Lifestyle

Koniec z wymówkami! Każdy sport jest dla ciebie!

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
22 lipca 2016
fot. iStock/gruizza
 

Że sport to zdrowie wiemy wszystkie. Co rusz natykamy się na reklamy nowych klubów fitness, motywacyjne teksty najpopularniejszych trenerek czy piękne, kolorowe kolekcje sportowe. Sport stał się także modą, za którą staramy się nadążać. Jako, że tegoroczne lato pełne jest sportowych emocji, które my Polacy kochamy, pora przenieść odrobinę treningu naszych bohaterów do swojego domowego zacisza!

A co, jak i dlaczego warto trenować? Przeczytajcie!

Nordic walking

Myślisz, że chodzi tylko o spacery z kijkami po parku? Błąd! Nordic walking to najlepszy i najłatwiejszy trening na jaki możesz sobie pozwolić. To sport narodowy krajów skandynawskich, gdzie uprawiają go dosłownie wszyscy. Przed pracą, po pracy, czasem nawet przerwy lunchowe Szwedzi poświęcają na szybki spacer z kijkami. W Polsce ta moda dopiero dochodzi do głosu, ale co ciekawe, nordic walking jest także przedmiotem na uczelniach sportowych.

Na początku strasznie się śmialiśmy się z tego, teraz jestem wielką fanką tego sportu! – mówi Kasia Skałecka, studentka AWF Katowice. – Poprawia kondycję całego ciała, układ odpornościowy i układ krążenia zaczynają lepiej funkcjonować, a krok staje się szybszy. No i najważniejsze, chodząc regularnie, mięśnie zaczynają się kształtować, a ty po prostu chudniesz!

fot. iStock

fot. iStock

Pływanie

Gimnastyka i ulga w upalne dni – czy można wymyślić lepsze połączenie? Pływanie to aktywność fizyczna, którą powinni uprawiać wszyscy. Jest zalecana dla osób z kontuzjami, bo nie obciąża stawów tak bardzo, jak zwykłe ćwiczenia, ale także dla wszystkich, którzy chcą się trochę poruszać dla swojej własnej przyjemności. Godzina na basenie wzmacnia kręgosłup, hartuje organizm przez równomierne oddychanie, ale także poprawia ogólną koordynację ruchową. Jeżeli zawsze miałaś problem ze zgrabnym poruszaniem się, pora na basen!

Jakim cudem poprawi to twoje zdolności? Żeby utrzymać się na wodzie, musisz zsynchronizować pracę rąk, nóg i nauczyć się odpowiednio ustawiać głowę. Oczywiście ta nauka najłatwiej wychodzi dzieciom, ale zacząć można w każdym wieku. Warto także dodać, że pływanie poprawia wydajność płuc, dlatego jest tak ważne dla wszystkich astmatyków. Bardziej „wyćwiczone” płuca, plus dla mięśni klatki piersiowej, które dzięki ćwiczeniom zaczynają lepiej pracować.

fot. iStock

fot. iStock

Futsal

Jeżeli właśnie zastanawiasz się, czym jest ta dziwna dyscyplina, spieszę z wyjaśnieniem! Futsal to halowa piłka nożna. Od tradycyjnej wersji tego sportu odróżnia go nie tylko miejsce rozgrywek, ale także ilość zawodników na boisku zmniejszona do 10 z 22. Czego poza świetnym gustem możemy uczyć się od piłkarzy?

W futsalu, ale i tak ogólnie w życiu, ważna jest porządna rozgrzewka.– mówi Robert Świtoń, zawodnik Cleraxu Chorzów. – Zarówno ta ogólnorozwojowa w postaci biegów, jak i stabilizacyjna, w formie ćwiczeń rozciągających poszczególnych partii mięśni. Stretching dokładnie rozciąga każdy mięsień przed wysiłkiem, jaki czeka nas na hali.

Przepis na najprostsze ćwiczenie prosto z rozgrzewki piłkarzy? Stań w lekkim rozkroku, unieś wyprostowane ręce, a biodra wypchnij do przodu. Wspinając się na palce i jednocześnie sięgając wysoko dłońmi, rozciągnij wszystkie mięśnie, szczególną uwagę zwróć na brzuch, klatkę piersiową i obręcz barkową. Policz w myślach do 10–15. Banalne, prawda?

fot. iStock

fot. iStock

Kolarstwo

Cierpiałaś przez zamknięte ulice, spowodowane Tour de Pologne i przeklinałaś każdy rower, przez który stałaś w korkach? Pora się z rowerem przeprosić! Jazda na rowerze to ulubiona aktywność Polaków, chyba nawet bardziej niż bieganie. Kochamy wycieczki w mniej i bardziej odległe miejsca, ale przede wszystkim lubimy niezależność, którą daje nam nasz własny, dwukołowy środek transportu. Amatorskie kolarstwo to cudowny sposób na wzmocnienie mięśni pleców, które podtrzymują lędźwiowy odcinek kręgosłupa.

Dodatkowo kształtujesz nogi, bo w czasie przejażdżki najmocniej pracują łydki, ale włączają się także mięśnie pośladków oraz ud, zwłaszcza dwugłowy i czworogłowy. Wystarczy, że w ciągu tygodnia pokonasz na rowerze ok. 90 km, a szybko wzmocnisz muskulaturę i zlikwidujesz tkankę tłuszczową na biodrach i udach.

fot. iStock

fot. iStock

Biegi narciarskie

Justyna Kowalczyk, nasza cudowna Królowa Zimy, udowodniła wszystkim jak twarda może być kobieta zdobywając złoty medal Zimowych Igrzysk Olimpijskich ze złamaną stopą. Tak, wiem – mamy środek lata i tylko sportowcy zimowi myślą o listopadzie, ale to nie przekreśla twojej szansy na rozpoczęcie przygody z biegami narciarskimi. Latem narty zamienia się na nartorolki, a jak mówi Martyna Galewicz, reprezentantka Polski, taki trening to prawdziwa szkoła przetrwania.

– Poprzez bieganie na nartach kształtują i wzmacniają wszystkie partie mięśniowe. To sport indywidualny, który uczy pokory i samodyscypliny. – Martyna przekonuje, że to aktywność dla każdego, nie tylko mieszkańców górskich rejonów Polski. – Dobre bieganie może wyjść samoistnie, aczkolwiek lepie byłoby zainwestować w chociaż dwie lekcje u instruktora lub znajomego, który jakiś czas już biega na nartach. Letnie bieganie na nartach to połączenie nordic walkingu i rolek, które naprawdę daje wycisk. Pora spróbować czegoś nowego!

fot. iStock

fot. iStock


Lifestyle

Zadbać o siebie, wyjechać na chwilę, zakochać na krótko, ale intensywnie

Anika Zadylak
Anika Zadylak
22 lipca 2016
Fot. iStock / knape
 

Ktoś mi kiedyś powiedział, że porażka i upadek świadczą o tym, że próbujesz. Jasne, wszystko pięknie, tylko w końcu zabraknie sił na kolejną bitwę, i co wtedy? A może ty się bijesz niepotrzebnie? Bo nie umiesz odpuścić, dać sobie pocierpieć i zwariować. Nie umiesz pozwolić sobie pomyśleć, że może niekoniecznie wszystko jest twoją winą, a nawet jeśli coś sknociłaś, to znasz kogoś idealnego? Nikt nie zna. Starasz się, nie śpisz, chodzisz, prosisz i nic. Głową muru nie przebijesz – udajesz, że nie znasz tego powiedzenia. Robisz wszystko i spadasz w dół. W najlepszym przypadku stoisz w miejscu.

Każdego ranka udajesz, że otwierasz oczy. Każdego dnia przekonujesz innych, że oddychasz. Za każdym razem, gdy stawiasz kolejny krok, usiłujesz komuś udowodnić, że dokądś zmierzasz. Uśmiechasz się, bo wszyscy mówią, że tak lżej znieść to, co się dzieje. Patrzysz w lustro i usilnie wmawiasz sobie, że to odbicie to nadal ty. Wierzysz w niemożliwe, bo w coś trzeba wierzyć. Myślisz, że masz przyjaciół i rodzinę, żeby nagle się rozczarować. I że wszystko jest nie tak, bo zresztą to prawda.

Ale nadal w to brniesz, nie zatrzymasz się nawet na chwilę. Nie zastanowisz, nie odpoczniesz. Nie zapytasz siebie i innych, czy słusznie tak przesz i dźwigasz niemożliwe. I kompletnie, choć tobie wydaje się, że jest odwrotnie, nie dajesz sobie szansy na zmianę. Na życie. Sama się z tego obdzierasz, ciągle wszystkim coś udowadniając. Siląc się na coś ponad twoje możliwości, wmawiając, że dajesz radę. Pozwalasz sobą pomiatać, nie szanować się, krzywdzić. Nie widzisz drzwi, furtki, która okazuje się być tak niewiarygodnie blisko. I była tam  zawsze! I łatwo przez nią przejść.

Aż któregoś pięknego dnia odpuszczasz. Nie dlatego, że nareszcie coś zrozumiałaś. Po prostu zaczyna ci być wszystko jedno, prawie się poddałaś. Prawie, bo co prawda już leżysz ale jeszcze oddychasz. I tak lewitujesz dobrą chwilę i bardzo powoli zauważasz, że przede wszystkim świat dalej istnieje. A przecież według ciebie, miało się stać inaczej. Obserwujesz, że się nie pali, wszyscy żyją, mają się dobrze. Ty zresztą również. Wcale nie zostałaś sama, wręcz przeciwnie, dostajesz najwięcej od tych, od których się najmniej spodziewałaś. Zaczynasz dostrzegać urok odsłaniania rolet w oknach. I lustro patrzy na ciebie łaskawiej. Zaczynasz myśleć, ale już nie tak, jak przez całe ostatnie lata.

Myślisz, co jeszcze możesz dla siebie zrobić. Tak, dla siebie. Ciągle na baczność, bo mąż i dzieci, bo rodzice i teściowie, bo sąsiedzi. Bo trzeba to zrobić i tamto, temu pomóc, o tego zadbać. A później i tak słyszysz za plecami, że jesteś nie taka, albo już niepotrzebna. I że się do niczego nie nadajesz, do pracy też nie. Więc po co? Nie lepiej być sobą? Skoro i tak jest byle jak? Założyć ulubione choć dziurawe jeansy, rozesłać kilka cv i przypomnieć ludzkości, jaka jesteś dobra. Odciąć się od każdego toksycznego istnienia, życząc wszystkiego dobrego. Przestać tracić siły na bezsensowne bójki i szarpaniny. Zadbać o siebie, wyjechać na chwilę, zakochać na krótko, ale intensywnie. Żeby przypomnieć sobie, że jesteś kobietą. Wrócić i działać ale bez spięcia i oczekiwań. Spać po trzy godziny i budzić się rano przed dzwonkiem. Bo szkoda spać. Życie przecież takie piękne!

Otwórz oczy. Naucz się patrzeć i dostrzegać. I słuchać, używając do tego więcej serca niż ucha. I ciesz się tym, co odkrywasz. Drobnostki, które tworzą piękną ogromną całość.
I śmiej się!

Chociażby z tego, że pytasz kolegę o motywację dla kogoś a on ci odpisuje, jak mój dziś: ” Mowa motywacyjna niekoniecznie . Bo weźmy takie przemówienia Gomułki – stanęliśmy nad przepaścią i zrobiliśmy krok w przód i tak dalej”.

A już niech wam do głowy nie przyjdzie koleżankom w pracy się pożalić, że rozważacie skok z balkonu. Bo możecie usłyszeć, żeby koniecznie po drodze zdjęcia robić!
Udanego weekendu i każdego innego dnia.


Lifestyle

Marzysz o ustach idealnych? Te 5 kroków ci w tym pomoże!

Redakcja
Redakcja
22 lipca 2016
usta
Fot. iStock / Coffee&Milk

Zadbane włosy, delikatny makijaż, błysk w oku i usta skore do uśmiechu, powodują, że trudno oderwać od nas wzrok. Jednak wiele czynników, także tych pogodowych działa na szkodę nasze urody, choćby nadmiernie przesuszając nadmierne skórę. Szczególnie skóra warg, bardzo cienka i delikatna, wymaga specjalnej uwagi, by zapobiec kłopotom. 

Aby bez względu na porę roku cieszyć się jędrnymi wargami i zadbaną, nawilżoną skórą, warto skorzystać z tych kroków:

1. Nawilżaj skórę od wewnątrz

Regularne picie, szczególnie wody mineralnej, jest potrzebne nie tylko dla umożliwienia poprawnego funkcjonowania organizmu, ale utrzymania skóry w dobrej kondycji. Sięgaj także po naturalne soki owocowe lub warzywne, pij zieloną herbatę, jednocześnie zrezygnuj z alkoholu i papierosów. Szczególnie papierosy zaszkodzą jej kondycji, nie tylko wysuszając skórę, ale przyczyniając się do powstawania wokół ust zmarszczek.

2. Pamiętaj o peelingach 

Czasem może się zdarzyć, że nadmiernie wysuszona skóra ust łuszczy się i tworzą się zadziorki. Zamiast je obrywać i narażać się na infekcję oraz dłuższy czas gojenia ranek, zadbaj o usta w inny sposób. Regularnie stosuj peeling, który nie podrażni, ale usunie w delikatny sposób martwy naskórek. Dzięki temu złuszczysz i odżywisz skórę, a stosowanie tego zabiegu pozwoli ci zapomnieć o szorstkich ustach. Jeśli chcesz ułatwić sobie zadanie, zaopatrz się w peelingi zamknięte w wygodnych opakowaniach.

3. Nawilżaj i odżywiaj skórę warg od zewnątrz

Samo picie wody nie zaspokoi wszystkich potrzeb skóry, szczególnie gdy lubimy przygryzać wargi. Należy regularnie dostarczać odżywcze składniki od zewnątrz, ale nie musisz pamiętać, by stale nosić ze sobą nieporęczny uniwersalny balsam. Wygodniej będzie skorzystać z kosmetyku, który nie zajmie dużo miejsca i dyskretnie pozwoli „dokarmić” skórę ust.

4. Masuj dla poprawy ukrwienia

Masowanie ust jest dla nich cennym wsparciem, ponieważ delikatny, codzienny masaż pobudzi krążenie krwi oraz ujędrni i odżywi skórę. Wystarczy kupić zwykłą szczoteczkę do zębów z miękkim włosiem, która będzie wykorzystywana tylko w tym celu, oraz wykorzystać oliwę z oliwek, miód lub wazelinę, które dodatkowo odżywią i natłuszczą delikatną skórę. Możesz wykonać masaż kolistymi ruchami tylko za pomocą zwilżonej wodą szczoteczki. Po tym zabiegu należy natłuścić usta odpowiednim balsamem lub olejkiem do ust.

5. Wybieraj sprawdzone kolorowe kosmetyki do ust

Podkreślone delikatnym lub soczystym kolorem wypielęgnowane wargi, wyglądają niezwykle kusząco. Jeśli lubisz nosić na co dzień makijaż, zainwestuj w kosmetyki łagodne, które nie uczulą i nie podrażnią ust. Zwróć uwagę na to, czy wybrana przez ciebie pomadka zawiera substancje odżywcze.


Zobacz także

„Chcemy, żeby dla wszystkich nasze bistro było miejscem, w którym warto się zatrzymać”. Zapraszamy do restauracji Światło

Nieudany związek? 34 lekcje, które wyniosły kobiety po swoich rozstaniach

Syndrom gotującej się żaby, czyli kiedy zbyt długo tolerujesz szkodliwą dla ciebie sytuację