Lifestyle Podróże

KL, OC, NNW – czy to się w ogóle opłaca? Czyli cała prawda o ubezpieczeniach podróży

Redakcja
Redakcja
18 stycznia 2017
Fot. iStock / NKS_Imagery
 

Sezon na wyjazdy w pełni – podobnie, jak ten na przeziębienie, grypę i inne mniej przyjemne skutki ochłodzenia. Ale nic tak nie sprzyja planowaniu wyjazdu – jak gorące serca! Więc bez względu na to czy marzy się wam aktywny tydzień na stoku czy odrobina wolnego egzotycznym kraju – pakujcie walizki i… nie zapomnijcie się ubezpieczyć. A na czym tak naprawdę polegają ubezpieczenia podróży, co obejmują i czy to w ogóle się opłaca? Specjalnie dla was, mała ściągawka.

Zanim wyjedziesz

Wiele osób jednak nie zdecydowało się jeszcze na wykup wycieczki. Lubimy Last Minute, bo przecież jeszcze tyle rzeczy może się wydarzy, czujemy się bezpieczniej, bez zbędnego ryzyka… Co zrobić, aby już teraz zagwarantować sobie bezpieczny urlop? O ile na idealną pogodę nie mamy wpływu, to na komfort ubezpieczenia owszem.

Mało kto zwraca uwagę na opcję ubezpieczenia już podczas rezerwacji wycieczki, tak aby mogła ona zadziałać zaraz po naszym wyjściu z biura podróży.

Takim produktem jest ubezpieczenie odwołania lub/i odwołania i przerwania podróży, które chroni nas już od momentu zakupu polisy i opłacenia pełnej składki na okoliczność nieprzewidzianych zdarzeń losowych przed wyjazdem. A zdarzyć może się wiele np. nagłe zachorowanie – kto wie o tym lepiej niż rodzice małych dzieci… W przypadku wykupienia takiej polisy nie ryzykujemy pieniędzy, wystarczy zaświadczenie lekarskie o przeciwwskazaniach dotyczących podróży i wcale nie jest wymagana hospitalizacja.

Dodatkowo akceptowane są także inne zdarzenia losowe, które mogą się pojawić w czasie pomiędzy wykupieniem a realizację wyjazdu. Co ciekawe wśród tzw. osób ryzyka są również ujęci członkowie rodziny lub ich opiekunowie, nie uczestniczący w wyjeździe – więc gdyby sytuacja losowa dotyczyła np. teściów, wnuków, konkubentów, rodzeństwo etc. a my, z powodu ich choroby musielibyśmy zrezygnować z wyjazdu -nadal jesteśmy chronieni.

Wykupioną polisę możemy również anulować przed rozpoczęciem wyjazdu, w sytuacji, gdy wycieczka została odwołana przez organizatora lub gdy sami rezygnujemy z wycieczki na rzecz innej rezerwacji (i dla tej nowej zostanie zawarte nowe ubezpieczenie).

Prawda, że o wiele przyjemniej się planuje, gdy nie trzeba ryzykować pieniędzy? Ta opcja – zdecydowanie się opłaca!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Dlaczego i kiedy potrzebuję ubezpieczenia kosztów leczenia?

Ubezpieczenie kosztów leczenia jest najważniejszym rodzajem ubezpieczenia. Bez względu na to czy wybieramy się na zorganizowaną wycieczkę, czy tez planujemy samodzielne wakacje. Choroba może przytrafić się również za granicą, a koszty leczenia czy chociażby koszty transportu do Polski mogą zdecydowanie przekroczyć  nasze własne finansowe możliwości.

W tej kwestii nie warto liczyć na „szczęście” – nie warto również rezygnować z wyjazdu kalkulując zbyt wysokie koszty ewentualnych przykrości. Zatem kwestia ubezpieczenia podróży wydaje się czymś oczywistym.

Pierwsza zasada, aby czuć się bezpiecznie i wydać pieniądze z głową, to sprawdzenie, czy sumy ubezpieczeniowe (głównie KL) w pakiecie organizatora wycieczki, są wystarczająco wysokie w kraju, do którego wyjeżdżamy. Może się okazać, że ubezpieczenie oferowane przez biuro podroży jest zbyt niskie, i bardziej przypomina wabik aniżeli faktyczną ochronę. Zawsze wtedy można się doubezpieczyć w zewnętrznej firmie ubezpieczeniowej. I tym samym zagwarantować sobie naprawdę bezpieczną podróż.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Aktywnie na urlopie

Kolejny rodzaj ubezpieczeń podczas wyjazdów, to NNW – czyli ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków. I nie trzeba skakać ze spadochronem, żeby rozważyć poważnie wykupienie takiej polisy.

Sezon zimowy trwa, a jest to okres też jest intensywny, jeśli chodzi o naszą aktywność ruchową i uprawianie sportów. Nawet najlepiej przygotowanym i wytrawnym narciarzom i amatorom zimowych sportów, może zdarzyć się wypadek. Wówczas okazuje się, że konieczne jest posiadanie ubezpieczenia.

Absolutna podstawa to koszty leczenia, które obejmują zarówno leczenie ambulatoryjne oraz hospitalizację jak i potrzebny transport medyczny. Polisa taka powinna zawierać również ubezpieczenie Następstw Nieszczęśliwych Wypadków (NNW), które jest niczym innym jak swoistą rekompensatą za doznany uraz.

Przydatna jest również opcja OC (czyli polisa od tzw. odpowiedzialności cywilnej). Jeżeli bylibyśmy sprawcami wypadku (n. kolizji) taki wariant ochroni nas przed finansowymi skutkami roszczeń obcokrajowców.

Warto sprawdzić dostępne, często skrojone na miarę opcje polis ubezpieczeniowych np. wykupienie pakietu narciarsko-sportowego [ w firmie Hanse Merkur – przyp. red.] dodatkowo daje nam ochronę sprzętu sportowego na wypadek jego utraty lub uszkodzenia oraz pokryje koszty ratownictwa. A po powrocie do kraju, ewentualne koszty rehabilitacji w Polsce (w określonej w polisie kwocie) zostaną zwrócone poszkodowanemu.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Pamiętaj, że…
Jeśli jeździmy na nartach po wyznaczonych do tego celu trasach, to uprawiamy tzw. amatorskie narciarstwo. Wyjeżdżanie poza oznakowane szlaki oznacza już sport wysokiego ryzyka, które wymaga odpowiedniego rozszerzenia polisy (od 3,5 PLN/os/dzień czyli 28 PLN/os/tydz.)

Decydując się zaś na uprawianie dyscyplin wymagających ponadprzeciętnych umiejętności, odwagi i działania w warunkach dużego ryzyka, a także zagrożenia życia oraz udział w wyprawach lub ekspedycjach do miejsc charakteryzujących się ekstremalnymi warunkami klimatycznymi lub przyrodniczymi, podpadamy już pod definicję sportów ekstremalnych. A te wymagają odrębnego rozszerzenia polisy (od 10 PLN/os/dzień). Do takich dyscyplin należą min.: sporty powietrzne, speleologia, skoki narciarskie, heilskiing, heilboarding.

Udanego odpoczynku wszystkim globtroterom życzy

HMRV_Logo_polnisch_2c


Lifestyle Podróże

Zamknij oczy i wyobraź sobie wakacje marzeń. A później? Później to marzenie zrealizuj

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
18 stycznia 2017
Mat. prasowe
 

Siedzisz właśnie za biurkiem? Szaro buro za oknem? No dobra, nawet jak spadł śnieg to i tak myślisz sobie, że zimy dość, tej ciemności, chłodu i… codziennej rutyny: praca, dom, dzieci, i tak w kółko. Taki spadek formy, kiedy jedyne, co trzyma cię przy życiu, to wizja choć nadal dalekiego, to jednak mimo wszystko zbliżającego się urlopu.

Jakie smutne byłoby nasze życie, gdyby nie możliwość planowania wakacji. Prawda? Mam przyjaciółkę, która zawsze powtarza: „Rety. Dobrze, że są wakacje, inaczej bym w pracy nie wytrwała”. I nie dlatego, że swojej pracy nie lubi, ale dlatego, że każdy z nas zasługuje na odpoczynek, na czas, kiedy nie patrzymy na zegarek, kiedy nie dzwoni budzik, a dzień płynie leniwie.

Że takie wakacje są niemożliwe? Oczywiście, że są. Gdzie? Zaskoczę cię – wszędzie!

Naprawdę. Zamknij oczy i wyobraź sobie miejsce, w którym bez zgiełku codziennego dnia odpoczywasz. Takie miejsce, gdzie jak tylko miałabyś możliwość – wyjechałabyś bez zastanowienia.

To wcale nie musi być miejsce, które znasz. Puść wodze fantazji, w końcu jedyne co nas ogranicza to wyobraźnia i zapewniam cię – w przypadku wymarzonych wakacji, nie muszą ograniczać nas pieniądze. Bo marzenia wbrew pozorom nie kosztują majątku.

Ale wróćmy na razie do twojego wymarzonego miejsca? Gdzie jesteś? W Hiszpanii? Chorwacji, Bułgarii, może we Włoszech? A może to nasze Mazury?

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Czy to miejsce, gdzie nikt i nic cię nie goni, gdzie możesz pójść do malutkiego sklepiku po świeże pieczywo, owoce i warzywa… Gdzie dzień możesz sobie zaplanować według własnych potrzeb. Żadnego wstawania na hotelowe śniadania, wracania na kolację. Żadnych wycieczek autokarowych i zwiedzania miejsc pełnych turystów.

Co ty na to? Myślisz, że takie wakacje są niemożliwe? Bo nie masz domu w Toskanii, ziemi na Istrii? Bo kto odda ci dom na wakacje? Kto pozwoli ci spędzić czas wolny od pracy tak, jak od pewnego czasu (a może od zawsze)marzyłaś? Wiesz, że marzenia są po to, by je realizować?

Jeśli już zobaczyłaś oczami swojej wyobraźni miejsce, gdzie chciałabyś odpocząć, to teraz czas zaplanować wakacje.

Masz ochotę na pełną swobodę, na wolność – doświadczenie wolności podczas wakacji  jset nie do przecenienia. Chciałabyś wypić kawę na tarasie cudownego domu, kiedy właśnie wschodzi słońce i odkrywa przed tobą przepiękny widok. A może myślisz o tym, jak miło by było wieczorem zasiąść z winem na dworze, gdy po leniwym, ale jednak pełnym wrażeń dniu, chcemy się zatrzymać, kiedy w końcu mamy czas na refleksję, na zastanowienie się, co dla nas jest ważne. Przecież na co dzień mało kto znajduje  na to czas. Na uważność, na pobycie ze sobą, ze swoją rodziną, z przyjaciółmi, z dala od zgiełku, od tłumu turystów.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Na takie wakacje nie zabierasz budzika, jedyne, co ci towarzyszy, to mapa i przewodnik po okolicy, w której postanowiłaś spędzić wakacje. Planujesz każdy dzień, albo zostawiasz bez planu, przyjmując wszystko to, co się wydarzy w sposób naturalny. Korzystasz z dobrodziejstw regionalnej kuchni, smakując, gotując samej z przepisu podanego przez panią na targu, u której kupowałaś warzywa, albo świeże jajka i twaróg.

A po zachodzie słońca spędzasz czas z tymi, których kochasz, w towarzystwie których odpoczywasz, bo czujesz się naturalnie, bez nadęcia, bez spięcia.

Jeśli o takich właśnie wakacjach marzycie, jeśli chcielibyście właśnie w taki sposób spędzić urlop, to zapraszamy do zapoznania się z szeroką ofertą firmy NOVASOL. To właśnie tam znajdziecie te domy, te miejsca, które widzicie zamykając oczy myśląc o odpoczynku.

Poszukajcie, obejrzyjcie, wybierzcie termin, dom i jedźcie tam, gdzie zawsze chcieliście pojechać. To wyjątkowe wakacje na każdą kieszeń!


Chcecie się przekonać, że takie wakacje są możliwe. Weźcie udział w konkursie organizowanym przez NOVASOL „Wakacyjne Rewolucje”, w którym do wygrania jest 2-tygodniowy pobyt w domu wakacyjnym na Mazurach w Polsce, w terminie 12-26.08.

Co Wy na to? Szczegóły konkursu znajdziecie TUTAJ. Zacznij z nami i z NOVASOL planować tegoroczne wakacje!

pl_external_1020x450


Lifestyle Podróże

10 sygnałów, że spędzacie zbyt wiele czasu razem i czym to grozi dla związku

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
18 stycznia 2017
Fot. iStock/filadendron

Budzisz się i pierwsze co widzisz, to jego twarz. Szykujecie wspólne śniadanie, może idziecie pobiegać, potem szybki prysznic. Oczywiście ramię w ramię. Zawsze jesteście razem, rzadko spotykacie się z przyjaciółmi. Przecież sami dla siebie jesteście najlepszymi przyjaciółmi. Jeśli nie zrobicie sobie chwili przerwy na samodzielny oddech, może to poważnie zaszkodzić waszej relacji.

Dlaczego niezdrowo jest spędzać ze sobą zbyt wiele czasu

Nawet jeśli jesteście parą, nadal są waszym życiu rzeczy, które trzeba zrobić samemu, są momenty, które wymagają samotności i samodzielności. Oto kilka powodów, dla których ciągłe przebywanie ze sobą może być szkodliwe dla związku.

1. Zanim poznałaś swoją drugą połówkę, byłaś samodzielna i niezależna,  w zbyt „ciasnym” związku zatracasz to

Miałaś swój styl życia, swoją codzienną rutynę, swoje pasje, swoje ulubione potrawy, ulubione programy w telewizji, własne marzenia i aspiracje. W związku dwojga osób w większości z tych kwestii, potrzeba kompromisów. Do jakiego stopnia? Nigdy aż tak, żeby zapomnieć kim się naprawdę jest. Zadaj sobie pytanie, dlaczego twój partner zakochał się właśnie w tobie. Byłaś kiedyś odrębną osobą, zadowoloną z własnych osiągnięć i własnej ciężkiej pracy. Nie zapominaj kim naprwdę jesteś.

2. Zaczynasz zauważać szczegóły, które cię drażnią

Dłubanie w nosie, dziwne natręctwa… Nie wszystko, co zobaczysz ci się spodoba. Ale też naprawdę nie musisz o wszystkim wiedzieć. Zazwyczaj małe szczegóły doprowadzają nas do szewskiej pasji. Kiedy jesteście ze sobą bez przerwy o wiele łatwiej je zauważyć. I o wiele szybciej ma się ich dość…

3. Wszyscy potrzebujemy przestrzeni

To nie banał, to prawda. Każdy potrzebuje „sam na sam” ze sobą, choćby po to, by usłyszeć własne myśli, zastanowić się nad sobą, nad związkiem, nad tą miłością, która wiąże tak mocno, że czujemy się zobowiązani być szczęśliwi. Ale czy naprawdę nimi jesteśmy?…

4. Zbyt bliskie relacje odbijają się na waszym życiu zawodowym

Oboje powinniście rozwijać swoje kariery indywidualnie, niezależnie od poczynań drugiej strony. Z pewnością macie inny sposób pracy i organizowania się. Indywidualne sukcesy pozytywnie wpływają na wasze samopoczucie i poczucie wartości. Prawda jest brutalna: zbyt wiele czasu spędzanego razem, hamuje rozwój osobisty i zawodowy.

5. Twój partner nie jest twoim jedynym przyjacielem

Zanim się pojawił, miałaś całkiem udane życie towarzyskie, znajomych, kilku dobrych przyjaciół. Gdzie oni są teraz? Nie izoluj się. Wiesz, że twój partner będzie dla ciebie zawsze, gdy będziesz go potrzebować, ale to nie znaczy, że nie potrzebujesz też innych. Na przykład w razie kłopotów w twoim związkowym raju…

6. Twoi bliscy tęsknią za kontaktem z tobą

Masz rodziców i rodzeństwo, siostrzeńców i siostrzenice, wujków, ciotki i kuzynów. Miałeś ich zanim weszłaś w ten związek, prawda? I gdzie oni są teraz?  Twój partner nie jest twoją jedyną rodziną i nigdy, w żadnym wypadku nie powinien wymagać od ciebie tego, żebyś tak właśnie myślała.

7. Różnicie się, ale staracie się tego nie zauważać

Ty lubisz ostre potrawy, twój partner woli mdłe.  Więc przygotowujecie coś „pomiędzy”. Ale czy wasze kompromisy mogą trwać wiecznie? Naprawdę można żyć w harmonii różniąc się od siebie. To jest o wiele bardziej rozwijające dla związku. Trzeba jednak chwili dla siebie, by przypomnieć sobie co się naprawdę lubi, czego pragnie. Ale jak to zrobić, gdy ciągle jesteście razem?…

8. Wspólny czas ogranicza wam możliwość rozwijania waszych pasji, gdy są one różne

Spędzając cały swój czas razem nie możecie poświęcić go na to, co daje wam poczucie szczęścia i satysfakcji. Indywidualnego poczucia szczęścia i satysfakcji.

9. Nie dajecie sobie szansy, by za sobą zatęsknić

A tęsknota jest ważna dla dobrych emocji w związku. Kiedy tęsknisz, bardziej doceniasz partnera i jego obecność. Jesteś bardziej wyrozumiała dla jego niedoskonałości i bardziej skłonna akceptować drobne wady.

10. Uzależniacie się od siebie

Bycie razem 24/7 w końcu sprawia, że łatwo można stać się zależnym od drugiej osoby. Zależność w miłości nie jest złą rzeczą, o ile potrafimy ją kontrolować. Co zrobisz, jeśli wasz związek się rozpadnie? Jak poradzisz sobie z rozstaniem? Jak odpowiesz sobie na pytanie: Czy będę potrafiła żyć bez niego? Czy to pytanie napawa cię takim lękiem, że reagujesz na nie skrajnymi emocjami?

Miłość jest piękna, o ile pozostajemy w niej wierni samym sobie i … autentyczni.


Źródło: lovepunky.com

 


Zobacz także

7 produktów pozornie zdrowych, które kryją w sobie niemiłe niespodzianki

Cierpisz na wzdęcia i zaparcia? Wypij koktajl od Ani Lewandowskiej i dalej ciesz się świętami

Marzenia się nie spełniają – marzenia się SPEŁNIA!