Lifestyle

Mam piękne oczy, lubię kształt moich uszu i piegi na nosie, a ty? Akcja „Jestem siebie warta”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
28 lutego 2017
Fot. iStock / Voyagerix
 

Spójrz w lustro. Tak, zrób to proszę, teraz.

Co widzisz? Kogo?

A teraz wymień trzy rzeczy, które lubisz w swoim wyglądzie. Obojętnie co. To mogą być dołeczki w policzkach, gdy się uśmiechasz, błysk w oku, to jak układa się ten niesforny kosmyk włosów na czole, albo ta malutka zmarszczka od śmiechu – ją też możesz lubić. Popatrz jeszcze przez chwilę w swoje odbicie, pewnie znalazło się coś jeszcze, czego za żadne skarby świata byś nie zmieniła.

Na pewno są też rzeczy, które ci przeszkadzają. Nie, zupełnie nie chodzi o to, że mogłabyś mieć mniejszy nos albo ściślej przylegające uszy, przecież nadal masz być sobą, bo własnie taka jesteś najpiękniejsza. Ale gdybyś poświęciła sobie odrobinę czasu…

Jesteś siebie warta, dlatego jesteś warta uwagi, pieszczot, emocji, uczuć i tych przyziemnych, cielesnych drobiazgów. Zasługujesz na to, by poświęcić sobie uwagę, by zająć się swoim ciałem. By podarować sobie relaks i pielęgnację. A czy wiesz dlaczego to tak ważne?

Żebyś już nigdy nie musiała gdybać!

„Nie byłoby tak źle, gdyby nie te… worki pod oczami, szara cera, łamliwe włosy, zmęczona twarz, smutne oczy itepe, itede…

Dziś miłe panie, robimy sobie dzień pielęgnacji. Jak na babskim wieczorze, ze wszystkimi atrybutami, świece, maseczki, peeling, krem. Maska na włosy i włóczęga w szlafroku. Zaszalejcie i nałóżcie serum czy krem z 14-karatowym złotem (te fantastyczne kosmetyki z Eveline Cosmetics możecie również wygrać w naszej akcji). Rozpieśćcie się trochę.

A po tym wszystkim wyciągnijcie się wygodnie na kanapie, weźcie głęboki oddech i pomyślcie, co jeszcze w sobie lubicie. Bo jesteście warte tego, by siebie kochać i puścić do siebie oko w lustrze.

Co trzeba zrobić?

jestem siebie warta — kopia

Przez najbliższe trzy tygodnie będziemy was motywować i wspierać w odkrywaniu swojej prawdziwej wartości. Jesteśmy warte o wiele więcej, niż nam się wydaje. Zasługujemy na to wszystko, co oferuje nam świat – i przede wszystkim na to, na co same pracujemy.

W kolejnych wyzwaniach, będziemy razem odkrywać swoje mocne strony, kobiecość, cielesność i siłę – wszystko po to, by raz na zawsze sobie udowodnić, że jesteśmy siebie warte!

W komentarzach do naszych artykułów w ramach akcji – piszcie, co fajnego/dobrego/ulubionego udało wam się w sobie znaleźć każdego dnia. Za co się lubicie, co w sobie podziwiacie, z czego jesteście dumne! Na pewno będzie w czym wybierać.

I pamiętajcie, na ten Dzień Kobiet – same podarujcie sobie właśnie siebie – tę prawdziwa,  najpiękniejszą!

Najfajniejsze, najpiękniejsze, najbardziej śmieszne czy wzruszające komentarze – nagrodzimy świetnymi i bardzo kobiecymi nagrodami. Bo przecież Dzień Kobiet nie może odbyć się bez prezentów.

🌺Bądźcie z nami – i piszcie regularnie.🌺

Akcja trwa 🌸od 22.02.2017 do 14.03.2017🌸. Wyniki zostaną opublikowane do 21.03.2017 roku.

Nagrody:

evelinecosmetics logo przezroczystosc

5 x zestaw kosmetyków Eveline GOLD LIFT EXPERT, składający się z:

  • LUKSUSOWY ULTRA-UJĘDRNIAJĄCY KREM-SERUM 40+,
  • LUKSUSOWY ZŁOTY KREM-SERUM,
  • LUKSUSOWY ZŁOTY KREM POD OCZY I NA POWIEKI.
P_piel_gle_krem 40(1) P_piel_gle_krem-serum P_piel_gle_oczy

Logo-TIME FOR WAX

1 x Zaproszenie na dowolną usługę depilacji woskiem w salonach Time for Wax w całej Polsce.

Zdjęcie nagrody-zaproszenie

1 x Voucher uprawniający do otrzymania rabatu 50% na usługę depilacji w salonach Time for Wax w całej Polsce.

Zdjęcie nagrody voucher

yes_logo_nowe_czarne

3 x do wyboru przez Laureatkę jeden z prezentowanych poniżej elementów biżuterii marki YES

ab-s-000-swa-nncl609 ab-s-000-swa-zncl608 ab-s-000-swa-incl607
ab-s-000-swa-nncl610 ab-s-000-swa-ibcl609

6 x zestaw eleganckich koszy Curver z serii Knit, składający się z:curver

  • Koszyk Emily KNIT 1szt
  • Koszyk prostokątny KNIT rozmiar S 1 szt
  • Koszyk prostokątny KNIT rozmiar XS 1 szt
  • Koszyk okrągły KNIT rozmiar XS 2 szt.

aranz3

Owca logo

5 x zestaw książek składający się z:

Dlaczego bywam humorzastą zołzą

Chórzystki

zołzy_CMYK_300_3D chórzystki_3d

Chórzystki to książka o emancypacji i wolności, które nie muszą rodzić się w buncie i walce, ale mogą zacząć się od drobnych wyborów dnia codziennego. Choćby od stworzenia kobiecego chóru czy stawienia czoła tyranowi, który maltretuje swoją rodzinę.

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Lifestyle

Bo miłość, ta prawdziwa, nie odchodzi nigdy. Odżywa, z każdym wspomnieniem, rocznicą i świeczką tlącą się na grobie. List do teściowej

Listy do redakcji
Listy do redakcji
28 lutego 2017
Fot. iStock
 

Wiesz mamo…

czasem miałam wrażenie, że tylko tobie było ciężko, gdy on umarł. Mój mąż a twój syn, a przecież obie kochałyśmy go tak samo mocno, choć skrajnie inaczej. Pamiętasz, że kiedyś denerwowałam się, jak powtarzał, żebym ułożyła sobie życie, gdy odejdzie? Mówiłaś, żebym się mu nie dziwiła, że się o mnie martwi, że chce dla mnie jak najlepiej. Bo przecież jeszcze jestem młoda, jeszcze wszystko będzie można zbudować na nowo i z kim innym, gdy ból już pozwoli oddychać i stawiać kolejne kroki.

A potem przez blisko 5 lat pilnowałaś, żeby się nikt do mnie nie zbliżył i powtarzałaś, że nie wolno mi zapomnieć. A to przecież i tak niemożliwe, bo gdy kochasz ponad wszystko, to też ponad śmierć i na zawsze. Tylko już inaczej, bo na dnie serca chowasz najpiękniejsze wspomnienia, żeby dawały ci siłę, gdy tęsknota zabiera sen. A ja i tak nie szukałam i nie chciałam nikogo innego, bo rany po tamtej nocy, gdy kazali nam się z nim pożegnać, cały czas tętniły i nie chciały się zagoić. Kazałaś mi chodzić na cmentarz, najlepiej codziennie, choć widziałaś, jak wiele mnie to kosztuje, jak bardzo łamie w pół i nie pozwala się podnieść. Tak jakby miarą żałoby i niewyobrażalnego żalu, była ilość wylanych łez, czarnych ubrań i klęczenia przy płycie pomnika. Dlaczego mi nie pozwoliłaś, cierpieć w sobie, myślałaś, że moja miłość, prysła wraz z ostatnim uderzeniem jego serca?

Podziwiałam cię przez tyle lat, bo byłaś taka silna i dzielna. I nigdy się nie poddawałaś, nie upadałaś, nie wątpiłaś. A widziałam wszystko, choć skrywałaś prawdę, ukrytą w twoich zatroskanych oczach. Bo co czuje matka, której dziecko umiera przez tyle lat? Codziennie od świtu do nocy karmione garściami tabletek, z popękanymi od kroplówek żyłami, z wychudzonym ciałem, Gdy patrzy, jak męczy się targane chorobą i boi. Ciągle się boi, bo zdaje sobie sprawę, że jutro może dla niego nie nadejść. Jak ma go pocieszyć i nie okłamać? Jak ukryć, że dławi ją strach, że nocą nasłuchuje czy jeszcze oddycha, że chowa wzrok, gdy syn kolejny raz pyta ją, czy musi odejść. I zastanawia z głośną pretensją, co złego zrobił i za czyje grzechy pokutuje. Patrzyłam, jak się dwoisz i troisz, jak usiłujesz ochronić go przed nieuniknionym, jak wierzysz na przekór wszystkiemu. Bo nawet wtedy, gdy już oddychał za niego respirator, gdy lekarze tylko z rezygnacją kręcili głowami, głaskałaś go po głowie i mówiłaś, żeby ich nie słuchał, że jeszcze wrócicie razem do domu. A potem siedziałaś skulona przy pustym łóżku a ja nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Bo też cierpiałam, bo też straciłam ukochanego człowieka, bo moje serce też wtedy pękło.

Nie mam do ciebie żalu, choć bolało, gdy mnie zmuszałaś do oglądania zdjęć z pogrzebu, gdy dzwoniłaś po kilka razy dziennie i opowiadałaś, że znowu ci się śnił i mówił, że jest „tam” szczęśliwy. A ja za każdym razem przeżywałam wszystko na nowo, rozszarpywałam każdą bliznę, sypiąc na nią sól z twoich gorzkich słów. Że nie wypada już się uśmiechać, że nie wolno czekać na nowe, że żoną się jest do końca swoich dni, bo przecież potem znów się spotkamy. To dlatego tak długo byłam sama i uciekałam przed każdym uczuciem, bo wmawiałaś mi wierność i lojalność, mimo tego, że lata mijały, a ja już chciałam odrodzić się na nowo. Tak jak on chciał, tak jak sama pragnęłam, bo to nie ty budziłaś się z krzykiem w nocy zupełnie sama. Wstydziłam się swoich myśli, ganiłam za każde spojrzenie na innych mężczyzn, spowiadałam, gdy zdarzyło mi się obudzić rankiem w obcej pościeli. Patrzyłaś na mnie wtedy z wyrzutem i pretensjami, wymagałaś przeprosin i bicia w pierś, że już nigdy więcej. A gdy wybrałam swoją drogę, powiedziałaś, że nie byłam jego warta, że już nie będziesz udawać ze mną rodziny.

Nie chciałaś zrozumieć, że każda z nas ma swoją ścieżkę cierpienia, że serce matki kocha inaczej niż serce żony. Że dalsze życie i tak nadejdzie, bo to nie dla nas się skończyło, bo to nie nas przykryła czarna ziemia. Wolałaś dać się pomiatać emocjom, wykrzykiwać krzywdzące słowa i mówić, że tylko ty poniosłaś stratę.

Wiesz mamo, jestem ci wdzięczna za niego. I wszystko wybaczam, bo wiem, że rozpacz potrafi pomieszać zmysły, zaślepić i zmieniać. I może nawet kiedyś usiądziesz ze mną, a ja ci opowiem, co wtedy czułam. Że nie płakałam, bo nie potrafiłam, że uśmiechałam tylko po to, by uniknąć pytań. A w swoich czterech ścianach zasypiałam w jego swetrze panicznie obawiając się dnia, kiedy przestanie nim pachnieć. I gryzłam poduszkę w niemym krzyku, bo nie umiałam znieść jego nieobecności. Nie godziłam z jego zniknięciem, obwiniałam i miałam pretensje, że nas zostawił. I zła byłam, gdy siłą wyciągałaś mnie z domu i kazałaś stać długie godziny nad jego grobem. I nie odzywałaś, gdy wykrzyczałam ci, że wcale go tam nie ma.

Chcę ci powiedzieć, że już nie będę się oglądać i czekać, bo wiem, że on nie wróci. Że znowu marzę, by przy kimś zasypiać i się budzić, znowu komuś powiedzieć „tak”, gdy zapyta, czy pragnę go  na zawsze. I, że to nie znaczy, że zapomniałam, że się wyparłam. Bo miłość, ta prawdziwa, nie odchodzi nigdy, czasem tylko zasypia gdzieś ukryta, bo wie, że jej czas się skończył. Ale odżywa, z każdym wspomnieniem, rocznicą i świeczką tlącą się na grobie. I ciepłym uśmiechem, który miał po tobie.

Twoja synowa


Lifestyle

Opublikowano czarną listę kosmetyków. Mogą zawierać substancje toksyczne, które powodują silne alergie i podrażnienia

Redakcja
Redakcja
28 lutego 2017
Fot. iStock

Francuska organizacja konsumencka UFC Que Choisir opublikowała listę 185 produktów, które – ich zdaniem – zawierają w swoim składzie substancje niebezpieczne dla zdrowia. Na czarnej liście znalazły się m.in. szampony, dezodoranty i pasty do zębów prestiżowych marek oraz płyny do płukania jamy ustnej.

Wydany raport wskazuje konkretne marki, produkty i zawarte w nich toksyczne składniki. Ponad 100 środków umieszczonych na liście zawiera substancje, które powodują zaburzenia gospodarki hormonalnej w organizmie, a w składzie ponad 50 znajduje się chemiczny filtr Ethylhexyl Methoxycinnamate, który stosowany jest m.in. w kosmetykach z filtrem UV, a po przeniknięciu przez skórę swoim „zachowaniem” przypomina działania hormonów.

Także produkty przeznaczone dla dzieci nie są pozbawione szkodliwych substancji. W badaniu wskazano m.in. 8 firm produkujących nawilżające chusteczki dla niemowląt i dzieci, które zawierają fenoksyetanol, przez co mogą być toksyczne dla krwi oraz wątroby.

Czy to oznacza, że producenci łamią prawo? Niestety nie, stosowanie szkodliwych składników jest legalne i producenci nie łamią przepisów – zaznaczają autorzy raportu. Dlatego zwracają się do konsumentów, aby byli świadomi konsekwencji i liczyli się z pojawieniem się niepożądanych skutków po zastosowaniu wymienionych kosmetyków. Już wiele razy apelowali do koncernów przemysłu kosmetycznego o większą rozwagę, jednak ci pozostają głusi na ostrzeżenia ze strony dermatologów i toksykologów.

– W świetle braku odpowiednich przepisów europejskich, chcemy wywierać presję na producentów, poprzez kształtowanie zachowań zakupowych konsumentów – wyjaśnia Olivier Andrault , prowadzący badania dla UFC-Que Choisir.

Z zarzutami nie zgadzają się producenci kosmetyków, którzy po opublikowaniu raportu, umieszczali w internecie oświadczenia. Zapewniali w nich, że przed wprowadzeniem na rynek wszystkie produkty i składniki są rygorystycznie oceniane.

Głos w sprawie zabrało także Francuskie Stowarzyszenie Producentów Kosmetyków (FEBEA), które podkreśliło, że sprzedawane we Francji kosmetyki są bezpieczne. Ich zdaniem wszystkie produkty wytwarzane są zgodnie z przepisami europejskimi, które uważa się za najbardziej restrykcyjne na świecie.

Autorzy raportu mają nadzieję, że ich raport wpłynie na świadomość firm kosmetycznych, ponieważ wcześniejsze próby nie przyniosły efektu. – Pomimo wielokrotnych ostrzeżeń toksykologów i dermatologów producenci wciąż nie zmienili swoich praktyk – zauważa UFC-Que Choisir.

Jednak zanim dojdzie do zmian, UFC-Que Choisir nawołuje do dokładnego czytania etykiet. Proszą, aby zgłaszać do nich nazwy produktów, w składzie których występują substancje szkodliwe. Mamy nadzieję, że lista nie będzie się rozrastać.

Lista przygotowana przez UFC-Que Choisir dostępna jest TUTAJ.


 

Źródła: gazeta.plOrganizacja Konsumencka UFC Que Choisir


Zobacz także

Choć nie należysz do mnie, nie potrafię odejść

Coś o kocie, Salomonie i ambonie – czyli co mnie dzisiaj wku*wia

„Toniemy w długach. Za kasę, która była na manicure i fryzjera, utrzymuję teraz całą rodzinę!”