Lifestyle

Co możesz zrobić dla siebie, kiedy tkwisz w „martwym punkcie”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 sierpnia 2017
 

Czasami wszyscy czujemy się „zablokowani”. Nie potrafimy postawić kroku do przodu, nie potrafimy podjąć żadnej decyzji, jesteśmy jakby emocjonalnie ‘zawieszeni”. Co zrobić, by wrócić na właściwie tory? Jak się „przełamać” i znów zacząć działać, mieć świadomość sprawczości?

1. Dziennik

Pisanie  pamiętnika to niezawodny sposób na budowanie i naprawienie relacji z samym sobą. Chcesz dowiedzieć się, co jest dla ciebie dobre, jak o siebie zadbać, chcesz spojrzeć „z boku” na swoją sytuację – zacznij pisać, notować. Staniesz się lepszym obserwatorem i łatwiej będzie ci zdecydować o tym, co dalej. Jeśli czujesz się smutny, napisz o tym. Jeśli czujesz się zły, napisz o tym. Jeśli brak ci pewności, napisz o tym. Zapisz swoje uczucia i myśli. Staraj się lepiej zrozumieć co i dlaczego  dzieje się w twoim życiu.

2. Znajdź więcej czasu

Na co? Na zebranie myśli, uspokojenie się, „zresetowanie” stanu psychicznego, oderwanie się od innych i nabranie energii.

Jest wiele rzeczy, które możesz zrobić: pójść spacer w parku, usiąść gdzieś na łonie natury i pomedytować, wziąć relaksującą kąpiel, ćwiczyć oddech lub rozciąganie, zafundować sobie drzemkę…

3. Wyjdź do ludzi

Może to brzmieć sprzecznie do poprzedniej wskazówki, ale chodzi przecież o to, by dopasować rozwiązanie, które najbardziej nam odpowiada. Czasami, to co pomaga nam zmienić wzorce myślenia, to obecność innych ludzi.

Bywa, że przełomowe okazuje się zwykłe spotkanie z kilkoma znajomymi, lub kawa w tłocznej cukierni i obserwowanie innych.

4. Posłuż się swoim ciałem

Kiedy jesteś „zablokowany”, twoja wewnętrzna rzeczywistość jest całą twoją rzeczywistością. W tej chwili pewne niepokojące myśli lub przytłaczające emocje dosłownie cię „zżerają”. Pora odwrócić od nich uwagę.  Innymi słowy, wyjść z twojej wewnętrznej rzeczywistości do świata rzeczywistego. Możesz ćwiczyć, pójść na spacer, zbudować lub naprawić coś, zmyć naczynia, uporządkować ubrania w szafie itd.

Kluczem jest wyrwanie się od tych obsesyjnych myśli i uczuć, nawet na chwilę, aby znów oddychać.

5. Skup się na „tu i teraz”

To trochę przedłużenie poprzedniego punktu. Cokolwiek robisz, by pozbyć się natrętnych myśli, rób to świadomie i uważnie, a nie – mechanicznie.

Świadomie koncentruj się na każdej aktywności. Zwracaj uwagę na otoczenie, posłuchaj dźwięków, zwróć uwagę na to, jak pracują twoje mięśnie, skup się na dotyku.

6. Zrób coś ciekawego

Kiedy czujesz się przytłoczony, warto spróbować zrobić dla siebie coś naprawdę przyjemnego. Coś, co przypomni ci, że istnieją stany psychiczne, perspektywy i doświadczenia inne niż ten, w którym się znajdujesz. Że życie może być piękne, przyjemne i że możesz odczuwać radość.

Zadaj sobie pytanie, co naprawdę lubisz i… zrób to. Zrób to tak, by móc w pełni tego doświadczyć.

7. Porozmawiaj z kimś, komu ufasz

Jeśli problem jest złożony, nie warto go w sobie „tłumić”.  Czasem potrzebna ci będzie pomoc specjalisty, czasem wystarczy rozmowa z przyjacielem lub kimś, kogo wcale dobrze nie znasz, ale wiesz, że łączą was podobne doświadczenia.

Cokowiek się dzieje, pamiętaj, że twoja sytuacja jest przejściowa. To, jak długo będziesz w niej tkwił, zależy tylko i wyłącznie od ciebie.


 

na podstawie: psychcentral.com


Lifestyle

5 prostych wskazówek, jak zbudować swoją siłę i odporność emocjonalną

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
24 sierpnia 2017
Fot. iStock/filadendron
 

Chcesz być silniejsza? Mieć grubszą skórę, mniej przejmować się wieloma rzeczami, które dzisiaj cię dotykają? Przygotować się w najlepszy z możliwych sposobów na przejście wszystkich życiowych wzlotów i upadków? To nie jest proste, ale możliwe. Rozważ te pięć wskazówek.

Kiedy w twoim życiu pojawi się trudność, nie chowaj głowy w piasek

Najważniejsze to stawić czoło trudnościom. Każdy z nas miewa moment w swoim życiu, kiedy myśli o tym, że najchętniej przespałby wszystkie problemy, obudził się, jak sprawy same się rozwiążą. Wiemy jednak, że jest to niemożliwe. Dlatego tak ważne jest, by nie chować głowy w piasek, zmierzyć się ze swoimi emocjami, z tym, jakie uczucia się w nas budzą, gdy napotykamy trudną dla nas sytuację. Zamiast skupiać się na tym, żeby przed tym uciec, pomyślmy nad rozwiązaniem. Często pomaga wyobrażenie sobie, co takiego najgorszego mogłoby się stać, bo okazuje się, że nasze strachy są zdecydowanie wyolbrzymione.

Podążaj zgodnie ze swoją pasją i marzeniami

Bardzo często jest nam źle, gdy nie działamy w zgodzie ze sobą, gdy w nas samych, gdzieś głęboko pojawia się konflikt, bo robimy coś wbrew nam samym. Czy odpowiedziałaś sobie na pytanie, co jest dla mnie w życiu ważne, czego chcę, jakie są moje marzenia, pasje? Czy może przechodzisz przez życie bez takiej refleksji? Twoja emocjonalna odporność odbija się od twojej pasji i siły woli, pracując jednak nad tym, czego naprawdę w życiu chcesz i podążając tą ścieżką wzmacniasz siebie, swoją pewność. I jasne, każdy z nas ma prawo od czasu do czasu poczuć się zmęczony, jednak pracując, żyjąc w zgodzie ze sobą, podążając do celu, który chcesz osiągnąć łatwiej nam stanąć z powrotem na nogi.

W trudnych chwilach szukaj wsparcia wśród przyjaciół

Człowiek nie jest w stanie sam przejść silnym przez życie, odpornym na niepowodzenia, porażki. Aby zbudować swoją emocjonalną odporność musimy mieć wokół siebie ludzi, na których wsparcie możemy liczyć, którzy są przy nas wobec naszych sukcesów i popełnianych błędów. To świadomość, że nie jest się samym daje niesamowitą siłę z jednej strony. A z drugiej budująca krytyka pozwala nam się rozwijać i nie stać w miejscu.

Pamiętaj, że życie bywa nieprzewidywalne

Dlatego odpuść. Są rzeczy, którymi naprawdę nie warto na dłużej zawracać sobie głowy. Tak wiem, że są rzeczy, które trudno odpuścić, którym trudno dać przestrzeń do tego, by potoczyły się swoją własną drogą. Ale życie nas nieustannie zaskakuje, a gdy my przestajemy się spinać, gdy otwieramy swoją głowę, pozwalamy, by coś zadziało się bez nasze kontroli i ciągłego planowania, wówczas rozwiązania same do nas przychodzą. Sprawdź choć raz, że tak się właśnie dzieje.

Miej w sobie pokorę

Aby żyć w równowadze, nie można spadać z wysokiego konia. Dlatego przyjmuj swoje sukcesy z pokorą. Pamiętaj, jaka droga prowadziła cię do osiągnięcia celu. To nie znaczy, że nie masz świętować własnych zwycięstw, ale ważne, by nigdy nie zapominać, że to może być chwilowe, a chwalenie się i wywyższanie nie poprawią twojego samopoczucia na dłużej. Odporność emocjonalna to radzenie sobie z trudnymi sytuacjami, ale też zrozumienie, że każdy sukces okupiony jest pracą. Bądź dumna z siebie tu i teraz, by w następnej chwili zakasać rękawy i dalej żyć w zgodzie ze sobą i tym, co czujesz. Niech sukces nie zatrzymuje się w tym, co już było.


Lifestyle

Tupnij wreszcie nogą! Jeśli zachowujesz się w ten sposób, to znak, że jesteś za grzeczna (i nieszczęśliwa)

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
23 sierpnia 2017
Fot. iStock/Johnovich

My, kobiety, mamy tendencję do bycia za grzeczną. Bo nie chcemy ranić innych, bo nie potrafimy walczyć o swoje, bo jesteśmy zbyt emocjonalne. I tak dalej. A, no i przecież, bo głupio nam odmówić, jak ktoś tak ładnie prosi… Powodów jest mnóstwo – każda z nas znajdzie inne wytłumaczenie dla swojego zachowania.

Nie chcąc urazić innych, ranimy kogoś najważniejszego. Samą siebie. Spychamy własne JA i własne potrzeby na dalszy plan.

W ten sposób wyrządzamy sobie ogromną krzywdę. Cierpimy w ciszy, płaczemy po cichu, że znowu robimy coś wbrew sobie i nie postawiłyśmy się kolejnej wykorzystującej nas osobie. Dlatego nadszedł czas, żeby wreszcie tupnąć nogą.

Zobacz, co świadczy o tym, że jesteś za grzeczna. Skończ z tym i zacznij wreszcie myśleć o sobie i swoim szczęściu! Bo to jest cenniejsze niż krótkotrwała wdzięczność innych. Którzy szybko zapomną o tym, co dla nich zrobiłaś.

Kiedy zostajesz matką, przestajesz być kobietą! Błagam, nie dajcie sobie tego wmówić!
Fot. iStock / Brainsil

Słowo, które najczęściej powtarzasz, to „przepraszam”

Jeśli zrobiłaś coś niewłaściwego lub rezygnujesz z planów – przeprosiny są jak najbardziej zrozumiałe. Problem zaczyna się wtedy, gdy przepraszasz za to, że źle spojrzałaś, że źle stanęłaś i niewłaściwie siadłaś. Przepraszasz po prostu za wszystko!

Niestety, grzeczne dziewczynki mają tendencję do nadużywania tego słowa. Mówisz to po to, żeby uspokoić własne sumienie. Bo czujesz się winna. Za wszystko. Dlatego spróbuj przez jeden dzień nie używać słowa „przepraszam”. Nawet wtedy, gdy wpadniesz na kogoś na ulicy. Jesteś ciekawa jak się będziesz z tym czuć? Na pewno lepiej!

Twoje potrzeby nigdy nie są spełniane

Dobrze jest pomagać innym. Ale nie kosztem siebie! Jeśli zawsze spełniasz czyjeś zachcianki i prośby, rezygnując jednocześnie ze swoich potrzeb, to masz problem. Inni będą cię dalej wykorzystywać, a ty dalej będziesz cierpieć. I co gorsza, w ten sposób nie zyskasz ich wdzięczności. Będą cię traktować jako kogoś, kogo zawsze będzie można wykorzystać.

Słuchaj siebie. Nie rezygnuj ze swoich planów, gdy ktoś bliski poprosi cię o pomoc w błahej sprawie. Masz prawo odmówić. Zobaczysz, że w ten sposób przestaniesz być traktowana z lekceważeniem. Inni zaczną się z tobą liczyć i doceniać to, co dla nich robisz.

Nie znosisz siebie po kolejnym wypowiedzianym głośno „TAK”

Nie ma nic złego w byciu miłym. Problem zaczyna się wtedy, kiedy zaczynasz poświęcać się dla innych i robisz coś wbrew sobie. Gdy czujesz się źle po kolejnym powiedzianym głośno „Tak”, choć wszystko w tobie krzyczało „Nie”, to znaczy, że jesteś za grzeczna. I powinnaś to zmienić.

Zacznij uczyć się odmawiać. Zrób to dla siebie. Po co masz się obwiniać? Jeśli ktoś naprawdę będzie potrzebował twojej pomocy, wyczujesz to i nie będziesz na siebie zła po wypowiedzeniu „Tak”. Zacznij wreszcie żyć w zgodzie ze sobą. W końcu masz tylko jedno życie…

Nigdy nie wypowiadasz głośno swoich opinii

Na wszystko się zgadzasz. Nawet na kolację w restauracji, która serwuje kuchnię, za którą nie przepadasz. Nie mówisz głośno, że coś ci nie pasuje, bo nie chcesz psuć atmosfery w grupie. Przez to się męczysz, zaczynasz odmawiać, kiedy przyjaciele proponują wspólne wyjście.

Zamiast rezygnować z przyjemności i spotkań, powiedz wreszcie głośno, czego chcesz. Wyraź swoją opinię. Nie zapominaj, że jesteś w gronie swoich przyjaciół, a im przecież zależy na twoim szczęściu. Poza tym możesz w zamian zaproponować inną restaurację, w której jeszcze nie byli. Będą ci wdzięczni za pokazanie nowego miejsca.

Nie masz własnego życia

Każdy człowiek musi mieć swoją przestrzeń i swoje sprawy. Inaczej traci równowagę i zatraca swoje JA. Grzeczne osoby mają tendencję do rezygnowania ze swoich spraw i przyjemności na rzecz spełniania próśb innych. W ten sposób przestają chodzić na ulubione zajęcia, kończą ze swoją pasją…

Uczyń swoje życie priorytetem. Nawet kosztem utraty tych, którzy cię wykorzystują i nie liczą się z twoimi potrzebami. Naprawdę są ci potrzebni? Serio?

Unikasz konfrontacji za wszelką cenę

Tak naprawdę wielu ludzi nie lubi otwartej konfrontacji i kłótni, więc to normalne, że chcesz ich unikać za wszelką cenę. Jeśli nigdy nie wyrażasz swojej opinii i nie mówisz tego, co uważasz, to znak, że jesteś za grzeczna. I nieszczęśliwa.

Nie da się wiecznie zadowalać innych i rezygnować z realizowania swoich potrzeb. Musisz potrenować asertywność. Uwierz, to nie jest takie trudne i wcale nie znaczy, że musisz być niegrzeczna. To po prostu sposób na to, żebyś była szczęśliwa. Wreszcie.

Zawsze to ty rezygnujesz ze swoich planów, a inni dobrze się bawią

Miałaś zaplanowaną wycieczkę do Rzymu. Masz bilety, opracowany plan zwiedzania, spakowaną torbę. Nagle dzwoni mama, że koniecznie musisz jej pomóc, bo złamała rękę i nie może być sama. Patrzysz na walizkę i żegnasz się z wakacjami. Wyciągasz strój kąpielowy i zamiast niego pakujesz wygodny dres. Jedziesz do mamy, choć tak naprawdę mogła zaopiekować się nią twoja siostra, przecież mieszka obok. Ale ona nie może. Ma już plany. Więc ty poświęcasz swoje wymarzone wakacje.

Znasz to? Przestań być wreszcie za grzeczna i postaw się! Masz prawo do szczęścia. Okej, nie ma nic złego w pomocy innym. Ale nie daj się wykorzystywać.

„Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam, gdzie chcą”. Znasz to, prawda? Nie namawiam cię do przestania być miłą. Chcę ci jedynie uświadomić, że będąc zbyt grzeczną ranisz siebie i rujnujesz swoje życie oraz zdrowie. Dlatego zadbaj o siebie. Naucz się słuchać swoich potrzeb i postępować zgodnie ze sobą. Twoi bliscy ci wybaczą, że im odmówiłaś. I w końcu zrozumieją, że ty także masz prawo do odmowy i nie jesteś na ich każde zawołanie.

Jesteś gotowa wreszcie zacząć żyć swoim życiem?


 

Źródło: bustle


Zobacz także

Co się dzieje z twoim ciałem po wypiciu filiżanki kawy

5 zachowań, które niszczą nam życie. Sprawdź, czy nie jesteś dla siebie toksyczna

Nie warto rezygnować z siebie. Akcja „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię”

zdrowe batony

Wsuwasz z uśmiechem „zdrowe batony”? Takie zdrowe, to one nie są, a przynajmniej nie wszystkie!