Lifestyle

List otwarty Jerzego Owsiaka do Prezesa TVP Jacka Kurskiego

Redakcja
Redakcja
19 stycznia 2017
Ralf Lotys (Sicherlich) [CC BY 4.0], Wikimedia Commons
 

Po raz pierwszy od 25 lat Telewizja Polska nie relacjonowała przebiegu finału Wielkie Orkiestry Świątecznej Pomocy. Preze Jacek Kurski tak obecnie tłumaczy tę sytuację: „Decyzję o ograniczeniu przekazu podjął sam Jerzy Owsiak, przenosząc orkiestrę do konkurencyjnej stacji komercyjnej. Telewizja Polska zachowała się bardzo przyzwoicie, to znaczy orkiestra była relacjonowana we wszystkich ośrodkach regionalnych TVP, oraz w elementarnym, minimalnym zakresie we wszystkich programach informacyjnych”. (źródło)

Jerzy Owsiak skierował pismo otwarte do Prezesa TVP.

Panie Prezesie,

To co Pan mówi o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy i powodach, dla których Telewizja Publiczna nie grała razem z nami, jest nieprawdą! Nie po raz pierwszy zresztą utrzymuje Pan taką formę dyskusji z Polakami.

Już we wrześniu (a dokładnie 14.09.2016 r.) wysłaliśmy do Państwa zapytanie, czy Telewizja Polska jest zainteresowana taką samą jak w latach poprzednich współpracą przy transmisji 25. Finału WOŚP. W tym samym dniu podobny list wysłaliśmy do stacji TVN.

Dlaczego to zrobiliśmy? Ponieważ od zakończeniu 24. Finału WOŚP, który – jak zdaliśmy sobie sprawę – zdarzył się z rozpędu, Telewizja Polska kompletnie odpuściła sobie jakiekolwiek informacje na temat Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pominęliście nawet sprawę tak ważną, jak podanie rekordowej sumy zebranych pieniędzy, co wydawało się być jeśli nie emocjonalnym, to dziennikarskim obowiązkiem. Potem było już tylko gorzej. 

Tradycyjnie Fundacja WOŚP zebrane w Finale pieniądze rozlicza poprzez zakupy sprzętu medycznego, którymi także staramy się zainteresować media. Przekazywanie rezonansów magnetycznych, czy urządzeń dla geriatrii, czy super nowoczesnego sprzętu do diagnostyki onkologicznej dzieci, interesowało wszystkich, ale nigdy Telewizję Polską. To budziło nasze obawy, że zbliżający się 25. Finał WOŚP nie spotka się z zainteresowaniem TVP. I tak też się stało.

Na skierowany do Państwa list nikt po prostu nie odpowiedział, za to stacja TVN zaprosiła nas na rozmów, podczas których lojalnie uprzedziliśmy, że w przypadku, gdyby Telewizja Polska odpowiedziała jednak twierdząco, to będzie dla nas pierwszoplanowa. Poczekaliśmy jeszcze kilka dni, zgodnie z zasadą „może list leży na poczcie”, ale niestety, proszę Pana, nic się nie wydarzyło. Zero reakcji.

Na konferencji prasowej, w dniu 16 października 2016 r., ogłosiliśmy nowego partnera telewizyjnego – TVN, z którym realizowaliśmy 25. Finał WOŚP. I wtedy dopiero wysłał Pan list, który był bardzo krótki i zapowiadał, że TVP będzie przekazywała na bieżąco informacje o Finale i jego wynikach.

Dzisiaj mogę stwierdzić, że nie spełnił Pan również obietnicy danej w tym liście. Odniosłem się do tego podczas 25. Finału WOŚP. Fundacja nie jest moją prywatną organizacją, a ja nie jestem jedyną osobą, która ją tworzy. Istnieje ona dzięki milionom Polaków, których, mówiąc najkrócej, Pan olał. A teraz, mówiąc nieprawdę, próbuje Pan tłumaczyć tę absolutnie złą decyzję.

25. Finał WOŚP przeszedł rewelacyjnie przez całą Polskę, a wręcz przez cały świat. Wszystkie profesjonalne media – ogólnopolskie, regionalne, lokalne i internetowe – bawiły się razem z nami i to wystarczy, żeby z energią budować plany na przyszłość. My takie plany już mamy, tak jak Polacy na świecie, od Australii, przez Chiny, Japonię, Warszawę, po Londyn i Nowy Jork.

To Pan tym przedsiębiorstwem rządzi i robi Pan to, co chce. Na szczęście nie jest Pan jedyny…

Jerzy Owsiak

 


Lifestyle

Największe błędy, jakie popełniamy przy doborze partnera życiowego

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 stycznia 2017
Fot. iStock/MilosStankovic
 

Wszelkie wyniki badań naukowych sugerują, że małżonkowie są trochę bardziej szczęśliwi niż przeciętni single i o wiele bardziej szczęśliwi niż rozwodnicy. Jednak i tę grupę można podzielić na dwie podgrupy, zależnie od „małżeńskiej jakości”. To oczywiste, że ci, którzy oceniają swój związek jako nieudany mają mniejsze poczucie zadowolenia ze swojego życia niż ci, którzy uważają swoje małżeństwo za udane. Cóż jednak jest większą gwarancją satysfakcjonującej relacji między małżonkami, jeśli nie odpowiednio dobrany partner?

W przeciwieństwie do wszelkich przeciwności losu, ogromu wszechświata 🙂 i działań innych ludzi, wybór partnera życiowego to coś, nad czym masz pełną kontrolę, nawet jeśli kierują tobą olbrzymie emocje.  Większość z nas, decydując się na ślub, zakłada, że ten związek będzie raczej „tym ostatnim”, na całe życie. Daje nam to perspektywę bycia razem podczas większości kluczowych sytuacji, podejmowania wspólnych decyzji wychowawczych dotyczących naszych dzieci, perspektywę wspólnych śniadań, obiadów w weekendy i wspólnych kolacji, urlopów, wspólnej starości, oraz perspektywę usłyszenia o tym, jak minął jego dzień, około 18 000 razy. Intensywnie, prawda?

♥ Nie wiemy, czego tak naprawdę oczekujemy od związku

Zbyt często kierujemy się przestarzałymi wzorcami kulturowymi, negatywnymi wzorcami wyniesionymi z domu i stereotypami. Wybieramy mężczyznę, który przypomina nam naszego ojca, bo to podobieństwo daje nam poczucie bezpieczeństwa. Za nic nie chciałybyśmy podzielić doświadczeń naszej matki, więc stwarzamy sobie iluzoryczne przekonanie, że w naszym związku będzie inaczej. Nie może być inaczej, gdy wiążemy się z partnerem hołdującym patriarchatowi. Bierzemy ślub, a po kilku latach opanowuje nas poczucie coraz większego rozczarowania: nie takiego życia chciałyśmy. Zanim wybierzesz partnera, odpowiedz sobie jasno na pytanie: jaki ma być twój związek.

♥ Ulegamy presji społecznej

W miłości czasem trzeba długo szukać, zanim znajdzie się te właściwą osobę. Ale warto się nie poddawać i uparcie dążyć do celu. Nie ulegajmy presji środowiska rodzinnego, rodzicom, którzy coraz wyraźniej dają nam do zrozumienia, że „pora na dziecko”, na „jakiegoś męża”, „własną rodzinę”. Pora jest wtedy, kiedy mamy u swojego boku właściwego człowieka. A bywa, że i ten czas w ogóle nie nadchodzi i nie wolno nam się czuć z tego powodu kimś gorszym.

♥ Za wszelką cenę pragniemy dziecka

Jeśli zwiążesz się z kimś na stałe, tylko dlatego, że chcesz, że czujesz, że to jest twój czas na to, by urodzić dziecko, pomyśl najpierw jaki dom chcesz temu dziecku zapewnić. Czy nie lepiej, by wychowywało się ono w pełnej rodzinie, ze świadomością, że urodziło się na skutek decyzji dwojga kochających się osób, a nie dlatego, że była już na to pora?… A co do ciebie – czy naprawdę chcesz spędzić z tą osobą całe życie?… Zegar biologiczny to fizjologia, możemy nad nim panować.

♥ Emocje uniemożliwiają ci racjonalną ocenę twojego związku

Innymi słowy: jesteś tak mocno zakochana, że wszelkie niepokojące sygnały, takie jak na przykład próby manipulowania tobą przez partnera, przejawy przemocy emocjonalnej, sytuacje, w której ukochany okazuje ci brak szacunku, oraz brak kompromisu w sprawach kluczowych (podział obowiązków i ról w związku, wychowanie dzieci, budżet domowy), uznajesz za mało znaczące. Uważasz, że miłość wszystko pokona, a ty masz zbawienny wpływ na swojego partnera. Zmienisz go na lepsze.

♥ Boisz się

Samotności, odrzucenia, „pustej” starości, tego, że nigdy nie spotkasz nikogo innego, lepszego. Nikogo, kto cię pokocha. To olbrzymi błąd. Lęk nigdy nie powinien mieć wpływu na decyzję o wyborze życiowego partnera. Wchodząc w związek z taką motywacją, możesz być pewna, że prędzej czy później będziesz bardzo nieszczęśliwa. Twój partner także.

♥ Pozwalasz, by inni ludzie wpływali na twój wybór

Nie pozwalajmy innym, nawet bliskim decydować, z kim spędzimy resztę naszego życia. Nawet jeśli wydaje im się, że działają dla naszego dobra i, że wiedzą, co dla nas najlepsze. Każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje życie, za swoją miłość i decyzje, które podejmuje. Nie wolno nam wybierać kogoś tylko dlatego, że naciskają na to nasi rodzice, albo dlatego, że ta osoba zyskała największą aprobatę naszych przyjaciół. To my, nie oni, spędzimy z tym mężczyzną resztę poranków i wieczorów.

W miłości bądźmy odważni, ale także cierpliwi. Planując związek na całe życie, prócz uczuć kierujmy się także własnym dobrem i szczęściem.


Lifestyle

9 przedziwnych rzeczy, które robi twoje ciało i o których nie masz pojęcia, że są… mechanizmem obronnym

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 stycznia 2017
Fot. iStock/freemixer

Oswajasz się z nimi od dziecka i wcale nie zastanawiasz dlaczego tak właśnie jest. Reakcje twojego organizmu przyjmujesz naturalnie, tak jak oddychanie. Kiedy masz katar lub alergię – kichasz, kiedy jesteś senny – ziewasz, kiedy rano wstajesz – przeciągasz się, odruchowo. Nie ma w tym większej filozofii. Czy na pewno?…

Nasze ciała są złożonym zbiorem licznych systemów i podzespołów. Nasz organizm potrzebuje mechanizmów obronnych, działających 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, bez odpoczynku i urlopu.

1. Kichanie

Fot. iStock/PeopleImages

Fot. iStock/PeopleImages

Zazwyczaj kichamy, gdy nasze kanaliki wypełnia zbyt wiele alergenów, bakterii, kurzu i innych substancji drażniących. Kichanie jest sposobem organizmu na pozbycie się tych „śmieci”.

2. Ziewanie

Fot. iStock/SIphotography

Fot. iStock/SIphotography

Według jednej z naukowych teorii, głównym celem ziewania jest… wentylacja przegrzanego mózgu. Zauważyliście, że zdarza wam się ziewać w sytuacji silnego stresu?…

3. Przeciąganie się

Fot. iStock/ArthurHidden

Fot. iStock/ArthurHidden

Instynktownie przeciągamy się rano po to, aby przygotować nasz organizm do obciążeń fizycznych, które czekają na nas w ciągu dnia. Jednocześnie, rozciągając  mięśnie, przywracamy prawidłowy przepływ krwi i poprawiamy nasze samopoczucie.

4. Czkawka

Fot. iStock/mediaphotos

Fot. iStock/mediaphotos

Dostajemy czkawki zazwyczaj wtedy, gdy jemy zbyt szybko i łapczywie połykamy duże kawałki, co drażni naszą przeponę. To ona wysyła sygnały ostrzegawcze do mózgu.

5. Mioklonie

Fot. iStock/BraunS

Fot. iStock/BraunS

Tzw „ruchy miokloniczne” są niezależnymi od naszej woli skurczami mięśni, podobnymi do porażenia prądem. Kiedy zasypiasz, twoja częstotliwość oddechu gwałtownie spada, tętno zwalnia jedynie nieznacznie, mięśnie są  rozluźnione. O dziwo, mózg interpretuje te zmiany jako zwiastujące śmierć. Więc próbuje cię uratować, dając Ci wstrząs.

6. Pomarszczona skóra (pod wpływem wody)

Fot. iStock/andy_Q

Fot. iStock/andy_Q

Zmarszczki, które pojawiają się na skórze rąk i stóp odgrywają naprawdę zaskakującą rolę. Gdy ciało poddawane jest działaniu większej ilość wilgoci, dostaje sygnał, że środowisko, w którym się znajduje może być śliskie. Twoja skóra na dłoniach od razu zaczyna się zmieniać w taki sposób, który pozwoli Ci uzyskać przyczepność na gładkich powierzchniach. Niesamowite, prawda?

7. Zaburzenia pamięci

Fot. iStock/SIphotography

Fot. iStock/SIphotography

Utrata pamięci często zdarza się po wystąpieniu najbardziej przykrych i trudnych doświadczeń w naszym życiu. Nasz mózg dosłownie usuwa to, co boli najmocniej, żeby ochronić naszą psychikę.

8. Gęsia skórka

Fot. iStock/kvitkafabian

Fot. iStock/kvitkafabian

Podstawową funkcją „gęsiej skórki” jest zmniejszenie ilości ciepła, jakie nasze ciało traci przez pory na skórze. Ten mechanizm sprawia, że łatwiej nam się ogrzać w mało przyjaznych strefach klimatycznych.

9. Łzy

Fot. iStock/Viktor_Kitaykin

Fot. iStock/Viktor_Kitaykin

Oprócz ochrony wyściółki śluzowej naszego oka, w przypadku, gdy dostanie się do niego jakieś ciało obce, łzy są również narzędziem służącym jako „obrona emocjonalna .” Naukowcy uważają, że w sytuacjach stresowych organizm tworzy nowe, potężne źródło podrażnienia, aby odwrócić uwagę człowieka od bólu, którego  doświadcza.


Źródło: brightside.me


Zobacz także

Dzisiaj największym luksusem jest powiedzenie „nie”. Za nami kolejna, tym razem jubileuszowa, Akademia 5.10.15.

Myślisz sobie: Co ty wiesz o kobiecości? Jesteś jeszcze taka młodziutka, z tą swoją jasną cerą i piegami na wiosnę. Tak niewiele poznałaś

Muzyka relaksacyjna… Jak wybrać tę odpowiednią dla siebie?