Lifestyle

Ludzie, którzy lubią być sami, mają te 7 specyficznych cech osobowości

Redakcja
Redakcja
29 czerwca 2021
Fot. iStock
 

Jeśli chodzi o osobowości, istnieją zasadniczo dwa typy ludzi: ekstrawertycy i introwertycy. Ekstrawertycy uwielbiają przebywać wśród ludzi i czerpią energię z bycia towarzyskim. Introwertycy męczą się przebywaniem z ludźmi i często ładują się, spędzając czas w samotności.

Podczas gdy ekstrawertycy mogą czuć się samotni, gdy są sami, introwertycy są najszczęśliwsi, właśnie gdy spędzają czas samotnie. W rzeczywistości mogą czuć się samotni w tłumie ludzi. Oto 7 charakterystycznych cech osobowości osób, które wolą być same.

1) Są lojalne

Gdy niektórzy ludzie czują potrzebę bycia w centrum uwagi, ludzie, którzy wolą być sami, czują się nieswojo, gdy są w centrum uwagi. Nie pragną jej. Dla nich spędzanie czasu z bliskim przyjacielem jest zawsze lepsze niż spędzanie czasu z grupą przyjaciół. Cenią swoją wartość i jeśli znajdą ludzi godnych bycia w ich życiu, będą przy nich bez wahania. Jeśli masz przyjaciela, który woli spędzać czas w samotności, będziesz mieć lojalnego i godnego zaufania przyjaciela na całe życie.

2) Są otwarte

Podczas gdy niektórzy ludzie zakładają, że ludzie, którzy lubią samotność, są ograniczeni i sztywni, jest zupełnie odwrotnie. Ludzie, którzy wolą spędzać czas w samotności, są niezwykle otwarci i często wykorzystują okazję do nowych przygód lub przeżyć, o ile dzieje się to w ich własnym tempie.

3) Mają wysoki poziom samoświadomości

Wiele osób może wpaść w szalone tempo współczesnego życia i pozwolić, by ich umysły zostały opanowane przez ludzi i wydarzenia w ich codziennym życiu. Ludzie, którzy wolą być samotni, mają tendencję do slow life, wolą jechać prawym pasem i są zawsze w kontakcie ze swoim wewnętrzem, myślami, emocjami i uczuciami. Są zawsze świadomi siebie i potrafią przyjrzeć się sobie i otaczającym ich ludziom z niewiarygodną jasnością.

  • POLECAMY: Jak znaleźć przyjaciół – porady dla introwertyków

4) Stawiają granice i trzymają się ich

Ludzie, którzy wolą być sami, rozumieją, że muszą istnieć jasne, zdrowe granice i cenią role, które inni odgrywają w ich życiu. Jeśli ci sami ludzie przekroczą te granice, będą pierwszymi, którzy ich o tym poinformują. Szanują granice innych i oczekują tego samego w zamian. Ten samotny czas jest również okazją do znalezienia motywacji do realizacji swoich życiowych pasji. Kiedy nic ich nie rozprasza, nowe pomysły pojawiają się szybciej, łatwiej też im się skupić.

5) Są zrównoważone

Ponieważ lubią spędzać czas w samotności, jest to idealna okazja, aby zawsze zastanowić się nad problemami w ich życiu i łatwo znaleźć rozwiązania. Rzadko są przytłoczeni i nie wpadają w panikę, nie uciekają, gdy pojawia się zła sytuacja. Ich autorefleksja i wysoki poziom pewności siebie pozwalają im ocenić każdy problem w spokojny, racjonalny sposób. W przypadku, gdy coś ich zestresuje lub przytłoczy, ich spokojna natura pozwala im szukać miejsca bez rozpraszania uwagi i naładować baterie.

6) Cenią Twój i swój czas

Ludzie, którzy wolą być sami, rozumieją znaczenie czasu. Nigdy nie będą marnować twojego czasu ani nie pozwolą nikomu marnować swojego czasu. Nigdy się nie spóźniają i dbają, by wykorzystać swój czas jak najlepiej.

7) Są bardzo empatyczne

Spędzając czas samotnie, są zawsze w kontakcie ze swoimi uczuciami, a jednocześnie są w kontakcie z emocjami, myślami i uczuciami otaczających ich ludzi. Umiejętność identyfikowania i doświadczania emocji wszystkich wokół nich może wydawać się ciężarem, jednak im przychodzi to naturalnie. Ponieważ introwertycy nie panikują ani nie analizują sytuacji, zwykle są najlepszymi przyjaciółmi.

 


Lifestyle

Borówka w roli głównej – nowości marki Natura Siberica w Hebe

Redakcja
Redakcja
29 czerwca 2021
 

Latem niepodzielnie królują owoce. Nieprzypadkowo, bo to doskonałe źródło witamin i antyoksydantów. W tym sezonie warto wprowadzić do diety, zwłaszcza tej dla skóry, dzikie borówki wulkaniczne, rosnące w ekstremalnie trudnych warunkach syberyjskiej Tajgi. Ich antyoksydacyjne działanie zamknięto w formułach nowej, profesjonalnej serii produktów do pielęgnacji twarzy Bluberry Siberica marki Natura Siberica. Moc dzikich owoców, oryginalne syberyjskie receptury oraz najnowsza technologia – poznaj nowości do kompleksowej pielęgnacji!

Nowości marki Natura Siberica wykorzystują dobroczynną moc syberyjskich skarbów – dzikich borówek wulkanicznych. Te rosnące w ekstremalnie trudnych warunkach owoce zawierają ogromne ilości cennych przeciwutleniaczy zwanych antocyjanami. Są również bogate w beta karoten i witaminy z grupy B, które doskonale nawilżają, pozostawiając skórę gładką i pełną blasku. O doskonałą kondycję skóry twarzy profesjonalnie zadbają wegańskie kosmetyki: kremowa pianka oczyszczająca do twarzy, nawilżający tonik – mgiełka do twarzy oraz regenerujące serum do twarzy.

Pianka idealnie sprawdzi się w pierwszym etapie pielęgnacji. Dokładnie oczyszcza skórę twarzy ze wszelkich zanieczyszczeń i pozostałości po makijażu. Dodatkowo głęboko nawilża, odżywia i łagodzi. Kwas hialuronowy, wzbogacający formułę, silnie nawilża skórę. Natomiast dzięki alantoinie skóra jest ukojona i właściwe chroniona przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych i skutkami życia w mieście.

Tonik w formie mgiełki perfekcyjnie nawilża skórę, pozostawiając po sobie uczucie idealnej świeżości oraz naturalny blask. W składzie toniku również znajduje się kwas hialuronowy, który silnie nawilża skórę, jednocześnie zapobiegając powstawaniu zmarszczek. Dodatkowo tonik bogaty jest w witaminę B5, która doskonale tonizuje i wygładza skórę.

Kompleksową pielęgnację dopełni serum do twarzy. Kosmetyk właściwie zadba o zmęczoną skórę. Serum pobudza skórę, poprawia jej koloryt, a także dodaje blasku. Dzięki zawartości witaminy C o silnych właściwościach antyoksydacyjnych pomaga wzmocnić naturalny system obronny skóry. Koenzym Q10 jest silnym przeciwutleniaczem, który stymuluje produkcję elastyny, przywraca skórze jędrność i elastyczność.


Lifestyle

COVID-19 po szczepieniu? Tak, to się zdarza, choć rzadko. Kto jest najbardziej narażony?

Redakcja
Redakcja
29 czerwca 2021
fot. Aleksandr_Vorobev/iStock
Głównym celem szczepień przeciw tej chorobie to zapobieganie jej ciężkiemu przebiegowi, czyli związanych z tym hospitalizacji oraz śmierci. W tym aspekcie szczepienia wykazują bardzo wysoką skuteczność, choć oczywiście nie 100-procentową. I co najważniejsze – im więcej zaszczepionych osób, tym skuteczność szczepień wyższa. Szczepmy się!

Nie jest to nic nowego – specjaliści przypominają, że nie ma szczepionki, która miałaby 100 proc. skuteczności. Za to każda szczepionka, aby została dopuszczona do użytku, musi spełniać odpowiednie wymogi: musi mieć dobry profil bezpieczeństwa, być dobrze tolerowana przez osoby, które ją otrzymują, musi być immunogenna, czyli wywoływać założoną odpowiedź układu odporności, oraz musi spełnić wymóg skuteczności.

„Wszystkie dopuszczone do obrotu szczepionki przeciwko COVID-19 (włącznie z AstraZeneką) dają bardzo wysoki stopień ochrony przed cięższym przebiegiem COVID-19. Z badań klinicznych wynika, że mają niemal 100 proc. skuteczność w prewencji hospitalizacji, jeżeli już do zakażenia koronawirusem u osoby zaszczepionej dojdzie” – podkreśla dr hab. Piotr Rzymski, ekspert w dziedzinie biologii medycznej i badań naukowych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

W dużych randomizowanych, podwójnie zaślepionych badaniach klinicznych (taka metodologia gwarantuje najwyższą jakość badania i najbardziej wiarygodne jego rezultaty – przyp. Serwis Zdrowie), każda szczepionka okazała się bezpieczna i skuteczna w zapobieganiu objawowego i potwierdzonego laboratoryjnie COVID-19. Pomimo wysokiego poziomu skuteczności szczepionek, u niewielkiego odsetka w pełni zaszczepionych osób dojdzie do rozwoju bezobjawowej lub objawowej infekcji SARS-CoV-2 – czytamy w pracy opublikowanej przez CDC – amerykańskie Centra Zapobiegania i Kontroli Chorób.

Z niektórych obserwacji wynika, że zachorowania po zaszczepieniu się przeciwko COVID-19 zdarzają się średnio u mniej niż 5 proc. osób. Wśród nich zdarzają się, choć niezwykle rzadko, także przypadki śmiertelne.

Analizę infekcji po pełnym zaszczepieniu w okresie od 1 stycznia do 30 kwietnia 2021 roku wykonali niedawno naukowcy z CDC, którzy na bieżąco monitorują sytuację.

Do tego dnia mniej więcej 101 milionów osób w Stanach Zjednoczonych zostało w pełni zaszczepionych przeciwko COVID-19.

Do 30 kwietnia 2021 roku w 46 stanach zarejestrowano w tej grupie (w pełni zaszczepionych) łącznie 10 262 przypadki infekcji (SARS-CoV-2 – przyp. Serwis Zdrowie). Wśród nich 6 446 (63 proc.) wystąpiło u kobiet, a mediana wieku pacjenta wyniosła 58 lat. Wstępnie ustalono, że 2 725 (27 proc.) przypadków infekcji po pełnym zaszczepieniu było bezobjawowych, 995 (10 proc.) pacjentów trafiło do szpitali, a 160 pacjentów (2 proc.) zmarło. Jeśli chodzi o 995 hospitalizowanych pacjentów, 289 (29 proc.) przechodziło infekcję bezobjawowo lub trafiło do szpitala z powodów niezwiązanych z COVID-19. Mediana wieku pacjentów, którzy zmarli, wyniosła 82 lata; 28 (18 proc.) zmarłych nie wykazywało objawów infekcji lub zmarło z przyczyn niezwiązanych z COVID-19 – czytamy w pracy.

Jednocześnie podkreślają, że w jednym tylko tygodniu 24-30 kwietnia w ogólnej populacji na terenie Stanów Zjednoczonych zarejestrowano 355 tysięcy przypadków COVID-19.

Zestawienie danych o infekcjach w populacji zaszczepionej w ciągu pełnych 4 miesięcy (10 626 przypadków) i infekcjach w całej populacji z jednego tylko tygodnia w końcu kwietnia tego roku  (355 tysięcy) pokazuje, że warto się szczepić, bo ryzyko złapania koronawirusa przez zaszczepioną osobę jest naprawdę niskie.

Autorzy wskazują wprawdzie, że liczba infekcji mogła być wyższa, niż ujęta w systemach zbierających dane o zakażeniach. Wiadomo bowiem z innych badań, że poziom wiremii jest istotnie niższy u osób zaszczepionych, u których mimo wszystko do zakażenia dojdzie. Często zatem nie mają one objawów, są mniej zakaźne niż osoby niezaszczepione (mogą więc nie być świadome infekcji i nie zgłaszać się na test).

Inne badania wykazały jednak, że do zakażenia po szczepieniu dochodzi jednak rzadko.

Wyniki jednego z nich ukazały się marcu tego roku w czasopiśmie „Morbidity and Mortality Weekly Report”. Badanie dotyczyło skuteczności szczepionek mRNA przeciwko COVID-19 wśród pracowników amerykańskiej służby zdrowia, służb ratunkowych czy nauczycieli, a zatem tych osób, które mają styczność z wieloma osobami i są szczególnie narażone na zakażenie koronawirusem. Obserwacją objęto łącznie niemal 4 tysiące osób z ośmiu stanów, przy czym 75 proc. z nich było przynajmniej po jednej dawce szczepionki. W przeważającej większości były to szczepionki mRNA (prawie 63 proc. zaszczepionych było szczepionką Pfizera, zaś prawie 30 proc. – Moderny).

Co istotne, wszyscy uczestnicy badania byli rutynowo co tydzień testowani testami genetycznymi oraz dodatkowo wtedy, gdy wystąpiły jakiekolwiek objawy zakażenia SARS-CoV-2, a zatem nie sposób było nie wykryć infekcji, nawet jeśli była bezobjawowa.

Z prawie 4 tysięcy osób w ciągu trzech miesięcy obserwacji zakażenie SARS-CoV-2 potwierdzono u zaledwie 205; co więcej: wśród osób częściowo zaszczepionych, tj. tych, które otrzymały tylko jedną dawkę szczepionki przez cały okres badania lub były przed podaniem drugiej dawki, potwierdzono jedynie osiem zakażeń SARS-CoV-2. Żadne z nich nie było ciężkie.

Kto najbardziej narażony na infekcję po szczepieniu?

„Szczepieni są praktycznie w 100 proc. chronieni przed ponownym zachorowaniem na ciężką postać choroby” – potwierdza prof. Ernest Kuchar, specjalista chorób zakaźnych, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym WUM.

Zdaniem specjalistów można przewidzieć, kto może znaleźć się w tej grupie i objąć tych ludzi szczególną opieką. Są to przede wszystkim pacjenci:

  • z obniżoną odpornością i mniej sprawnym układem immunologicznym, w tym m.in. osoby w zaawansowanym wieku (analiza CDC jasno wskazuje, że to osoby w zaawansowanym wieku, a zatem często z obniżoną odpornością, mają najwyższe ryzyko zachorowania na ciężką postać COVID-19),
  • osoby zażywające leki immunosupresyjne, np. w dolegliwościach reumatologicznych, onkologicznych lub po przeszczepach.

„Szczepionki przeciw COVID-19 są kluczowym narzędziem w przezwyciężeniu tej pandemii. Wnioski z wydłużonych ram czasowych tego badania zwiększają liczbę dowodów na to, że szczepionki mRNA COVID-19 są skuteczne i powinny zapobiegać większości infekcji. W pełni zaszczepione osoby, które zachorują na COVID-19, prawdopodobnie mają łagodniejszą, krótszą chorobę i wydają stwarzają mniejsze prawdopodobieństwo przeniesienia wirusa na inne osoby. Te korzyści to kolejny ważny powód do szczepienia” – powiedziała dyrektor CDC Rochelle P. Walensky, MD, MPH.

Inne wyniki badań sugerują, że osoby w pełni lub częściowo zaszczepione, które zachorowały na COVID-19, mogą być mniej podatne na przenoszenie wirusa na inne osoby.

Zatem, z powodu ciężkiego przebiegu COVID-19 obecnie do szpitali trafiają głównie osoby, które nie zostały zaszczepione jakąkolwiek szczepionką przeciw tej chorobie. Każda dostępna na rynku UE szczepionka zmniejsza bowiem istotnie ryzyko ciężkiego przechorowania COVID-19.

CDC zwraca też uwagę, że im więcej osób będzie zaszczepionych, tym skuteczność szczepień będzie wyższa. Szczepienia bowiem utrudniają transmisję wirusa, a im mniej go krąży wokół nas, tym mniej infekcji: tych objawowych i tych w pełni rozwiniętych.

Ciekawe wnioski płyną też z Wielkiej Brytanii, w której 83,7 proc. dorosłych mieszkańców jest zaszczepionych przynajmniej jedną dawką, a 61,2 proc. – w pełni. 27 czerwca zarejestrowano w tym kraju najwyższą od 5 lutego liczbę zakażeń – ponad 18 tysięcy.

Bilans zgonów, choć ich liczba ostatnio nieznacznie wzrosła, nie jest jednak wysoki. W Wielkiej Brytanii z powodu COVID-19 obecnie notuje się od kilku do dwudziestu kilku zgonów na dobę. Liczba hospitalizacji z powodu COVID-19 także utrzymuje się na w miarę stabilnym, relatywnie niskim poziomie. To zupełnie inna sytuacja, niż jeszcze jesienią ubiegłego roku, kiedy z powodu COVID-19 umierały codziennie setki Brytyjczyków.

Monika Wysocka, Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl

Źródła:

Artykuł ze strony CDC na temat szczepionek mRNA https://www.cdc.gov/media/releases/2021/p0607-mrna-reduce-risks.html

Opracowanie M. Ściubisz artykułu naukowego z Morbidity and Mortality Weekly Report na portalu mp.pl.

Strona rządowa o szczepieniach

COVID-19 Vaccine Breakthrough Infections Reported to CDC — United States, January 1–April 30, 2021. MMWR Morb Mortal Wkly Rep 2021;70:792–793. DOI: http://dx.doi.org/10.15585/mmwr.mm7021e3external icon.


Zobacz także

Wybielające pasty do zębów – co powinieneś o nich wiedzieć?

Dlaczego nie powinieneś zostawiać w lecie butelki z wodą w samochodzie

5 twarzy narcyza. Typy osobowości, od których bezpieczniej się trzymać z daleka