Lifestyle

Kochany, dziękuję ci, że mnie zostawiłeś. Gdybyś nadal był, jak wielu dobrych rzeczy o sobie bym nie wiedziała…

Listy do redakcji
Listy do redakcji
21 października 2016
Fot. iStock / lolostock
 

Kochany, myślałam, że świat się skończył, że twoje odejście było najgorszą rzeczą, jaka mogła mi się w życiu przytrafić. Że żal i ból, a chyba przede wszystkim strach przed tym, jak moje życie będzie wyglądało bez ciebie, już zawsze będą mi towarzyszyć.

No ale mamy dziecko, które zostało przy mnie. Musiałam wstać, otrzepać się, podnieść umęczoną głowę, spojrzeć w lustro i powiedzieć: „Zrób coś ze sobą, bo wyglądasz jak kupa nieszczęść”. Te wory pod oczami, szara cera. Matko, jak mogłam dopuścić do tego, żeby tak wyglądać! Jak mogłam dopuścić do tego, ze wyglądałam tak przez ciebie!

Bo przyznajmy szczerze idealnie to nam razem nie było. Może oprócz motyli na początku… a kiedy przyszła szara codzienność, to kompletnie się rozminęliśmy. Ja chciałam mieć dom, rodzinę, a ty… Właściwie to chyba sam nie wiesz, czego chciałeś. Dzisiaj się zastanawiam, dlaczego tak rozpaczałam jak odszedłeś? Zresztą, czy to ważne. Ważne, w jakim miejscu dzisiaj jestem i wyciągam wnioski z tego, co mnie spotkało.

Nigdy nie myślałam, że to powiem – ale dziękuję ci, że sobie poszedłeś, że stwierdziłeś, że jakaś panna w przykrótkiej spódniczce twoje życie uczyni szczęśliwszym. Popatrz moje życie stało się lepsze, kiedy w końcu ciebie w nim zabrakło. Kto by pomyślał, prawda?

I chciałam ci tym samym podziękować, że wtedy, w ten deszczowy wieczór wyszedłeś i nie wróciłeś. Bo dzięki temu dowiedziałam się wielu rzeczy, o których, gdybyś nadal był pewnie nigdy bym się nie dowiedziała. Jakich?

Wiem, jak świetny może być seks

Nie tylko na szybko, pod kołdrą i tylko wtedy, kiedy ty miałeś ochotę. O nie. Dzisiaj wiem, jak smakuje seks niosący prawdziwą przyjemność, jak grę wstępną można przedłużać w nieskończoność, ile może dać ci świetny kochanek i jak wiele może mu dać kobieta. Przy tobie nigdy pewnie bym się tego nie dowiedziała, bo nawet do takiego świetnego seksu nawet nigdy się nie zbliżyłeś.

Okazało się, że dobrze gotuję

Wyobraź sobie, że nie jestem jedynie świetna w klepaniu schabowych i gotowaniu grochówki. Okazuje się, że potrafię dużo więcej i nawet lepiej. Trzeba było tylko kogoś, kto nie chciał ziemniaków z mięchem na obiad, tylko też coś innego. Kogoś, kto był otwarty na moje kulinarne propozycje i nawet jak daleko mi było do ideału, mówił: „Świetne, nigdy czegoś takiego nie jadłem”, a ja się śmiałam, że jeść nie musi, bo wiem, jak smakuje.

Zrozumiałam, że dom to nie tylko miejsce moich obowiązków

Czy ty wiesz, że facet może pomagać w domowych rzeczach? Że nie traktuje tej przestrzeni, jak miejsca, w którym to kobieta musi się wykazać? Że jak trzeba złapie za mopa, za odkurzacz i jest to dla niego zupełnie naturalne! Ja wiem, że to może głupie, bo dla innych kobiet, to normalne, ale ty zawsze powtarzałeś, że to co babskie, to babskie i nie będziesz kibla w domu szorował, masz od tego kobietę… Jeny, jak ja mogłam być taka głupia.

Dowiedziałam się, że jestem zabawna

Że mam poczucie humoru i potrafię być duszą towarzystwa. Wyobrażasz sobie? Ja – szara myszka zawsze chowająca się za twoimi plecami, bo potrafiłeś powiedzieć: „Ryba, ty to lepiej nic nie mów”, a okazało się, że jak mówię, to ludzie mnie słuchają. Śmieją się z moich opowieści, lubią ze mną spędzać czas i wpadać na kawę. „Wróciłaś z dalekiej podróży” – powiedziała mi jakiś czas temu przyjaciółka. I ja się z nią w pełni zgadzam, jakbym z jakieś śpiączki wyszła.

I wiesz, że jestem seksowna i atrakcyjna

Wyobrażasz sobie? Ja, która od ciebie słyszała: „Jak ty wyglądasz? Ubierz się inaczej”, której mówiłeś, że makijaż nie taki, buty złe – jakbyś ty był pierwszym stylistą RP, na siebie nigdy nie patrzyłeś. Za to na mnie ktoś spojrzał z pożądaniem i zachwytem. I okazało się, że mam ładne nogi, których nie musze zakrywać spodniami, że ładnie mi w dekoltach. I uśmiech mam cudowny. Tylu dobrych rzeczy bym o sobie nie wiedziała, gdybyś mnie zostawił. Uff, co za szczęście.

Jestem dobrą matką

Bo nasz syn jest cudownym młodym człowiekiem. Samodzielnym, szanującym kobiety. Mądrym i zdolnym. Wcale nie wychowałam go na maminsynka, jak mi zarzucałeś. Okazało się, że mogę z nim pograć w piłkę i przegrać w szachy. Dziś jest moją największą dumą, kiedy przepuszcza kobiety pierwsze w drzwiach, gdy mówi z uśmiechem „dzień dobry”, nawet kiedy łobuzuje – to daje mi pewność, że jest sobą, że nie został stłamszony przez twoje: „Do pokoju, zajmij się sobą”.

Mogę wiele

To niesamowite jak odbicie się od dna dołu, w którym byłam, gdy odszedłeś, może wzmocnić. Dzisiaj, kiedy na siebie patrzę, myślę: „Gdzie ty dziewczyno byłaś przez tyle lat”, bo okazuje się, że naprawdę mogę dużo. Musiałam tylko uwierzyć w siebie. Stanąć na nogach. I tak, jak bałam się, jak sobie poradzę w życiu bez ciebie, tak teraz zastanawiam się, jak mogłam wytrzymać przy tobie? To wielka przysługa z twojej strony, że przestałeś mnie kochać (jeśli kiedykolwiek kochałeś) i uwolniłeś mnie od siebie. Bo dzięki temu zobaczyłam, jaki we mnie tkwi potencjał, jak niewiele rzeczy jest w stanie mnie złamać. Okazało się, że jestem zaradną kobietą, która potrafi wziąć życie we własne ręce i tak nim pokierować, żeby być szczęśliwą i spełnioną.

Tamto życie, z tobą – to moja trampolina, to miejsce, do którego już nigdy nie wrócę. Nigdy nie pozwolę, by ktokolwiek tak mnie traktował, jak ty to robiłeś. Nigdy nie pozwolę sobie patrzeć na siebie oczami kogoś, kto mnie nie docenia, pogardza mną, kto moim kosztem chce czuć się lepiej.

To już przeszłość, którą oddzielam od mojego świata szklaną, grubą szybą. Dlaczego szklaną? Żeby czasami móc spojrzeć i pamiętać o miejscu, w którym nie byłam sobą, w którym nie było mnie.

Dziękuję ci, że mnie zostawiłeś. To najlepsza rzecz, jaka mogła mi się trafić.

 

 


Lifestyle

Co dzieciom wolno w czasie wolnym? Wyniki badania Squla.pl „Dzieci po szkole – wolne czy zajęte?”

Redakcja
Redakcja
21 października 2016
Fot. iStock / Mkovalevskaya
 

74% dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym czas wolny najczęściej spędza na świeżym powietrzu z rówieśnikami, a odrabianie lekcji zajmuje im średnio 1-2 godzin dziennie – pokazują wyniki badania „Dzieci po szkole – wolne czy zajęte[1]”, przeprowadzone przez platformę edukacyjną Squla.pl. Jakie obowiązki i aktywności wypełniają czas wolny po szkole naszych dzieci oraz jaki jest w tym udział rodzica lub szkoły?  

Celem badania „Dzieci po szkole – wolne czy zajęte”, było sprawdzenie jakie są najczęstsze i ulubione formy spędzania czasu wolnego polskich dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Wyniki badania dostarczają odpowiedzi na pytanie, w jakim stopniu czas wolny dziecka w tak młodym wieku wypełniają czynności związane z nauką i zabawą.

Po lekcjach do lekcji

39% dzieci poświęca średnio 1-2 godzin dziennie na odrabianie lekcji. W przedszkolu lub zerówce prace domowe zadawane są już 2/3 dzieci, a blisko co czwarte dziecko w tak młodym wieku spędza na ich odrabianiu ponad 3 godziny dziennie. Dzieci starsze mają więcej przedmiotów oraz godzin lekcyjnych, tym samym mniej czasu po szkole na odrabianie lekcji, a mimo to muszą poświęcić na tę czynność więcej czasu niż ich młodsi koledzy. W klasach 4-6 wszystkie dzieci mają zadawane prace domowe i ponad połowa z nich spędza na ich odrabianiu do 2 godzin dziennie. Zastanawiający jest odsetek 15% dzieci z klas 4-6, którym odrabianie lekcji zajmuje aż 3 do 4 godzin dziennie. Jako najbardziej czasochłonny przedmiot w domowej nauce, rodzice wskazują matematykę (66%). 

odrabianie lekcjisqula

44% wszystkich badanych rodziców dzieci w wieku 6-12 sądzi, że ich pociechom zadawane jest za dużo prac domowych. Blisko co trzeci rodzic skłaniałby się do całkowitego zlikwidowania prawa nauczycieli do ich zadawania i uważa, że prace domowe zadawane ich dziecku są bezużyteczne. Najbardziej krytyczne podejście do tej kwestii wykazuje grupa rodziców dzieci w klasach 4-6 – aż 54% z nich uważa, że nauczyciele zadają zbyt dużo ich dzieciom.

 – Wyniki naszego badania potwierdzają, że rodzice nie tyle podważają celowość domowej nauki, co raczej chcieliby, aby odbywała się ona w sposób bardziej atrakcyjny i mniej czasochłonny dla dzieckamówi Małgorzata Munzer, Brand Manager Squla.pl – 28% rodziców czas wolny z dzieckiem przeznacza na odrabianie lekcji, jednak ta czynność nie należy do najbardziej lubianych przez nich form spędzania czasu z dzieckiem. Rodzice woleliby poświęcić ten czas na wspólne czytanie książki, wycieczkę do kina, czy teatru.

Nauka z rodzicem, czy przy komputerze?

Rodzice z różną częstotliwością pomagają dzieciom przy pracach domowych, jednak aż ¼ z nich robi to prawie codziennie. Badanie Squla.pl wykazało również, że im dzieci są starsze, tym rzadziej rodzice pomagają im w lekcjach i częściej odbywa się to na prośbę dziecka. 61% dzieci w klasach 4-6 prosi rodziców o pomoc w nauce, podczas gdy wśród dzieci młodszych to rodzic wychodzi częściej z inicjatywą pomocy (54% w klasach 1-3 i 68% w wieku przedszkolnym).

– Rola rodzica w odrabianiu prac domowych jest niezastąpiona w pierwszym etapie nauki w szkole – mówi Monika Perkowska, psycholog dziecięcy – Dzieci z klas I-IV często nie posiadają wiedzy, w jaki sposób najlepiej rozplanować swój czas przeznaczony na lekcje, od jakich treści zacząć, kiedy robić przerwy. Wsparcia wymaga również nauka samodzielnego czytania i rozumienia poleceń.

Dla co trzeciego dziecka to komputer stanowi pomoc w nauce, co pozwala sądzić, że traktują go jako przydatne narzędzie do zdobywania wiedzy. 56% dzieci spędza do godziny dziennie wyszukując informacje do nauki w sieci. Aż 42% dzieci przez około godzinę dziennie korzysta z platform edukacyjnych online podczas odrabiania prac domowych, a prawie ¼ poświęca na tę czynność więcej niż godzinę dziennie. Ten wynik potwierdza, że rodzice przekonują się do tego typu rozwiązań, które łączą naukę z nowymi technologiami, uwielbianymi przez ich dzieci. Nauka wskazywana jest jako trzecie najczęstsze przeznaczenie komputera, w każdej grupie wiekowej. Do czego, poza nauką, dzieci wykorzystują komputer? Najczęściej wskazywane przez rodziców jest granie w gry (62%) lub oglądanie filmów i seriali (38%).

Zabawa na podwórku nadal uwielbiana

Badanie Squla.pl wykazało, że wbrew powszechnej opinii, współczesne dzieci nadal lubią spędzać czas na świeżym powietrzu z rówieśnikami – aż 74% dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym tak właśnie wykorzystuje swój czas po szkole. W każdej grupie wiekowej ta czynność wskazywana była jako najczęstsza w ciągu tygodnia, a co trzecie dziecko przebywa na podwórku od 4 do 7 godzin tygodniowo. Dla 61% dzieci najczęstszą czynnością w czasie wolnym jest zabawa w domu, jednak bez komputera i telewizora. Granie na komputerze, tablecie, czy konsoli, zajęło czwarte miejsce w zestawieniu najczęściej wykonywanych czynności (48%). Na zorganizowanych zajęciach pozaszkolnych dzieci spędzają najczęściej 1-3 godziny tygodniowo, jednak tylko 15% badanych dzieci na nie uczęszcza.

Najbardziej popularne zajęcia pozaszkolne to:

 zajeciadodatkowe

Wśród rodziców ulubioną (72%) i najczęstszą (68%) aktywnością w czasie wolnym z dzieckiem, jest również przebywanie na świeżym powietrzu. Rodzice często też wykorzystują ten czas do rozmowy z dzieckiem (48%) lub wspólnego oglądania filmów (31%). Co czwarty rodzic lubi chodzić z dzieckiem do kina, teatru albo muzeum, jednak nie zawsze ma na to czas – tylko dla 15% to najczęstsza forma spędzania wolnego czasu.

Z punktu widzenia psychologii rozwojowej ważniejsze jest spędzanie wolnego czasu z dzieckiem na takich aktywnościach, które pomagają odpocząć po szkolepodsumowuje Monika Perkowska, psycholog dziecięcy – Wychowując dziecko powinniśmy zwracać uwagę na to, czym się interesuje, dlatego jeśli nasze dzieci lubią grać na komputerze, spróbujmy im w tym czasem towarzyszyć. Dzieci nie lubią, gdy negatywnie komentujemy ich pomysły, a spędzając z nimi czas w sposób dla nich atrakcyjny mamy dużą szansę na zbudowanie długotrwałej, mocnej więzi. Umiejętność odpoczynku w czasie wolnym i odpowiedniego rozplanowania pracy to przeważnie zasługa rodziców i ich autorytetów.

Infografika_Dzieci po szkole1 Infografika_Dzieci po szkole2 Infografika_Dzieci po szkole3


O Squli:

Squla.pl to internetowa platforma edukacyjna dla uczniów szkół podstawowych i dzieci w wieku przedszkolnym, która pozwala im uczyć się poprzez zabawę. W Squli znajduje się ponad 31 000 zadań w postaci quizów, misji i gier o różnym poziomie trudności. Dzięki nowatorskiej formule Squli dzieci lubią się uczyć, robią to częściej, a w rezultacie osiągają lepsze wyniki. Platforma bezpłatnie udostępniana jest szkołom i przedszkolom.

Platforma edukacyjna Squla została stworzona w 2010 roku w Holandii przez zespół ekspertów w dziedzinie szkolnictwa, technologii i twórców gier. Do dnia dzisiejszego ściśle współpracuje z CITO – najważniejszą organizacją egzaminacyjną na szczeblu szkół podstawowych w Holandii. W USA platforma istnieje od 2014 i współpracuje z Kaplan Inc., jedną z wiodących firm edukacyjnych w Stanach Zjednoczonych. W Polsce obecna jest od 2015 roku, a materiał na platformie jest w pełni zgodny z podstawą programową MEN. Squla jest również oficjalnym partnerem Oxford University Press. Rozwija się dzięki wsparciu prywatnych inwestorów i Bertelsmann AG zależnego od RTL Ventures. W 2013 roku Squla została uznana przez Wired UK za jeden z „najgorętszych europejskich start-up’ów”. Więcej informacji na stronie platformy: www.squla.pl oraz na oficjalnym profilu Squla.pl na Facebooku.


 

[1] Badanie „Dzieci po szkole – wolne czy zajęte” przeprowadzone przez SW Research na zlecenie platformy edukacyjnej Squla.pl, na grupie 1022 rodziców dzieci w wieku 6-12 lat, metodą CAWI, w lipcu 2016 roku.


Lifestyle

Trening przyjemny, skuteczny i bez morderczego wysiłku. To zaskakująco proste

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 października 2016
Fot. iSock / lzf

Staramy się żyć „fit” coraz bardziej świadomie. Przestrzegamy zasad zdrowej, zbilansowanej diety, dbamy o możliwość pozytywnego relaksu oraz zachowanie aktywności fizycznej. Czasem, szczególnie w tej ostatniej materii, zdarza się przesadzać. 

Traktujemy coraz częściej sport jako podstawę rywalizacji, ale nie tyle o wyniki, ile tempo zrzucania niechcianych kilogramów. Szczupła sylwetka jest marzeniem większości kobiet, więc z zapałem próbujemy różnych rodzajów sportu, poszukując dla siebie tego, który poza satysfakcją, przyniesie również oczekiwane rezultaty.

Jeden sport dla każdego?

Może się wydawać, że to jest założenie nieosiągalne. Bo nie każda kobieta sprawdzi się na siłowni, nie każdy facet będzie miał ochotę i predyspozycje do tańca towarzyskiego. Ale jest taka aktywność, która każdej sprawnej osobie wychodzi znakomicie i przynosi bez świadomości i wielkich nakładów pracy, pozytywne rezultaty dla zdrowia i sylwetki. Maszerowanie nie jest traktowane jako „poważna” aktywność fizyczna a szkoda. Ma same zalety — nie obciąża stawów, jest proste, odtwarzane automatycznie przez nasze ciało, ogólnodostępne, dobre na każdą pogodę, dla osób różnej płci i w różnym wieku. Ma o wiele więcej zalet, o których czas głośno powiedzieć, jako o prostej alternatywie dla coraz bardziej wymyślnych ćwiczeń.

Zalety regularnego maszerowania

Regularne maszerowanie to świetny sposób na utrzymanie organizmu w znakomitej kondycji i spalenie nadmiaru kalorii. Znawcy tematu twierdzą, że idealnie byłoby pokonać 6-8 km dziennie, by odnieść prawdziwe korzyści z chodzenia. Przede wszystkim wpływa to na:

  • ustabilizowanie ciśnienia krwi,
  • dotlenienie organizmu,
  • obniżenie poziomu złego cholesterolu,
  • wzmocnienie mięśni i wysmuklenie sylwetki,
  • poprawienie krążenia i pracy serca,
  • zmniejszenie obrzęków nóg,
  • zmniejszenie poziomu stresu,
  • przyspieszenie przemiany materii i spalenie kalorii.
Fot. iStock / Everste

Fot. iStock / Everste

Nie wystarczyć ciągnąć noga za nogą, by chodzenie było skuteczne

Wcale nie jest obojętne, w jaki sposób i jakim tempem będziesz chodziła. Aby osiągnąć jak najlepsze efekty, bez wyciskania z siebie siódmych potów, należy maszerować z zachowaniem tych zasad:

  • czas i dystans ma znaczenie – niestety, wybierając się na szybkie wyjście do sklepu za rogiem, nie osiągniemy wielu korzyści. marsz powinien być zaplanowany na dystans któremu od początku podołamy. Powolny spacer będzie bardziej relaksujący, niż aktywizujący, więc jego intensywność również należy dopasować do możliwości,
  • zmienne tempo – idąc w sposób jednostajny, nie wykorzystujesz potencjału organizmu. Dopiero zastosowanie zmiennego tempa, tzw. interwałów, wpływa na podniesienie wydajności pracy ciała. Jak wykonać interwały? Jeżeli jesteś już w stanie chodzić bez odpoczynku przez godzinę, zaplanuj w treningu 3-4 fazy szybkiego marszu. Za każdym razem szybkie tempo utrzymaj przez 5 minut. Trening interwałowy poprawi wytrzymałość. Efekty przyjdą szybko – będziesz mogła chodzić szybciej i dłużej, bez problemów z oddychaniem,
  • technika marszu – praca rąk i nóg jest tu najważniejsza. Aby przyspieszyć i zwiększyć dynamikę ruchu, stawiaj krótsze, ale częstsze kroki. Prawidłowo przetaczaj stopy, odpychając się mocniej palcami. Lub inaczej, zwiększ zakresu kroku, wydłuż go, by przyspieszyć pracę serca. Pilnuj pracy bioder, by pozostały one stabilne, stanowiąc przedłużenie ruchu nóg. To pozwoli wzmocnić pośladki oraz tylną część ud. Jeżeli poczujesz zadyszkę, zwolnij. Pamiętaj również o rękach, które pomagają w chodzie. Utrzymuj je zgięte w łokciach pod kątem prostym, a dłonie zwiń w pięści. Poruszaj nimi luźno i swobodnie, zbyt mocne, sztywne napinanie mięśni poskutkuje bólem w kończynach,
  • postawa ciała – obowiązkowo utrzymuj wyprostowaną sylwetkę oraz starać nie pochylać się do przodu.

Sylwetka jak ze snów

Podczas godziny średnio intensywnego marszu po płaskim terenie, osoba o wadze 70 kg może zgubić ok. 440 kcal. A jeśli teren będzie się wznosił – aż 700 kcal. Wyszczuplisz się jeszcze efektywniej, jeśli połączysz chodzenie z dietą. Dzięki regularnym wymarszom, w lustrze zobaczysz poprawione mięśnie ud, łydek, pośladków, a także tułowia i ramion. Czy to mało? Dorzuć dotlenioną cerę i wzrost energii do życia. To powody, dla których każdy powinien skorzystać z dobrodziejstwa regularnego chodu.


źródło: kobieta.wp.plwww.fokus.tv

 


Zobacz także

Bój się i … działaj – o sztuce sięgania gwiazd

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o zdrowym odżywaniu, ale nie wiecie, kogo zapytać i gdzie szukać

Idealne poranki istnieją… tylko w snach. Albo w weekend