Lifestyle

„Nie ruszam na razie twoich rzeczy, starych krzyżówek, leków i czekoladek z miętą. Niech leżą”

Małgorzata Ohme
Małgorzata Ohme
28 listopada 2021
 

Rok minął, odkąd cię nie ma. To był powolny rok, zawiesił mnie pomiędzy światami, mimo iż tyle się działo. Niby biegłam, ale jakbym unosiła się nad ziemią, czasami miałam wrażenie iluzji świata wokół mnie.

Twoja śmierć wiele zmieniła, gdzieś głęboko w moich trzewiach jest dziś tyle powagi. Znasz mnie najlepiej, wiesz, że obśmiewam życie jak mogę, ale wciąż towarzyszy mi myśl, że jestem już taka dorosła. Pozornie byłam dorosła od dawna, ale to nie miało nic wspólnego z powagą. Jakoś inaczej dziś jestem dorosła.

Wciąż prześladuje mnie zdjęcie, jak mnie żegnasz w ogrodzie w Sandomierzu. Wieje porywisty wiatr, a ja nie chcę cię zostawiać. Nigdy nie potrafiłam cię zostawiać, tyle było w tym bólu i poczucia wina, jakbym to ja była twoją matką, a nie ty moją. Trochę wymieniałyśmy się rolami, prawda?

Byłaś taka beztroska do końca, lubiłaś lekko żyć, więc czułam się zawsze za ciebie odpowiedzialna. Czasami byłam na to zła, ale dziś bardzo tęsknię za tym. Za tą kulą u nogi. Za byciem ci potrzebną, za tym mocnym uściskiem naszej relacji.

Mam takie chwile, że łapie mnie dotkliwy ból, czuję skurcz w klatce piersiowej, który łamie mnie w pół. Ta myśl, że ciebie nie ma, że nie mogę się przytulić, płakać w twoich ramionach, że już nie wrócisz. Uczucie kompletnie surrealistyczne, zagadka naszego istnienia – tracić na zawsze najbliższą ci osobę. Być bezsilnym w tym, pełnym niemocy, bardzo samotnym. I dalej trwać.

Czuję twoją obecność w opiece, jaką nade mną roztaczasz. Pilnujesz jak surowy wartownik mojego dobrego życia. Tam, gdzie możesz zmieniasz bieg historii, bym nie została skrzywdzona.

Zawsze mówiłaś, że jestem taka łatwowierna, że się o mnie boisz. Czuję cię obok, gdy płaczę, a ty tulisz mnie do snu. Jesteś jeszcze bardziej czuła niż za życia. Wreszcie nie musisz się wstydzić okazywania uczuć. Jesteś moją dobrą matką, taką jak każda z nas chce być, ale nie zawsze nam się udaje. A ja wreszcie mogę być dobrą córką, wiem jak wiele ci zawdzięczam i ile dla mnie poświęciłaś.

Dom w Milanówku jest cichy. Przyjeżdżam tam i nie umiem go wypełnić radością, w taki sposób jak ty to robiłaś. Byłaś jego energią, to już jest inny dom, odkąd cię nie ma. Ta śmieszna chińska figurka przestała ruszać łapką, twoim kwiatom opadają liście, powoli gasną żarówki w lampkach. Jest nowa wygodna kanapa, ale nikt na niej nie siedzi. Jakoś nam nie po drodze do niej.

Cichutko przemykam do swojego pokoju na górze. Nie ma twojego rannego krzątania, nie ma zapachu ciasta w piekarniku, psy chodzą osowiałe chcąc wyjść do ogrodu, ale wszyscy śpią.

My w ogóle śpimy od roku. Żyjemy leniwie, przekładając obowiązki na kolejne terminy. Ten dom traci twój zapach i smak. Staram się, by nie stracił dla nas sensu. Wiem, jak go kochałaś. Chodzę z workiem i sprzątam śmiecie, sporo wyrzucam. Nie ruszam na razie twoich rzeczy, starych krzyżówek, leków i czekoladek z miętą. Niech leżą, w sumie komu to przeszkadza…

Nie potrafię jeszcze pozamykać spraw, jestem w doświadczeniu twojej śmierci i jakaś część mnie tam została, nie podsumowuję, nie integruję wszystkiego co czuję i myślę, nie uciekam od tego, ale też nie idę pośpiesznie dalej. Daję sobie czas, mając świadomość jakie to trudne dla mnie. Zżera mnie tęsknota na razie i umiem płakać na zawołanie. Jestem jak zawodowa płaczka, gdy o tobie pomyślę. Nigdy wcześniej nie miałam takiej łatwości przywoływania łez.

Jest we mnie też wdzięczność, całe morze wdzięczności, że zostałam przez ciebie tak obdarowana miłością. Więcej dziś rozumiem i więcej wybaczam. Jestem w drodze do ciebie, w sensie fizycznym, bo mijający czas przybliża mnie do miejsca, w którym jesteś, ale przede wszystkim do ciebie jako mojej matki, w pełnym zrozumieniu, kim dla mnie byłaś. Nie zdawałam sobie sprawy, że byłaś tak ważna, niezbędna, tak mi potrzebna, formująca mnie jako człowieka, to kim jestem dziś, kim się stałam w przywiązaniu a także w opozycji do ciebie. Dziękuję ci za to.

Mam nadzieję, że masz wszystko, czego ci potrzeba. Do zobaczenia, Mamo.

 

 


Lifestyle

Zespół Aspergera – jak pomóc?

Redakcja
Redakcja
29 listopada 2021
fot. Xesai/iStock
 

Zespół Aspergera to zaburzenie neurorozwojowe, które zaliczane jest do zaburzeń ze spektrum autyzmu. Najczęściej diagnozowane jest u dzieci w wieku od 3 do 8 lat.

Zespół Aspergera – co to takiego?

Zespół Aspergera nie jest jednorodnym zaburzeniem – oznacza to, że nie wszystkie osoby wykazują „książkowe” objawy. U niektórych mogą być one bardzo nasilone, u innych być bardzo subtelne i nie wpływać mocno na codzienne funkcjonowanie. Warto jednak zapamiętać, że zespół wiąże się z charakterystycznymi trudnościami, do których zalicza się między innymi:

  • różnorodne problemy komunikacyjne – nieumiejętność wyrażania własnych emocji i zrozumienia dla emocji innych osób
  • kłopoty w budowaniu relacji z innymi osobami – wynikające zarówno z kłopotów w komunikacji, jak i braku zainteresowania w tym zakresie
  • „zafiksowanie” na jednej pasji/zajęciu – osoby z zespołem Aspergera przeważnie mają wybitne zdolności w konkretnej dziedzinie, której poświęcają niemal cały swój wolny – a nierzadko również i zawodowy – czas.

Ze względu na te objawy, osoby z zespołem Aspergera bywają postrzegane jako nietaktowne, nieempatyczne, niegrzeczne, nieznające zasad savoir vivre. Ich zachowanie może być odbierane jako raniące, szczególnie najbliższych, którzy chcieliby budować emocjonalną więź. Warto jednak pamiętać, że zachowania i sposób postępowania osób z zespołem Aspergera nie jest podyktowany ich złą wolą, a po prostu nietypowym funkcjonowaniem układu nerwowego i mózgu.

Jeśli podejrzewasz, że Ty lub ktoś z Twoich bliskich może skorzystać z pomocy w zakresie terapii zespołu Aspergera, odwiedź https://www.spokojwglowie.pl

Jak pomóc osobie z zespołem Aspergera?

Przede wszystkim wszystko zależy od tego, w jakim wieku jest osoba u której występuje zespół lub która jest o to podejrzewana. Najważniejsza zawsze jest odpowiednia diagnostyka – psychiatrzy specjalizujący się w zespole Aspergera pracują zarówno z dziećmi, jak i dorosłymi. Warto udać się do specjalisty, który ma duże doświadczenie w tej dziedzinie. Dzieci oczywiście na wizytę powinny udać się z opiekunem, jednak w przypadku dorosłych również cenne jest wsparcie kogoś bliskiego – partnera, przyjaciela lub rodzica. To ważne, ponieważ osoby z zespołem Aspergera potrzebują ćwiczyć nabywane w trakcie terapii umiejętności, a najlepiej by działo się to w bezpiecznej atmosferze zaufanej relacji.

Osoby z zespołem Aspergera potrzebują również wsparcia i wyrozumiałości – im więcej bliscy wiedzą na temat funkcjonowania ich układu nerwowego i tego, w jaki sposób postrzegają świat, tym łatwiej jest budować zdrową, opartą na mocnych fundamentach relację. A tej, podobnie jak każdy inny człowiek, osoby z zespołem Aspergera potrzebują, jednak charakterystyczne dla ich przypadłości cechy często uniemożliwiają wejście w bliski kontakt z innymi. Co możesz zrobić od razu, jeśli ktoś z Twojego otoczenia ma zespół Aspergera?

  • wyrażaj się jasno, bez niejednoznaczności, ironii, metafor
  • dbaj o rutynę – posiłki o stałych porach, planowanie dnia z wyprzedzeniem
  • unikaj intensywnych zachowań, bodźców, wybieraj aktywności wyciszające (np. nie umawiaj się z osobą z zespołem Aspergera w miejscu hałaśliwym, ale raczej udajcie się na spacer do parku lub spotkajcie się w domu)
  • nazywaj swoje uczucia i przeżycia, ale prostym językiem
  • nie obwiniaj osoby z zespołem Aspergera o brak wrażliwości, empatii czy niegrzeczne w rozumieniu większości społeczeństwa zachowania, tylko spokojnie wyjaśniaj, jakie konsekwencje mogą być przez nie powodowane.

Jeśli zainteresował Cię ten temat, więcej specjalistycznych informacji, wskazówek i porad znajdziesz na stronie https://www.spokojwglowie.pl/zespol-aspergera/


Lifestyle

5 kierunków na świąteczny urlop

Redakcja
Redakcja
27 listopada 2021

Święta Bożego Narodzenia kojarzą się większości z domem i ciągle tymi samymi potrawami. Raz na jakiś czasu warto przełamać rutynę i spróbować czegoś nowego. Pomysł docenią również dzieci, nasza druga połówka albo nawet dziadkowie. Nowe miejsca zapewnią ekscytację, gdzie również nie może zabraknąć wigilijnego stołu. Warto przetestować tradycje i potrawy z innych krajów oraz regionów Polski. Jakie kierunki obrać w przypadku świątecznego urlopu?

1. Zakopane

Ustalanie urlopu w święta jest coraz prostsze, a pomagają w tym znacznie wnioski urlopowe na inEwi.pl. Dzięki nim można z wyprzedzeniem zaplanować sobie Boże Narodzenie. Przydaje się to szczególnie mocno w kontekście Zakopanego, które w święta jest mocno oblegane. Urlop u podnóży Tatr to znakomita okazja do poznania góralskich tradycji świątecznych. Pierogi z jabłkami czy podsypka z pewnością zaskoczy wielu turystów, którzy pochodzą z innych rejonów Polski. Na zakupy świąteczne można bez problemu udać się na Krupówki, a w tym czasie spędzić czas z rodziną na stoku. Warto przeczekać w Zakopanem aż do sylwestra, kiedy odbywają się znane na całą Polskę koncerty.

2. Praga

Praga to jedna z najpiękniejszych stolic w Europie, która znajduje się stosunkowo blisko Polski. Z niektórych rejonów Polski można tam dojechać w 2 godziny samochodem, a zawsze pozostaje mnóstwo tras kolejowych czy samolotowych. Praga znana jest na całą Europę ze swojego jarmarku świątecznego. To znakomite miejsce na kupienie wymarzonych prezentów, których nie znajdzie się w Polsce. Nie brakuje tu pięknych ozdób do domu czy do przystrojenia choinki. W tym czasie można zwiedzić miasto i zobaczyć, jak święta czy sylwestra spędzają Czesi.

3. Turyn

Wiele osób nie wyobraża sobie urlopu świątecznego bez nart. W Polsce zbyt mało docenione są włoskie Alpy, gdzie ludzie wybierają się raczej do bliżej położonej Austrii. Turyn to wspaniała miejscowość turystyczna, która nie jest tak oblegana jak Rzym albo Mediolan. Blisko miasta znajdują się takie stoki jak Via Lattea lub Colle del Lys, które są prawdziwym rajem dla fanów narciarstwa. W stolicy Piemontu odnajdą się również inny turyści, którzy docenią wspaniały klimat miasta. Dla obchodzących święta mocno religijnie dużym przeżyciem duchowym może być zobaczenie na żywo Całunu Turyńskiego.

4. Laponia

Dużą atrakcją dla dzieci (i nie tylko) może być wizyta w Laponii. To nie tylko okazja do zobaczenia prawdziwego świętego Mikołaja. Można tu także zaobserwować zorzę polarną, która zapewni niezapomniane wspomnienia do końca życia. Nie można zapominać o znanej wiosce Mikołaja, pełnej reniferów, skrzatów oraz zabawek. Można się tu zaopatrzyć w prezenty dla całej rodziny. Laponia to miejsce, które warto zwiedzać właściwie jedynie w okresie świątecznym, dlatego warto z wyprzedzeniem zaplanować urlop.

5. Berlin

Urlop świąteczny to nie tylko Wigilia czy Boże Narodzenie. Wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z szaleństwem sylwestrowym i Nowym Rokiem. W czasie urlopu można odpuścić sobie mało efektowne petardy przydomowe na korzyść Berlina. Znajduje się on stosunkowo blisko Polski, bo zaledwie kilka godzin jazdy samochodem. Pokaz świateł i festiwal sztucznych ogni w okolicy Bramy Brandenburskiej należy do najefektowniejszych w Europie. Zabawa do samego rana to znakomita okazja do spędzania urlopu ze znajomymi. W Berlinie nie zabraknie alkoholu i pysznego jedzenia. Spontaniczna wycieczka pozwoli nabrać chęci do życia na resztę roku.


Zobacz także

Ania Wyszkoni: „Teraz wiem, że nie ma żadnego później, że nie można czekać na jutro…”

Małgorzata Rozenek-Majdan w pięknych błękitnych sandałkach za grosze. Zobacz, gdzie możesz je kupić

Przełom w profilaktyce raka piersi. Możemy być dumne z polskich naukowców