głową państwa, która służyła podczas II wojny światowej.

Za suknię ślubną zapłaciła talonami

Księżniczka Elżbieta poślubiła swojego trzeciego kuzyna Philipa Mountbattena, byłego księcia Grecji i Danii, 20 listopada 1947 roku. Ich ślub, odbył się w latach powojennej odbudowy i w porównaniu ze spektakularnym ślubem księcia Karola i lady Diany Spencer w lipcu 1981 roku – był po prostu skromny. Elżbieta musiała oszczędzać bony na zakup żywności, żeby zapłacić nimi za materiał na jej suknię ślubną – satynową w kolorze kości słoniowej, zaprojektowaną przez Normana Hartnella i wysadzaną 10 000 białych pereł.

Nie przyjęła imienia męża

Ojciec Elżbiety, Jerzy VI, urodził się w domu Saxe-Coburg and Gotha, ale z powodów antyniemieckich nastrojów , podczas I wojny światowej nazwisko rodowe zostało zmienione na Windsor. Podobnie jej mąż, książę Filip, porzucił germańskie nazwisko ojca, Schleswig-Holstein-Sonderburg-Glücksburg, na rzecz swoich dziadków ze strony matki, Mountbatten, podczas ich zaręczyn.

Kiedy Elżbieta wstąpiła na tron, jej matka i premier Winston Churchill dopilnowali formalności, aby zapobiec przekształceniu królowej i jej linii w Dom Mountbatten. Udało ale kilka lat później Elżbieta ogłosiła, że ​​niektórzy z jej potomków będą nosić nazwisko Mountbatten-Windsor – prawdopodobnie po to, by uspokoić rozgniewanego męża.

Pierwszego maila wysłała w 1976 roku

26 marca 1976 r. królowa Elżbieta wysłała swój pierwszy e-mail, biorąc udział w demonstracji technologii sieciowej w Royal Signals and Radar Establishment, ośrodku badawczym w Malvern w Anglii.  Jest uważana za pierwszą głowę państwa, która skorzystała z poczty elektronicznej.

Została postrzelona przez nastolatka

Podczas obchodów urodzin 13 czerwca 1981 r. kiedy Elizabeth jechała konno na paradzie w pobliżu Pałacu Buckingham, rozległy się strzały.  Marcus Sarjeant, 17-latek, który uwielbiał zabójców Johna F. Kennedy’ego i Johna Lennona, oddał sześć pustych strzałów w stronę królowej. Nastolatek spędził trzy lata w więzieniu psychiatrycznym. Elżbieta, po uspokojeniu spłoszonego konia, wznowiła procesję.

Prześladowca w sypialni

9 lipca 1982 roku, Michael Fagan, pacjent psychiatryczny, wdrapał się na rynnę Pałacu Buckingham i wszedł do komnat Elżbiety. Kiedy królowa obudziła się, zobaczyła mężczyznę przycupniętego na skraju jej łóżka, krwawiącego z ręki, w którą się skaleczył, wędrując po ciemnych korytarzach pałacu. Królowa nie mogąc skontaktować się z ochroną i policją ucięła z włamywaczem 10 minutową rozmowę, słuchając, jak opowiada o swoich problemach osobistych i relacjach z czwórką dzieci. Wreszcie wybudzony ze snu lokaj chwycił wygadanego intruza. Okazało się, że Fagan, któremu kazano spędzić sześć miesięcy w szpitalu psychiatrycznym, również kilka tygodni wcześniej zakradł się do królewskiej rezydencji, uciekając z butelką białego wina księcia Karola.

Oczy świata zwrócone są w kierunku rodziny królewskiej. Odeszła najdłużej panująca monarchini i z całą pewnością ta strata zmieni oblicze całego królewskiego rodu.

Żródło: www.history.com

 

 

 

 


Lifestyle

Pogorszył się stan zdrowia Elżbiety II. Do Balmoral zjeżdżają się członkowie rodziny królewskiej

Redakcja
Redakcja
8 września 2022
królowa Elżbieta II życiorys
Fot. iStock/królowa Elżbieta II – królowa Elżbieta II życiorys
 

Królowa Elżbieta II to filar monarchii brytyjskiej. Ta niezwykła i silna kobieta jest jedną z najbardziej znanych osób na świecie. Uwielbiana przez poddanych, nieustannie przyciągająca tłumy turystów, będąc wręcz symbolem Wielkiej Brytanii. Nagła informacja o pogorszeniu się jej stanu zdrowia wstrząsnęła światem. Do Balmoral zjeżdżają członkowie rodziny królewskiej.

„Po przeprowadzeniu badań dziś rano, lekarze królowej obawiają się o zdrowie Jej Wysokości. Zalecono, by pozostała pod nadzorem lekarskim. Królowa czuje się dobrze i przebywa w Balmoral” — przekazał Pałac Buckingham w czwartek w oficjalnym oświadczeniu. Do szkockiego zamku przybywają kolejni członkowie rodziny królewskiej.

Elżbiecie II w jej zamku Balmoral w Szkocji są jej syn książę Karol wraz z małżonką oraz pozostałe dzieci. Na miejscu jest też książę William — podają brytyjskie media. Do podróży szykują się też podobno Meghan i Harry.

Korespondent BBC, specjalizujący się w tematyce związanej z Koroną w oświadczeniu Pałacu Buckingham widzi „powagę, której nie wcześniej nie widziano”. Pałac niezwykle rzadko komentuje stan zdrowia Elżbiety II, stąd zaskoczenie i podejrzenie, że sprawa jest naprawdę poważna.

Jej ostatnim publicznym wystąpieniem było wtorkowe spotkanie w Balmoral z odchodzącym premierem Borisem Johnsonem, a następnie z obejmującą po nim urząd Liz Truss. Monarchini wydawała się mieć dobre samopoczucie, choć używała laski do chodzenia — pisze brytyjski „Guardian”.


Lifestyle

A gdyby tak raz inaczej? Gdyby raz zadbać o siebie i sprawdzić, czy świat się przez to nie zawali?

Redakcja
Redakcja
8 września 2022
A gdyby tak raz inaczej? Gdyby raz zadbać o siebie i sprawdzić, czy świat się przez to nie zawali?
Fot.iStock / Vladimir Piskunov

Taka sytuacja. Jedziemy z przyjaciółką samochodem. Rozmawiamy o milionie spraw. Ja jak zawsze z głową niestety zaśmieconą tysiącem myśli nagle przypominam sobie, że miałam wysłać SMS-a, czy maila, czy zadzwonić. To akurat najmniej istotne. Przyjaciółka mówi: – Nie odkładaj niczego na później – patrzę na nią zaskoczona, a ona dodaje: – Czytam o motywacji, jestem na drugim punkcie, to właśnie ten. Oczywiście śmiałyśmy się jak wariatki z treningu motywacji i z tego ile punktów jesteśmy w stanie przejść, ale prawda jest taka, że wtedy w tym samochodzie w ciągu pięciu minut umówiłam się na dwa zaległe wywiady i zadzwoniłam do znajomej, której coś tam obiecałam. Straciłam na to trzy wcześniejsze dni. Bo za każdym razem, kiedy myślałam „muszę to zrobić”, to nigdy nie zrobiłam, bo jeszcze kawa, a jeszcze jeden tekst do przeczytania i w efekcie ta myśl wracała po 22:00, gdy na kontakt było już zdecydowanie za późno.

I kiedy tuż przed zaśnięciem naszła mnie refleksja o tej sytuacji, pomyślałam, że tego, czego nam w życiu brak, gdzie mamy ogromne deficyty, to właśnie motywacja. Znajoma coach mówi: – Motywacja jest w tobie, musisz ją w sobie odnaleźć. Jednak wiem, że nim uda się ją wydobyć, musimy przejść kilka istotnych etapów. Przede wszystkim:

  • polubić siebie,
  • zaakceptować swoje słabości,
  • mieć świadomość swoich słabych i mocnych stron,
  • znaleźć w sobie chęć bycia dobrą dla siebie,
  • uwierzyć, że mam prawo do szczęścia,
  • wiedzieć, co w życiu jest dla mnie ważne,
  • wiedzieć, czego tak naprawdę chcę.

Bez tego wszystkiego ani rusz. Bo jak znaleźć motywację w sobie, jeśli same sobie nie chcemy dać nic dobrego, jeśli uważamy, że nie zasługujemy na szczęście, jeśli naszym życiem nieustannie kieruje ktoś inny, a my mu na to pozwalamy. No nie ma szans nagle wyrwać się z tego kieratu i ruszyć do przodu.

A co jest naszą największą bolączką? To, że nie brak nam pewności siebie, że nieustannie w siebie wątpimy:

  • ja się do tego na pewno nie nadaję?
  • a co, jak okaże się, że jestem przeciętna?
  • i tak brak mi silnej woli, więc po co próbować?
  • a jak się nie uda? Wszyscy będą mnie wytykać palcami…
  • lepsze to co złe, ale znane, niż to co dobre, ale nieznane…

Bronimy się rękami i nogami przed własnym szczęściem, przed sięganiem po to, co jest dla nas ważne. Umniejszamy nieustannie siebie w naszych oczach. A ja cały czas zastanawiam się dlaczego? Czy potrzeba bezpieczeństwa jest tak silna, że ogranicza nasze działania, że nie pozwala nam wyjść poza strefę komfortu, choćby na milimetr? Wolimy tkwić w tym co tu i teraz, niż podjąć próbę? Czy tak naprawdę ważna jest dla nas opinia innych? Czy wolimy się nią zasłaniać niż cokolwiek zrobić. Czy tak trudno jest nam powiedzieć: „Hej, wiem, że jestem w tym dobra, że stać mnie na więcej, jak ktoś tego nie docenia, jego strata”.

Pomyśl, co takiego strasznego się stanie, gdy spróbujesz:

  • zacząć biegać, czy ćwiczyć,
  • odchudzać się,
  • prosić szefa o podwyżkę,
  • nauczyć swoich dzieci większej samodzielności, żeby siebie odciążyć od obowiązków,
  • powiedzieć otwarcie mężowi, o co masz żal i pretensje,
  • zadzwonić do przyjaciółki z prośbą o pomoc,
  • powiedzieć teściowej, żeby masz dość jej wtrącania się w wasze życie,
  • zacząć odkładać kasę na wymarzone wakacje,
  • wysłać CV na ogłoszenie, które ci się spodobało,
  • pofarbować włosy na inny kolor niż zwykle.

Jeśli jest choćby najbardziej błaha rzecz w twoim życiu, której boisz dzisiaj się zrobić, a która wniesie nową jakość, da powiew świeżości i obudzi potrzebę zmian, zrób to. Po prostu. Chcesz kupić świeże kwiatu do wazonu, ale twój mąż uzna to za fanaberię? To jego problem nie twój. Ty tego chcesz, to sprawi, że rano się uśmiechniesz, a te kwiaty wprawią cię w lepszy humor. Tak mało nam potrzeba. Tak niewiele możemy sobie dać, a tak wiele zyskać.

Bądźmy dobre dla siebie. Zróbmy rachunek sumienia pytając siebie: co dzisiaj zrobię, co przybliży mnie do bycia szczęśliwą. MNIE SAMĄ, a nie wszystkich wokół. Ja już wiem, a wy?


Zobacz także

Najgorzej, to jak się ktoś przylepi… Jak uporać się emocjonalnym pasażerem na gapę

Młodość od zawsze ma swoje prawa! Przepiękne zdjęcia z początku ubiegłego wieku

Akcja „Teraz albo nigdy!”. Jeśli mamy zrobić coś tylko dla siebie, to kiedy?