Lifestyle

Marzysz o tym, by przetrwać dzień na szpilkach? Podpowiadamy, co zrobić, by nie rzucić ich wcześniej w kąt

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
10 sierpnia 2016
szpilki
Fot. iStock / grinvalds
 

Kochamy szpilki! Bez względu na wszystko, chętnie wbijamy się w nie na wielkie uroczystości, randki lub do pracy. W nich nogi prezentują się o wiele lepiej niż w butach na płaskim obcasie. Kobiece szpilki mają zarówno wady, jak i zalety, ale największy z nimi kłopot pojawia się, gdy trzeba wytrzymać w nich dłużej niż kilka godzin. Bywa, że w planach mamy roztańczoną noc, albo długi dzień na służbowym wyjeździe. Wtedy, zamiast zaciskać zęby i rzucać nimi w kąt, lepiej zastosować sposoby, które ułatwią poruszanie się w takim obuwiu. 

Szpilki mają dwa oblicza

To dobre oblicze ukazuje się wraz z kobiecą sylwetką, wyróżnioną przez założenie tych butów. Szpilki rewelacyjnie wysmuklają kobiecą sylwetkę, dodają cennych centymetrów do wzrostu oraz wyjątkowej pewności siebie. Kocie ruchy, delikatne kołysanie bioder, doskonale podnoszą poczucie kobiecości, seksapilu. Drugie oblicze jest już mniej sympatyczne. Noszenie nienaturalnie wyprofilowanych szpilek zmienia środek ciężkości ciała, może powodować ból kręgosłupa, odcinków lędźwiowego i szyjnego. A jeśli kobieta nie jest mistrzynią w poruszaniu się na nich lub źle nastąpi na ziemię, narażona jest na skręcenie stawu skokowego. W dodatku ciężar ciała spoczywa na środkowej części stopy co podnosi ryzyko wystąpienia zwyrodnień kości i stawów oraz przykurczu ścięgna. Po kilku latach noszenia szpilek trudno wrócić do noszenia płaskiego obuwia.

Aby przetrwać w nich dzień, zastosuj kilka prostych porad:

1. Zainwestuj w buty

Pierwsza i najważniejsza zasada! Nie kupuj pierwszych lepszych, ze względu na niską cenę. Z reguły te bardziej kosztowne są lepiej wyprofilowane i o niebo wygodniejsze od „zwykłych” szpilek. Powinny mieć także miękką, „poduszkowatą” wkładkę i ze stabilne obcasy. Najwygodniejsze są szpilki o dość cienkim obcasie, lekko zaokrąglonym i szerszym na górze, dzięki czemu pięta ma optymalne oparcie. Szczególnie warto polecić zamiłowanie do jednej firmy, jeśli pierwsza para się u ciebie sprawdziła. Inne buty z tej samej firmy zazwyczaj robione są z tej samej formy, więc masz ogromną szansę na to, że druga para sprawdzi się tak dobrze, jak pierwsza. Nie kupuj szpilek zrobionych ze sztucznych materiałów, nieoddychających. Jest bardziej niż pewne, że spocona stopa będzie się w nich ślizgać, powodując otarcia i prawdziwy dyskomfort. I pamiętaj, by szpilki — i każde inne buty — kupować po południu, przy rozchodzonych i lekko zmęczonych stopach. Jeśli włożysz buty i będą wygodne, jest pewne, że po kilku godzinach biegania w nich nazajutrz, nie zaczną cię uwierać. Nawet jeśli uważasz, że buty rozchodzisz, zajmie ci to naprawdę dużo czasu.

2. Zaprawiaj się w chodzeniu po domu

Owszem, trochę szkoda parkietu, ale to gra warta świeczki, ponieważ stopy zdążą przywyknąć do nowego obuwia. Szczególnie gdy w nowym nabytku wybierasz się pierwszy raz na wyjście.

3. Ćwicz stopy, one też potrzebują gimnastyki

Ponieważ szpilki zmuszają nas do przetrwania długich godzin z nienaturalnie wygiętymi stopami, a wręcz chodzenia na palcach, warto je regularnie wzmacniać. Funduj im rozluźniające masaże, praktykuj wchodzenie po schodach, a po domu, po całym dniu na obcasach chodź boso.

4. Korzystaj z wkładek 

W drogeriach oraz sklepach obuwniczych jest ogromny wybór żelowych lub silikonowych poduszeczek pod palce, skórzanych podpiętek, stabilizujących wkładek na długość stopy, żelowe plastry, przyklejane na tylną część buta. Warto ułatwić sobie życie i poprawić komfort chodzenia, niwelując dzięki nim nacisk na stopę. Dzięki nim stopa będzie odpowiednio ustabilizowana, śródstopie podparte i zamortyzowane.

5. Zmieniaj wysokość obcasów

A dokładnie wprowadź rotację, gdy musisz nosić szpilki na co dzień. Częsta zmiana grubości i wysokości obcasa odciąży stopę i nie będzie angażować w nadmiarze tych samych mięśni i ścięgien. Nie musisz mieć siedmiu par w siedmiu wysokościach obcasów. Wystarczą maksymalnie 3 pary, które pozwolą na różnorodność i zmiany dla stóp.

6. Gdy nikt nie widzi, ściągaj buty

Zapewne, jeśli pracujesz przy biurku, masz możliwość dyskretnego zsunięcia butów ze stóp. Nawet kilka minut „wolności” i rozruszanie stóp przyniesie korzyści dla krążenia. PS. Pamiętaj także o antyperspirancie do stóp, dzięki niemu nie tylko bez skrępowania ściągniesz po kilku godzinach obuwie, ale sucha stopa nie zagrozi szczególnie latem spoceniem, a nawet odparzeniami.


 

źródło: vumag.plwww.boskiestopy.pl


Lifestyle

Problem z wypryskami na twarzy? Sprawdź, czy nie popełniasz tych kilku błędów

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
10 sierpnia 2016
Fot. iStock/skynesher
 

W trosce o stan naszej skóry sięgamy po różne metody pielęgnacji. Wygląd cery jest niezwykle istotny, tylko zadbana buzia, bez wągrów i wyprysków przynosi kobiecie satysfakcję z własnego wyglądu. Nic dziwnego, żadna z nas nie ma ochoty wyglądać przez całe życie, jakby nadal przechodziła okres dorastania. A właśnie z tym kojarzą się pryszcze, na które uskarżają się dziewczyny, które dawno już przekroczyły 20 rok życia. 

Gdy mimo odpowiedniej pielęgnacji twarzy oraz upływu czasu, pojawiają się od czasu do czasu punkty zapalne na skórze, od razu zachodzimy do głowy, co mogło się stać, że nagle wyskakuje na czubku nosa czy brody ta wątpliwa ozdoba. Nie licząc problemów hormonalnych, dietetycznych oraz zaniedbań pielęgnacyjnych, powody powstawania pryszczy u młodych kobiet bywają prozaiczne.

Te codzienne czynności mogą powodować powstawanie pryszczy

Czasem bezwiednie powtarzamy z przyzwyczajenia niewinne czynności, które nikomu przecież nie szkodzą. A jednak efektownie mogą wpływać na pogorszenie stanu cery i powstawanie wyprysków, czasem tylko w jednym, tym samym miejscu. Oto lista niepozornych czynności, którym warto przyjrzeć się bliżej.

1. Namiętnie usuwasz sebum i wysuszasz skórę

Kosmetyki do oczyszczania twarzy kupujesz z jak najlepszą intencją. Tylko sięgając po preparaty, które mają ochronić twoją skórę przed zalewem sebum i pryszczami przez zawartość silnie działających składników, zamiast ją pielęgnować, przesuszasz. Ściągnięta i odkażona skóra nie jest gwarantem idealnego wyglądu. Szczególnie gdy krostki dopadają cię od czasu do czasu, lepiej odpuść agresywną profilaktykę. Przez to możesz doczekać się podrażnienia skóry, nasilenia zmian i produkowania większej ilości sebum, a więc i tendencji do krostek. Zamiast zbyt silnych kosmetyków, wybierz dla siebie takie, które dedykowane skórze z kłopotami, zawierają jak najwięcej naturalnych, roślinnych składników. Pamiętaj, nawilżanie — tak, przesuszanie — nie.

2. Malujesz się kosmetykami ze szkodliwym składem

Kolorowe kosmetyki wydają się w kobiecej kosmetyczce niezastąpione. Makijaż dodaje uroku, pozwala zamaskować niedoskonałości, ale jego nadmiar lub stosowanie podejrzanych kosmetyków, przyczyni się prędzej do powstania problemów niż poprawy stanu cery. Sprawdź skład kosmetyków, jakich używasz i zwróć uwagę, by nie zawierały:

Sztucznych barwników – jeśli na etykiecie znajdziesz oznaczenie FD & C, to znaczy, że produkt ma sztuczne barwniki mogące podrażniać skórę.

Sztucznych zapachów – mogą podrażniać skórę i przyczyniać się do powstawania trądziku. Staraj się używać jak najwięcej bezzapachowych produktów.

Lanoliny – choć jest dobra dla skóry suchej, nie zawsze sprawdzi się przy cerze mieszanej z tendencją do trądziku.

Oleju mineralnego –tworzy warstwę na skórze, zatrzymując martwe komórki skóry i bakterie, które są przyczyną trądziku.

Ropy naftowej – skóra nie potrzebuje więcej tłuszczu, w dodatku wysuszającego i zapychającego pory

Mirystynianu izopropylu –dzięki niemu skóra wydaje się mniej tłusta, jednak w rezultacie zapycha pory i powoduje podrażnienie skóry.

3. Nie czyścisz pędzli do makijażu

Ani ich nie czyścisz zbyt często, ani nie wymieniasz na nowe. A na gąbeczkach, pędzlach czy szczoteczkach poza resztkami kosmetyków, można znaleźć martwy naskórek, bakterie, które za każdym razem rozcierasz sobie na twarzy, oraz pozostawiasz na samych kosmetykach, gdzie się namnażają. Pamiętaj o tym, by po użyciu umyć przybory.

4. Ociągasz się ze zmianą pościeli

Są tacy, którzy uwielbiają spać na sztywnej, wykrochmalonej pościeli, i tacy, którzy preferują miękkie, delikatne tkaniny otulające podczas snu. Natomiast mało kto z radością zabiera się za częstą zmianę pościeli, której trzeba jednak poświęcić trochę czasu na prasowanie, wietrzenie i powlekanie. Ale warto się wysilać częściej, ponieważ na zbyt rzadko pranej i zmienianej pościeli gromadzą się bakterie i roztocza żerujące na ogromnej ilości martwych komórek naskórka. W efekcie każdej nocy przytulasz twarz do siedliska zła, wycierając w nie skórę twarzy. Podobnie rzecz ma się z ręcznikami. Ten do twarzy powinien wisieć osobno i być często zmieniany lub zamiast tego używaj jednorazowych ręczników papierowych.

5. Podpierasz twarz ręką

Niewinne podpieranie twarzy podczas pracy intelektualnej, zamyślenia czy czytania książki i kłopoty mogą pojawić się w jednym miejscu. Tam, gdzie stale wywieramy nacisk na skórze, następuje jej podrażnienie i mogą pojawić się wypryski. Na dłoniach znajduje się mnóstwo bakterii, nawet jeśli dbasz o ich higienę. Dotykając kartek książki, klawiatury komputera czy telefonu, przenosisz to później na skórę. A że najczęściej zastygamy w takim podparciu, kłopoty mogą pojawić się szybko i stale w jednym miejsc, np. na brodzie lub policzku.


 

źródło: dzielnicastylu.pl


Lifestyle

Zadaj sobie te cztery pytania i zacznij zmierzać we właściwym kierunku

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
10 sierpnia 2016
fot. iStock/izf

Dla wielu z nas kroczenie swoją życiową ścieżką nie różni się zbytnio od zdobywania nowych lądów. Kolumb odkrył Amerykę, a my odkrywamy siebie, dowiadując się, kim tak naprawdę jesteśmy. Wbrew pozorom to wcale nie taka łatwa sprawa, która czasem wymaga od nas zatrzymania się, chwili refleksji. Problem jednak w tym, że chciałybyśmy szybkiej, prostej i jednozdaniowej odpowiedzi. Życie jednak takie proste nie jest, a przez to możemy się czuć zawiedzione. Żeby odnaleźć siebie, a przy okazji tę właściwą życiową ścieżkę, musisz szczerze odpowiedzieć na kilka pytań.

1. Dlaczego tak naprawdę chcesz odnaleźć swoją ścieżkę?

To najbardziej podstawowe, ale i najważniejsze pytanie. Odpowiedź będzie twoją motywacją w tych najtrudniejszych momentach, musisz tylko być ze sobą szczera. Bo jedno jest pewne – chcesz coś zmienić. Łatwiej będzie, gdy ustalisz sobie konkretne cele, a przy okazji stworzysz pewien plan działania. To nie musi być typowa lista, ale raczej mapa myśli, którą o wiele łatwiej zapamiętasz. Potem wystarczy jedno spojrzenie, by przypomnieć sobie, dlaczego tak właściwie rozpoczęłaś drogę do samodoskonalenia. Myśl tylko o sobie, bo powody mają być ważne przede wszystkim dla ciebie. Jesteś wyjątkowa, masz swoje unikalne potrzeby i marzenia. Nie ma lepszego sposobu na naukę odpowiedzialności niż spróbowanie utworzenia swojej własnej drogi prowadzącej przez świat. Nie bój się prosić o pomoc, to tylko znak twojej siły!

2. Co jest dla mnie ważne?

Przy pracy nad sobą najlepszym przyjacielem jest kartka papieru i długopis. Przy odpowiedzi na to pytanie, również będziesz ich potrzebować! Nie staraj się spisać wszystkich ważnych rzeczy za jednym razem, daj sobie czas i swobodę. Często gdy zostajemy wyrywkowo zapytani o pozornie błahe rzeczy, nie mamy pojęcia, co odpowiedzieć. Tak samo jest i w tym przypadku. Zacznij od tych najprostszych, codziennych rzeczy – regularne ćwiczenia, spędzanie czasu z najbliższymi, nauka, rozwijanie swojej pasji. Dopiero potem przejdź do tych bardziej wysublimowanych idei jak asertywność, odkrywanie co czyni cię szczęśliwą czy nauka cieszenia się każdą chwilą. Nie bój się szczerych odpowiedzi, które mogłyby zaskoczyć nawet twoich przyjaciół. Jeżeli ważne jest dla ciebie stworzenie domu, chociaż w oczach innych jesteś zagorzałą singielką z wyboru – zapisz to! Będzie ci łatwiej wyrwać się z szufladki, do której wsadzili cię znajomi. Trzymaj listę w pobliżu, aby zawsze móc na nią spojrzeć, gdy będzie ci trudno iść swoją własną drogą.

3. Co sprawia, że przestaję liczyć czas?

Pamiętasz tą chwilę, gdy jako dziecko spędzałaś każdą możliwą chwilę na swoich ulubionych zabawach, a rodzice siłą musieli ściągać cię z podwórka, bo nadchodził czas wieczorynki? To właśnie synonim czystego, niepohamowanego szczęścia. Zapominamy, że to dziecko ciągle jest gdzieś w nas. Czasem tylko jest przytłoczone nadmiarem obowiązków, dedlajnów i kredytów. Jeżeli jednak chcesz coś w sobie zmienić i nadać sens życiu, pora obudzić swojego wewnętrznego dzieciaka! Nie chodzi wcale o nagłe rzucenie wszystkiego i powrót do piaskownicy, a raczej o cieszenie się małymi rzeczami i robienie tego, co sprawia ci przyjemność. Przypomnij sobie, co sprawiało, że nie liczyłaś czasu i nie chciałaś wracać do nudnych, niepotrzebnych według ciebie czynności. Zajęcia malarskie, wokalne, taneczne a może te bardziej naukowe? To najwyższy czas by wrócić do tego, co kochasz najbardziej. Szansa na zostanie ekspertem w dziedzinie, którą naprawdę lubisz jest lepsza niż cokolwiek innego. To właśnie dlatego ludzie łączący pracę z pasją są tymi najszczęśliwszymi.

4. Czy to na pewno mój wybór?

Docieramy do tego najtrudniejszego pytania, które niejednokrotnie po prostu boli. Powinnaś je sobie zadawać za każdym razem, kiedy poczujesz się znudzona tym co robisz. Czy to na pewno twój własny wybór czy ktoś ci to podsunął, a ty nie oponowałaś? A może to po prostu teraz modne, jak siłownia czy joga, za którą nie przepadasz, ale przecież trzeba! Może nie potrzeba ci wcale wielkich zmian, ale uświadomienia sobie, że nie ty dokonałaś wyboru swojej życiowej ścieżki. To prawdziwa pułapka, a zdanie sobie z niej sprawy jest bardzo bolesne. Może się okazać, że zmarnowałaś kilka dobrych lat swojego życia na robienie tego, o czym marzyli twoi rodzice lub posłuchałaś niezbyt dobrej rady przyjaciółki, z którą już nawet nie masz kontaktu. Twoja kariera, związek czy nawet życie towarzyskie powinno być tylko i wyłącznie twoim wyborem. Ot, cała tajemnica poszukiwania życiowej ścieżki – musisz myśleć o sobie, swoich potrzebach i marzeniach, nie bojąc się tego, co pomyślą ludzie wokół.


źródło: LifeHack.org


Zobacz także

5 powodów, dla których powinnaś pojechać w góry

5 powodów, dla których powinnaś pojechać w góry

Jak nosić najmodniejsze buty i jak dobrać je… do sylwetki? Sprawdzamy!

Papryka faszerowana - mięsem mielonym, warzywami, pieczarkami, fetą

Papryka faszerowana – pięć przepisów na sycące i pyszne dania dla wegetarian i mięsożerców