Lifestyle

Ludovico Einaudi zagrał na fortepianie, na środku Oceanu Arktycznego! Dlaczego się na to zdecydował?

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
14 października 2016
Screen YouTube/ Screen YouTube Greenpeacespain
 

Muzyka łagodzi obyczaje, łączy pokolenia, uczy, wychowuje, uspokaja… ale także działa w słusznej sprawie. Nie od dziś wiadomo, że efekt cieplarniany zagraża Ziemi. Topnieją lodowce, wzrasta poziom wód morskich, a do tego zmienia się klimat, a Arktyka znika w zastraszającym tempie. Greenpeace postanowił uświadomić społeczeństwu w bardzo nietypowy sposób, co tak naprawdę dzieje się na dalekiej Północy.

Co można robić na środku Arktyki? Można prowadzić badania, płakać nad topniejącymi lodowcami albo… grać na fortepianie! Odważył się na to doskonały włoski kompozytor i pianista, Ludovico Einaudi, znany między innymi ze skomponowania muzyki do oscarowego  „Czarnego łabędzia”.

Na specjalnie skonstruowanej łodzi, przypominającej krę, Włoch dryfował po Oceanie Arktycznym, tuż przed Lodowcem Wahlenbergbreen w Norwegii. Platforma o powierzchni 2,6 x 10 metrów, była stworzona z ponad trzystu drewnianych trójkątów i ważyła dwie tony!

Kompozycja, którą Einaudi odegrał na pięknym, czarnym fortepianie to „Elegy for the Artic” specjalnie skomponowana na potrzeby akcji Save The Artic, organizowanej przez Greenpeace. Ma być zjednoczeniem ośmiu milionów głosów, które wołają o ratunek dla tej niesamowitej części Ziemi. Wszystko to po to, by nasze dzieci i wnuki mogły czuć się bezpiecznie na naszej planecie. Jak mówi jedno z haseł kampanii „to co dzieje się na Arktyce, wcale tam nie zostaje!”.

„To niesamowite doświadczenie.” – wyznaje Ludovico Einaudi. „Mogłem na własne oczy zobaczyć kruchość i czystość tego miejsca i zagrać utwór, który napisałem, by odegrać go na najpiękniejszej scenie na świecie. To bardzo ważne, żeby zrozumieć całą powagę sytuacji, zatrzymać cały proces i uratować Arktykę.”

Można się spierać o to, czy efekt cieplarniany jest prawdą czy nie. Jednak nie możemy zaprzeczać topnieniu lodowców. Doskonale widać to na filmie nagranym przez Greenpeace w czasie występu Włocha. Delikatna muzyka i destrukcyjna siła człowieka dają naprawdę piorunujący efekt, wywołujący ciarki na całym ciele.


 

źródło: Greenpeace.org


Lifestyle

Jest mi dziś cholernie wstyd. Jest mi wstyd za rodziców

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
14 października 2016
Fot. iStock / South_agency
 

Jest mi dziś cholernie wstyd. Jest mi wstyd za wszystkich tych rodziców, którzy wypisują komentarze pod tekstami o nauczycielach. Właściwie czego się spodziewaliśmy? Wiadomo było, że dzisiaj znowu zostaną wyciągnięte armaty nauczycielskich zarobków i dni wolnych.

Według naszego społeczeństwa, nauczyciele to darmozjady i nieroby. A ja się pytam: czego oczekujcie? Jakiego nauczyciela chcielibyście widzieć pod szyldem: IDEALNY? Tak łatwo jest osądzać i generalizować. Znam wielu cudownych nauczycieli. Nauczycieli, także tych młodych uczących moich synów, nauczycieli, którzy wiele z siebie dają choć nie muszą. Mogliby swoją pracę potraktować jak tę od 8-ej do 16-tej. Wyjść, otrzepać ręce i powiedzieć: „A resztę mam w dupie, tak jak i mnie mają”. Ale oni zabierają dzieci na wycieczki, na biwaki, pokazują im kawał naszego świata. Ktoś powie – taki ich zakichany obowiązek. A jak ty wypełniasz swoje obowiązki w pracy? Angażujesz się, wychylasz, chcesz więcej i lepiej? Chcesz tylko po to, by komuś sprawić przyjemność wykazać się w pracy, czy kalkulujesz, czy ci się to opłaci?

Szkoda mi nauczycieli. Naprawdę. Jesteśmy nimi rozczarowani. Jesteśmy rozczarowani wiedzą, jaką przekazują naszym dzieciom. Tą książkową byle na zaliczenie. Byle na jak najlepszą ocenę. Ale to ich praca ocenami naszych dzieci jest rozliczana. To ich pytają o wyniki, śledzone są rankingi szkół.

Tak się składa, że wiele moich przyjaciółek jest nauczycielkami, pedagogami, tymi które ze szkołą związane są od kilkunastu już lat. I jasne, że im zazdroszczę dwóch miesięcy wakacji. Ale gdy słucham, jak rozmawiają, o czym mówią, to powiem szczerze – nigdy bym się z nimi nie zamieniła. I już słyszę ten głos: „Nikt im pracować w szkole nie kazał”. Oczywiście, że nie kazał. To był ich wybór. I wiecie. One kochają swoją pracę, kochają te dzieciaki. Mają poczucie misji, znają wartość swojej pracy, wiedzą, że ciąży na nich ogromna odpowiedzialność za przyszłość naszych dzieci. Ale mają też świadomość związanych rąk, ograniczeń systemu, dyrekcji, władzy. Nie uważam, że należą im się specjalne przywileje, bo to zawód jak każdy inny, przez te a nie inne osoby wybrany.

Ale jest coś wyjątkowego, a raczej było, w byciu nauczycielem. Przyjaciółka powiedziała mi wczoraj: „Kiedyś nauczycieli szanowano, teraz traktuje się nas jak zło konieczne”. Bo za dużo wymaga, bo wymaga za mało, bo źle ocenia, bo egzekwuje zapisane w szkole obowiązki ucznia, bo źle naucza – w końcu to rodzice są najlepszymi specjalistami od edukacji. Metodykę mają w małym palcu. To rodzice wiedzą, ile ich dziecko może danego dnia się nauczyć, a ile nie. To rodzice decydują, czy ich dziecko w danym dniu napisze sprawdzian, bo przecież jeśli nie zdążyło się nauczyć, to go do szkoły nie puści, usprawiedliwienie napisze. Nie może sobie dziecko średniej psuć własną nieudolnością, brakiem samodyscypliny. To rodzice wiedzą najlepiej jaka ocena się ich dziecku z zachowania należy. Bo to wszystkie inne są złe, a jego najlepsze. To rodzic wie, że jego dziecko zostało niesprawiedliwie ocenione, bo zapomniało, jak się koń po angielsku nazywa. W końcu zapomnieć może.

To w końcu rodzic wie, że ta nauczycielka jest głupia, a tamta to chyba zwariowała, że zadania są bez sensu i właściwie to można olać, a jak pani się przyczepi, to dziecko ma rodzicem postraszyć. Bo jak już rodzic do szkoły przyjdzie, to na pewno zrobi porządek. Pozamiata tak, że żadna nauczycielka nie odważy się do jego dziecka przyczepić. A jak się przyczepi, to papiery mu z poradni załatwi, że na wszystkie „dys” choruje i wtedy za przeproszeniem w tyłek go pocałować mogą. Ale w Dzień Nauczyciela dziecko z kwiatkiem wyśle, żeby nie było…

Kiedyś usłyszałam, że rodzice na nauczycieli swoich dzieci wylewają wszystkie żale i pretensje ze swojej szkoły wyniesione. Teraz już nie są dziećmi i nie pozwolą, by tak jak ich, traktowano ich własne dzieci.

A gdyby tak raz stanąć po tej samej stronie. Wbić sobie do głowy, że nauczyciel, tak jak rodzic chce dla dziecka jak najlepiej, choć pewnie różnymi metodami? Gdyby cały ten proces wychowania i nauczania uzupełniać a nie zwalczać się nawzajem? Gdyby tak usiąść choć raz na ich miejscu za biurkiem, gdzie cała gromada dzieci ma cię w d*pie, bo rodzice ich tego nauczyli. Gdzie dzieci myślą o sobie, że są lepszymi od tego nauczyciela?

Dla mnie miarą nauczyciela jest budowany przez niego autorytet. To sprawdzian, czy szanować go będą dzieci, rodzice, inni nauczyciele. Pytanie, czy nauczycielom chce się ten sprawdzian zdawać, a nam jego wynik zauważyć?

P.S. I tak, wiem. Tak jak wśród nauczycieli są ci cudowni, tak wśród rodziców – ci fantastyczni. Szkoda, że o nich tak rzadko.


Lifestyle

Zdrowie zaczyna się od wiedzy. Sprawdź, co naprawdę ci służy i jak uniknąć niebezpiecznych chorób

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
14 października 2016
Fot. Istock / Alexandra Iakovleva

Zdrowie to rzecz jakiej sobie i bliskim życzymy w pierwszej kolejności oraz o którą martwimy się często. Dane nam w prezencie od Matki Natury, może zostać z upływem lat roztrwonione. Bywa, że zapominamy o zasadach zdrowego stylu życia i zbilansowanego jadłospisu. Nie pamiętamy również o aktywności fizycznej i wzmacnianiu naturalnej odporności. A takie postępowanie mści się na każdym, bez wyjątku. 

To nie jest tak, że nasze predyspozycje do zachowania dobrego zdrowia, kondycji czy samopoczucia, będą nas określały przez resztę życia. Potrzebujemy rzetelnej wiedzy, a niekiedy pomocy specjalistów, by utraconą rzecz odzyskać.

Profilaktyka opiera się na wiedzy

Choć się tego nie spodziewamy, to jednak każdego z nas mogą dotknąć choroby cywilizacyjne — cukrzyca, nowotwory, choroby serca, otyłość i wiele innych. Nadal wolimy myśleć, że zagrożenie nas nie dotyczy, co bywa wyjątkowo złudne. Zapobieganie chorobom cywilizacyjnym stało się w obliczu współczesności nie fanaberią, ale obowiązkiem świadomego człowieka. Wiedza daje taką możliwość, o ile jest rzetelnie i w jasny sposób przedstawiona. Bo to, że nie mamy wpływu na środowisko, w którym funkcjonujemy, jest jedną sprawą. Nie unikniemy zanieczyszczeń powietrza, wody czy gleby. Natomiast świadomość działania innych szkodliwych czynników, pozwoli trzymać się z daleka od używek, ryzykownych zachowań, a także na modyfikację zwyczajów żywieniowych, które ewidentnie nam szkodzą.

Mając wiedzę otrzymujemy narzędzia do działania

Wiedza jest konieczna do wprowadzenia zmian.Owszem, jest ona dostępna choćby w środkach masowego przekazu, ale dotyczy ogółu populacji a nie indywidualnych przypadków. Jeśli zależy ci na ukierunkowanym działaniu, które ma przynieść realne korzyści, musi być ono dobrane idealnie pod kątem twoich potrzeb.

Oczekując zmian w perspektywie lepszego i zdrowszego życia, szczególnie gdy w najbliższym otoczeniu wystąpiły zachorowania na choroby cywilizacyjne, skorzystaj z profesjonalnej pomocy. Wykonując badania nutrigenetyczne, pozwalające na odkodowanie i zrozumienie DNA jednostki, łatwiej i celniej pokierujesz działania prowadzące do osiągnięcia założonego celu.

Takie badanie otwiera wielkie możliwości profilaktyki, ponieważ właśnie w genach otrzymaliśmy zapisane ważne informacje, także o chorobach, które mogą nas dotyczyć. Jeśli chcesz poznać swój profil metaboliczny i dowiedzieć się, z jakich składników organizm najlepiej czerpie energię oraz jakich chorób związanych ze stylem żywienia możesz się spodziewać, skorzystaj z tej opcji.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Działaj kompleksowo z iGenesis

Przykładem niezawodnego badania, które otworzy przed tobą wielkie możliwości, jest badanie iGenesis. Składa się ono z 5 wzajemnie uzupełniających się modułów, które umożliwiają nie tylko maksymalną personalizację planu żywieniowego, ale przede wszystkim profilaktykę chorób cywilizacyjnych. Jest to jedyne badanie w Polsce, które poprzez analizę ponad 100 polimorfizmów genów i niemal 600 procesów z nimi związanych, określi wzajemne oddziaływanie genów na organizm. Jest ono sprawdzone i skuteczne, dzięki zaangażowaniu profesjonalistów z DF Medica Polska, wpieranych partnerstwem ośrodków naukowych, jak Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, laboratorium NGB w Lodi oraz konsorcjum naukowo-badawcze Sannio-Tech.

Wykonując badanie raz, otrzymasz przewodnik po pięciu kluczowych obszarach twojego zdrowia: 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

iGenesis Slim analizuje geny wpływające na metabolizm białek, tłuszczów i węglowodanów. Moduł ten daje konkretne wskazówki, jak osiągnąć i utrzymać prawidłową masę ciała, poprzez dostarczenie informacji o odpowiednich proporcjach makroskładników w diecie, optymalnym poziomie aktywności fizycznej oraz genetycznej predyspozycji do określonych zachowań i nawyków żywieniowych.

iGenesis Micro – identyfikuje poziom wchłaniania i przetwarzania przez organizm witamin, tych rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E), jak i w wodzie (B6, B9, B12, C, cholina). Moduł ten analizuje również metabolizm wapnia i magnezu, dwóch składników mineralnych biologicznie związanych ze sobą.

iGenesis Sensor – wskazuje predyspozycje do wystąpienia nietolerancji i nadwrażliwości na określone grupy produktów. Wśród nich jest: alkohol, kawa, nikiel, sód, fruktoza, laktoza, gluten. Moduł ten pozwala określić także predyspozycję do nadmiernego lub zbyt niskiego poziomu wchłaniania żelaza.

iGenesis Health — analizuje warianty genów zaangażowanych w ważne procesy metaboliczne organizmu. Pozwala określić ryzyko rozwoju takich chorób jak: cukrzyca typu 2, zbyt wysoki poziom cholesterolu, miażdżyca, otyłość brzuszna czy nadciśnienie tętnicze.

iGenesis Detox – identyfikuje genetyczne uwarunkowane zdolności do antyoksydacji i detoksykacji, czyli procesów zwalczania i usuwania toksyn z organizmu. Wiedza w tym zakresie jest niezwykle ważna nie tylko w kontekście odpowiedniego wspomagania prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego, ale także przy opóźnianiu procesu starzenia się, przede wszystkim skóry. 

Wykonując pakiet badań, otrzymasz wiedzę, jak uniknąć chorób dietozależnych: cukrzycy, miażdżycy, nadciśnienia, zawałów serca, udarów, osteoporozy, otyłości czy niektórych nowotworów oraz zalecenia żywieniowe dostosowane do predyspozycji genetycznych tak, aby wspomóc organizm w walce z chorobą. Zalet jest więcej, ponieważ dzięki ukierunkowanym badaniom i wskazówkom, skutecznie i szybko wpłyniesz nie tylko pozytywnie na swoje zdrowie, ale także sylwetkę, samopoczucie oraz świadome życie.


 

Wpis powstał we współpracy z DF Medica Polska


Zobacz także

Są dowodem na to, że w kobietach tkwi siła. Razem potrafią sięgać po najbardziej szalone marzenia!

Kobieta prawo do aborcji daje sama sobie. Nie potrzebuje doradców, nakazów i zakazów

Gdy ciało kobiety jest towarem…