Lifestyle

Mój świat w moim aucie. Za co kobiety pokochały 500-tkę?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
13 marca 2017
 

Podobno mężczyźni są gadżeciarzami – prawda, ale my, kobiety jesteśmy królowymi w odkrywaniu gadżetów pięknych, użytecznych i przede wszystkim bardzo ułatwiających nam życie. Na przykład idealnego samochodu…

Być może w pierwszej kolejności nie zajrzymy pod maskę, ale jeśli wymarzymy sobie samochód, można mieć pewność, że będzie on naj…

Najładniejszy, najbardziej bezpieczny, najbardziej funkcjonalny, najzwinniejszy, najbardziej ekonomiczny i najwygodniejszy na świecie. Dlaczego?

To proste, bardzo często samochód w naszych rękach zamienia się w centrum sterowania wszechświatem, a przynajmniej naszym światem. I nie ma nic dziwnego w tym, że kobiety pokochały legendarną „Pięćsetkę”, bo gdy się jest kobietą, żoną, matką, przedsiębiorcą, rodzinnym zaopatrzeniowcem, szoferem i pielęgniarką – nie ma miejsca na kompromisy.

Dla nas samochód to  nie tylko cztery kółka i prędkościomierz, dla nas to często „drugi dom”.

Zobaczcie koniecznie, dlaczego „Pięćsetka” jest naszą dobrą przyjaciółką.

01-za co kobiety pokochaly 500tke03-za co kobiety pokochaly 500tke04-za co kobiety pokochaly 500tke05-za co kobiety pokochaly 500tke06-za co kobiety pokochaly 500tke

Bezpieczeństwo

Siedem poduszek powietrznych – bo możesz być najlepszym kierowcą świata, ale spotkać na drodze kogoś nieodpowiedzialnego. ABS + EBD – abyś zawsze mogła bezpiecznie się zatrzymać i nie utracić kontroli nad pojazdem. Nowoczesne przednie oświetlenie, by widzieć więcej. Usprawniony układ hamulcowy i aktywator świateł awaryjnych… Wszystko po to, byś dotarła bezpiecznie do biura i na angielski swoich dzieci, byś była bezpieczna w drodze na wasze pierwsze wspólne wakacje, i żebyś mogła złożyć babci życzenia. Nasze życie to chwile, często od nich zależy, jak potoczy się  nasza przyszłość. Zawsze wybieraj bezpieczny samochód!

Technologia

Uconnect™ to unikalny i nowoczesny system zarządzania multimediami w samochodzie. Od telefonu do przyjaciółki po nawigację ratującą nam skórę, gdy zapomnimy uzupełnić paliwo. Nowy system pozwala na pełną integrację ze smartfonem. Możecie nie tylko sterować samochodowym radiem, ale i posłuchać ulubionych utworów ze swojego Deezera, czy Tune-in.

Możecie uciec przed robotami drogowymi dzięki aplikacji TOM TOM Live. I poprawić jakość swojej jazdy – czyli doskonalić się w ekonomicznej jeździe, dzięki funkcji eco Drive™.

Jak zawsze łączymy przyjemne z pożytecznym 😉 .

Design

Ktoś powie, że wygląd wcale nie jest taki ważny, ale…

Ile razy doświadczałyście zawodu podczas zakupów (telefonu, ubrań itd.), wtedy, gdy chciałyście kupić wymarzony, upatrzony produkt i nagle okazywało się, że są tylko „podobne”, „ciut inne”. Owszem wygląd nie jest najważniejszy, ale nie ma absolutnie nic złego w tym, by nawet dokonując racjonalnych wyborów, sprawić sobie przyjemność. By kupić to, co naprawdę nam się podoba, a nie to, co akurat „jest”.

500-tka pozwala się ubrać od zderzaka po… hmm, pozwala ubrać się tak, jak sobie tego zażyczymy. Możliwość pełnej personalizacji nadwozia i wnętrza, to cudowna opcja. Każda z nas jest inna, każda szuka i potrzebuje czegoś innego, a jeśli do tego możemy pokolorować kawałek swojego świata, dlaczego nie skorzystać?!


Lifestyle

Dekalog współczesnej kobiety

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
13 marca 2017
 

Piękna, młoda, zabiegana… A może dojrzała i już wolna od odczekiwań innych. Obojętnie kim jesteś i dokąd w swoim życiu teraz zmierzasz, jest kilka zasad, które każda kobieta powinna wcielić w swoje życie.

Dekalog współczesnej kobiety, wskazówki, które nie pozwolą ci zgubić siebie.

Dekalog współczesnej kobiety1 Dekalog współczesnej kobiety2

Nie bój się przyznać sama przed sobą:

  • czego oczekujesz,
  • co sprawia ci przyjemność,
  • czego nie chcesz lub nie lubisz.

Być świadomym swoich potrzeb, to pierwszy krok do lepszego życia (dla siebie i dla twoich bliskich).

Dekalog współczesnej kobiety3

Nie odbieraj sobie przyjemności jedzenia. Zdrowe posiłki mogą przynieść wiele radości i smaku, gdy tylko pozwolisz im zagościć w twoim życiu. Znajdź czas na jedzenie, po prostu. Ono nie jest twoim wrogiem. Może ci bardzo pomagać.

Dekalog współczesnej kobiety6

Obojętnie czy to miłość świeża i szalona czy stałe, dojrzałe uczucie. Pamiętaj, że do miłości trzeba dwojga, twoje potrzeby i uczucia są tak samo ważne, jak jego.

Dekalog współczesnej kobiety4

Za modą, makijażem, grą pozorów. Nie rezygnuj z siebie dla drugiej osoby, prędzej czy później odkryjesz, jak wiele oboje na tym straciliście. Nie wierz nikomu, kto każe ci być kimś innym, bo uważa, że nie jesteś „dość dobra”. Znajdź dla siebie tyle podziwu i miłości, co dla reszty świata.

Dekalog współczesnej kobiety7

Nie po to, by nadążyć za fit-trendami, nie po to, by kobiety z zazdrością spoglądały na twoje zgrabne łydki (choć to oczywiście równie miłe), dbaj o ciało, bo bez niego nie możesz żyć. Doceń to, co dla ciebie robi, w czym codziennie ci pomaga, jakie możliwości przed tobą otwiera. Zamiast je nienawidzić, bądź mu wdzięczna. Jeśli macie ze sobą na pieńku – złość i brak akceptacji obróć w pomoc. Zrób wszystko dla swojego ciała, by żyło się wam wspólnie lepiej. Przecież robisz to tylko dla siebie.

Bo dziś samochód, to nie tylko przedmiot. Skoro robisz tak wiele dla swojego ciała i umysłu, przypomnij sobie również o swoim bezpieczeństwie. Dbasz o bezpieczną i zdrową żywność w twoim domu, o aktywność fizyczną, by uchronić się przed ryzykiem zachorowania na nowotwory, a czy jesteś bezpieczna w swoim samochodzie?

To najczęściej samochód pozwala ci realizować swoje marzenia, zdążyć na czas na urodziny babci czy odebrać dzieci z angielskiego. To w nim spędzasz wiele godzin jadąc do pracy, na wakacje. Często myślisz, że chciałabyś, żeby był lepszy, piękniejszy, nowszy… a czy bardziej bezpieczny?

Fiat 500 zatroszczył się o to. Ikona stylu, kobiecość, miejski szyk – to często o nim słyszymy, ale oprócz wyglądu i osiągów, może dać realne bezpieczeństwo swoim pasażerom.

Dekalog współczesnej kobiety10

Pamiętaj, że nic nie znaczą twoje największe sukcesy i wygrane, jeśli nie masz dość czasu, by się nimi cieszyć. Ciągle pędząc przed siebie, nie zawsze dotrzesz szczegóły, które są ważne.

Daj sobie przyzwolenie i przestrzeń na spokój, marzenia, patrzenie w niebo i grę w kółko i krzyżyk. Bądź dla siebie dobra.

Dekalog współczesnej kobiety9

Coraz częściej z nich rezygnujemy. Zasłaniamy się Internetem, bo przecież teraz tak wiele można zrobić bez wysiłku. Ale przyjaźń, ta prawdziwa, to zawsze wysiłek – wysiłek bycia gotowym. To też pewność, że po drugiej stronie czeka człowiek tak samo „gotowy” do niesienia pomocy, czy choćby poklepania po plecach, gdy nam źle.

Przyjaźń to wartość nie do przecenienia. To chusteczki, które ktoś ci poda, gdy płaczesz. I kartka na urodziny wysłana z końca świata.

I twój pies lub kot, który cierpliwie zawsze będzie cię przyjaźni uczył, nawet, gdy powinie ci się noga.

Dekalog współczesnej kobiety5

Bez oszukiwania. Pamiętaj, że siebie oszukiwać nie wolno! Co powinnaś wtedy robić?

Dokładnie to, na co masz ochotę. Dbasz o to, by twoje dzieci miały czas na prawdziwe dzieciństwo. Dbasz o to, by twój partner miał swoją odskocznię od codzienności. By twoi rodzice mogli godnie żyć i odpocząć, by twój zespół w pracy nie musiał działać ponad siły, by pani sprzedawczyni miała miły dzień i choć jeden powód do uśmiechu po waszej rozmowie.

A ty?

Zadbaj wreszcie o siebie. Wyznacz sobie swój czas na relaks. Obojętnie czy spędzisz go leżąc w wannie, czy pojedziesz na jeden dzień w góry. Ty też potrzebujesz momentów sam na sam.
Dekalog współczesnej kobiety11

Ostatni, dziesiąty punkt. Bardzo ważny.

Uwierz w siebie – jesteś warta tego, by żyć szczęśliwie, by być kochaną, by kochać samą siebie. Jesteś warta tego, by robić sobie małe i duże przyjemności.

By mieć czas dla siebie. By dbać o siebie. By kupić sobie czerwoną szminkę i wymarzony samochód.

Żeby zacząć sięgać po te wszystkie marzenia, zacznij właśnie tutaj – uwierz w siebie.


Artykuł powstał we współpracy z marką FIAT


Lifestyle

Dobra, koniec z wymówkami – idę biegać. Tylko od czego zacząć, żeby w końcu się udało?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
13 marca 2017
Fot. iStock/LarsZahnerPhotography

Słońce za oknem, wiosna w sercu, tylko ciało trochę ciąży… Już nawet nie to ciało, ale człowiek po zimie w ogóle jakiś taki ciężki, sflaczały i rozczarowany tym, że od początku roku już trochę czasu minęło, a obietnice składane samem sobie tuż po północy nadal są w fazie: „oczekiwanie na realizację”.

Obserwuję to każdego roku, też po sobie. Kiedy już ciemność i zimność mnie zalewa i czasami tak tej wiosny zauważyć się nie chce, żeby jeszcze trochę się poobijać.

Ale biegam. Biegam już kilka lat. Najpierw dla powrotu do formy po dwóch ciążach. Później dla kondycji. Jeszcze później, żeby się ścigać z samą sobą i udowadniać jak daleko mogę swoją granicę wytrzymałości przesunąć, a od roku znowu dla przyjemności – tylko i wyłącznie swojej.

I też przez to, że przeszłam te wszystkie biegowe „fazy”, wiem jak bywa ciężko. Bo chcesz wyjść, ale widziałaś tego faceta, co to ostatnio tak szybko przebiegł obok ciebie, jak szłaś z dziećmi. Albo tą znajomą z bloku obok, co codziennie rano wychodzi potruchtać. O jeny, żeby to truchtanie było.

Też tak miałam. I ten początek jest najgorszy – naprawdę. Jak w to uwierzycie, to już wszystko pójdzie gładko.

Co powinniście wiedzieć zastanawiając się, czy może dziś jest ten dzień, żeby zacząć biegać.

Trzeba wyjść

Ten jeden raz. Ubrać się, olać wszystkie złe myśli, które podsuwa ci głowa – że nie dasz rady, że spodnie za obcisłe, że może najpierw trochę schudnąć. Kogo chcesz oszukać? Dobrze wiesz, że to nie działa, że nie schudniesz, nie kupisz innych spodni, tylko nie będziesz chciała spojrzeć w lustro latem… Dawaj, wychodź, nie ma co zwlekać.

Nie spodoba się – nie biegaj

Tak pomyśl: „dobra, co mi szkodzi, no wyjdę, najwyżej, jak będzie źle, to już nie pójdę, ale żeby nie było, że nie spróbowałam”. Naprawdę – to skutkuje. Tylko jest jedno małe „ale – endorfiny i duma z siebie samej, jak już wrócisz do domu, wyciągną cię kolejny i kolejny raz. Obiecuję!

Biegaj jak najmniej

Jak to? No tak to. Jeśli nie ruszałaś się przez baaardzooo długi czas, to nie ma co się łudzić, że nagle siłą własne woli lekko pobiegniesz do parku. No nie pobiegniesz. Nie ma się co łudzić. Pamiętam, jak ja nieomal ducha nie wyzionęłam… Dramat pierwszego razu i kolejnego i jeszcze następnego. Dlatego więcej maszeruj, podbiegaj sobie powolutku jakieś odcinki – od lampy do lampy, albo z zegarkiem – 3 minut idź, jedną biegnij. To działa. I tak też traci się kalorie. I co więcej – ci którzy biegają – spojrzą z podziwem, bo to jest sensowne rozpoczęcie biegania i szansa na kontynuację.

Pomyśl, gdzie chcesz biegać

Wbrew pozorom to BARDZO ważne. Bo co – wyjdziesz przed blok, dom… I po chodniku, wzdłuż ulicy? A czy ty wiesz, czy do parku lub lasu dasz radę domaszerować? Dlatego pomyśl o miejscu, w którym chciałabyś pobiegać. Podjedź tam nawet autem – a co, nie ma w tym nic złego – naprawdę! A ulubione miejsce jeszcze bardziej sprzyja aktywności.

Znajdź kompana

Nikt tak nie mobilizuje do wyjścia, jak dobry kompan do biegania. Na mnie pies zerka tęskniącymi za ruchem oczami. Ale biegam też z przyjaciółkami – zamiast kawy. Nawet jak wyjść mi się nie chce, to myśl, że w końcu ktoś tam na mnie czeka… Ktoś komu też nie chciało się wyjść z domu… Ale pomyślał podobnie jak ty. I tempo konwersacyjne jest moim ulubionym, biegać i rozmawiać – bezcenne.

Ustal jakiś cel

To pomaga. Nie, że od razu już dzisiaj. Ale może gdzieś jest organizowany jakiś bieg charytatywny na 5 kilometrów – tak, spokojnie tyle przebiegniesz – uwierz mi. Może z okazji 3 Maja jakieś rodzinne biegi w okolicy się odbywają. Poszukaj. Nie po to, żeby się ścigać, ale żeby dobrze się bawić, bo takie bieganie to świetna okazja do zabawy, do uśmiechu, do spędzenia czasu z rodziną. I ta duma, jak odbierasz medal. A jak chcesz, umów się z koleżankami, znajdźcie sobie bieg na 5 kilometrów – za dwa miesiące przebiegniecie go bez zadyszki, a na metę wspólnie wpadniecie z uśmiechami na twarzy. Polecam.

To jak? Ja się już dziś umówiłam z przyjaciółką po 20-tej. A wy? Wychodzicie?


Zobacz także

„Nie bój się wielkiego kroku. Nie pokonasz przepaści dwoma małymi…”. 10 cytatów, które dadzą ci kopa, by ruszyć do przodu!

Bezpieczna stylizacja twoich włosów – to musisz wiedzieć

10 najczęstszych symboli sennych, których nie powinniśmy ignorować

10 najczęstszych symboli sennych, których nie powinniśmy ignorować