Lifestyle

Nie ma złej pory na czytanie książek, a jesienne wieczory zachęcają do lektury wyjątkowo

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
29 listopada 2016
Fot. iStock / petrunjela
 

Tyle się mówi o tym, że czytanie jest ważne i  że nie ma złej pory na przyjemną lekturę. Rodzice znajdują czas, by czytać dzieciom, dorośli powtarzają: „nie czytasz, nie idę z tobą do łóżka”, choć bywa, że sami nie zabierają do niego pasjonującej lektury, za to chętnie sięgają po pilota od telewizora. 

Słowa nie zawsze nie przekładają się na czyny, ale przecież jest wiele osób kochających czas, gdy w domu zapada cisza, a towarzystwo ciepłego koca i kubka herbaty pasuje do ciekawej książki idealnie. Aż grzech nie skorzystać.

Kto czyta, ten…

No właśnie, Umberto Eco twierdził, że „kto czyta książki, ten żyje podwójnie” i trudno się z tym nie zgodzić. Nikt nie traktuje czytania książek, jedynie jako sposobu na zabicie czasu. Gdy trafiasz na lekturę odpowiadającą twoim gustom, zmęczenie odchodzi w niepamięć, czasem nawet na długie godziny, kolejne strony odrywają cię od problemów codzienności. Książka nie kosztuje majątku, te kilkanaście/kilkadziesiąt złotych w miesiącu zawsze się znajdzie, by kupić dla siebie lub bliskich jakąś perełkę.

Czy można o bardziej opłacalną i tańszą inwestycję we własną osobę? Książki nie tylko nie pozwalają zapomnieć poprawnej polszczyzny, ale poszerzają wiedzę, często mimochodem. Bogatsze słownictwo, dobrze spędzony czas, to jedne z wielu zalet czytania książek. Czytając uczysz się skupienia, rozwijasz wyobraźnię, wrażliwość i doświadczasz relaksu, którego żaden program w telewizji ci nie zapewni.

Książka dobra na wszystko

To jaka jesteś, jakie masz problemy, marzenia, cele, może kierować twoim wyborem książek. Dobra lektura zawsze sprawdzi się jako prezent na urodziny, imieniny czy bez okazji. Nagroda dla samej siebie, która otwiera cały świat lepiej, niż niejedna egzotyczna wycieczka. Taki symboliczny bilet do nowej, szalenie pociągającej materii.

Nowości, bestsellery i nie tylko

Od przybytku głowa nie boli, ale gdy dostajesz możliwość wyboru spośród ogromu książek, można się pogubić. Są jednak tytuły, po które warto sięgnąć z zamkniętymi oczami, bo te na pewno nie zawiodą:

Takie rzeczy tylko z mężem 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Tak przynajmniej twierdzi, w napisanej w lekki sposób powieści, jej autorka — Agata Przybyłek. To książka zdecydowanie poprawiająca humor, podnosząca kąciki ust do mimowolnego uśmiechu. Bo gdy się czyta o perypetiach głównej bohaterki — Zuzanny i nieczułego na jej wdzięki męża Ludwika, nie sposób się nie roześmiać. Młoda mężatka i matka, przykładna nauczycielka, mieszka po sąsiedzku z mamusią — hipochondryczką, siostrą w kolejnej ciąży, a w domu ma dziecko „grzeczne inaczej” oraz męża, który woli ganiać po lesie z wykrywaczem metalu. A gdy jeszcze do tych drobnych okruchów codzienności autorka dorzuca tajemniczą kuzynkę i bojkot rodziny przez resztę wsi, dopiero zaczyna się robić zabawnie… Bądź pewna, że zdesperowaną kobietę stać na wielki wysiłek, by osiągnąć zamierzone cele. Czy skutecznie?

Szeptucha  

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Jest propozycją książki dla osób, które poza interesującą historią, chętnie zanurzą się w świat wiedzy ludowej przekazywanej z pokolenia na pokolenie.

Szeptucha” Iwony Menzel, to powieść umiejscowiona w zagubionej wśród nadbiebrzańskich bagien wsi Waniuszki. Miejscowość oddalona od miasta, na tzw. uboczu, gdzie wiara w ludowe mądrości, a nawet magię i złe oko nadal jest bardzo silna, prezentuje niezwykłych mieszkańców. Od typowo wiejskiej mentalności, do wielkomiejskich, wręcz arystokratycznych zapędów jej nowobogackich mieszkańców. A wśród nich mieszka szeptucha, szanowana przez mieszkańców, stara Oleszczukowa. Kiedy niespodziewanie umiera, wieś oczekuje od jej wnuczki Oleny, że będzie kontynuowała rodzinną tradycję w oparciu o modlitwę i ziołolecznictwo.

Olena na świecie zostaje sama z niechcianym darem i porzuconymi marzeniami o studiach medycznych, i zostaje wioskową szeptuchą. Gdy powoli godzi się ze swym losem, na jej drodze staje niespodziewana miłość, która tylko pozornie nada porządek jej życiu. A że w życiu jest miejsce i na wiedzę i na wiarę, legenda o tajemniczym pustelniku, który na uroczysku Łojmy zbierał popsute lalki i przybijał je do drzew, sprowadza do Waniuszek znanego filmowca, Alka Litwina. Olena pomaga mu odnaleźć ślady zagadkowego samotnika uważanego przez okoliczną ludność za świętego. Czego szetpucha dowie się o tajemnicy świętego, a co odkryje w sobie? Odpowiedź znajdziecie w powieści, która lekkością i wstawkami zaczerpniętymi z lokalnego słownictwa, niejednokrotnie wywoła uśmiech i zaskoczenie u czytelnika.

Tylko twoimi oczami 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Autorka Valerie Bielen w doskonały sposób uchwyciła magię Wenecji, w której dzieje się akcja intrygującej powieści.

Tylko twoimi oczami” to historia Alice, która po śmierci mamy prowadzi nudne życie w Berlinie. Wszystko zmienia się, gdy w hołdzie marzeniom matki postanawia wyjechać do Wenecji. W dzień prowadzi dom rodziny Scarpów, a nocami zwiedza fascynujące ją miasto. Podczas swoich wędrówek spotyka tajemniczego niewidomego mężczyznę, Tobiasza. Dzięki niemu jest zapraszana na wystawne bale i smakuje życia bogaczy. Jednak Tobiasz nie jest tym, za kogo się podaje, co Alice sobie uświadamia. Wkrótce poznaje prawdziwą tożsamość nowego znajomego i angażuje się w pomoc niewidomemu nie mając pojęcia, że jej życie znajdzie się w niebezpieczeństwie. Warto sięgnąć po tę książkę nie tylko, by poczuć klimat weneckich ulic i knajp. Lektura zapewni dawkę adrenaliny, tajemnicy i braku pewności, czy aby na pewno kroki podjęte przez bohaterkę, są właściwymi.

Jednoroczna wdowa 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nowość na czytelniczym rynku autorstwa Johna Irvinga, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Któż z nas nie marzy o wielkiej miłości, która będzie przy nas na dobre i złe do końca naszych dni? Oczekiwanie na księcia na białym koniu trwa czasem zbyt długo. Czas upływa nieubłaganie, a wybawcy od samotności nigdzie nie widać.
Takim przypadkiem jest Ruth Cole, opuszczona przez matkę w wieku zaledwie kilku lat. Szybko osiągnęła sukces literacki, jednak w życiu osobistym czuje się bardzo samotna. Kolejne związki zakończone fiaskiem dobijają kobietę jeszcze bardziej. Samotność i uczucie goryczy towarzyszą jej bowiem od maleńkości. To może odmienić wyłącznie ten prawdziwy książę z bajki, który będzie potrafił okiełznać przeszłość Ruth.
Irving po raz pierwszy opowiada historię głównie z perspektywy kobiety. W dodatku czyni to w sposób śmiały oraz pełen erotyki i komizmu. „Jednoroczna wdowa” to jednak także niezwykle wzruszająca opowieść o walce z przeszłością, przezwyciężaniu bólu i zaszłości, a także afirmacji życia. To opowieść o nadziei i o tym, że nie wolno nigdy się poddawać.

Noc ognia 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nie jest powiedziane, że znakomita literatura, która może wpaść w oko kobiecie, musi opowiadać jedynie historie kobiet. Przykładem takiej książki, która pochłonie uwagę i panów i pań, jest „Noc ognia. Francuski pisarz – Eric-Emmanuel Schmitt zabiera czytelnika w niezwykłą podróż przez pustynię, po której żaden człowiek, nie wraca nigdy jako ta sama osoba….

Bohaterem powieści „Noc ognia” jest mężczyzna, który w wyniku rozczarowania swym dotychczasowym życiem staje na krawędzi zwątpienia. Zmęczony codziennością, chcąc odnaleźć inspiracje i zebrać materiały do nowego filmu, niespodziewanie przyjmuje propozycję przyjaciela i wyrusza na Saharę.

Początkowo podróż pogłębia jego niemoc i poczucie klęski. Brak skupienia, medytacji, wywołują w nim falę nienawiści do samego siebie. Wkrótce jednak zostaje poddany próbie, bowiem na skutek przypadku odłącza się od karawany. Mężczyzna traci beduińskiego przewodnika, wodę, ubrania, kompas… Jest zupełnie zagubiony w samym środku pustyni, na której w dodatku powoli zaczyna zapadać zmrok. Wbrew pozorom to właśnie ta samotna noc odmieni jego życie na zawsze. Już nigdy nie będzie takim samym człowiekiem…

A gdyby tak zanurzyć się głębiej w oceanie książek?

Brzmi bardzo, bardzo kusząco. I jest na wyciągnięcie ręki. Nie, nie musicie wędrować od razu do biblioteki, gdzie czekają na was uginające się pod książkami półki. Jeśli zechcecie poszukać trochę w internecie, kilkoma kliknięciami rozciągnie się wam świat gorących książkowych nowości i kochanych przez rzeszę fanów bestsellerów tak jak w sklepie merlin.pl.

Tu w prosty sposób wyszukasz to, co interesuje cię najbardziej i swobodnie zdecydujesz o prezencie dla bliskiej osoby. Czytaj na zdrowie!


Wpis powstał we współpracy z Merlin.pl

 


Lifestyle

Na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie. Ten mąż wie, czym jest prawdziwa miłość

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
29 listopada 2016
Fot. Screen z Facebook/The Last Benchers
 

W tej historii słowa „w zdrowiu i w chorobie” nabierają prawdziwego znaczenia. Jeśli do tej pory nie wierzyliście w prawdziwą miłość, poznajcie tę niezwykłą parę.

Du Yuanfa i jego żona, Zhou, mieszkają w Chinach. Są małżeństwem od 56 lat. I od 56 lat, wierny mąż opiekuje się swoją sparaliżowaną ukochaną. Jego miłość jest wyjątkowa.

Du i Zhou pobrali się w 1959 roku, ale zaledwie pięć miesięcy po ślubie spotkało ich olbrzymie nieszczęście. Młoda żona zachorowała na tajemniczą chorobę, na skutek której została całkowicie sparaliżowana. Miała wówczas jedynie 20 lat.

Kiedy Zhou zachorowała, Du pracował akurat w kopalni węgla w pobliskim mieście. Natychmiast wziął urlop i wrócił do domu. Młoda kobieta straciła całkowicie czucie w kończynach, okazało się również, że jest bezpłodna.

Wielu przyjaciół Du sugerowało mu, że powinien postarać się o unieważnienie małżeństwa i rozpocząć nowe życie, ale mężczyzna odmówił. Powiedział żonie: „Nie martw się. Będę o ciebie już zawsze dbał”, i dotrzymał słowa.

Du porzucił pracę i poświęcił cały swój czas na opiekę nad żoną. Jest rolnikiem, z tego zajęcia utrzymuje siebie i ukochaną Zhou. Codziennie ją karmi, pielęgnuje, przygotowuje tradycyjne chiśnkie lekarstwa, a kiedy trzeba, jeździ z nią do różnych lekarzy.

Drogi Du, jesteś naprawdę wyjątkowym facetem.


Źródło:brightside.me


Lifestyle

9 rzeczy, których nie zmienisz w swoim partnerze (więc lepiej nawet nie próbuj)

Karolina Krause
Karolina Krause
29 listopada 2016
9 rzeczy, których nie zmienisz w swoim partnerze (więc lepiej nawet nie próbuj)
Fot. iStock/g-stockstudio

Nikt nie jest idealny. Jednak za każdym razem, kiedy wchodzimy w nową relacje jakoś o tym zapominamy. Traktujemy partnerów, jak nie do końca idealny model sprzętu, który niedawno nabyłyśmy i teraz czas na „drobne poprawki”. Garderoba? – do wymiany. Bałaganiarstwo? – wyplenić zgryźliwymi uwagami. Brak opuszczania deski w toalecie? – nawet nie zaczynajmy tego tematu… Są jednak rzeczy, których pomimo wielu starań nie uda ci się zmienić. I dobrze. Bo to one właśnie sprawiają, że jesteśmy sobą. Oto lista 9. rzeczy, których nie zmienisz w swoim partnerze, więc lepiej nawet nie próbuj.

Relacja z rodziną

Znacie to powiedzenie, że wychodząc za faceta, poślubiacie całą jego rodzinę? Coś w tym jest. Bo nasza rodzina, to my sami, a przynajmniej jakaś część nas. Wszelkie próby ingerowania w jego relacje z rodziną, prędzej czy później doprowadzą do rozpadu waszego związku. Jeśli więc nie dogadujesz się z krewnymi partnera, może lepiej jeśli będzie odwiedzał ich w pojedynkę? Nie ma powodu, by niepotrzebnie stwarzać negatywną atmosferę. Warto też pamiętać, że rodzina to nie tylko więzy krwi. Ta sama zasada tyczy się także jego przyjaciół.

Bycie introwertykiem lub ekstrawertykiem

Niby wiemy o tym, że temperamentu drugiego człowieka nie da się zmienić, ale podświadomie i tak próbujemy. Za każdym razem kiedy starasz się wyjść z domu, a on uparcie leży na kanapie i ani myśli o tym, żeby z niej wstać, odgrywa się między wami mała wojna charakterów. Nie ma w tym oczywiście nic złego. O ile jesteśmy w stanie zaakceptować decyzję drugiej osoby, nie krzywdząc się przy tym wzajemnie. Jeśli twój partner ujął cię właśnie swą tajemniczą, introwertyczną osobowością, nie staraj się go zmieniać. Każdy z nas ma, genetycznie uwarunkowaną, odmienną potrzebę przebywania w towarzystwie innych ludzi. On akurat lepiej czuje się we własnym sosie.

Potrzeba czasu dla siebie

A skoro już przy własnym sosie jesteśmy, to świetnie jeśli odczuwasz, że większą część swojego czasu wolnego chciałabyś poświęcić na bycie razem. Musisz jednak pamiętać, że każdy potrzebuje też od czasu do czasu pobyć sam. Nie bierz tego do siebie. Pozwalając mu na chwilę samotności, dajesz mu przestrzeń na to by był sobą. To działa w dwie strony. Dzięki temu macie siłę do regeneracji i z nową energią podchodzicie do budowania waszego związku.

Hobby

„Jeśli wiesz, że hobby twojego partnera jest dla niego ważną częścią życia, a ty widzisz w nim jedynie marnowanie czasu, z którego trzeba go wyleczyć, to znak, że nie jesteście dobrze dopasowani”– mówi Chris Armstrong, terapeuta związkowy i autor wielu artykułów na temat budowania relacji. Wytykając i wyśmiewając zainteresowania swojego faceta, nie pozwalasz mu na bycie sobą. Trwanie w takim układzie będzie sprawiało tej drugiej osobie ogromny ból. A przecież nikt nie chciałby być w takim związku…

Poziom agresji

Wybuchy złości to kolejna część naszej osobowości, która czasami jest wręcz nie możliwa do zmiany. Jasne zdarzają się przypadki, że wynika to ze specyficznej sytuacji w jakiej znajduje się dana osoba. Ale w większości dotyczą one głównie nastolatków, nie dorosłych facetów. Dlatego należy zachować szczególną ostrożność wiążąc się z osobami o wybuchowym temperamencie. Możesz spodziewać się, że on już zawsze taki będzie.

Przekonania religijne

Jakie znaczenie w twoim życiu ma czynne wyznawanie danej religii? Kiedy wiążemy się w pary, powinniśmy zwracać dużą uwagę na to, jaki stosunek do wierzeń ma nasza druga połowa. Może się bowiem okazać, że problemy na tym polu wyjdą na jaw dopiero przy pojawieniu się potomstwa. Ty chciałabyś, by dzieci zostały wychowane w wierze katolickiej, a on wolałby, gdyby same wybrały sobie, w co chciałyby wierzyć. Każda próba wpływu na przekonania religijne drugiej osoby, oprócz problemów na tle etycznym, niesie ze sobą ryzyko rozpadu związku.

Potrzeba ciągłego planowania

Lubisz wszystko planować? Śniadanie punktualnie o 7:30, kolacja o 19:00, a wizyta u koleżanki o 19:45 i ani minuty później? Twój partner za to nieustannie sabotuje twoje plany, przez zwlekaniem z podjęciem decyzji. No bo, co by tu dużo mówić – lubi klasyczny spontan? Nie mam dla ciebie dobrych wieści. Raczej nigdy nie uda ci się tego zmienić. Jedyną drogą wyjścia z tej sytuacji, jest kompromis. Rozluźnienie nieco grafiku i próba wpasowania się w niego, z jego strony.

Chęć posiadania dzieci

Chcesz mieć dzieci? To bardzo ważne pytanie. Chcesz? Jeśli on głośno i wyraźnie powtarza ci, że nie odczuwa takiej potrzeby – lepiej potraktuj to serio. Zdarza się, że ludzie zmieniają swój stosunek do dzieci, ale łudzenie się, że kiedyś to nastąpi to próżne czekanie. Absolutnie też nie możesz wymagać zmany tego nastawiania od swego partnera. Jeśli więc zasadniczo różnicie się na tym polu, powinnaś przemyśleć, czy to na pewno facet dla ciebie.

Poczucie humoru

Może cię to zaskoczyć, ale podobne poczucie humoru to bardzo ważny element w związku. Na jego podstawie można stwierdzić, czy jesteście dobrze dopasowani. Jeśli śmieszą was te same rzeczy, to najprawdopodobniej widzicie świat w tych samych kolorach. Jeśli każdy żart twojego partnera sprawia, że chce ci się wywracać oczami, prawdopodobnie za klika lat będzie cię to męczyć, nudzić, a może nawet ranić. Pomyśl o tym, bo humor jest nam dany raz na zawsze.


Źródło: huffingtonpost.com


Zobacz także

Wiosna w kolorze greenery. Tej wiosny bądź odważna i wyjdź z cienia

Rozmowa z JEAN-PIERREM i LUCIEM DARDENNE, wybitnymi reżyserami i dwukrotnymi zdobywcami Złotej Palmy na festiwalu w Cannes

Matka mówiła mi, że mąż jest ze mną z litości, że nie zasługuję na jego miłość. Boję się, że go stracę, że stracę siebie